2 edycja pudełka Liferia czyli jak stworzyć boxa idealnego!

11:00:00 Hushaaabye 29 Komentarze

Cześć Kochane.

Liferia choć do tej pory wypuściła tylko jedno pudełko szturmem wbiła się w nasz blogerski świat - nic jednak dziwnego bo premierowe pudełko było naprawdę fantastyczne, przemyślane i z tego co widziałam to w głównej mierze zbierało same superlatywy. Dziś jednak przyszła pora by zaprezentować Wam długo wyczekiwaną drugą edycję, która miała nielada poprzeczkę do przeskoczenia - poziom pierwszej edycji wzbudził w nas mnóstwo nadziei, że Liferia utrzyma poziom i zadowoli przynajmniej na takim samym poziomie swoje klientki. Moje różowe pudełko prosto z Ukrainy przyjechało do mnie wczoraj i choć z całej siły próbowałam się oprzeć podglądania co nie co zdążyłam sobie podejrzeć :) Tym razem jest jeszcze lepiej - jest mocno, jest drogo, jest wartościowo... jest zachwyt! Sprawdźcie koniecznie co tym razem przygotowała Lifera.




Naobay - Nawilżające mleczko do mycia twarzy (85 zł - produkt pełnowymiarowy).


Pierwszy przedstawiciel gorącej Hiszpanii - kosmetyk fantastycznej marki, o bardzo dobrym składzie i to w wersji pełnowymiarowej! Produkt przeznaczony jest do oczyszczania twarzy ze wskazaniem dla cer wrażliwych i suchych - chociaż sama takowej nie posiadam to wiem doskonale, że takie kosmetyki po prostu sprawdzą się u każdego kto ceni sobie delikatne, ale efektywne zmywanie zanieczyszczeń z twarzy. Obecność marki Naobay po raz kolejny w pudełku to dla mnie absolutny strzał w dziesiątkę - jest ona znana z fantastycznych, bezpiecznych i naturalnych składów, a w sieci cieszy się ogromną popularnością. Nasze mleczko bazuje na soku z aloesu, a w dalszej części składu można się dopatrzeć praktycznie samych cudów - mamy to olej ze słodkich migdałów, oliwę z oliwek czy proteiny pszenicy. Zwróćcie uwagę, że w pudełku znalazł się pełny produkt, którego cena znacznie przewyższa wartość samego pudełka, a to dopiero początek ... Jestem niesamowicie ciekawa tego kosmetyku i myślę, że już dziś urządzimy sobie pierwsze wspólne SPA.

Floslek - Żel ze świetlikiem do powiek i pod oczy z herbatą (8zł - produkt pełnowymiarowy).


Skromny reprezentant naszego Polskiego rynku to znany Wam zapewne żel pod oczy i na powieki marki Floslek. Mam ogromny sentyment do tego produktu bo był to mój pierwszy "dorosły" krem pod oczy i wspominam go naprawdę dobrze. Nie jest to co prawda nic wyszukanego, ani eksluzywnego, ale opinie krążące w sieci bardzo przemawiają na korzyść tego malucha. Ma on za zadanie zapewnić podstawową pielęgnacje okolic oczu i pomóc w walce z problemem opuchnięć - pamiętam doskonale, że żele te miały świetną gęstą konsystencję i wyraźnie chłodziły po ich aplikacji, więc z ciekawości wypróbuję go gdy tylko skończę ślimaka ze Skina.

Unani - Nawilżająca maseczka do twarzy. (około 50 zł - produkt pełnowymiarowy).


Kolejny przedstawiciel Hiszpanii i po raz kolejny produkt z gamy nawilżających. Zamknięta w metalowe, swoją drogą naprawdę śliczne opakowanie maseczka to wypust marki Unani, którą także mogłyśmy poznać w poprzedniej wersji pudełka. Tym razem otrzymujemy pełny produkt, którego cenę trudno jest jednoznacznie określić bo źródła zagraniczne podają różne warianty, dlatego przyjęłam średnią ze wszystkich zebranych przeze mnie informacji. Maseczka ma zadanie chronić i pielęgnować skórę, a także nawilżyć ją i odżywić - należy nałożyć ją na 10 minut i zmyć ciepłą wodą. W moim przypadku - masek nigdy za wiele, odkąd wyrobiłam sobie nawyk regularnego stosowania takich produktów zużywam je w ilościach hurtowych, a że akurat jestem w trakcie kuracji witaminą C duża dawka nawilżenia jest wskazana i z pewnością będę po nią sięgać. Mam nadzieję, że to piękne opakowanie skrywa w sobie równie ciekawe wnętrze.

VG Proffesional - Puder mineralny w kompakcie (około 75 zł - produkt pełnowymiarowy).


Trzeci produkt prosto z Hiszpanii i także w wersji pełnowymiarowej. Jest to jedyny kosmetyk kolorowy w listopadowej edycji Liferii i bardzo dobrze, że tym razem postawiono właśnie na tak uniwersalny produkt jak puder. Reprezentant marki VG Proffesional jest produktem mineralnym, który w swoim składzie zawiera wosk jaśminowy, lawendę oraz filtr UV - składa się z dwóch różnych kolorów oraz zawiera dodatkowo aplikator (raczej nie do użytku). Na stronie producenta tych kosmetyków znalazłam informację iż jest on dostępny z trzech kolorach - ja w swoim pudełku trafiłam na odcień najjaśniejszy czyli 101, który i tak wypada stosunkowo dość ciemno. Pierwsza część pudru to przepiękny, żółty odcień, który jakby stworzony jest pod moją skranie ciepłą cerę, natomiast druga część będzie mogła wystąpić w roli leciutkiego bronzera - lubię produkty mineralne, lubię poznawać kosmetyki kolorowe więc pozostaje trzymać kciuki, że puder okaże się także dobrej jakości (jego cena niejako go do tego zobowiązuje).

Mr.Schrubber - Kawowy peeling do ciała (produkt miniaturowy).


Kawowe peelingi do ciała podbijaja nie tylko nasz kraj - pochodzący z Ukrainy Pan Scrub choć jest połową pełnej wersji (mamy tu 100g) to i tak wystarczy na dobre kilka użyć. Tego typu produkty w tym roku zdecydowanie zawładnęły moją łazienką - to będzie już szóste opakowanie kawosza, które będę miała przyjemność przetestować. Na wielki plus tego kosmetyku przemawia fakt, że oprócz wspomnianej kawy bazuje na siedmiu nawilżających olejkach, dzięki czemu zabieg oczyszczania będziemy mogły połączyć z silnym odżywieniem. Strasznie podoba mi się grafika tego produktu - jest mocno zapadająca w pamięć, trochę komiczna i z tego co widziałam na stronie producenta to tylko kropla w morzu możliwości - peelingi te występują w niezliczonych wariantach zapachowych i czuję się ogromnie skuszona do ich poznania (pełne opakowanie to koszt około 30 zł). Ekipa Liferia wybrała dla nas peeling o zapachu czekoladowym... o mamo! To połączenie wręcz idealne :) Jego wartość w pudełku zatem to około 15 zł (znacznie lepiej niż nasze polskie odpowiedniki).

Cóż mogę powiedzieć... jestem zachwycona! Pudełko o wartości 59 zł tak naprawdę skrywa w sobie aż cztery pełnowymiarowe kosmetyki i jedną miniaturę (choć tak naprawdę ciężko nazwać ją miniaturą), które łącznie dają nam kwotę 233 zł! Czy trzeba tutaj dodawać coś więcej? Droga Liferio proszę utrzymaj ten poziom, a gwarantuję Ci ogromny sukces :) Jeśli miałabym się odnieść do pierwszego pudełka - tak to jest zdecydowanie lepsze, produkty są bardziej przemyślane, bardziej uniwersalne... no i przede wszystkim bardzo wartościowe.

Jeżeli i Wam podoba się listopadowa edycja pudełka - możecie ją kupić bezpośrednio TUTAJ (KLIK KLIK).

Co myślicie o tej edycji?

Buziaki!



Inne w tej kategorii

29 komentarzy:

  1. Szczerze też jestem oczarowana pudelkiem z listopada.;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Rzeczywiście zawartość jeszcze lepsza niż poprzednio. Ciekawe produkty i mam nadzieję, że sprawdzą się bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne pudełko !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie lepsze od pierwszego. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo na plus! Oby ten trend się utrzymał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawartość pudełka rewelacja! W 100% lepsze od pierwszego, wszystkie kosmetyki mnie mega zaciekawiły i chciałabym przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełeczko zacne bardzo :) Ta maseczka mega intrygująca jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne kosmetyki.

    Testuj Kochana i pisz recenzje, z chęcią poczytam o wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie opisalas I zrobiłaś piękne zdjęcia ja już się nie mogę doczekać aż przyjdzie do mnie moje ! Poprzednia edycja mnie bardzo ucieszyła tak więc licze że liferia utrzyma ten poziom <3
    Bardzo zainteresował mnie Twój blog więc zostawiam obserwacje. :)
    Olivkv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy mogę tak stwierdzić jednak to pudełko wg mnie jest najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta edycja też podoba mi się jeszcze bardziej od I :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie to nie wiem co myśleć , chyba po różnorodności z pierwszej edycji liczyłam, że tym razem będzie tak samo a to praktycznie marki które gdzies sie o uszy odbijały ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam u Ciebie na instasnapie już jak pięknie je pokazałaś, ale niestety nie oczarowały mnie akurat te produkty :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezła zawartość.
    Design peelingu kawowego wypisz-wymaluj Mr Bean Coffee

    OdpowiedzUsuń
  15. Produkty niekoniecznie dla mnie, ale samo pudełko jest rewelacyjne! Będę śledzić kolejne edycje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nareszcie jakieś pudełko, które wreszcie się opłaca. Nie zamawiam tego typu pudełek właśnie ze względu na to, że 80% zawartości w ogóle nie potrzebuję, ale to.. jest boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajne pudełeczko miałam tylko żel ze świetlika :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No proszę, a jednak da się stworzyć pudełko subskrypcyjne wysokiej jakości. Każdy kosmetyk jest świetny, widać, że pudełko zostało przemyślane. Oczywiście jest droższe niż popularne subskrypcje, ale niesamowite jest to, że za różnicę raptem 10 zł, można dostać pudełko o ponad dwukrotnie wyższej wartości w stosunku do innych. Da się? Najwyraźniej się da. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem i mam nadzieję, że Liferia dalej będzie się tak rozwijać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oprócz FlosLeku same trudno dostępne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Żel do powiek i pod oczy Floslek, bardzo lubię.!
    Ciekawy wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mogę poradzić sobie z tą maską. Otworzyłaś swoją? Bo moją kręcę, nasickam i nic :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Toksyczna Kosmetyczka1 grudnia 2016 18:37

    Mnie te kosmetyki raczej by się nie przydały. Nie zmienia to jednak faktu, ze jestem pod wrażeniem zawartości tego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  23. O tym jeszcze nie słyszałam... wygląda lepiej niż wszystkie Shiny, Glossy i JoyBoxy razem wzięte :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjna zawartość. Puder to bardzo dobry wybór, uniwersalny i na pewno każdemu się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  25. Magdalena Musińska2 grudnia 2016 09:56

    super zawartość, ja jeszcze czekam na swoje pudełko :-(

    OdpowiedzUsuń
  26. Same ciekawe produkty :) Widać, że w takich pudełkach nie próbują wpychać czegoś na siłę, tylko wszystko jest ładnie przemyślane :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.