Liferia czyli pierwsze w Polsce pudełko z kosmetykami z całego świata.

12:17:00 Hushaaabye 60 Komentarze

Cześć Kochane.

Dosłownie przed chwileczką dotarł do mnie nowy box, który zrodził się z pomysłu przybliżenia Polkom kosmetyków z innych krajów - Liferia to jedyne takie pudełko, które oferuje swoim klientkom całkowitą różnorodność. Pomysł narodził się na Ukrainie gdzie Liferia jest jednym z największych serwisów prenumeratowych, a dziś wykraczając poza granicę własnego kraju pragnie dotrzeć do kobiet w całej Europie. Pierwsza edycja zrobiła na mnie duże wrażenie za sprawą swojej zawartości i myślę, że Wam także przypadnie do gustu. Zapraszam Was więc na małą podróż po kosmetycznym świecie prosto z różowego, słodkiego pudełka dopracowanego w każdym najmniejszym szczególe.

Naszą podróż zaczniemy od Polski - producent postanowił docenić także nasz rynek i w pudełku znalazły się dwa pełnowymiarowe produkty pochodzącego z naszego kraju. Zestawienie otwiera żel do mycia twarzy VitaOil marki Lirene (10zł/75ml). Produkt jest mi całkowicie nieznany i nie wiem czy przez swoje gapiostwo czy też przez nowość tego kosmetyku po prostu nie widziałam go w sklepach. Jest to żel z podwójnym aktywnym kompleksem - witaminy B5 oraz masełka mango, które ma oczyszczać twarz oraz skórę w okół oczu (za co ogromny plus) z każdego makijażu nawet wodoodpornego. Przyznam szczerze, że jestem tego produktu bardzo ciekawa - lubię takie rewolucje w makijażu, a to masło mango przekonuje mnie na tyle mocno, że już dzisiaj zrobię sobie jego pierwszy test. Dla mnie produkt mocno na plus.

Drugim produktem z Polski jest cień do powiek (pełnowymiarowy) marki Vipera (7,40zł za sztukę), dla mnie kompletnej nowości. Cień ten posiada magnesowy tył, dzięki czemu możemy go z łatwością przenieść do ulubionej palety. Z tego co widzę, to jest to cień typu "puzzle" czyli pozwala na stworzenie swojej własnej ulubionej kompozycji spośród dostępnych wariantów. W moje ręce wpadł przepiękny czkoladowy odcień brązu, który z pewnością wykorzystam - czy to do kreski czy do brwi. Cieszę się, że trafiłam na uniwersalny odcień i choć marka jest mi kompletnie nieznana to zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce. 


Kolejne dwa produkty pochodzą z odległej, gorącej Hiszpani. Naszą europejską podróż otwiera miniaturowa wersja jedwabistego mleczka-peelingu do twarzy marki Kueshi, które normalnie kosztuje 58 zł/200 ml. W naszym pudełku natomiast znalazło się 50 ml. Już sama nazwa produktu budzi we mnie ciekawość - mleczko peeling zawiera w sobie skorupki orzecha włoskiego, które mają za zadanie naturalnie i bezpiecznie oczyścić naszą skórę, a przy okazji pomóc nam w zwężeniu rozszerzonych porów. W składzie znajduje się także substancje łagodzące podrażnienia, regenerujące i nawilżające - jednym słowem cała plejada pielęgnacyjna. Z tego co widzę to skład jest krótki, więc mam nadzieję, że dogadam się z tym kosmetykiem i choć to miniatura to wygląda na to, że starczy na dłuższy okres czasu.

Drugi kosmetyk hiszpańskiej marki Naobay to miniatura natleniającego kremu do twarzy. Ogromnie się cieszę z obecności tej marki bo słyszałam na jej temat mnóstwo wspaniałych opinii, a że jest ona wysokopółkowa cieszę się podwójnie. Nasza miniatura zawiera 30 ml kremu więc większą połowę pełnowymiarowego opakowania, które w tradycyjnej cenie kosztuje 137zł/50ml. Widzę, że krem ma fantastyczny skład - mamy tutaj mnóstwo składników naturalnych w tym olej z róży Mosketa, olej ze słodkich migdałów, olej shea, olej z awokado i inne - naprawdę cieszę się z obecności tego kosmetyku bo producent obiecuje nam tutaj naprawdę dużo - intensywne nawilżanie, poprawienie elastyczności i zapobieganie powstawaniu zmarszczek.

Przenosimy się do kraju makaronów i najlepszej na świecie pizzy czyli Włoch. Tutaj Liferia przygotowała dla nas coś z kosmetyków kolorowych - pełnowymiarowy błyszczyk Glossip o wartości 42 zł za sztukę. W moje ręce wpadł kolor różowy z delikatną satynową poświatą, więc już wiem, że podaruję go mojej mamie, która lubi się w takich produktach. Przyznam, że jak na produkt pudełkowy to jego wartość jest naprawdę fajna i praktycznie już stanowi większą część ceny całego boca. O błyszczyku producent mówi iż oprócz koloru ma zapewnić miękkość ust oraz wypełnienie fałdek i nadanie im tym samym większej objętości.

Ostatni produkt zamykające nasze pudełko to krem do rąk holenderskiej marki Dermagiq o wartości 44 zł/100 ml - otrzymałyśmy więc kolejny produkt pełnowymiarowy. Jest to intensywnie nawilżający krem do rąk z miodem do codziennej pielęgnacji zawierajacy w swoim składzie przeciwutleniacze kojące i regenerujące skóre, a także nawilżające i chroniące przed łuszczeniem olej migdałowy i masło shea. To chyba najdroższy krem do rąk jaki  będzie mi dane testować :) Skład jest naprawdę ciekawy nie doszukuję się w nim żadnych oblepiaczy więc spróbuję wykorzystać go na moje wrażliwe dłonie, które jak wiecie wiecznie ataktowane są przez AZS.

Cóż mogę powiedzieć - w moim odczuciu pudełko jest rewelacyjne i wszystkie nasze rynkowe boxy zostają gdzieś w tyle. Za cenę 59 zł (do kupienia TUTAJ) otrzymujemy cztery pełnowymiarowe produkty i dwie duże miniatury, które łącznie przekraczają wartość pudełka o sporą kwotę. Szczerze powiedziawszy jak na pierwszą edycję to poziom jest zaskakująco dobry i mam nadzieję, że Liferia utrzyma go przez cały czas - nie mogę się doczekać kolejnych pudełek szczerze mówiąc :) Będą to edycje co miesięczne, więc jeśli nadal będe mogła zagłębiać się w kosmetyki z innych krajów to biorę w ciemno.

A jak Wam się podoba?

Inne w tej kategorii

60 komentarzy:

  1. Najbardziej zaciekawił mnie żel do mycia twarzy i mleczko-peeling :) super, że jest coraz szerszy wybór pudełek subskrypcyjnych :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemny !

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się pomysł. Choć niekoniecznie fakt, że jako przedstawiciela rodzimych marek wybrano Lirene. Wolałabym już Ziaję. Jak dla mnie Lirene to marka słabych produktów. Osobiście co kupię to rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość pudełka już widziałam na jakimś blogu. Bardzo mi się podoba. Krem z Naobay był już w beGlossy i jest naprawdę dobry. Chyba się skuszę na następną edycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe pudełko jak i cała zawartość :) Ciekawi mnie Naobay :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne pudełeczko. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna zawartość - najbardziej zainteresował mnie Naobay i Kueshi :) Ja się nie zdecydowałam na to pudełeczko, bo mam już chyba dość po bG - jeśli w końcu coś mnie zaskoczy to się zdecyduje.. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam u kogoś to pudełko. Fajny pomysł z tymi kosmetykami z różnych krajów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Doskonały pomysł, bardzo ciekawe pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wreszcie coś innego:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przyjemna zawartość :) To miłe, że przy tworzeniu takiego pudełeczka pomyślano również o polskich kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Produkty jak produkty, ale zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam i ja 'pudełko piękności' - jestem zadowolona zawartością ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem fajna zawartość, nawet kolor błyszczyka mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mignęło mi to pudełeczko już na kilku blogach. Całkiem ciekawa zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o tym pudełku ale mnie nie kusi. Czekam aż wróci ChillBox :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam żadnego kosmetycznego boxa, (czyżbym była jedyna?:D). Zawartość ciekawa, ale chyba bym się na niego nie skusiła. Pamiętam, że miałam kiedyś lakiery do paznokci z Vipery i jakieś pomadki, chyba były całkiem fajne. Czekoladowy cien wygląda bardzo ładnie, lubię takie kolory w zewnętrznym kąciku ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawartość nawet ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Krem Naobay bardzo mnie ciekawi, jak i cała ta marka zresztą ;) Peeling również ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam jeszcze o tym pudełku - zawartość bardzo ciekawa. : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też nie miałam żadnego typowego boxa - poza tymi z Sephory i Douglasa:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam jeszcze to pudełko u Ani, super zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetyki 'nie nasze' wyglądają bardzo kusząco:) Daj znać, jak się będą spisywać:)

    OdpowiedzUsuń
  24. No i takie pudełko do mnie przemawia, aż się chyba pokuszę o zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam o Liferii, ale fajny taki mix :) Pudełaczko robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawartość pudełka jest rewelacyjna! Bardzo podoba mi się fakt, że nie ma w nich dziwnych pojemności próbek, a produkty są różnorodne i pochodzą z całej Europy. Mam nadzieję, że pudełko utrzyma jakość.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się :) Kiedyś było jedno pudełko, a dzisiaj wybór taki, że hohoho :) Bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mamy też mnóstwo dobrych przedstawicieli w kierunku kosmetyków naturalnych... może następnym razem? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ooo nie wiedziałam, że był w beGlossy - brakuje mi tam właśnie takich marek...

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie też! Na pewno go przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. No w sumie się nie dziwię bo bG zrobiło nieładnie...

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie to podoba mi się najbardziej bo w końcu coś innego...

    OdpowiedzUsuń
  33. Aczkolwiek szkoda, że nie była to marka typu Sylveco na przykład :)

    OdpowiedzUsuń
  34. No coś Ty Ewelinka :D na szybciocha robione :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bawi mnie ta nazwa :D ale cieszę się, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  36. No trzeba przyznać, że jest naprawdę ładny, choć ja to błyszczykowa nie jestem...

    OdpowiedzUsuń
  37. No czytałam, że miałaś niezłe przeboje... u mnie było to samo z AsianBoxem :/

    OdpowiedzUsuń
  38. Chillbox wspaniałe pudełko! Szkoda, że dziewczyny postanowiły zrobić przerwę...

    OdpowiedzUsuń
  39. O mnie to się marzy któreś z tych pudełek bo zawsze są na świetnym poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Już nie mogę doczekać się aż się dobiorę do tych maleństw :) Ale krem do rąk baja :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie słyszałaś Kochana pewnie bo to dopiero pierwsza edycja :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dokładnie - ostatnio beGlossy uraczyło nas 8 ml olejku do mycia więc w ogóle bez porównania...

    OdpowiedzUsuń
  43. podoba mi się, bardzo różnorodne, nowe marki

    OdpowiedzUsuń
  44. Ekstra, może też zamówię następne pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Właśnie, właśnie! Się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Fajne jest, coś nowego w kategorii beauty boxów :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mojemu portfelowi przyda się przerwa xD mam teraz sporo wydatków. A i będzie się czekać z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Magdalena Musińska13 października 2016 17:05

    ja również jestem pod wrażeniem tego boxu, mam nadzieję, że podbije nasz rynek :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Rewelacyjne pudełeczko! Podoba mi się ta różnorodność. Jestem ciekawa jak będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Świat Kosmetykoholiczki14 października 2016 11:12

    Zawartość rewelacyjna! Bardzo podoba mi się pomysł testowania kosmetyków z różnych krajów ;) Poobserwuję przez moment jak rozwijają sie kolejne edycje i o ile dalej utrzyma taki poziom, to na pewno zamówię :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja kiedyś dostawałam pudełka Glossybox i tak jak pierwsze było fajne, tak później jakość jednak spadała. Generalnie fajna sprawa te pudełka, bo zawsze jakaś niespodzianka, ale u mnie większość miniatur lądowała w pudełku "kosmetyków na podróż" i w rezultacie nawet ich nie testowałam... No i z tego co pamiętam raczej w większości nie były to dla mnie trafione kosmetyki, więc po jakimś czasie zrezygnowałam z pudełek ;).
    To z Liferii niby fajne, ale tak samo nie widzę w nim nic dla mnie, więc nawet mnie nie kusi tym bardziej po średnio udanych doświadczeniach z innymi tego typu subskrypcjami, ale fajnie, że Tobie pasuje :D.

    OdpowiedzUsuń
  52. Pudełko wygląda super, ciekawa jestem czy utrzyma poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Otrzymałam to pudełko i jestem bardzo zadowolona z zawartości :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.