Lifestyle

BeGLOSSY Beauty Festival - lipcowe pudełeczko pełne zaskoczeń.

13:53:00 Hushaaabye 37 Komentarze

Cześć Kochane.

Właśnie dotarło do mnie jeszcze cieplutkie pudełko beGLOSSY, które tym razem nazwane zostało Beauty Festival na cześć trwających w lipcu różnego rodzaju festiwali. Całą ideą pudełka miałobyć zgromadzenie produktów, które szczególnie przydadzą się w trakcie lata i wyjazdów wakacyjnych. Trzeba przyznać, że od samego początku do końca pudełko jest zaskakujące... Spójrzcie na przepiękną i inną niż zwykle szatę graficzną - jak dla mnie trafioną w dziesiątkę w 100%. Byłoby fantastycznie gdyby takie urozmaicenia zdarzały się częściej bo takie pudełko można wykorzystać jako fajną ozdobę w pokoju - niemniej jednak nie wizualne wrażenie się liczy, a środek więc czym prędzej zajrzyjmy do środka przekonać się czy jest równie dobrze.


Pierwszym produktem pełnowymiarowym, o którego obecności wiedziałyśmy jest jedna z trzech wersji suchego szamponu marki Aussie w kolorowej,festiwalowej odsłonie. Bardzo się cieszę z obecności tego kosmetyku bo suche szampony używam dość często, a  asortyment Aussie był dla mnie zagadką, więc mam okazję poznać nową dla siebie markę. W swoim pudełku trafiłam na wersję ..... której cena regularna to około 18zł. Muszę przyznać, że opakowanie jest śliczne - kolorowe i radosne, a zapach naprawdę świeży, lekki i kobiecy więc jak dla mnie wszystko na duży plus. :)

Drugi kosmetyk to miniatura najnowszego kremu marki Yasumi z kwasem laktobionowym, którą także poznałam bliżej dzięki beGLOSSY. Jego zadaniem jest zmiękczenie skóry przy jednoczesnym nawilżeniu. W poprzednim pudełku otrzymałyśmy ampułki do twarzy tej firmy, które swoją drogą okazały się fanatstyczne, więc po raz kolejny cieszę się, że znalazł się tu raz jeszcze kosmetyk Yasumi. Co prawda mamy tu do czynienia z miniaturą, ale sam krem dopiero co pojawił się na rynku i jego regularna cena za pełne opakowanie to aż 125 zł, więc świetnie, że klientki mają okazję poznać produkt wysokopółkowy. Poza tym miniatura to nie taka miniatura bo aż 30 ml więc jestem ogromnie zadowolona. Oby takich niespodzianek było więcej :) Poza tym spójrzcie na jego butelkę - fantastyczna!


Trzeci kosmetyk także pełnowymiarowy to lakier do paznokci marki Catrice w kolorze Bloody Mary czyli pięknej czerwieni - wiecie doskonale, że ja zawsze reaguje na Catrice bardzo pozytywnie bowiem jest to moja ulubiona marka drogeryjna. Kolor jaki otrzymałyśmy jest bardzo klasyczny i jestem pewna, że znajdzie zastosowanie u każdej z klientek. Te lakiery cieszą się dobrymi opiniami, więc jestem ciekawa czy faktycznie będą one miały pokrycie w rzeczywistości (akurat lakierów Catrice nigdy nie miałam, zawsze stawiałam na produkty do twarzy). Kolejna możliwość testu czegoś nowego. Cena lakieru to 11zł.


Czwart produkt to miniatura masełka do ciała marki Efektima, które było dostępne w pudełkach w dwóch wersjach: kokosowej lub shea. Szkoda, że to tylko miniatura bo produkt zapowiada się świetnie, a biorąc pod uwagę jego regularną cenę 16zł/250ml mogłoby to być jednak pełne opakowanie. Niemniej jednak... pachnie obłędnie! Lubię takie maluszki w pielęgnacji ciała, więc na pewno je sobie zużyję choć zastanawiam się czy nie zostawić go sobie jednak na chłodniejsze dni - teraz jakoś bardziej skłaniam się ku olejkom.

Piąty kosmetyk (wersja pełonowymiarowa) to antybakteryjny żel do rąk marki Clean Hands. Umówmy się... na lato jest to produkt must have i przydaje się w wielu sytuacjach, aczkolwiek jego cena 3,30 zł za opakowanie kompletnie mi nie pasuje do idei pudełka beGlossy i nie powiem, żebym była zachwycona jego obcenością tutaj. Gdyby to był Carex wyglądałoby to już inaczej, a tak to no... Niemniej jednak - jest to tylko dodatek, prezent do pudełeczka i nie wpływa na całą zawartość więc należy się po prostu cieszyć, że jest :)


Ostatnimi dwoma produktami są miniatury kremu do rąk oraz balsamu do stóp kolejnej nieznanej dla mnie marki Eubos. Pojemności tych kosmetyków to faktycznie ideały na wyjazdy i ja ten krem do rąk już wrzucam sobie do torebki. Oba produkty mają zapewnić odżywienie oraz nawilżenie skóry przy czym krem do stóp ma także skupić się na problemie eliminacji zrogowaceń. Z tego co widzę to nie należą one do kosmetyków najtańszych (krem do rąk 25zł krem do stóp 30zł) więc po raz kolejny fajna okazja to przetestowania czegoś innego i być może naprawdę dobrego.


500 osób w losowych pudełkach miało także możliwość otrzymania pudełeczka z produktami marki Indigo, które ja już poznałam dzięki uczestnictwie na Konferencji Meet Beauty. W środku znajdowały się próbki, znanych z pięknych zapachów balsamów do ciała oraz kremów do rąk. Był to dodatkowy prezent od Indigo i nie wpływał bezpośrednio na liczbę produktów w pudełku. Ot taki miły dodatek dla wybrańców :)


Jak oceniam pudełko? Naprawdę dobrze! Catrice, Yasumi oraz Aussie przypadły mi do gustu w 100%. Masełko Efektimy również zapowiada się bardzo fajnie, jednak szkoda, że nie jest to pełne opakowanie. Miniaturki do rąk i stóp to także bardzo fajny dodatek i ciekawi mnie jak marka wypadnie w teście. Miło, że beGlossy postanowiło obdarować swoje klientki aż dwoma dodatkowymi prezentami oraz ulepszyło szatę graficzną pudełka. Moim zdaniem jest lepiej aniżeli w maju i czerwcu - Beauty Festival to pudełko udane (choć nieco drogeryjne) i faktycznie przyda się w okresie wakacyjnym - idea i założenia spełnione w 100%.

Jak Wam się podoba tym razem?

Ps. A takiego pięknego Muffina znalazłam jako dodatek ambasadorski. Zakochałam się :D

Inne w tej kategorii

37 komentarzy:

  1. Poza babeczką jakoś do mnie nie przemawia:D jestem wybredna w kwestii boxów;D

    OdpowiedzUsuń
  2. O, do mnie też najbardziej przemówiła babeczka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Babeczka mistrz :D Okazało się, że to peeling i kula w jednym :D takie cuda...

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. babeczka 2. Aussie 3. Yasumi, a potem cała reszta :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli mam być szczera, to jestem bardzo na tak. Jak rzadko kiedy, same ciekawe produkty, które z chęcią bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe pudełeczko :) babeczka jest na propsie ,całkowicie :) zaintrygowały mni jeszcze kosmetyki Yasumi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem do twarzy bardzo mnie ciekawi, reszta jak dla mnie średnia ;) Muffin cudny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem Yasumi i babeczka mi najbardziej odpowiadają :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze - muffin najlepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przed chwilą czytałam o tym pudełku u Agi i jak szampon,krem i masło ok,tak reszta nie dla mnie za to muffinka mmm apetyczna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej jestem ciekawa tego masełka do ciała :) Cudna muffina :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest ok . Szkoda, ze pudełko nie jest całe w nowy design tylko to nakładka :/

    OdpowiedzUsuń
  13. A mi sie nie podoba pchają miesiac w miesiąc Yasumi jakby innych marek nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muffinka zjawiskowa :) Czerwony lakier cudowny a Yasumi chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne pudełko, skusiłabym się na nie,ale żel antybakteryjny z Carexa wyglądałby tu znacznie lepiej,bo mam ten co powyżej i też jest nie zły, ale to jednak BeGlossy i mogli się postarać bardziej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muffinka boska! Na Instagramie w pierwszej chwili byłam święcie przekonana że jest do jedzenia :) Szata graficzna też mi się podoba, ale ogólnie w moje gusta pudełko nie końca trafia. Ucieszyłabym się chyba jedynie z kremu i szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem przyjemna zawartość pudełka. Jestem ciekawa jak się sprawdzi krem Yasumi, ale najbardziej podoba mi się ta cudowna babeczka ♥ ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem przemyślana i fajna zawartość pudełka. Trochę szkoda, że masełko jest miniaturą, ale... duży plus :) Może i bym się na to pudełko skusiła, chociaż mam odwyk boxowy i w końcu musi mi się udać nie zaszaleć;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pudełko mi się średnio podoba ale babeczka wspaniała. Aż chce się ją zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  20. najbardziej jestem ciekawa szamponu Aussie :) będę czekać na Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie zobaczyłam też u Kaczki to pudełko. Twoja muffinka chyba jeszcze ciekawsza. I też mi się podoba design pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem taka smutna, że dzisiaj nie mogło do mnie dojechać pudełko! Chcę je bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękna grafika boxa :) Już dawno pudełko nie prezentowało się tak ładnie jak wydanie lipcowe :) Gratuluje prezentu ambasadorskiego, babeczka prezentuje się "smakowicie". Indigo stale zaskakuje nawet teraz, niby drobnostka a jednak jak cieszy taki pięknie pachnący i dobrze nawilżający umilacz :) Ogromne wrażenie zrobił na mnie produkt Yasumii, nie mogę się już doczekać kiedyś napiszesz o nim coś więcej :) Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  24. Czekolaaaaadaaaa! Zamieniłabym się od ręki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hehehe to samo właśnie napisałam, ja nie jestem miłośniczką cytrusów w kosmetykach, a czekoladę to lubię we wszystkim i na wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń
  26. W sumie to tylko kosmetyk Yasumi mnie zainteresował, no i oczywiście ten muffin, który wygląda absolutnie realistycznie! Ogólnie moim zdaniem pudełko ok, ale bez rewelacji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ada Szczepańska20 lipca 2016 15:26

    Samo pudełko jest prześliczne - mam na ich punkcie bzika;) Babeczka wygląda bosko! A co do zawartości - całkiem niezła. Cieszę się, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pudełko jak dla mnie udane, ciekawa jestem najbardziej szamponu Aussie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Muffin wymiata. Szampon Aussie znam z nowości Rossmanna i jest fajny. Yasumi też mnie ciekawi. Mydełko kokosowe posiadam więc jak dla mnie to radość ze zrezygnowałam z subskrypcji

    OdpowiedzUsuń
  30. Zawartość jest jak najbardziej zadowalająca :) A pudełeczko urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Suchy szampon Aussie najbardziej mnie zainteresował:)

    OdpowiedzUsuń
  32. A mnie zainteresował olejek kokosowy & jojoba ! Pudełeczko naprawdę piękne a muffinek ... Yumii :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No to mamy podobne odczucia, również co do 2 poprzednich edycji, kochana!:) a muffina cudna...

    OdpowiedzUsuń
  34. Świat Kosmetykoholiczki22 lipca 2016 22:51

    Co ze mnie za kosmetykoholiczka, skoro moją uwagę najbardziej przykuł muffin?? :O jednak nie powiem, wśród kosmetyków też coś wpadło mi w oko, szczególnie Yasumi oraz to masło do ciała, bo mam na nie ochotę od kiedy o nim usłyszałam, bo pragnę wszystkiego co kokosowe :D Rzeczywiście szkoda, że nie bylo to opakowanie pełnowymiarowe, wolałabym taki deal za ten żel antybakteryjny :D

    OdpowiedzUsuń
  35. mi zawartość średnio przypadła do gustu :) ale dobrze, że ty jesteś zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten produkt z Efektima wisi na mojej liście ;) Głównie kusi mnie zapachem - kokos, a jeśli i dla Ciebie jest on obłędny to tak musi być! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.