Wzrost włosa 2,5 cm w 30 dni? Kaminomoto czyli japoński sekret pięknych włosów.

Cześć Kochane.

Przełom lipca i sierpnia to dla mnie okres, w którym za każdym razem tracę ogromną ilość włosów. Dzieje się tak każdego roku i mimo, że bardzo boli to już wiem na co mogę się nastawić i nie jestem tym faktem tak bardzo zaskoczona jak za pierwszym razem. Na nieszczęście moich włosów zawsze, ale to zawsze podejmuję walkę i szukam dla siebie produktu, który pomógłby mi ten mechanizm zatrzymać (któregoś roku tego nie zrobiłam i włosy sypały się do listopada), a że ten rok należy do kosmetyków azjatyckich szukałam dla siebie rozwiązania właśnie w tej gamie produktowej. Każda fanka azjatyków z pewnością słyszała o produktach marki Kaminomoto, które uchodzą na całym świecie za najlepsze w swojej dziedzinie i mimo, iż kosztują naprawdę dużo to jak same zauważycie... działają cuda. Poznajcie razem ze mną japoński sekret pięknych włosów czyli tonik do włosów przyspieszający wzrost oraz hamujący ich wypadanie.


Walka z wiatrakami.

Kiedy każde czesanie kończy się szczotką pełną długich i zdrowych włosów zaczynasz się zastanawiać gdzie tkwi Twój problem - badania i hormony w normie, dieta bez zmian a i stresu tyle co zwykle... więc wina pozostaje przy naturalnym letnim przesileniu, które po prostu stwierdził mój lekarz. Ratowałam się na wszelkie możliwe sposoby bo moje włosy z natury są bardzo cienkie i każda ich strata powoduje, że wyglądają naprawdę słabo, a kitka tak naprawdę bardziej przypomina mysi ogonek. Moja przygoda z wcierkami do włosów była zazwyczaj udana - udawało mi się zahamować wypadanie, ale z różnymi skutkami (Biokap na przykład dodatkowo poparzył mi twarz), ale żaden produkt nie zatrzymał mnie przy sobie na tyle długo by móc mu ufać w 100%. Kaminomoto dał mi ten komfort i dziś już wiem, że mogę go Wam z całego serca polecić - nie tylko zahamował wypadnie włosów, ale dał mi coś jeszcze...


Japoński sposób na wszystko.


Kaminomoto pochodzi prosto z Japonii i w Polsce dystrybowany jest jedynie przez sachi.pl i to właśnie tam możecie go kupić mając pewność oryginalności (słyszałam, że produkty te są masowo podrabiane i sprzedawane za niewielkie pieniądze). Niestety marka Kaminomoto nie tworzy tanich produktów i moja wcierka to druga pod względem cenowym jaka jest w ofercie - 149zł za butelkę, która przy stosowaniu dwa razy dziennie wystarczyła mi na dokładnie 30 pełnych zabiegów czyli dokładnie tyle ile zaleca producent do pełnej kuracji hamującej wypadanie włosów oraz pobudzenie wzrostu nowych. Ciemna - swoją drogą naprawdę piękna butelka skrywa w sobie bezbarwny tonik o mocno alkoholowym zapachu, który dzielnie wcierałam łączac swój zabieg z mocnym masażem skóry głowy szczotką Tangle Teezer.

Cudotwórca?


Pierwsze efekty zastosowania toniku zauważyłam po 6 dniach czyli dwunastu pojedynczych zabiegach. Wiecie, że jestem sceptykiem i gdybym nie sprawdziła tego sama byłabym pewna, że ktoś usiłuje mi wcisnąć piękną historię gdzieś pomiędzy opowieściami o smokach a cudach w Kanie. Moje włosy po 6 dniach po prostu przestały wypadać - nie wszystkie bo to przecież naturalnie niemożliwe, ale w końcu mogłam bez obaw czesać się i wreszcie odetchnąć z ulgą. Naprawdę byłam w szoku bo żaden produkt nie zadziałał na mnie tak szybko... ale to tylko wstęp do tego co finalnie udało mi się osiagnąć.

Kamigen A+K CS-BASE.


Tajemniczo brzmiące składniki w połączeniu z ekstraktami ziołowymi takimi jak ekstrakt z rozmarynu to przyczyna skuteczności tego produktu. Niech Was nie przeraża alkohol na drugim miejscu w składzie - to on odpowiada za nośnik substancji aktywnych w skórę głowy i we wcierkach do włosów jest praktycznie punktem obowiązkowym. Kamigen A+K odpowiada za przywrócenie równowagi skórze głowy i stymuluję mikrokrążenie poprawiając jeszcze bardziej przepływ substancji do meszka włosowego zapewniając im przy tym regenerację na poziomie wzrostu. CS-BASE z kolei odpowiada za wzmocnienie włosa na poziomie komórkowym poprzez wzmocnienie funkcji jego wzrostu. Brzmi to wszystko jak wyjęte prosto z laboratorium i podejrzewam, że to właśnie za te niezwykłe receptury musimy zapłacić takie pieniążki ale...

2,5 cm w ciągu 30 dni.


Oto namacalny dowód tego, że Kaminomoto działa nie tylko na wypadanie włosów, ale także znacznie przyspiesza ich wzrost. Moje włosy rosną wolno - 1 cm miesięcznie to taki standard. Przed zastosowaniem kuracji dokładnie zmierzyłam swoją długość, a że byłam akurat po wizycie u fryzjera to wiedziałam, że będę dokładnie mogła zaobserwować to co się dzieje. Pozycja startowa to 55 cm, natomiast to co obserwuję dziś to pełne 57,5 cm :) Podsumowując... Kaminomoto sprawił, że włosy w przeciągu 30 dni urosły dokładnie 2,5 cm co zresztą możecie zaobserwować na zdjęciu powyżej gdzie dokładnie można zauważyć jak zmieniły się boki (przy okazji jak ślicznie wypłukał się pierwszy kolor). Póki co nie zauważyłam jeszcze wzrostu nowych baby hair, ale na to trzeba jeszcze poczekać więc na pewno dam Wam znać czy zauważyłam nowe, maleńkie włosy.

Jak Wam się podoba efekt? Moim zdaniem jest on absolutnie warty tych pieniędzy - redukcja wypadania w 6 dni i wzrost 2,5 cm w ciągu miesiąca - czy da się jeszcze wymagać więcej?

38 komentarzy:

  1. Ah, nie mogę się napatrzeć na te Twoje włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. podpisuję się pod jego działaniem rękami i nogami :) też używałam i też były fajne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję <3 lubię je, naprawdę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooo :) Cudnie, że i Tobie się tak spisał :) Ale chyba jeszcze nie czytałam na jego temat żadnej negatywnej recenzji...

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś Kaminomoto i byłam bardzo zadowolona z osiągniętych efektów, włosy rosły jak szalone :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam jeszcze nadzieję na mnóstwoooooo babyhair :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Toż to ideał, w końcu odżałuję sobie tą kwotę i zakupię, a co 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę musiała spróbować jak moje patenty nie zadziałają bo ostatnio dotknęło mnie wzmożone wypadanie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, że udało się powstrzymać wypadanie! Szybki wzrost też przyjemna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szczęście nie mam większych problemów z wypadaniem włosów, więc nie potrzebuję takich produktów. Super jednak, że znalazłaś w końcu coś, co naprawdę pomaga i daje widoczne rezultaty. Faktycznie, cena może i jest wysoka, ale jak widać warto wydać trochę więcej na produkt, który faktycznie wpłynie na zahamowanie wypadania niż co chwila kupować wcierki za kilkanaście złotych, które koniec końców kompletnie nic nie dają :) Muszę jeszcze wspomnieć o kolorze Twoich włosów, bo jest genialny i sama do takiego dążę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. KATORABLE.BLOGSPOT.COM8 września 2016 12:05

    Gdzie dostanę to cudo? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Blog Selektywna8 września 2016 12:13

    Dużo dobrego słyszałam o produktach tej marki. Moje włosy też rosną bardzo wolno. Gdybym wiedziała, że ten produkt i moje cebulki pobudzi do wzrostu, to też bym w niego zainwestowała. Ale miała bym obawę przed alkoholem w składzie :( Z jakiej strony go zamawiałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest Kochana w poście :) to strona sachi.pl - jedyny polski dystrybutor marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A dziękuję :) co raz więcej jasnych tonów się z niego wydobywa, ale i tak go uuuuuuuuuuuwielbiam :) w rudościach czuję się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj tak... nareszcie. Nawet nie wiesz ile to nerwów kosztuje :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mogę z całą pewnością powiedzieć, że warto - mimo, że to duża kwota to jednak inwestycja się opłaciła i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam podobnie z wypadaniem włosów ale u mnie to jest okres październik-listopad. Cena wysoka nie powiem ale 2,5 cm o świetny wynik, chętnie zakupie przyszłym miesiącu :). Nie widziałam jeszcze tej stronki z kosmetykami, aż idę pobuszować :D.

    OdpowiedzUsuń
  18. Blog Selektywna8 września 2016 12:24

    Oo, przeoczyłam. A stronę znam, bo właśnie kiedyś się zastanawiałam czy od nich śmiało można złożyć zamówienie i czy produkty są oryginalne. Ale teraz rozwiałaś moje wątpliwości. A czy do wrażliwego sklapu te wcierki będą się nadawać? Bo niestety przerobiłam już wiele wcierek itp., i niestety żadna nie zadziałała. Teraz właśnie postanowiłam sobie, że od 2 tygodnia października, kiedy to zamierzam zrobić coś z włosami, zaczynam stosowanie zestawu Long 4 Lashes. Zobaczę jak się sprawdzi. Jeśli nie da rady jak wszystkie inne, to zainwestuję w powyższy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świat Kosmetykoholiczki8 września 2016 12:27

    Kolor nawet w wersji wypłukanej prezentuje się genialnie <3 A co do samego działania- wielkie WOW! 2,5 cm to mega sporo w dodatku nie słyszałam nigdy wcześniej o preparacie który zahamował wypadanie już w 6 dni :o Może okazałby się zbawieniem również dla mnie, bo od lat próbuję coś poradzić na wypadanie i nic nie pomaga w znaczącym stopniu. Poczekam jeszcze na ewentualne nowinki o wysypie baby hair i wtedy zacznę się intensywniej zastanawiać :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne włosy :) W tej chwili nie wypadają mi włosy, ale bywało że traciłam ich dużo. Będę pamiętać na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  21. no dla mnie taki wzrost w miesiąc to totalny szok... nastawiałam się może na 0,5 cm więcej niż normalnie, a tu takie cuda!

    OdpowiedzUsuń
  22. O jaki cudowny produkt :) Szkoda, że taki drogi, ale jeśli ktoś boryka się z problemem wypadania włosów, na pewno mu pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  23. efekt genialny! ja cały czas szukam czegoś na wypadanie, już nie mam sił do tego. ani drogeryjne cuda, ani suplementy mnie nie ratują . myślałam jeszcze o słynnym olejku andre, ale teraz to przemyslę jeszcze raz ;-)


    zapraszam do siebie na mały konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No czyli łysa nie zostałaś a nawet Ci przybyło tu i tam ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdybym miała pewność, że i u mnie zadziała, to chyba bym zakupiła..

    OdpowiedzUsuń
  26. Baaardzo mnie ciekawi ten produkt, ale cena zatrzymuje ;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Cieszę się, że Ci się sprawdził ten tonik :) A u mnie.... widzę efekty! Mam wysyp baby hair i przestały mi włosy tak wypadać, jestem naprawdę szczęśliwa :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Rzeczywiście urosły :o
    Ech...marzę o tej wcierce, ale na razie aż tyle nie mogę wydać na jeden kosmetyk ;) Może kiedyś to się zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Efekt są świetne.:)
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Więcej szczegółów u mnie na blogu. Zapraszam do udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że jest tak drogi :P Ale jeśli ktoś ma naprawdę poważny problem z włosami, to musi zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. coś dla mnie ;) moje włosy ostatnio zaczęły bardziej wypadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmi to wszystko mega zachęcająco :) u mnie zbliża sie ten najgorszy okres w roku. Może zamist wydawać 70 zł na jedno opakowanie kuracji z seboradin kupię sobie właśnie ten specyfik. Musze to przemyśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tą wcierkę/tonik znam jedynie ze "słyszenia", ale efekty stosowania tego produktu są niezaprzeczalne! Kochana, masz przepiękne, zdrowe, zadbane włoski - niesamowicie zazdraszczam!! ♥ Ja wciąż mam problem z wypadaniem włosów - nie zmieniałam diety, ilości kalorii, normalnie się odżywiam, raczej się nie stresuje i pomyślałam, że coś się dzieje z moją tarczycą, ale TSH wyszło poprawnie, więc to wina albo częstego noszenia kucyka (osłabienie cebulek), albo przesilenie.. Gdy dorosnę do wydania takiej sumy to nie omieszkam wypróbować tego specyfiku! :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye