ulubieńcy

Czwórka wspaniałych czyli ulubieńcy maja.

12:11:00 Hushaaabye 78 Komentarze

Cześć Kochane.

Jeden z piękniejszych miesięcy w roku właśnie dobija końca pora więc zabrać się za podsumowanie. Uwielbiam maj ze względu na przepiękną pogodę no i wstęp do czerwca, który jest absolutnie moim ukochanym okresem w trakcie roku - niemniej jednak nie o miesiące tu chodzi a o możliwość wprowadzania zmian w polu kosmetycznym - czas postawić na lekkość, świeżość i długotrwały efekt. Pomaleńku wdrażam sobie zmiany zarówno jeśli chodzi o pielęgnację twarzy i ciała, ale przede wszystkim makijaż. Myślę, że niedługo zrobimy sobie mały przegląd tego co aktualnie w użyciu i jaki jest mój sposób na piękną skórę latem zatem wyczekujcie posta :) Przed Wami jak zawsze moja ulubiona czwórka (no właściwie może piątka) maja - czyli krótki przegląd tego co mnie wyjątkowo mocno zachwyciło. Zapraszam :)

Kiedy marka L'Oreal obdarowała mnie swoją najnowszą maskarą False Lash Wings Sculpt byłam przerażona jej szczoteczką - takiego kosmicznego rozwiązania jeszcze nie widziałam, aczkolwiek po kilku próbach (niekoniecznie udanych) nareszcie nauczyłam się z nią pracować... no i przepadłam. Tusz jest absolutnie genialny - faktycznie jego pogrubienie skupia się przy linii rzęs, jest nie do zdarcia przez cały dzień i co dla mnie najważniejsze... nie tworzy efektu pandy, z którym mam ogromny problem właściwie od zawsze. O tej maskarze napiszę Wam niebawem osobny post więc jeśli jesteście zainteresowane to zapraszam wkrótce. Cena około 65zł.

 Podczas Konferencji Meet Beauty, w której miałam okazję brać udział zdecydowałam się na warsztaty z marką Indigo, gdzie przemiła Pani pokazała nam autorską technikę odżywiania paznokci - masłem shea. Byłam totalnie zaskoczona i w sumie to nie wiązałam z tym większych nadziei, ale kiedy spróbowałam... okazało się, że moje paznokcie są w fantastycznej kondycji. Masło shea marki Indigo to zupełnie niestandardowe rozwiązanie z tego względu... że jest perfumowane. Miałam kiedyś do czynienia z masłem shea w oryginalnej wersji i zapach kojarzący mi się z niezbyt czystą kozą czy tam krową skutecznie odwiódł mnie od jego stosowania. Tutaj marka Indigo zdobyła moje serce całkowicie - przepiękny świeży zapach będący odpowiednikiem perfum na nowo sprawił, że pokochałam masło shea. Cena około 32zł.

Mat na ustach króluje przez cały czas i bardzo się cieszę, że na rynku pojawiają się co raz to nowsze produkty - jeszcze lepsze i co najważniejsze przyjazne cenowo. Red Liptick Monster w swoim filmie o matowych pomadkach w płynie skutecznie zachęciła mnie do zamówienia chyba najsłynniejszych już produktów tego typu w Polsce - Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick Kissproof (co za nazwa!). Wybrałam dla siebie dwa kolory 01 oraz 03 i podobnie jak resztę produktów z tego zestawienia... pokochałam od pierwszego użycia. Co prawda nie są to kosmetyki bez wad - lubią smużyć i ścierać się w najmniej odpowiednich miejscach, ale ich kolory i efekt matu zasługują na medal. Koniecznie muszę dokupić inne kolory tym bardziej, że ich cena to 20zł.

W okresie letnim dominują u mnie suche olejki. Uwielbiam ten sposób odżywiania ciała za to, że zapewniają mi dogłębne nawilżenie, ale nie są w żaden sposób nachalne i wyczuwalne na skórze. Znacie markę Dove na pewno - zapachy ich produktów to zdecydowanie największa zaleta a suchy olejek Purely Pampering o zapachu kremu pistacjowego i magnolii... jest po prostu przegenialny. Słodki, bardzo kobiecy i naprawdę intensywny aromat sprawia, że po aplikacji na skórze możemy całkowicie zapomnieć o perfumach. Skóra nabiera blasku, staje się miękka no i nikt nie przejdzie obok tego zapachu obojętnie to Wam gwarantuje. Cena około 40 zł.

Dajcie znać czy znacie którąś z moich propozycji i co u Was wyjątkowo dobrze sprawdziło się w maju. Niebawem będę miała dla Was małą niespodziankę, dlatego tym bardziej zachęcam Was do zaglądania - wiem, że ostatnio mnie tu troszeczkę mniej... ale każdy kiedyś potrzebuję nabrać świeżego łyku powietrza, prawda? :)

Buziaki!

Inne w tej kategorii

78 komentarzy:

  1. To masełko do paznokci jest mega! Nigdy nie miałam takich ładnych płytek, jak po tym zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadki GR kuszą mnie od dawna, widzę, że i Tobie przypadły do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha, masło shea pachnące brudną kozą - pięknie powiedziane! :D <3 Ale to fakt, że ja też nie lubię zapachu czystego shea i jestem bardzo ciekawa wersji Indigo. :) Muszę też spróbować tego tuszu, bo już widziałam efekty w internecie i jestem pod wrażeniem. :) No i ten olejek Dove! Na niego czaiłam się całą zimę i w końcu nie kupiłam, a teraz żałuję, bo przerzucam się na świeższe zapachy i zdecyduję się na niego pewnie dopiero za rok. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten tusz mam i uwielbiam :) A olejek chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Potwierdzam, masło shea jest super :). A do pomadek z Golden Rose mam mieszane uczucia. Spodziewałam się po nich czegoś więcej ale generalnie są ok.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jednak zostanę przy czystym shea :D Mam marki duafe i jak dla mnie pachnie bardzo delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahah mnie też shea naturalny zapach kojarzy się z śmierdzącą kozą:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach masła shea jako zapach niezbyt czystej kozy, hahaaha - uwielbiam Cię ♥ Rzeczywiście masełka mają obłędne zapachy - ja trafiłam na Sunset Beach i pachnie prawie jak perfumowana wata cukrowa! :) Widziałam już kilka testów maskary z Loreal i jestem bardzo ciekawa jak wygląda na Twoich rzęskach, bo u wielu osób widziałam jak genialnie się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta mascara L`oreal bardzo mnie kusi, ale ta cena..ehh..czego się nie robi dla piękna :D Ciekawie brzmi to masło shea, jeśli chodzi o jego zastosowanie do paznokci, z przyjemnością bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze okazji testować wymienionych przez Ciebie produktów, niemnej jednak wszystkie znam :) najbardziej kuszą mnie te pomadki z GR :)

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę w końcu kupić te pomadki z GR :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój Mały Kawałek Nieba26 maja 2016 15:29

    Ładne pomadki z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masło Shea mam w tym samym zapachu i efekty jego używania są świetne od pierwszego użycia a do tego zapach jest bardzo ładny. Pomadki GR zamówiłam kilka dni temu i czekam aż przyjdą <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam żadnego z powyższych produktów, ale najbardziej ciekawi mnie tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świat Kosmetykoholiczki26 maja 2016 16:54

    Ceny kosmetyków Loreal są trochę przesadzone, przynajmniej moim zdaniem, bo jednak 65 zł za tusz do rzęs to jednak troszkę jest. Choć dobrze, ze przynajmniej zdaje egzamin, gorzej gdyby za tą cenę okazał się jeszcze bublem ;) Kolory obu pomadek świetne, idealne na co dzień ;) Słyszałam też o tej technice z masłem shea i bardzo mnie zaciekawiła, szczególnie ze moje paznokcie wymagają odżywienia :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetni ulubieńcy!!! Tusz L'oreal jest mi dobrze znany, z Dove uwielbiam żele pod prysznic oraz balsamy. Golden Rose zachwyciła mnie szminkami i nie tylko... następnym razem skuszę się na te matowe pomadki w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też lubię te pomadki z Golden Rose, jestem właśnie w trakcie popełniania recenzji na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam tylko tusz, z którego jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam ani jednego kosmetyku z Twojego zestawienia. Najbardziej jestem ciekawa suchego olejku Purely Pampering o zapachu kremu pistacjowego i magnolii:). Znam ten aromat z kremowego żelu pod prysznic i uwielbiam:).

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jak na razie robiłam ten manicure masłem shea tylko raz, ale też byłam bardzo zadowolona! Płytka paznokcia wygląda pięknie ; )

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomadki mają ładny kolor, olejek ma fajny zapach ( chociaż wolę balsam i żel z tej serii :P) a poza tym wwiesz to zło ... ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak wiem wiem :D Rozumiem - ja takie przeboje miałam z jedną wcierką do włosów...

    OdpowiedzUsuń
  23. O tak - gładziutka i lśniąca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To tutaj masz taką podwójną dawkę - jest bardzo intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A tak czytałam czytałam :) Ale na Twoich rzęsach to wszystko będzie wyglądać pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O czekam zatem z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też ogólnie strasznie lubię Golden Rose... kredki, cienie no i oczywiście lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Masz rację - szczególnie nowości. Paleta do konturowania zabiła mnie swoją ceną ... Ale fakt faktem - dla mnie jest rewelacyjny :) Ta pomadka 03 troszeczkę zbyt jasna wyszła na zdjęciu - w rzeczywistości jest nieco bardziej jagodowa :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Będzie niebawem więcej na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  30. W ogóle ten zapach jest przegenialny - mam jeszcze balsam <3 A jakie kolorki sobie zamówiłaś ? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne są :) Jeszcze niebawem będę mieć słynną 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Golden Rose nie przestaje zaskakiwać... dopiero miałam szał na kredki a teraz to <3

    OdpowiedzUsuń
  33. No cena jest wysoka... tym bardziej, że mimo wszystko to jednak produkt drogeryjny.

    OdpowiedzUsuń
  34. No takkkkk :D nie wąchałaś nigdy czystego masła shea ? :D no kózko jak nic! :D A to chyba mowa o pomarańczowej etykietce? Mam chyba krem do rąk właśnie w tej wersji :) O tuszu napiszę niebawem... chociaż u mnie rzęsy takie liche, że nie wiem czy coś będzie widać :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Hahah :D no to piątka :D a już myślałam, że jestem w tym sama :D

    OdpowiedzUsuń
  36. No to chociaż tyle dobrze, że nie śmierdzi tak bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  37. No tak są ok - mają kilka wad, ale kolory i sam efekt na ustach piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj olejek jest genialny :) Polecam bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja przez ten zapach zraziłam się konkretnie... tak samo mam z czystym olejkiem arganowym czy czarnym mydłem (to dopiero masakra!) . Nie no... po prostu jak coś mi śmierdzi to choćby miało mi zmarszczki prostować to nie ma opcji użytku :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak - są fantastyczne :) Ale ja ogólnie mam słabość do GR :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dokładnie :) W połączeniu z tym ich pilniczkiem - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Golden Rose Longstay Liquid Matte 03 postaram się gdzieś kupić bo wygląda obłędnie :) i kusi mnie Masło Shea - może gdzieś kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ona jest taka... no jagodowa :))

    OdpowiedzUsuń
  44. A nie bo np badziewne tusze wyglądają u mnie tak jakbym w ogóle nie pomalowała rzęs:D dlatego stawiam tylko na dobre tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  45. To jeszcze lepiej:). Dzięki za informację:).

    OdpowiedzUsuń
  46. Tak wiem wiem ;D pamietam o Twojej przygodzie ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo proszę :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bo to bardzo nieładnie ! :D

    OdpowiedzUsuń
  49. No i prawidłowo :) Ja też już się nauczyłam, że dobry tusz musi kosztować - wyjątkiem jest u mnie Curling Pump Up, który jako jedyny chyba mi się nie osypuje...

    OdpowiedzUsuń
  50. A to miałam. Nie osypywał mi się, ale efekt był taki raczej naturalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Masło Indigo będzie też w moich ulubieńcach, bo je po prostu pokochałam :) A pomadki... jeszcze nie mam, ale te kolorki co masz wpadły mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  52. A jaką masz wersję zapachową? :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mnie uczyli w szkole jak Ty chodziłas na wagary :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Zgadza się. :) chociaż na moich trzech rzęsach to sam Dior by nie zrobił zbyt wiele :D

    OdpowiedzUsuń
  55. 8 piękna! :) ja chciałabym jeszcze 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Tusz Loreala mnie kusi i olejek Dove, - a to dlatego, że obie marki lubię bardzo, a same produkty z chęcią bym wypróbowała i pewnie kiedyś je kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Piękne są te pomadki GR. Mnie kusi popularny nr 10 - oczywiście z racji wszelkich rekomendacji. Ach ta magia opinii :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Pomadki GR pewnie prędzej czy później wypróbuję ;) Ta jedynka wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Sunset Beach, tak wakacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  60. masełko Shea od Indigo i ja bardzo polubiłam :) a kolor 03 najnowszej pomadki Golden Rose właśnie do mnie idzie <3

    OdpowiedzUsuń
  61. cóż, niestety żadnego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Znam wszystkie oprócz olejku Dove, który muszę koniecznie nabyć

    OdpowiedzUsuń
  63. No 10 też jest na mojej liście, na razie zamówiłam te kolory, które marzą mi się najbardziej, ale jeszcze kilka mnie kusi :) 10 szczególnie bo strasznie podoba mi się ten trend, ale nie wiem czy dobrze bym wyglądała w takim kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Znam tylko masłeko shea Indigo, które miałam w innej wersji zapachowej :) Muszę przyznać, że też je bardzo polubiłam i żałuję, że tak szybko się skończyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Kosmetyki_W_Moim_ Świecie27 maja 2016 15:55

    Nie wiedziałam że jest taki olejek! Muszę go miec !! :) zaraz jak przyjadę do Polski to lecę kupić :)
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  66. No na pewno pierwotny wygląd rzęs ma znaczenie aczkolwiek nie wiem jakie Ty masz:D za to rozwala mnie czasem jak ktoś narzeka na tusz, a wyjściowo ma takie bezrzęsie, że naprawdę nie dziwota, że efekt powalający nie jest czegokolwiek by nie użyć.

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja np mam rzadkie i raczej ciężko to zagęścić ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Olejek z Dove miałam i bardzo się z nim polubiłam. Masło shea mam w innej wersji zapachowej, ale też lubię :) Na pomadki się czaję a maskary jeszcze nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja to w ogóle mam dramat - rzadkie krótkie i prawie niewidoczne :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Lichutkie to bardzo dobre określenie ;(

    OdpowiedzUsuń
  71. Te produkty do ust Golden Rose to ponoć właśnie hit. Muszę wypróbować!
    JAk na razie zauroczona jestem ich szminkami Sheer Shine, super na wiosnę/lato.

    OdpowiedzUsuń
  72. Kasia Kępka31 maja 2016 23:03

    Uwielbiam suche olejki <3 mój ulubieniec pochodzi z Bielendy, a pomadki z Golden Rose- cuuuda. Mam 05, ale planuje zakup 04 :D ta pierwsza czuje się samotna (dobrze mieć jakieś wytłumaczenie :P)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.