W przerwie od hybryd|Jak ważna jest pielęgnacja skórek w okół paznokci. | Herome czyli światowy hit w dziedzinie pielęgnacji paznokci.

Cześć Kochane.

Dawno na moim blogu nie było treści związanych z pielęgnacją paznokci. Wiecie już doskonale, że od dobrego roku niezmiennie goszczą u mnie hybrydy i dziś nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnego manicure. Niestety częste noszenie hybrydy znacznie bardziej przyczynia się destrukcji obszaru paznokcia oraz skórek zapewniających naturalną barierę ochroną, dlatego te z Was, które podobnie jak ja zakochały się w manicure hybrydowym powinny szczególnie zadbać o pielęgnację w przerwach pomiędzy jej nakładaniem, a także zwrócić uwagę na to w jakim stanie są nasze skórki - obszar najważniejszy dla zdrowia i prawidłowego wzrostu paznokci. Dziś na przykładzie znanych na całym świecie produktów marki Herome opowiem Wam dlaczego i jak dbać o skórki nawet wtedy gdy hybryda gości na naszych paznokciach nieprzerwanie.



Naturalna ochrona paznokci.


Znienawidzone przez wiele kobiet skórki stanowią naturalną barierę ochronną dla paznokcia. Są swego rodzaju tarczą obronną przed drobnoustrojami, bakteriami i zanieczyszczeniami i chronią macierz paznokcia przed wszelkiego rodzaju chorobami. Niestety nadal większość kosmetyczek oferujących swoje "usługi" zaleca ich wycinanie, a to najgorszy z możliwych sposobów bo automatycznie pozbawia nas ochrony i nie dość, że powoduje mechaniczne uszkodzenia, często krawienia i podrażnienia to sprawia, że skórki i tak wrócą, ale zdecydowanie bardziej grubsze i twardsze... a to koło nam zamyka. Z drugiej jednak strony - zaniedbane i pozostawione same sobie mogą przyczynić się do zahamowania wzrostu paznokcia... warto więc znaleźć na nie bezpieczny, ale skuteczny sposób. Ja od lat stosuję żele, które naturalnie rozpuszczają nadmiar skórek, ale nie naruszają przy tym ich pierwotnej struktury przez co mam zapewnioną jednoczesną ochronę i estetyczny wygląd dłoni. Do tego odpowiednia dawka nawilżenia i wszelkie straszne zabiegi nie są mi straszne.

HEROME CUTICLE REMOVER.


Ten zamknięty w fikuśnej butelce o pojemności 10 ml płyn ma za zadanie właśnie delikatnie i bez naruszania naturalnej bariery zmniejszyć widoczność skórek. Należy go nałożyć na 3 minuty po czym delikatnie usunąć rozpuszczony, martwy naskórek za pomocą znajdującego się na zakrętce kowadełka. Szczerze powiedziawszy kiedyś bałam się tego typu produktów - obawiałam się ich składów i ewentualnego podrażnienia jednak na przestrzeni lat przekonałam się, że to zdecydowanie bezpieczniejszy sposób dbania o skórki niż przykładowe ich wyciananie a co gorsze wygryzanie (niech pierwsza rzuci kamieniem, która nigdy tego nie zrobiła).

Światowa jakość czy przerysowanie producenta?


Płyn ten nakładam dokładnie na 3 minuty tak jak zaleca producent - oczywiście czas jest uzależniony od stanu paznokci, jednak nie sądze by dłuższe czekanie przyniosło lepszy rezultat gdyż preperat całkowicie się wchłania. Pierwsze i podstawowe działanie tego produktu - niesamowite zmiękczenie skórek. Mam wrażenie, że są one bardziej nawilżone, a odsuwanie ich kowadełkiem staje się tak banalnie łatwe, że po pierwsze nie odczujecie z tego powodu żadnego dyskomfortu a po drugie zobaczycie, że dłoń wygląda po prostu lepiej. Produkt jest bezzapachowy za co duży plus. Po regularnym stosowaniu przez miesiąc czasu mogę stwierdzić, że skórki odrastają nieco wolniej, aczkolwiek i tak muszę go używać minimum raz w tygodniu żeby zachować pożądany efekt. Jego cena to 49,90 zł natomiast aktualnie trwa promocja na produkty marki Herome i możecie go mieć za 37,90 zł. (KLIK).

HEROME NOURISHING NAIL OIL.


Żółty, pachnący cytrusami, tłusty olejek to produkt uzupełniający do Cuticle Removera i ma za zadanie silnie odżywić i nawilżyć obszar w okół paznokcia. Takich produktów w mojej kosmetyczce nigdy za wiele - wyrobiłam sobie już nawyk wieczornego nawilżania skórek i butelka z tym produktem znajduje się w tym samym koszyczku gdzie produkty do wieczornej pielęgnacji twarzy. Opakowanie i pojemność mamy dokładnie taką samą jak w przypadku płynu do skórek, jednak tutaj producent wyposażył swoją buteleczkę w aplikator w formie gąbeczki (jak w błyszczyku) i powiem Wam szczerze, że to milion razy lepsze rozwiązanie niż pędzelek z tego względu, że pozwala ten olejek po prostu pożądnie wetrzeć w skórki czy też paznokcie (można nim odżywiać całość bez problemu).

Migdał, cytryna i witaminy.


Byłam bardzo ciekawa jaki skład oferuje nasz olejek i skąd ten prześliczny zapach cytrysów. Jak się okazuje mamy tutaj przede wszystkim jeden z najlepszych pod względem odżywiania i zmiękczania skóry olejek migdałowy w towarzystwie olejku cytrynowego wykazującego także działanie rozjaśniające, a wszystko to w towarzystwie witaminy E i F niezwykle ważnych w utrzymaniu dobrego poziomu nawilżenia i zachowania dobrej kondycji skóry. Olejek jest bardzo przyjemny w stosowaniu ze względu na wspomniany zapach i aplikator, ale i jego działanie bardzo mi się podoba. Już sam fakt takiego składu sprawia, że po prostu musi działać - nawilżać i odżywiać. Sprawdziłam go w momencie dużego przesuszenia po acetonie, który nadal wyrządza mi ogromną krzywdę i byłam mile zaskoczona, że tak dobrze sobie poradził. Jego regularna cena to 52zł natomiast teraz we wspomnianej promocji kosztuje 39zł. (KLIK)

Ale co z hybrydą?


Oba produkty bez obaw można stosować w momencie gdy hybrydy goszczą na naszych paznokciach za co ode mnie wielki plus bo w przypadku żelu SH było to niemożliwe (hybryda odskakiwała przy skórce). Oczywiście należy pamiętać by nie nawilżać olejkiem całej płytyki paznokcia przed wykonaniem manicure gdyż hybryda nie będzie się trzymać - dlatego taki zabieg warto wykonać sobie poprzez wcieracie olejku tylko przy dłuższej przerwie. Jeśli chodzi o nawilżanie skórek - bez problemu można to robić przez cały okres ich noszenia. Nie wiem czy nazwałabym te produkty światowej sławy klasykami, ale ich działanie jest naprawdę dobre i z pewnością warto się nimi zainteresować tym bardziej, że są okrutnie wydajne - oba stosuje nieprzerwanie od miesiąca i same widzicie, że zużycie jest znikome.

Ps. Na Facebooku właśnie trwa konkurs z produktami marki Herome więc może macie ochotę wziąć udział ? :) (KLIK)
Dajcie znać co Wy stostujecie i jak dbacie o Wasze skórki. Życzę Wam pięknego dnia i przyjemnego ukojenia w trakcie tych niemiłosiernych upałów. Buziaki :)


21 komentarzy:

  1. Iwona Angelika24 czerwca 2016 09:28

    Świetny pomysł :) ja jak na razie przy wycinaniu skórek :/ , ale teraz będę wiedzieć , że istnieje takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dziwiłem się, że żona tak skrupulatnie wycina skórki. Ciekawe czy wie o tym.

    ________
    http://www.redisbad.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi takie preparaty nie zastępują wycinania. :( Mam mega problem ze skórkami, bo rosną jak szalone, są duże i grube, a mam do ich wycinania zbyt tępe obcążki... :D Także chyba potrzebuję takiego zmiękczacza w połączeniu z obcążkami. :) Odżywka Herome jest genialna, ale takich preparatów nie miałam i muszę spróbować, bo właśnie aktualnie niczego do skórek nie mam. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam olejki - chyba najlepiej poprawiają kondycję skórek ,ale też i sprawiają, że paznokcie szybciej rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja to się boję pomyśleć co mam pod hybrydą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie używam olejku z Sally Hansen. Szkoda, że te produkty są drogie.:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję, że obydwa produkty by się u mnie dobrze sprawdziły. Mam strasznie suche skórki i lubię je odcinać niestety... Bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to biorę kamień i rzucam! Nigdy mi się nie zdarzyło przygryzać skórek, w zasadzie to nawet wycinałam tylko kilka razy w życiu. I chociaż dla jednego paznokcia to było o te kilka razy za dużo to reszta się wyleczyła i nie mam problemów ze skórkami :) Z hybrydami dopiero planuję zacząć swoją przygodę ale zastanawiam się czy nie powinnam najpierw wzmocnić paznokci bo coś się łamią mi za często ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że nie znam :) ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz używam olejku Indygo i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świat Kosmetykoholiczki24 czerwca 2016 21:05

    Moją najukochańszą odżywką do paznokci jest Herome Extra Strong. Jako jedyna uratowała moje słabe i rozdwajające paznokcie, mam już drugie opakowanie i na pewno będą kolejne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Taak... skórki muszą ładnie wyglądać... moje są w opłakanym stanie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. wygryzanie skórek to niemal moje hobby :/ aż rany mam. nie lubię tego, bo wygląda bardzo nieestetycznie, ale to jest silniejsze ode mnie :P olejek jest interesujący, ja drugi miesiąc bez hybryd, bo niestety moje paznokcie odczuły ciągłe zmiany kolorów, ale pudełko z zestawem woła co raz głośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie takie żele jedynie zmiękczają, ale zupełnie nie rozpuszczają skórek… więc je wycinam. Jeśli robi się to delikatnie i z głową to nie jest to wcale taki najgorszy sposób ;) Olejki do skórek uwiebiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się nauczyłam od Pauliny z bloga Alterego robienia kilkudniowej przerwy po ściągnięciu hybrydy i w tych dniach nałożenie odżywki do paznokci + oczywiście olejki :) Jak mam hybrydy to o olejku do skórek staram się pamiętać, ale nie zawsze to wychodzi :) Miałam właśnie kupić preparat do rozpuszczania skórek, ale trochę się boję ;) Może jednak powinnam przestać i się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam dużo dobrego o kosmetykach tej marki, ale sama nie jestem maniaczką pazurków, więc rzadko kupuję tego typu produkty :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam już na kilku blogach o produktach tej marki :), ja często używam oleju kokosowego do nawilżania skórek. Na razie daję rade :D.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja niestety muszę wycinać skórki, efekt po zastosowaniu żelu z SH mnie nie zadowala pod względem estetycznym, więc stosuję najpierw żel, skórki odsuwam drewnianym patyczkiem, a następnie delikatnie wycinam to, co pozostało. Oczywiście bez agresywnego pozbawiania się naskórka. Do skórek używam preparatu z Avonu, ale często zapominam o nim. Kiedy używam go regularnie, skórki są w bardzo dobrym stanie. Może wypróbuję kiedyś ten zestaw i porównam ze swoim;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znałam wcześniej tych produktów, ale takie właśnie przydałyby mi się... Nawilżenia skórek nigdy za mało ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye