Czwórka wspaniałych czyli ulubieńcy czerwca.

18:00:00 Hushaaabye 84 Komentarze

Cześć Kochane.

Nadchodzi moja ulubiona seria postów czyli podsumowanie kosmetyczne podsumowanie miesiąca - już niedługo pojawię się u Was ze skromnym denkiem tymczasem dzisiaj zapraszam na przegląd czerwcowych ulubieńców czyli produktów, które wyjątkowo zachwyciły mnie w tym miesiącu. Jakoś tak się zawsze składa, że liczba produktów oscyluje w okół 4-5 perełek i tak samo jest w czerwcu - wybrałam dla Was same hity, które z całą pewnością mogę polecić każdej z Was z czystym sumieniem. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach czy znacie coś z mojego zestawienia i co u Was sprawdziło się w czerwcu najlepiej. A tymczasem nie przedłużając zbytnio (przy tych upałach lekkie treści wskazane) zapraszam już na comiesięczny przegląd ulubieńców.


Bioderm Hydrabio Perfecteur SPF30.


Ten krem znalazłam w kwetniowym beGLOSSY i kiedy tylko użyłam go po raz pierwszy wiedziałam, że to będzie strzał w dzisiątkę. Dziś po regularnym używaniu z całą pewnością mogę stwierdzić, że pierwsze wrażenie było jak najbardziej zgodne z prawdą. W tym kremie lubię naprawdę wszystko- począwszy od świetnego opakowania, po kremowo-pudrową konsystencję, wysoki filtr i świetne współgranie z makijażem. Fantastycznie i na długo nawilża, a mimo bogatego składu nie obciąża skóry i nie powoduje wysypu nieprzyjaciół, do którego mam ogromne skłonności. Ma naprawdę przyjemną konsystencję, która zastyga na buzi i daje jedwabiste wykończenie. Już dawno nie zdarzyło się, żebym myślała o kupnie kolejnego opakowania tego samego kremu, a tutaj naprawdę myślę o tym, żeby został ze mną przez całe lato. Jego regularna cena to około 60zł.


Bath and Body Works mgiełka zapachowa London Tulips&Raspberry Tea.


O mgiełkach zapachowych BBW chyba nie muszę nikomu mówić bo krążą na ich temat legendy. Ja sama marzę o kilku egzemplarzach w swojej kolekcji, ale niestety nadal są nie do kupienia poza Warszawą, a mimo, że mogłabym poprosić o ich zakup to boję się to robić w ciemno. Ta, którą widzicie przywdęrowała ode mnie od mojej najukochańszej czytelniczki Ewy i nie jest zwykłą mgiełką zapachową bo zawiera w sobie mnóstwo srebrnych drobinek - zapach jest niesamowicie uwodzicielski, powiedziałabym nawet, że seksowny i naprawdę świetnie się w nim czuję. Rozświetlające drobinki kompletnie mi nie przeszkadzają - wiecie jak świetnie wyglądają na białych ubraniach? Jak tylko będę miała okazję to muszę koniecznie dokupić sobie te mgiełki bo nie ma lepszego rozwiązania na lato. Ceny mgiełek potrafią się znacznie różnić - na mojej jest naklejka 42zł.

Organique masło do ciała Bloom Essence.


To część prezentu urodzinowego jaki dostałam od mojej Oli (Feeling Fancy)... który rozkochał mnie w sobie od pierwszego użycia. Wiedziałam, że kosmetyki marki Orqanique to klasa sama w sobie, ale to masełko jest moim mistrzem. Lekka, nieoblepiająca, a zarazem silnie odżywcza konsystencja sprawia, że jest wybawieniem po ciężkim dniu, no a zapach japońskiej wiśni jest tak piękny, że śmiało można zrezygnować z perfum po jego użyciu. Wspaniały kosmetyk i Ola sprawiła, że chcę więcej, więcej... i więcej! Nie mam pojęcia jaka jest jego cena, ale podejrzewam, że niemała.


Woda micelarna BioPha Nature.


Dobra... przyznam się szczerze- podeszłam do marki z rezerwą. Nie lubię testować płynów micelarnych ze względu na ogromną miłość do różowej wersji Biodermy Sensibio H2O, która jest moim niekwestionowanym mistrzem i jednym z niewielu kosmetyków, do których wracam... ale w przypadku tej wody jest dokładnie to samo! Naprawdę nie widzę różnicy pomiędzy nim a Biodermą no a cenowo wychodzi także korzystniej gdyż za 400 ml należy zapłacić 42,90 zł (TUTAJ) a tymczasem w aptekach jedna butelka 200 ml Biodermy potrafi kosztować mniej więcej tyle samo. Z pewnością wrócę do tego płynu i jeżeli jesteście fankami Sensibio tak jak ja musicie ją spróbować.


Jak widzicie moje zestawienie to same kosmetyki pielęgnacyjne - w czerwcu wiele razy rezygnowałam z makjażu więc nie było sensu eksperymentować. Moją czwórkę z całą pewnością mogę Wam polecić gorąco i z czystym sumieniem. Tymczasem uciekam odpoczywać od upałów i popluskać się z maluchem w basenie - trzymacie się cieplutko.

Buziaki :)

Inne w tej kategorii

84 komentarze:

  1. Muszę upolować to masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale masło do ciała z Organique wygląda zachęcająco. Poza tym zapach japońskiej wiśni kusi... :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale masło do ciała z Organique wygląda zachęcająco. Poza tym zapach japońskiej wiśni kusi....:D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się cieszę, że coś ode mnie znalazło się w ulubieńcach :D A mgiełek z BBW jeszcze nie miałam, choć strasznie mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ani jednego produktu, ale zaciekawił mnie ten płyn micelarny - ja z kolei uwielbiam je testowac! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O właśnie Madzia dobrze, że mi o sobie przypomniałaś bo właśnie miałam się do Ciebie odzywać w kwestii filiżaneczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko jest absolutnie cudowne! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. O widzisz :) ja przez moje oczy to właściwie każdy płyn micelarny skreślam po pierwszym użyciu :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Iwona Angelika25 czerwca 2016 18:32

    Kojarzę tylko Bioderme , ale inne produkty zaciekawiły mnie bardzo zwłaszcza mgiełka :) Raz pozwoliłam sobie na mgiełke Mary Kay (79zł ) w promocji kupiłam za 59zł ale zapach nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten micel, ale dla mnie nie jest super, jest ok, ale zdecydowanie lepsze było sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bardzo lubię to masło organique, reszty niestety nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten krem z Biodermy mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiłaś mnie tym kremem Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niczego nie znam, jednak najbardziej zaciekawiła mnie mgiełka BBW - szkoda, że tak ciężko z ich dostępnością ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Skusiła bym się na ten płyn micelarny z Biopha.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie jest świetny no i ma przyjazny skład :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie :/ Jak się nie ma nikogo ze stolicy to lipa totalna... powinni pomyśleć o sklepie online :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam nic od Mary Kay...

    OdpowiedzUsuń
  19. O widzisz :) Co buzia to opinia - ja np. Sylveco nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczególnie polecam krem Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nowość na rynku a taka udana :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Warto spróbować naprawdę - moje małe odkrycie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Madzia (I love dots)25 czerwca 2016 20:03

    uwielbiam organique :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na masełko mam wielką ochotę, bo bardzo lubię Organique, jak dotąd wszystko mi się dobrze sprawdzało ;) Krem z Biodermy też jest bardzo ciekawy! Zwłaszcza, że ma spory filtr ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ada Szczepańska25 czerwca 2016 20:38

    Nie miałam żadnego z Twoich produktów. Oprócz różowej Biodermy do demakijażu - świetnie ją wspominam. Trochę żal mi na niego pieniędzy, dlatego używam zamiennika Garniera, który niczym się praktycznie nie różni ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. masło organique bardzo kusi ale trochę cena wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. To masełko też uwielbiam, a micel i mgiełkę chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. od jakiegoś czasu czaję się na masełko z organique, ale jakoś nigdy nie moge się do nich wybrać ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Obecność organique wcale mnie nie dziwi - pisałam już na insta, że będziesz zadowolona :D fakt ceny nie małe - osobiście zostawiłam tam naprawdę majątek bo marka jest mi bliska już parę lat, ale w większości przypadków było warto :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Aktualnie również testuje krem Biodermy. Jest całkiem przyjemny. Potrzebuję jeszcze chwili, by wyrobić sobie o nim zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety nie miałam okazji stosować jeszcze żadnego z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam kiedyś mgiełkę z B&BW "Paris amour" i ją pokochałam! Teraz tylko wyczekuje okazji, żeby pojechać do Warszawy i coś sobie jeszcze wypatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten krem z Biodermy brzmi bardzo fajnie. Mimo, że nie znam się za dobrze z filtrami ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie znam nic, ale masło do ciała chętnie bym poznała. szczególnie teraz, kiedy to chyba jedyny brakujący kosmetyk w mojej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam nic :p
    Ja w czerwcu jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona marką Felicea, no cudowna, tania, polska kolorówka!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam nic :) Ale wiem jak ładnie potrafią pachnieć mgiełki od BBW :) Ciekawa jestem tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam zapach tej serii Organique - jest idealna na wiosnę i lato <3 Masełka nie miałam, ale miałam peeling i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Iwona Angelika26 czerwca 2016 12:59

    Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świat Kosmetykoholiczki26 czerwca 2016 14:38

    Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale ten krem Biodermy wpadł mi w oko od kiedy zobaczyłam go w pudełeczku. Opakowanie mega praktyczne i wygodne, do tego ten wysoki filtr idealny na teraz i skoro nie powoduje wysypu to naprawdę ideał :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja bardzo polubiłam z Bath and Body Works mgiełkę zapachowa o nazwie sweet pea. =)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam tą mgiełkę BBW tylko, że moja na szczęście nie ma drobinek ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. Jestem ciekawa jak u mnie sprawdziłby się ten krem z Biodermy, może kiedyś wypróbuję.. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie miałam żadnego z wyżej wymienionych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  45. Wiesz co? Skusiłaś mnie na mgiełki z BBW! Jak tylko będę w stolicy, to na pewno obczaję klimat! Dla mnie również różowa Bioderma to niekwestionowany hit i ciężko mi oswajać się z innymi tego typu produktami, jakoś nie wiem, no, boję się. Przetestowałam już ten płyn, który wygrałam w rozdaniu u Ciebie i powiem, że jeśli chodzi o właściwości- jest super, ale mam wrażenie, że skóra mnie po nim piecze, nie jest do końca komfortowy dla niej i zapach mnie strasznie drażni... Nie cierpię zapachów w kosmetykach. Tzn. fakt, niektóre lubię, ale większość mnie irytuje :<.
    Miłego wieczora, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  46. Dobry nawilżający krem z takim filtrem to rzadkość więc może go sobie sprawię na mniej słoneczne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wszystko do ciała z Organique jest boskie!! :):)

    OdpowiedzUsuń
  48. To mnie zaciekawiłaś tym kremem Bioderma... :)

    OdpowiedzUsuń
  49. A co tam sobie filiżankowo wymarzyłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Magdalena Musińska27 czerwca 2016 10:30

    nie znam żadnej Twojej perełki, ale najbardziej ciekawi mnie masełko Organique, miałam klika ich produktów i wiem, że mają cudownie pachnące kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. A chciałabym coś ze swoim logiem po jednej stronie i czymś motywującym po drugiej :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam to masełko z Organique. Wykańczam właśnie chyba 3 opakowanie. Kocham zapach tej serii <3

    OdpowiedzUsuń
  53. świetne nowości i bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  54. Martyna Kwiatkowska27 czerwca 2016 18:48

    Czy ten krem z Biodermy można gdzieś już kupić? To pewnie jakaś nowość, bo nigdzie go nie mogę znaleźć, nawet w mojej ulubionej Melissie.

    OdpowiedzUsuń
  55. No to możemy działać :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Z tego co mi wiadomo to powinien już być w aptekach... ja co prawda swój mam z pudełka Beglossy, ale myślę, że już jest do kupienia w lepszych aptekach :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Takkkkkkk... a peeling z tej serii marzenie <3 uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiammmm

    OdpowiedzUsuń
  58. Oj tak zapach japońskiej wiśni to taka... kwintesencja kobiecości :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Asia polecam go ogromnie - dawno mi się nie trafił tak dobry krem do buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Niestety zbyt wiele produktów nie miałam... ale pudry do kąpieli też są fantastyczne <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo ale to bardzo polecam! :) Bałam się, że przez ten filtr będzie zbyt obciążający a tu miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ojej :( Szkoda... no ale Ty masz bardzo wrażliwą buźkę więc może faktycznie lepiej nie eksperymentować z niczym innym skoro Bioderma Ci w 100% odpowiada :(

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja mam cerę kapryśną - mieszaną w kierunku tłustej i jestem bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Drobinki są zbędne to prawda.. ale zapach cudny!

    OdpowiedzUsuń
  65. Miałam mydełko z tej serii i również podobał mi się jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Dokładnie :D powiem Ci szczerze, że ja nie nastawiałam się dobrze bo wersja nawilżająca z tej serii mnie mocno zapchała... a tu proszę! takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Mam też peeling go kompletu... <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Zapach jest trudny do opisania... ale jest bardzo uwodzicielski... idealny na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  69. A słyszałam słyszałam! Szkoda, że asortyment jeszcze ubogi, ale mam nadzieję, że będzie więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Szczerze mówiąc ja też... jakoś nigdy nie byłam freakiem jeśli chodzi o filtry :)

    OdpowiedzUsuń
  71. O tak takkk Paris Amour mam w balsamie do ciała i absolutnie uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Daj znać jak już będziesz pewna, jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja Tobie za te kuszenie Organique powinnam normalnie dać w tyłek :D powinnaś zostać blogową ambasadorką marki :D

    OdpowiedzUsuń
  74. No ja też tak mam właśnie... jest fantastyczny, ale cena mnie przeraża za każdym razem dlatego zawsze szukam jakiejś dobrej promocji w dwupaku :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Mnie właśnie w tych mgiełkach urzeka fakt, że one naprawdę wytrzymują długie godziny - porównując chociażby te z Avonu to niebo a ziemia :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Madziu napiszę Ci dzisiaj maila :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Na ten krem z Biodermy muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. Ciesz się, że nie czytałaś mnie tak ze 2 lata temu i rok bo wtedy ciagle o nich pisałam :P zaiste powinnam bo jak nie ja to kto:P

    OdpowiedzUsuń
  79. Krem z beglossy mam i ja i bardzo go lubię, reszta Twoich ulubieńców też zachęca!

    OdpowiedzUsuń
  80. Taaaaak! Wykończyłam niedawno i już tęsknię! <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Martyna Kwiatkowska28 czerwca 2016 17:55

    Dzięki, będę szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Wszystko wygląda tak dobrze.... Lubię Biodermę :) miałam nawet tą wersję kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.