Podsumowanie promocji w Rossmannie. Co kupiłam i jakie są moje wrażenia? Czy warto zamawiać online?

09:24:00 Hushaaabye 125 Komentarze

Cześć Kochane :)

Rossmann i jego promocja na kosmetyki kolorowe wpisuje się już w historię blogosfery. Zewsząd cały ogrom postów na temat tego co warto kupić, na co zwrócić uwagę (chociaż przydałby się jeszcze taki skąd wziąć na to wszystko pieniądze), a ja tylko patrzyłam, robiłam listy... a koniec końców i tak kupiłam to czego nie planowałam. Tak się złożyło, że skorzystałam tylko z dwóch promocji jakie oferował Rossmann - na twarz oraz oczy. W tym roku podarowałam sobie paznokcie z racji tego, że całkowicie przerzuciłam się na hybrydy no i z ust, dlatego że mam już zwyczajnie za dużo wszelakich szminek czy błyszczyków (choć z wielkim bólem serca!). Postanowiłam zebrać wszystko w jeden podsumowujący post i pokazać Wam co ostatecznie trafiło w moje ręce.

Zanim jednak zacznę muszę powiedzieć, że z całego serca polecam Wam robienie zakupów online. Rossmann niedawno wprowadził tę opcję - z odbiorem osobistym w wybranej drogerii(choć nie we wszystkich miastach) lub tradycyjnie poprzez kuriera. Zdecydowałam się złożyć zamówienie online głównie dlatego, że strasznie chciałam kupić paletę Wibo, ale byłam niemalże pewna, że stacjonarnie się to nie uda, a przy okazji mogłam sobie darować wyrywanie rzeczy czy walkę o dopchanie się do szafy. Zamówienie złożyłam sobie na spokojnie i bez żadnych nerwów - wybrałam kuriera, który dotarł do mnie w ciągu 26 godzin, a wszystkie produkty były świeżutkie, niemacane i z wszelkimi zabezpieczeniami. Wspominam Wam o tym, ponieważ słyszałam, że produkty ściągane są z półek drogerii i zdarzają się nawet odkręcane. W moim przypadku kompletnie nie miało to miejsca - zresztą w paczce znalazłam także umowę odstępstwa od zakupu w razie niezadowolenia, więc byłam naprawdę zaskoczona - szybko, bezproblemowo i profesjonalnie.

Zacznijmy może od pierwszego tygodnia czyli promocji na produkty do twarzy. Tutaj skromnie bo tylko dwa produkty. Zleciałam pół Warszawy żeby znaleźć swój ulubiony puder Lirene... bezskutecznie, więc na szybko zdecydowałam się kupić jakiegoś następcę. Dużo dobrego słyszałam o marce Revlon, ale sama miałam od nich niestety tylko kilka produktów. Wybór padł na matujący puder Revlon Nearly Naked w kolorz 010 Fair Clair, za który zapłaciłam około 26 zł. Póki co nie powiem Wam o nim więcej bo dobijam dna w Lirene i wtedy wezmę się za ten - ma bardzo ładne opakowanie (w środku lusterko i puszek) i wydaje się być bardzo mięciutki co strasznie lubię.

Drugim produktem na który się skusiłam jest podkład Bourjois Air Mat (30zł), o którym mogłyście już u mnie czytać. Uważam, że to jeden z lepszych podkładów dla cer mieszanych i tłustych, ale przez to, że się nieco utlenia w ciągu dnia kupiłam kolor najjaśniejszy. Uwielbiam ten podkład mimo jego wad, ale efekt jaki daje na mojej skórze jest nie do przebicia przez inne produkty z drogerii.

Tydzień drugi czyli promocja na produkty do oczu pochłonęła mnie całkowicie. O ile w mojej szafce możecie znaleźć mnóstwo róży czy szminek tak kosmetyków do oczu miałam zaledwie garstkę. Postanowiłam w końcu nauczyć się malować swoje oczy stąd też dość obfite zakupy jeśli chodzi o ten tydzień. Idzie mi co raz lepiej i gromadzę pomału swój mały podstawowy zestaw, więc proszę trzymać za mnie kciuki. :) Punktem obowiązkowym tych zakupów była paleta cieni Neutral Wibo (16zł), która totalnie skradła moje serce! Wiem, że wywołuje ona bardzo skrajne emocje, ale dla mnie jest ona idealna. Matowe i błyszczące cienie, świetnie dobrana kolorystyka no i cena... Myślę, że napiszę o niej osobny post więc nie będę tutaj się zbytnio rozwijać.

Drugim punktem, który musiałam zrealizować były cienie w kremie Maybelline Color Tatto (13zł/szt.), które wykorzystuję solo bądź jako bazę pod cienie. Niedawno Mayebelline wzbogaciło swoją ofertę o świetne matowe odcienie w cielistych kolorach czym ogromnie ułatwiło sprawę wielu wizażystom. Zdecydowałam się na odcień 93 Creme de Nude oraz 91 Creme de Rose, które są naprawdę piękne i używam ich naprzemiennie każdego dnia. Świetnie przedłużają trwałość cieni (szczególnie tych z palety Wibo) no i same w sobie wyglądają prześlicznie nałożone samodzielnie.

Postanowiłam także kupić coś do moich brwi, które nadal uważam za swoją piętę Achillesową. Wszystkie produkty brałam tak naprawdę w ciemno no i zaliczyłam jedną małą wpadkę. Kredka do konturowania brwi Wibo w kolorze 1 (5zł) okazała się być... ruda. Niestety do moich brwi nie nadaje się kompletnie, ale jakoś na pewno ją wykorzystam (a przynajmniej ten grzebyczek). Bezbarwny żel utrwalający kształt brwi Wibo (6zł) pachnie jak męski żel pod prysznic i radzi sobie świetnie. Będę go używać na co dzień kiedy stawiam na delikatny makijaż. Żelowa maskara do brwi L'Oreal w kolorze medium/dark (22zł) będzie mi z kolei służyć do nieco odważniejszych makijaży kiedy będę chciała postawić mocny akcent na oczy. Ma piękny, głęboki odcień brązu i faktycznie jest widoczna na rzęsach, ale wróżę nam udaną przygodę. Na koniec dwa eyelinery L'Oreal z serii Perfect Slim (18zł/szt.), które już wiem, że będą moimi ulubieńcami. Wybrałam dla siebie kolor Brown oraz Green (przepiękna butelkowa zieleń) i w końcu cieszę się trwałą i prostą kreską przez cały dzień. Fantastyczne produkty i polecam Wam z całego serca (ja na pewno dokupię odcień Grey).

Do mojego koszyka trafił także zapas maskary Lovely Curling Pump Up (5zł), ale kompletnie zapomniałam ująć ją na zdjęciach. To już wszystkie produkty jakie udało mi się kupić - nie planuję już niczego przez długi czas. Ogólnie jeżeli miałabym podsumować to uważam, że trafiłam naprawdę dobrze - paleta Wibo, cienie Maybelline czy eyelinery L'Oreal okazały się być bardzo dobrym wyborem. Jeszcze raz zachęcam Was do składania zamówień online - można oszczędzić sobie i nerwów i czasu. Dajcie znać czy znacie coś z moich propozycji oraz jak Wam poszło... było odważnie czy rozważnie ? :)...

Buziaki ! :)

Inne w tej kategorii

125 komentarzy:

  1. Bardzo fajne kosmetyki wybrałaś. I masz rację, zakupy on-line to dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłam tylko pomadkę Carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja skorzystałam głownie z 3 etapu bo pozostałe produkty kupiłam wczesniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo jestem bardzo ciekawa co tam upolowałaś :)

      Usuń
    2. Pewnie za kilka dni puszczę post ze wszystkimi nowościami kwietnia bo na razie mi się nie chciało :D

      Usuń
  4. Świetne kosmetyki kupiłaś.:)
    Ja również zamawiałam online - z odbiorem w Rossmann.
    Pierwsze zamówienie, które otrzymałam nie było moje.:/ Na szczęście sprawdziłam na miejscu, a nie dopiero po powrocie do domu.
    Co do drugiego zamówinienia to produktów Wibo nie mogłam zamówić internetowo - nie były dostepne.:/
    I nie otrzymałam pełnego zamówienia.
    Więc w 100% zadowolona nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no to niefajnie faktycznie. Ja swoje zamówienie składałam od razu w pierwszy dzień i to z samego rana więc było bez problemu - wszystko dostępne. Na drugi dzień już kurier zapukał do drzwi, więc dla mnie to ogromne zaskoczenie.

      Usuń
  5. A ja nadal nie jestem przekonana do zakupów online w rossmanie bo jednak spotkałam się z tym, że dziewczyny mówiły że dostawały rzeczy prosto z półek macane, pierwsze lepsze z brzegu, albo nie były poinformowane, że czegoś nie ma a czas realizacji zamówienia przeciągał się do tygodnia i dopiero jak same sie odezwały to ich poinformowano skąd ta zwłoka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam dużo na ten temat, ale postanowiłam zaryzykować i nie żałuję. Moje produkty były czyściutkie i zabezpieczone - szły z głównej siedziby Rossmanna w Łodzi. Czas dostawy wyniósł dokładnie 26 godzin no i przede wszystkim w środku była umowa odstępstwa w razie jakichkolwiek problemów... może po prostu miałam szczęście, sama nie wiem.

      Usuń
  6. Kupiłam pięć rzeczy i chyba tylko dwie u mnie zostaną :) W tym eyeliner L'Oreal w kolorze tej butelkowej zieleni, jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to z czym nie trafiłaś ? O takkk... na oczach totalnie piękny :)

      Usuń
  7. ja też chciałabym nauczyć się malować oczy, ale mam do tego dwie lewe ręce :( Dobrze, że chociaż tuszem jeszcze potrafię się obsłużyć :D Ja tym razem rozważnie robiłam zakupy. Kupiłam tylko to co jest mi na prawdę potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... ja mam wrażenie, że dokładnie ze mną jest tak samo. No ale... postanowiłam chociaż spróbować, a że u mnie produktów do oczu jak na lekarstwo to promocja bardzo mi pomogła :)

      Usuń
  8. Nigdy nie zamawiałam w Rossmannie online, a na tej promocji chcę skorzystać właśnie z tej "ustnej" części, bo brak mi kosmetyków do ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać co tam sobie wybrałaś :)

      Usuń
  9. Nie skusiłam się na promocje w Rosku:) po prostu nie maiłam potrzeby w tej chwili dokupywania:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja do tych promocji podchodzę z pewnym dystansem. Kupując kosmetyk kilka razy go zanim kupię, bo muszę być pewna że nie jest otwarty. A tłumy takie że szok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tłumy są przeogromne... dlatego ja się zdecydowałam na zakupy online :)

      Usuń
  11. a ja skusiłam się po to, po co akurat poszłam, czyli żel do skórek z SH :D Nie kupiłam nic więcej i jestem z siebie mega dumna, chociaż kilka produktów do ust kusiło mnie strasznie. Podobnie jak Ty mam ich po prostu wystarczającą ilość (żeby nie powiedzieć ZA DUŻO!) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo uwielbiam ten żel dla mnie jest absolutnie niezastąpiony :) Piątka !

      Usuń
  12. Ja nie kupiłam nic na promocji. Twardo się trzymam postanowienia, że nie będę kupować niepotrzebnych kosmetyków, lub takich na zapas :D No ale promocja jeszcze trwa...kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. żel z L'Oreala ostatnio sobie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakimś cudem nic nie kupiłam :P Ale ta paletka Wibo prezentuje się fantastycznie! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja trochę poszalałam :D Tą paletę Wibo udało mi się kupić stacjonarnie, chociaż akurat tego zakupu nie planowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zrobiłaś - ogólnie to miałaś wielkie szczęście bo one się dosłownie rozpływały :)

      Usuń
  16. ja właśnie zabieram się za zamówienie online, bo jakoś nie chce mi się chodzić po Rossmanie mimo, że mam go pod nosem praktycznie :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam Rossmann niedaleko, ale na samą myśl o przepychankach wolę odpalić komputer i zrobić zakupy online :)

      Usuń
  17. Ja odpuściłam sobie szaleństwo, ale później żałowałam, że w pierwszym tygodniu nie skusiłam się na podkład Lirene No Mask :( czytałam już pierwsze recenzje i wydaje się przyjemny :) Matowe wersje Color Tattoo są genialne jako bazy, mam oba i jestem nimi zachwycona :) Pamiętam, że kupiłam je w drogerii internetowej ezebra za około 14 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj no tak... No Mask zbiera mnóstwo pozytywnych opinii - ja też zresztą się pod nie podłączam :) A jak z jakością kosmetyków na e-zebra? Słyszałam, że różnie bywa...

      Usuń
  18. Uwielbiam Maybelline Color Tattoo Creme de Rose :) Niedawno robiłam wpis o mojej kolekcji odcieni Color Tattoo i zdecydowanie Creme de Rose został moim ulubieńcem na co dzień :) Za to nie cierpię tego żelu do brwi z L'Oreal, bo tragicznie skleja włoski i nie trzyma ich w ryzach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak cienie te są fantastyczne, ale osobiście bardziej podoba mi się Creme de Nude :) Póki co nie zauważyłam, żeby mi ten żel sklejał włoski, ale będę go obserwować :)

      Usuń
  19. Ja u siebie na blogu bałabym się pokazać co kupiłam, bo aż tyle tego było haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woooow :D a ja chciałabym zobaczyć :D

      Usuń
  20. W tym roku rozważnie :), nie skusiłam się na nic. Akurat wszystko mam, a postanowiłam nie robić już zapasów.

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie nie było żadnych zakupów, więc było oszczędnie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam o tych zakupach przez internet, ale sama jeszcze z tej opcji nie korzystałam :) Osobiście sama na nic się nie skusiłam, może następnym razem... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. sporo fajnych nowości :) ja sobie odpuściłam te promocje :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ochotę na tą paletę Wibo, ale doszłam do wniosku że nie potrzebuję więcej cieni, bo i tak nie używam ich za często ;) Miałam też ochotę na podkład Bourjois, bo słyszałam o nim dobre opinie, ale kolor jest dla mnie za ciemny :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też lubię zakupy online, bo żeby dopchać się do półek jest naprawdę ciężko, a wszystko co fajne i tak jest wybrane. Uwielbiam paletkę Wibo, Color Tattoo mam te same odcienie ;) Creme de Rose mam jeszcze z promocji z listopada, a teraz kupiłam ten drugi. I oprócz tego tylko tusz z Loreala. Dziś jeszcze będę w Rossmannie i coś czuję, że jakiś produkt do ust mi wpadnie... Ciężko mi się powstrzymać... :D

    OdpowiedzUsuń
  26. szkoda, że o zakupach online nie pomyślałam wcześniej :P Ale następnym razem trzeba będzie tak zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Byłam tylko na 3 etapie promocji i jestem z siebie dumna ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety ja trafiłam na otwarty produkt a że to błyszczyk to Pani w Rossmanie nie chciała wymienić ani przyjąć zwrotu. Nie mam pewności czy ktoś go używał bo szyjka nie była wymuskana ale niesmak pozostał :( i prawie 30 zł utopione :( Następnym razem wezmę przykład z Ciebie ale zawsze mam problem z kolorystyką :( Kupiłam paletkę Wibo, eyelinery L'Oreal Perfect Slim(uwielbiam je i używam od... zawsze ;))ogólnie jestem maniaczką kresek :D trochę tuszy i pudrów i podkładów i szminek :) jestem spłukana ;D ale zadowolona :D miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja kupiłam trzy kredki do ust :) preparat do skórek i odżywkę do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Paletka wpadła mi w oko:) Bardzo podoba mi się Twój blog, miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie było rozważnie, kupiłam tylko puder i bibułki matujące Wibo :) Miałam też chrapkę na tę paletkę, ale nie udało mi się jej dorwać ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. W ostatnim czasie niestety nie miałam ani odrobiny czasu na zakupy kosmetyczne, zdominowały je sklepy budowlane i masa gadżetów domowych, ale powoli wracam do tego co lubię kosmetycznie.
    Bardzo spodobała mi się paleta Wibo - posiada odcienie brązów i beżów, które uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. ja jedynie kupiłam kilka produktów do ust.

    OdpowiedzUsuń
  34. Podobają mi się Twoje zdjęcia. Zawsze są takie ładne :) Fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja po Twoim poście na facebooku od razu poleciałam po paletkę z Wibo - nie wytrzymałam! :D A miało nie być zakupów... Koniecznie daj znać jak się sprawdza podkład z Bourjois, kręciłam się obok niego z 20 minut i w końcu go nie wzięłam. Czekam na recenzje wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja w części "naocznej" też zdecydowałam się na zamówienie online - wszystko przez tą paletkę, której już nie było stacjonarnie :) Macane produkty z półki mogą nam się trafić właśnie wtedy jak zamawiamy z odbiorem w drogerii, jak zamawiamy przez kuriera to dostajemy produkty z magazynu.

    OdpowiedzUsuń
  37. A no właśnie to jest tak jak myślałam... A dziewczyny spierały się ze mną, że mimo zamawiania kuriera i tak jakaś drogeria realizuje zamówienie... Nie pasowało mi to zupełnie i utwierdziłaś mnie w fakcie, że jednak miałam rację :)

    OdpowiedzUsuń
  38. To jak będzie niepowodzenie to ja reklamację rozpatruje? :D Kochana recenzja Borjois już u mnie była :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Aj no bo zdobycie tej palety nawet bez promocji graniczy z cudem :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Pochwal się co tam kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  41. O no to piękne postanowienie :) gratuluję silnej wolni :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja ze swojej strony ogromnie polecam takie rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Widzę że zakupy udane ! Ja chciałam kupić tą paletkę z Wibo ale w sklepie była ostatnia i to w dodatku zmacana

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak całkiem całkiem? :) podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ulalallalala czekam z niecierpliwością :D będzie się działo?

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja do tego doszłam drogą dedukcji - jak chciałam zamówić z odbiorem w drogerii to paletka była niedostępna, tak samo jak eyeliner Eveline (u mnie nie ma ich szafy). A przez kuriera oba produkty zamówiłam. Paragon wystawiony w Łodzi, a ze śledzenia przesyłki też wynika że została nadana w Łodzi. Oczywiście wszystkie produkty nówki sztuki bez jakichkolwiek śladów otwierania/używania.

    OdpowiedzUsuń
  47. Haha skąd ja to znam :D ja też nie potrafię przejść tak po prostu obojętnie obok takich okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wracaj Aniu do nad szybko! czekamy na Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
  49. Zdecydowanie polecam :) bez nerwów i przepychanek :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziękuję ślicznie :) zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ojej na szczęście u mnie obyło się bez żadnych niespodzianek... Może miałam szczęście? Trochę tuszy tzn. 5-15? :D dziękuję ślicznie i Tobie także miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Oj nie no to nie było sensu brać :(

    OdpowiedzUsuń
  53. No i u mnie było dokładnie tak samo. Paczka z Łodzi, a wszystko w stanie idealnym plus ta umowa odstępstwa od zakupu :) warto dodatkowo zapłacić za wysyłkę dla samej pewności i komfortu.

    OdpowiedzUsuń
  54. A widzisz a mnie akurat osobiście Creme de Nude bardziej się podoba :) narazie nie zauważyłam sklejania, ale będę obserwować swój żel :))

    OdpowiedzUsuń
  55. Ajj no tak... No Mask podbija blogosfere i ja sama mam o nim dobrą opinię :) a jak z jakością produktów z e-zebry? Słyszalam różne opinie :(

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja też mam Rossmann pod nosem, ale online jest większy komfort i większy wybór przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Wow podziwiam silną wolę :)

    OdpowiedzUsuń
  59. No no Kochana nie poznaję Cie :))

    OdpowiedzUsuń
  60. Żel do skórek SH uwielbiam! Jest niezastąpiony :))

    OdpowiedzUsuń
  61. Tłumy przeokropne i do tego brak kultury z każdej strony...

    OdpowiedzUsuń
  62. Pięknie! To się nazywa silna wola :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Daj koniecznie znać co tam kupiłaś :) lubię Twój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Dokładnie :) Choć czasem warto przeliczyć czy się opłaca, bo kurier jednak kosztuje :) Ja zamawiałam kilka produktów dla siebie i jeszcze dwóch koleżanek, więc się nawet nie zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  65. No to możemy przybić piątkę :D no ale czas najwyższy się nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Wiem Kochana o czym mówisz, ale przy zamówieniu przez kuriera produkty pakowane są w głównej siedzibie Rossmanna w Łodzi :) nie ma szans na zmacane produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Przy odbiorze w drogerii niestety istnieje takie ryzyko... Bezpieczniejszy jest kurier wtedy pakują kosmetyki z Magazynu :)

    OdpowiedzUsuń
  68. To chyba był mały żal? :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Dokładnie tak :) 100% zadowolenia :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziękuję! :) cieszę się, że się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  71. No tak cena kuriera nie jest zbyt mała bo 13 zł więc przy jednym czy dwóch produktach to zwyczajnie nie ma sensu.... Ale moje zamówienie było obfite więc zbytnio się tym nie przejmowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  72. Świetne zakupy poczyniłaś. Bardzo mnie cieszy, że Rossmann wreszcie otworzył swój sklep internetowy. O różnych scenach dantejskich podczas promocji wiele słyszałam. Przeszły już nie niemal do historii. Fajnie, że jest inna, lepsza opcja do zrobienia zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  73. Jeeesst, witamy na Disqusie! :) Justynka, znów zachwycasz zdjęciami - są cudowne! ♥ Też kupiłam paletkę z Wibo, ale w sumie macałam ją tylko i robiłam "słocze" (ajm soł kul :D) i niestety jakość matów mnie nie powaliła.. Ale wypróbuję ją na bazie z Inglota, którą pokochałam i myślę, że sprawdzą się dużo lepiej niż na gołej powierzchni. Ja nie poszalałam w Rossmannie, bo nie miałam zbyt wielu potrzeb, ale zaopatrzyłam się w krem CC z Bell, który uwielbiam i powyższą paletkę z Wibo - mini zakupy, ale też cieszą :))

    OdpowiedzUsuń
  74. Haha, oszczędzę Ci tych problemów z ewentualna reklamacja :D na pewno bedzie super :) nie wiem jak mogłam przegapić recenzje tego podkładu u Ciebie... Juz jej szukam! :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Fajnie wiedzieć że biorąc kuriera dostaniemy produkty świeżutkie.
    Ja brałam na poprzedniej promocji z odbiorem osobistym w drogerii i niestety nie było tak kolorowo ale teraz będę już wiedziała :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Ciekawi mnie ta paleta z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Też tak zamawiałam :) najlepsza metoda i gwarancja, że kosmetyki zawsze będą świeże :) Widzę D. działa :) ja nadal jestem na etapie ładowania komentarzy :) ciekawe ile mi to czasu zajmie :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Oj to ile Ty masz tych komentarzy Słońce? :) tu zajęło jakieś 15 min :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Polecam ogromnie! Najlepszy zakup ostatnich miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Tak należy pamiętać, że dostawa kurierem gwarantuje nowość i świeżość kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Witaj Skarbie! :) mam nadzieję, że to będzie dobra zmiana....chociaż już podoba mi się co raz bardziej :)

    Dziękuję! :) staram się jak mogę a pomysłów mam co raz mniej hahhaha :D

    Nie sugeruj się ich pigmentacją bez bazy. One nabierają mocy dopiero z czymś pod spodem :) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  82. Oj tak duże udogodnienie tym bardziej, że asortyment marek potrafi się znacznie różnić. Ciesz się Kochana, że nie widziałaś tego na żywo :D co najmniej jakby wpuścić stado baranów... Oj kobiety to potrafią być zaciekłe :)

    OdpowiedzUsuń
  83. To jeszcze za czasów kiedy nie wiedziałam co to aparat
    ... Ale opinia się zgadza nadal :)

    OdpowiedzUsuń
  84. chyba zacznę robić zakupy przez internet ;D

    OdpowiedzUsuń
  85. Jak dla mnie nie ma lepszej możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  86. U mnie raczej odważnie, chociaż też nie poszalałam jakoś spektakularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Zapewne w tygodniu z paznokciami :))

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja w tej edycji na nic się nie skusiłam ;) Ale zamawianie online faktycznie fajna sprawa, tłumy w Rossmannie były na pewno niemałe więc zaoszczędza to czas i nerwy ; )

    OdpowiedzUsuń
  89. Super pomysł z zamówieniem :D dziękuje Kochana za cynk, że wszystko działa ok, skorzystam na przyszłość :D Widać, że zakupy bardzo udane :D Zazdroszczę strasznie paletki z Wibo! Strasznie chciałam ją dorwać, ale niestety nigdzie jej nie znalazłam :(

    OdpowiedzUsuń
  90. O dziwo nie! W tygodniu z Twarzą :D

    OdpowiedzUsuń
  91. Oj nie tak znowu dużo, ale chyba sa jakieś problemy z komentowaniem , dziewczyny piszą,że wymaga weryfikacji,podobno komentują na blogu a ja nie dostaje żadnych powiadomień ;/ Sama nie jestem w stanie tego sprawdzić :(

    OdpowiedzUsuń
  92. Właśnie przeczytałam post o tej palecie Wibo u innej dziewczyny i strasznie się na nią skarżyła..Ciekawe jak będzie u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Było i odważnie i rozważnie :) W pierwszej turze kupiłam np. tylko korektor rozświetlający. Potem dużo Wibo (obie paletki, bazę pod cienie, kredkę do brwi, konturówkę, 5 pomadek i 2 lakiery) i coś tam jeszcze :D
    Te cienie w kremie Maybelline mam jeszcze z poprzedniej promocji, dokładnie w tych odcieniach, i również je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Ja totalnie obojętnie przechodzę obok tych promocji, ale ciekawi mnie ta paletka Wibo (mimo niechęci do ich kosmetyków)...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.