CIAŁO

Skóra pachnąca luksusem - nowa seria Dove Derma SPA Cashmere Comfort.

18:37:00 Hushaaabye 16 Komentarze

Cześć Kochane.

Są zapachy, które działają nie tylko na nasz nos, ale przede wszystkim na wyobraźnię - przywołują wspomnienia z dzieciństwa, kojarzą się z błogimi chwilami, albo od razu na myśl przywodzą konkretną osobą. Jako ogromny wielbiciel zapachów nie mogę przejść obojętnie obok tych aromatów, które kojarzą mi się najlepiej - mój zmysł ciągnie w stronę świeżości, męskich nut czy tych typowo praniowych. W takich klimatach odnajduję się najlepiej, czuję błogo i totalnie komfortowo... a kiedy Dove wypuścił nową linię nazwaną Cashmere Comfort wiedziałam mniej więcej czego mogę się spodziewać, jednak to co otrzymałam przeszło najśmielsze oczekiwania. Jeżeli nie jesteście w stanie wyobrazić sobie zapachu luksusu... to właśnie ta linia Dove pomoże Wam zaznać tego niezwykłego zapachu.


Kaszmirowy spokój.


Lukusowa tkanina jaką jest kaszmir od razu kojarzy mi się ze świeżością, delikatnością i subtelnością. Kiedy po raz pierwszy otworzyłam krem do ciała dosłownie oniemiałam i moim pierwszym skojarzeniem z tą linią był luksus w najczystszej postaci. Dove generalnie przyzwyczaił nas do rozpieszczających zmysły zapachów i myślałam, że po piwonii i śmietance nie może być nic lepszego, a jednak dotychczasowy faworyt może co najwyżej tej serii czyścić wieczko. WSPAniały zapach... świeży, niczym luksusowy płyn do płukania, zapadający w pamięć, bardzo spokojny, kojący...  do tego czysto elegancki, uwodzicielski...achhh ideał!

Dove Derma Spa Cashmere Comfort - krem do rąk.


Cała seria powstała w odpowiedzi na potrzeby skór bardzo suchych i jej zadaniem jest oczywiście jej odżywienie oraz nawilżenie. Składy kosmetyków Dove są mieszanką chemii i składników aktywnych pochodzenia naturalnego, jednak nadal pozostają one tylko produktami drogeryjnymi, po których cudów w kwestii pielęgnacyjnych nie należy się spodziewać. Krem do rąk otwierający naszą serię ma bardzo leciutką, wręcz wodnistą konsystencję o cudownym, wspomnianym już aromacie. Zostawia na dłoniach wygładzający film - odpowiadają za to silikony, więc dla osób, których rączki wymagają takiego zabezpieczenia to może być bardzo dobry wybór. Natychmiast wygładza, zabezpiecza i sprawia, że dłonie są bardzo mięciutkie, jednak o głębszym działaniu nie ma tutaj mowy - w składzie za nawilżenie odpowiada przede wszystkim gliceryna. (a tak w ogóle to siedzę i wącham aktualnie swoją dłoń nie mogąc się oderwać od tego zapachu).

Dove Derma Spa Cashmere Comfort - lekki balsam do ciała.


Kolejny produkt, który zostaje włączony do oferty to leciutki jak mgiełka balsam do ciała, który ma bardzo podobne właściwości do kremu do rąk - skupia się przede wszystkim na wygładzaniu, zmiękczaniu i zabezpieczaniu skóry otulając przy tym skórę naprawdę intensywnym aromatem. Cóż - balsam ten zostawię sobie na lato bo podobnie jak serię Uplifted+ charakteruzuje go wyjątkowa lekkość i niewyczuwalność... dlatego to ideał na upały. Na zimę wymagam czegoś bardziej odżywczego, ale i tu Dove zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie...

Dove Derma Spa Cashmere Comfort - otulający krem do ciała.


Mój ulubieniec! Kocham, kocham, kocham choć nie powinnam bo tak jak wspomniałam składy te są mocno średnie i mam świadomość, że to bardziej taka śliczna otoczka aniżeli odżywienie, ale nie mogę się oprzeć temu balsamowi. Gęsty, otulający z najbardziej intensywnym zapachem sprawia, że czuję się jak po najlepszym na świecie SPA! Cudownie wygładza, cudownie zmiękcza... uwielbiam to uczucie tuż po nałożeniu bo mam wrażenie, że przeszłam właśnie jakiś super zabieg złuszczający i choć wiem, że to tylko złudne uczucie to rozkochał mnie ten produkt do granic możliwości.

Ostateczną dezycję odnośnie tych produktów zostawiam Wam - wiem, że Dove jest marką dość kontrowersyjną właśnie przez swoje składy, ale jeśli nie macie problemów ze skórą, a chcecie na sobie poczuć wspaniałe uczucie wygładzenia i doznać odrobiny luksusu... wiecie co robić :)

Cena kremu do rąk - 18 zł.
Cena lekkiego balsamu - 20 zł.
Cena otulającego kremu - 25 zł.
Ceny mogą wahać się w zależności od miejsca zakupu.

Buziaki!

Inne w tej kategorii

16 komentarzy:

  1. Same zdjęcia zachęcają do zakupu ;) Gdy tylko znajdę tą serię Dove, to pewnie kupię otulający krem... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakikolwiek by kremu do rak nie wydali ja ich nie lubie ich kremy do rąk mają za wodnistą konsystencję;O

    OdpowiedzUsuń
  3. Justynko niedobra, jak Ty mnie kusisz tymi kaszmirowymi cudeńkami! ;) Ja akurat wróciłam do klasycznego żelu pod prysznic Dove i jestem zakochana zarówno w zapachu, jak i działaniu :) muszę przyznać, że gdy człowiek rozczaruje się kilkoma naturalnymi kosmetykami, które nie do końca się sprawdzają, to z podkulonym ogonkiem wraca do produktów np. marki Dove...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam o tej serii :) Ale ja rzadko stosuję kosmetyki Dove.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zapachy Dove, ale nic po za żelem pod prysznic nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta seria jest wyśmienita! Właśnie za sprawą tego magicznego zapachu. Warto się skusić!
    Kocham to masło całym serduchem. Najlepszy kosmetyk z serii :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo kusząco wygląda ta linia, zapach, no i Twoje zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmm też uwielbiam taki zapach, aż go poczułam czytając post :D

    OdpowiedzUsuń
  9. super seria, ma cudowny zapach i świetne działanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Magdalena Musińska11 października 2016 12:24

    uwielbiam specyficzny, lekko kremowy zapach Dove, to marka do której mam ogromny sentyment

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie ta wersja strasznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Dove najbardziej lubię żele pod prysznic, ale ponieważ lubię też lekkie balsamy do ciała, może wypróbuję tego z nowej serii, skoro tak ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na krem do ciała mam zdecydowaną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wolę cięższe arsenały - olejki albo gęste, treściwe masła ;D Takie lekkie formuły nie do końca mnie satysfakcjonują ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię takie lekkie kremy ;) myślę, że te by mi się spodobały ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.