TWARZ

Tego lata postaw na lekkość - mgiełki do ciała i twarzy Pat&Rub (Kwiat pomarańczy i Żurawina z cytryną)

10:23:00 Hushaaabye 52 Komentarze

Cześć Kochane.

Kiedy przychodzi upalne lato nie ma dla mnie nic lepszego niż lekkość w każdej kosmetycznej kwestii - w makijażu absolutnie rządzą minerały, na włosach leciutkie nawilżające odżywki, a jeśli chodzi o pielęgnację ciała i twarzy bez wahania sięgam po mgiełki. Mgiełki to ten rodzaj produktu, który pozwala mi cieszyć się jednoczesną lekkością, ale także wspaniałym działaniem odżywczym, a gdy do czynienia mamy z Pat&Rub to pewność pielęgnacji na najwyższym poziomie mamy zagwarantowaną... w towarzystwie czystej i cudownie pachnącej natury. Jestem pewna, że doskonale znacie markę Pat&Rub - ich produkty cieszą się w blogosferze dużym uznaniem i w sumie to nic dziwnego bo ich naturalne składy idą w parze ze ślicznymi opakowaniami, mnóstwem różnych rozwiązań i ogromnym wyborem zapachów do wyboru. Poznajcie dziś dwa produkty w formie mgiełki - wodną mgiełkę do twarzy i ciała z kwiatem pomarańczy oraz mleczną mgiełkę z żurawiną i cytryną. 


Lekkość równa się mniejsze działanie?

 

Lekkość to przede wszystkim większy komfort dla skóry. Jestem pewna, że żadna z Was nie sięga po tłuste masła w okresie letnim bo nikt przecież nie lubi gdy rozgrzana słońcem skóra dodatkowo świeci się czy jest oblepiona jakimś filmem. Tak samo jest z naszą twarzą - latem najczęściej sięgamy po lekkie kremy, rezygnujemy z ciężkich podkładów tylko po to by dać skórze maksymalny komfort i pozwolić jej łapać pożądany oddech ... ale przecież nikt z tego powodu nie odczuwa żadnego pogorszenia się stanu skóry. Ba! Pokusiłabym się o stwierdzenie, że nasze cery w tym okresie charakteryzują się najlepszą kondycją. Wybierajmy więc jak najbardziej lekkie produkty - te w formie mgiełek wcale nie odbiegają swoim działaniem od tradycyjnych kosmetyków, a łączą w sobie dwie bardzo ważne cechy - ogromną wydajność i mobilność (mgiełka z kwiatem pomarańczy już mieszka w mojej torebce i jest wybawieniem w trakcie upału w mieście).

 

Wodna mgiełka do twarzy i ciała z kwiatem pomarańczy.

 

Ta śliczna butelka o pojemności 100ml skrywa w sobie prawdziwy skarb - destylowaną wodę neroli (ekstrakt z kwiatów gorzkiej pomarańczy), która wykazuje cały szereg działań na skórę. Działa tonizująco, ściągająco, odświeżająco i pomaga w regulacji pracy gruczołów łojowych i walczy z nadmierną produkcją sebum - polecana jest w szczególności osobom z cerami mieszanymi, tłustymi, zanieczyszczonymi, dojrzałymi oraz naczynkowymi. Producent zaleca używanie jej w trakcie upałów, w zastępstwie toniku lub po prostu jako produkt odświeżający (także w klimatyzowanych pomieszczeniach) w celu przywrócenia skórze komfortu i równowagi. Jej cena jak na Pat&Rub jest wyjątkowo niska i możecie ją kupić już za 29zł.

  Wybawienie na upały.

 

Tak jak napisałam wcześniej - moja mgiełka jest ze mną praktycznie wszędzie. Noszę ją w torebce i gdy tylko odczuwam dyskomfort na buzi (średnio milion razy w ciągu dnia) natychmiast sięgam po ten produkt. Wielki plus to oczywiście prosty i naturalny skład - mamy tutaj tylko wspomniany ekstrakt neroli, glukonolakton, glukonian wapnia i sól sodową dopuszczoną do stosowania w kosmetykach naturalnych. Mgiełka ta absolutnie nie narusza makijażu. Dwie trzy pompki produktu pozwalają na dokładne spryskanie całej twarzy i wierzcie mi, że tego produktu po prostu nie ubywa. Zapach neroli nie każdemu przypadnie do gustu - jest bardzo podobny do naturalnego aloesu i dość długo jest wyczuwalny na skórze. Mgiełka ta na mojej twarzy działa wyjatkowo fajnie - przywraca jej komfort, daje uczucie nawilżenia... ale też wspaniale ją napina! Pompka mogłaby dozować nieco mniejszą ilość produktu i być troszeczkę delikatniejsza, ale odległość około 30 cm od twarzy pozwoli na jej idealne rozprowadzenie. Dobrze jest sobie na noc wsadzić ją do lodówki by rano dać skórze prawdziwy zastrzyk energii.

Mleczna mgiełka do ciała rewitaluzująca z żurawiną i cytryną.

 

Bardzo podobna butelka również o pojemności 100ml tym razem skrywa w sobie produkt przeznaczony do pielęgnacji ciała. Lekkie mleczko w formie mgiełki ma wspaniały, orzeźwiający i bardzo cytrynowy zapach. Bogaty w składniki naturalne skład sprawia, że skóra muśnięta tym kosmetykiem natychmiast staje się przyjemniejsza w dotyku a przy okazji pozostaje całkowicie nieobciążona, lekka i cudownie pachnąca. Największym plusem tego produktu oprócz składu i zapachu jest mleczno-wodna konsystencja, która wchłania się dosłownie w kilka sekund. To podobnie jak poprzednik produkt, który zawsze możecie mieć przy sobie niezależnie od okazji. Jego cena to 45zł.

Cytrynowe orzeźwienie.

 

Achhh nawet nie wyobrażacie sobie jak ten kosmetyk wspaniale pachnie. Najprawdziwszą, soczystą cytryną - szczerze mówiąc ja tutaj w ogóle nie wyczuwam żurawiny i bardzo się z tego cieszę. Taki zapach na lato to świetna sprawa - jest orzeźwiający, kwaśny i dobrze współgra ze skórą. W składzie tego kosmetyku znajdziemy nawilżający i kojący sok z aloesu, olejek arganowy znany już na pewno każdemu, olejek słonecznikowy, który wzmacnia i zmiękcza skórę a glicerynę roślinną zapewniającą odpowiedni poziom nawilżenia. Za zapach niestety odpowiada "parfum", aczkolwiek jestem w stanie to jak najbardiej wybaczyć. Pompka jest nieco kapryśna i lubi się zacinać, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość :) Podobnie jak w przypadku mgiełki do twarzy - ta także wchłania się niesamowicie szybko, nie pozostawia na ciele żadnego filmu i natychmiast wygładza skórę. Działanie jest bardzo przyjemne, leciutkie, ale zauważalne. Niemniej jednak kluczową rolę w tym kosmetyku odgrywa zapach... fantastyczny zapach kilogramów cytryny w 100ml butelce.

Uważam, że produkty w formie mgiełek to fantastyczne rozwiązanie na lato i jeśli jeszcze nie próbowałyście takiej formy pielęgnacji to szczerze zachęcam - Pat&Rub ma w swojej ofercie kilka różnych rodzajów takich kosmetyków. Jest wersja różana, lub relaksująca z kokosem i trawą cytrynową oraz specjalna do układania włosów, na którą mam ogromną ochotę. Dajcie mi znać czy znacie te kosmetyki - napiszcie proszę czy Wy też cenicie sobie letnią lekkość i czy stoosujecie tego typu produkty.

Życzę Wam wspaniałego tygodnia - poniedziałki to najlepsze dni w tygodniu bo... dają tyle nowych możliwości. Pamiętajcie :)

Buziaki!

Inne w tej kategorii

52 komentarze:

  1. Ta z kwiatem pomarańczy to coś ewidentnie dla mnie :) Też wolę mgiełki, ale Cię zaskoczę... latem nadal używam maseł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Iwona Angelika27 czerwca 2016 10:51

    Przepiękne zapachy :) w lato uwielbiam używać mgiełki, pierwszy raz słyszę o tych produktach , gdzie można takie perełki kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie cena jak na tą markę całkiem ok:)
    U mnie w tym roku mgiełka Merci Handy, którą bardzo polubilam i leci do mnie jeszcze królik z tony moly;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też :) Dla mnie jedne z najlepszych produktów na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczególnie mgiełka do twarzy - w sumie chyba jeden z najtańszych produktów Pat&Rub. Ciekawa jestem jak ten króliczek... mam nadzieję, że o nim napiszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W perfumeriach Sephora lub na stronie marki Pat&Rub :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ło mamo :D ale chyba tylko na noc co?

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię mgiełki, a tych jeszcze nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię produkty Pat & Rub i znowu pokazałaś coś, co muszę koniecznie przetestować... A mianowicie wodna mgiełka. Lubie takie produkty na lato i lubię też takie mgiełki stosować do odświeżenia i zniwelowania zbyt mocnej pudrowości z twarzy. Fajnie, że ona się do tego nadaje i nie narusza makijażu. Ciekawa jestem, oj ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście :D inaczej bym się lepiła ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię mgiełki i tymi mnie zainteresowalas! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie wydają się cudne, pewnie się skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Już kiedys o nich słyszałam,ale jakoś nie po drodze mi do tego sklepu choć chętnie bym je kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. żurawina/cytryna ma fajny zapach

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię mgiełki ale do ciała, na twarz zazwyczaj używam wody termalnej aby się odświeżyć ale pomyślę o nich jak będę w sierpniu wyjeżdżać na urlop :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Nieszczególnie lubię mgiełki do ciała...latem stawiam wyłącznie na krem ochronny i naturalny dezodorant, a zapachy czyli wszelkiego rodzaju perfumy, ew. mgiełki stosuję tylko na ubrania bo kiedyś zrobiły mi się przebarwienia na rękach -.-

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia ! Takie wesołe i kolorowe :) Zgodzę się z tobą, latem dobrze postawić na mgiełkę

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam mgiełki Pat&Rub, inne kosmetyki też :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam nic z tej firmy, ale ta żurawina z cytryną mnie kupiła <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ich jedną mgiełkę i oddałam koleżance, bo ich zapachy mnie męczą ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. uzbierała mi się już mała gromadka Tony Moly i lecą jeszcze do mnie dwa produkty więc na pewno zrobię coś w rodzaju przeglądu produktów;) póki co zdanie moje jest takie, że one bardziej wyglądają niż jakoś szałowo działają;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudeńka! Rozmarzyłam się! Niestety nie mogę sobie na nie pozwolić (zbieram na wyjazd w góry, a wszystko co miałam odłożone poszło na magisterke ;)), ale może za rok? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Do tej pory kusiła mnie mgiełka z kwiatem pomarańczy, a po Twojej recenzji kuszą mnie już obie;)

    OdpowiedzUsuń
  24. mgiełki są świetne, fantastycznie ochładzają w upalne dni
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam mgiełki - i do twarzy i do ciała :D Sięgam po nie najczęściej latem, bo tak jak piszesz, fajnie odświeżają i tonizują skórę. Jeszcze ich nie miałam, ale kiedy zużyję trochę zapasów postaram się za nimi obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Świat Kosmetykoholiczki27 czerwca 2016 17:48

    Uwielbiam mgiełki na upały, zwykle sięgam po zwykłe toniki lub wodę różaną w formie sprayu, ale te dwa produkty również wyglądają interesująco. Super że mają naturalny skład, a w dodatku nie naruszają makijażu, bo gdy spryskujemy twarz by się odświeżyć nie chcemy od razu poprawiać całego makeupu i mieć pandy pod oczami z rozmazanego tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cytrynka urzekająca... i bardzo bardzo kwaśna ! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Woda różana... ble :D strasznie nie lubię zapachu róży w kosmetykach - ale Pat&Rub ma w ofercie coś takiego, więc mogłaby CI się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A mnie to się marzy... jakaś taka chłodząca... o z mentolem na przykład :D

    OdpowiedzUsuń
  30. No to co Aniu - zakupy? :) Ja mam straszną ochotę na tę do układania włosów...

    OdpowiedzUsuń
  31. Trzymam kciuki! :) Mam nadzieję, że szybiutko uzbierasz na wyjazd i będziesz się bawić wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozumiem :) Nie każdy przepada za naturalnymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję Marzenko :) Ostatnio mam kiepską formę niestety, ale staram się jak mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też często używam wody termalnej, ale tutaj jeszcze na plus przemawiają świetne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Absolutnie nie narusza :) Ja ją najbardziej lubię za napinanie skóry - czuję się jak po dobrym liftingu hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ha czyli jak zwykle wielki szum o nic :D tak myślałam, że to zbyt piękne żeby było prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem pewna, że jakąś kupie tylko czekam na promocję ( bo jak była to kasiory nie miałam ;P)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam mgiełkę z mentolem z Ziaji, zapomniałam o niej :O

    OdpowiedzUsuń
  39. No to co używałam do tej pory to bardziej gadżecik, zobaczymy jak pozostałe;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Oglądam się za mgiełką, jednak mimo polecenia nad tą muszę się zastanowić, bo cena nie jest najmniejsza ;)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kuszące. W jakim czasie po otwarciu należy zużyć te mgiełki?

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie tak sobie szukam... ale nie ma na opakowaniu tego słoiczka. Data ważności 2018- myślę, ze wynika to z faktu, że przez ten atomizer nie dostaje się powietrze a producent wychodzi z założenia, że nikt nie bedzie tego ruszał :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziękuję i zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Cenę tej do twarzy da się jeszcze przeżyć :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam serię z żurawiną, ale mgiełki jeszcze nie miałam - teraz taniej w sephorze mają całą serię a ja się jak na złość za portfel muszę trzymać, bo koniec miesiąca i za dużo kosmetyków w domu, ahh ten los :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ależ mnie kuszą :) Czas nabyć tego typu pachnidło :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Już nie raz wspominałam , ze moja cera nie przepada za P&R, nie wiem dlaczego ale wybitnie się nie tolerują. Myślę, że z mgiełkami nie byłoby problemu :) Żurawina cytryna brzmi kusząco, mogłaby przynieść ukojenie skórze podczas szalejących upałów ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. no to pjooona, również stosuje latem masełka na noc a na dzień treściwy balsam - inaczej zaraz miałabym otarcia :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zapisuje na listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.