Innowacyjny kremb BB w poduszce dla bladziochów - Holika Holika White Cushion BB.

Cześć Kochane.

Najczęściej spotykanymi zarzutami wobec kremów BB jest nieodpowieni (często zbyt szary) kolor lub zbyt ciemna tonacja i tak naprawdę to osoby, które mają jasne karancje mają największy kłopot ze znalezieniem swojego ideału - często rezygnując i pozostając przy drogeryjnych odpowiednikach. Ja co prawda takowy mam, ale nigdy nie odmawiam poznawania kolejnych, a tym bardziej jeśli mają tak cudowne opakowania no i pochodzą prosto z Korei. Dziś mam dla Was propozycję kremu BB marki Holika, który będzie idealnym rozwiązaniem dla prawdziwych bladziochów a dodatkowo jest on zamknięty w opakowaniu typu cushion, które urzeka mnie od początku do końca.

Innowacja w opakowaniach.


Opakowanie typu cushion nie jest wynalazkiem nowym jeśli chodzi o rynek koreański - w Europie pojawia się co raz częściej, aczkolwiek i tak jest dość rzadko spotykane, więc wiele osób nie ma pojęcia, że istnieją takie rozwiązania. Cushion (poduszka) to po prostu coś co znamy jako puderniczkę, jednak zamiast produktu w kremie znajdziemy w środku gąbkę nasączoną naszym kremem, dzięki czemu możemy ten produkt aplikować bezpośrednio na pędzel czy palce. Holika Holika dodatkowo zawiera w środku piankowy aplikator, aczkolwiek jak nie lubię takich rozwiązań.

Niech króluje minimalizm.


Przy okazji ostatniego posta wspominałam Wam o tym jak bardzo uwielbiam minimalistyczne opakowania... Holika Holika idealnie trafia w mój gust i z całą pewnością stwierdzam, że to najładniejszy BB jaki kiedykolwiek miałam. Puderniczka wygląda maksymalnie luksusowa - jest biała, a jej srebrne dodatki nadają eleganckiego i eksluzywnego charakteru. Od początku do końca wszystko w tym opakowaniu gra i kupuje mnie ono w 100%. Cena naszej poduszki to 129,25 zł (do kupienia TUTAJ).

Po pierwsze pielęgnacja.


Jak już na pewno doskonale wiecie - Koreańczycy lubią wzbogacać swoje kremy BB substancjami, które dodatkowo będą pielęgnować naszą skórę. Holika Holika przede wszystkim zawiera bardzo wysoki filtr bo aż SPF50 PA++ co pozwala zrezygnować z nakładania dodatkowego kosmetyku. W składzie doszukałam się także olejku arganowego, który znamy, uwielbiamy i doceniamy oraz kwasu hialuronowego, który zresztą kocham od bardzo dawna. Zamiast zwykłej wody użyta jest mineralna, a efekt glossy (najbardziej pożądany przez Azjatów) zapewniają tu trzy rodzaje pudrów - perłowy, platynowy i koralowy.

Lekki jak piórko.


Nasza gąbeczka wykonana jest z bardzo delikatnego materiału i jest naprawdę mocno nasączona kremem - wystarczy lekkie dotknięcie palcem czy pędzlem żeby wydobyć sporą ilość produktu. Konsystencja kremu jest leciutka przez co sam w sobie jest średnio kryjący i zapewnia naturalne wykończenie makijażu ze wspomnianym lekkim połyskiem (jak dla mnie zdecydowanie do przypudrowania). Ma dość przyjemny choć intensywny zapach, jednak szybko się ulatnia.


Ideał dla bladziochów.


Przyznam, że trochę dałam się nabrać i nie pomyślałam, że nazwa White może mieć coś wspólnego z kolorem produktu. Tymczasem po pierwszej aplikacji okazało się, że jest dla mnie zdecydowanie zbyt jasny, więc muszę go mieszać z czymś ciemniejszym - dam mu szansę zimą, aczkolwiek nadal myślę, że będzie dla mnie zbyt jasny (normalnie moja cera idealnie współgra z Orange Skin79 lub Lioele The Triple Solution) natomiast tutaj czuję dużą różnicę i mieszanki są obowiązkowe. Jeśli wiec jesteście posiadaczkami jasnej cery to koniecznie musicie sprawdzić ten krem - jego właściwości są fantastyczne bo wygląda na twarzy bardzo zdrowo, utrzymuje się niezwykle długo no i ma w sobie bardzo wysoki filtr, który pozwala zaoszczędzić na dodatkowym kosmetyku.

Zestawiłam Wam moje dwa ulubione kremy BB dla porównania odcieni - nasza poduszka znajduje się po prawej stronie, po środku mamy wspomniany Lioele The Triple Function natomiast po lewej znajduje się Jane Iredale w kolorze 06. Same widzicie, że różnica jest naprawdę duża jeśli chodzi o jasność, natomiast jeśli chodzi o tonację to określiłabym ją jako neutralną.

Jak Wam się podoba? Znacie produkty marki Holika Holika?

Buziaki!


18 komentarzy:

  1. Faktycznie jasny :) nigdy nie miałam tego typu produktu. W ogóle jakoś ten szał na kosmetyki koreańskie mnie ominął ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwię się, że zachwycasz się opakowaniem, bo sama również uwielbiam minimalizm i elegancję, która idzie z nim w parze. Produktu nie znam, w ogóle nie znam żadnych azjatyckich kremów BB, ale coraz bardziej chcę to zmienić. Z Holika Holika znam jedynie maski w płacie i peeling do twarzy, o którym niedługo napiszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie Orange ze Skin79 jest trochę za ciemny, ten mógłby jasnością mi odpowiadać, tylko nie jestem pewna, czy nie byłby za różowy... Mam trądzik różowaty i podkłady o różowawej tonacji bardzo podkreślają zaczerwienienia :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooo, pierwszy raz słyszę o opakowaniu cushion i od teraz bardzo chciałabym kosmetyk o takim opakowaniu wypróbować. Ja jestem strasznym bladziochem, więc tym bardziej czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam produktów Holika Holika ale przymierzam się do zakupu :) niestety nie znalazłam jeszcze swojego odcienia kremu/podkładu BB i jest to trochę wyzwaniem dla mnie więc nie skuszę się w ciemno za taką cenę - musiałabym mieć pewność, że produkt będzie współgrał z moją cerą ale zdecydowanie widać różnicę. Dobrze, że pokazałaś to na trzech odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny produkt, mam puder i bebika Holika Holika Sweet Cotton i są dobre :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś niesamowitego...Ależ bym się wymaziała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawdę ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam kosmetyków tej marki. Dla mnie zbyt jasny :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Magdalena Musińska4 października 2016 08:14

    te poduszeczki są genialne, no i jak ładnie prezentuje się takie puzderko :D a kolorek idealny dla mojej jasnej karnacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł z tego typu opakowaniem produktu :D a co do koloru odpowiedniego dla bladziochów to się zgodzę, ciężko dobrać coś idealnego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Twoje zdjęcia ! Są takie oryginalne

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę jest taki problem ze znalezieniem odcienia BB? Nie wiedziałam. Pamiętam, że jak wybierałam BB siostrze to już pierwszy okazał się strzałem w dziesiątkę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie kolor bardzo jasny, jak dla mnie bomba :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz rację, samo opakowanie wygląda już pięknie i bardzo elegancko! uwielbiam takie kosmetyki ;) Ale odcień jak dla mnie byłby za mało żółty pewnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobra recenzja. Ja swoją umieściłam tutaj:
    http://carmentestujekosmetyki.blogspot.com
    Pięknie proszę o komentarze i obserwowanie :) Odwdzięczam się tym samym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. myślę, ze dotykałabym tego bez przerwy :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye