Czysta strona natury - peeling i masło do ciała Naturativ w dwóch owocowych wersjach zapachowych.

Cześć Kochane.

Jakikolwiek koniec będzie miała ta historia - jestem po stronie prawdy i stronie natury, a tym samym po stronie marki Naturativ. Jestem pewna, że każdej z Was przemknęła gdzieś informacja o problemach z Pat&Rub. Nie jestem tu dziś po to by szerzyć idee którejś ze stron - jestem tu po to by opowiedzieć Wam o kosmetykach wyjątkowych pod każdym względem, a jeżeli Wy cenicie sobie to co niosą one ze sobą to znalazłyście się razem ze mną w fantastycznym momencie. Marka Naturativ to dokładnie te same składy, te same linie zapachowe i to samo działanie co kosmetyki Pat&Rub, które dziś choć funkcjonują pod tą samą nazwą nie są już tym za co pokochały je setki klientek. Naturativ to stara receptura Pat&Rub - jeżeli więc podobnie jak ja nadal jesteście po stronie natury musicie poznać bliżej moje dwa pielęgnacyjne niezbędniki do ciała, które rozpieszczą skórę do granic możliwości!

Naturativ - masło do ciała kokos i trawa cytrynowa.


Budyniowa konsystencja i bardzo intensywny, a jednocześnie lekki i otulający zapach opakowany w minimalistyczny słoiczek, który ma przypomnieć Nam co w kosmetyku pielęgnacyjnym jest najważniejsze - to bardzo skrócona charakterystyka masełka, które rozkochuje od pierwszego użycia. Masło shea, masło kakaowe, olej babassu, cytryna i witaminy... to tylko początek składu, który jak żaden inny robi na mnie wrażenie od samego początku do końca. Naturativ to filozofia tworzenia kosmetku a nie jego produkcja. Stworzone na bazie najlepszych naturalnych składników spełnią oczekiwania najbardziej wymagającej pod tym względem klientki. 

Choć nie jestem fanką tej nuty zapachowej muszę otwarcie przyznać - uwielbiam ten produkt pod każdym względem. Fantastyczna konsystencja, która potrafi umilić niejeden podły jesienny wieczór sprawia, że mimo iż masło pozostaje masłem to nie obciąża skóry, nie zostawia nieprzyjemnej klejącej warstwy, a pozwala się cieszyć idealnie nawilżoną skórą przez długi czas. Szereg maseł i olejków, z których finalnie składa się nasz produkt sprawia, że skóra otrzymuje od nas potężny zastrzyk odżywienia - staje się miękka, gładka i wspaniale nawilżona na długi czas. Linia relaksująca, do której wchodzi masło bazuje na zapachu, który bardzo przypomina mi dzieciństwo - jestem pewna, że znam ten zapach i choć wolę inne nuty to nie można o nim powiedzieć, że jest on w jakiś sposób nieprzyjemny.  250 ml słoiczek to koszt 69 zł (do kupienia TUTAJ).


Naturativ - peeling cukrowy do ciała żurawina i cytryna.


Nie jesteście sobie nawet w stanie wyobrazić bogactwa zapachu tego produktu. Od momentu otworzenia tego wielkiego słoika zapach wydobywający się z jego wnętrza wypełnia całą łazienkę. Jest rześki, bardzo mocno cytrynowy przełamany nutą żurawiny. Potężny słój skrywa w sobie aż 500 g zbitego, gęstego peelingu, który posłuży długimi miesiącami. Konsystencja zagadka - z jednej strony niesamowicie gęsta, po brzegi wypełniona drobinkami ścierającymi, a wszystko to w otoczce maseł i olejów, które choć nieco wybrudzą wannę to zapewnią efekt na skórze jakiego jeszcze nie znacie.


Rozprowadzanie peelingu na ciele jest proste - przebiega łatwo i szybko, ale efekt który uzyskacie z pewnością Was zaskoczy. W trakcie kontaktu peelingu ze skórą zaczyna wytrącać się coś w rodzaju masła, które osadza się na ciele tworząc otulający i silnie nawilżający płaszcz ochronny. Do tej pory nie spotkałam się z takim efektem i powiem Wam szczerze, że najlepiej jest wykonać peeling i od razu po jego spłukaniu wodą wychodzić w wanny czy też prysznica - tak by warstwa, która zostaje mogła Wam spokojnie zastąpić balsam. A w składzie no cóż... same skarby - cukier trzcinowy, żurawina, olejek cytrynowy, oliwa i masło z oliwek, masło shea, masło awokado... a to nadal nie koniec wspaniałości. Scruby Naturativ po brzegi wypełnione są naturą - bez żadnego skalania chemią czy konserwantami. To do tej pory najlepszy scrub jaki miałam! Pod względem cudownego orzeźwiającego zapachu, składu tak doskonałego i właściwości tak niesamowicie odżywiających, że chowają się przy nim wszelkie specyfiki  drogerii. Tradycyjna cena to 79 zł, jednak obecnie trwa promocja i możecie go kupić za 67,15 zł (KLIK).

Jestem prawie pewna, że to dopiero początek naszej wspaniałej przygody - Polska marka kosmetyków tak doskonałych choć boryka się w wielkimi problemami zasługuje na to by mówić o niej głośno. Mam nadzieję, że i Wy staniecie razem z nami po dobrej stronie natury - jeżeli tylko zainteresowałam Was tymi kosmetykami dajcie mi koniecznie znać o czym chciałybyście jeszcze uslyszeć - Naturativ to nie tylko produkty pielęgnacyjne do ciała to także szereg kosmetyków do twarzy, które cieszą się ogromną popularnością. To jak? Przekonałam Was?

Jeżeli chcecie dowiedzieć się jednak co się stało z Pat&Rub oraz Naturative - wpadnijcie TUTAJ.

Buziaki!

32 komentarze:

  1. Piękne mają zapachy te kosmetyki, widziałam je na targach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Same wspaniałości! :) Szczególnie to masełko jest kuszące :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oba produkty tak świetnie się prezentują :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zaciekawił mnie te produkty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę musiała kiedyś się na jakiś skusić z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam markę, posiadam parę produktów i też wybieram z tej "kłótni" Naturativ. Świetne zdjęcia i dobry tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ada Szczepańska24 listopada 2016 14:11

    masło wygląda super, aż chcę się w nim zamoczyć palce :) uwielbiam gdy scrub zostawia po sobie taką fajną otoczkę. spotkałam się z tym przy peelingu z Evree, ale na pewno nie miał takiego składu jak Naturativ :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się skuszę,często są u nich promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nigdy nie wąchałam jeszcze połączenia kokosu i trawy cytrynowej :) Ten peeling mnie zachęca, ostatnio bardzo lubię złuszczać swoje ciało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam patandrub tylko jest za drogi. Zastanawia mnie czy Rusin czy aromeda miała receptury

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego? Zastanawia mnie która strona jest "lepsza" czy są różnice

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodobał mi się ten peeling. A pojemność naprawdę robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie kosmetyki do ciała marki nie porwały ze względu na okropny zapach cytryny:P
    Za co mam duży niesmak związanego z zamieszaniem wokół marek, nie wiem kto mówi prawdę, a kto nie:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Naturativ ma prawo do receptur Pat&Rub, a Pani Kinga jedynie do nazwy :) A chyba o składy tu chodzi w głównej mierze, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę obczaić Naturativ, bo dowiedziałam się, że to dawne Pat&Rub, które zmieniło nazwę, bo przestało współpracowac z jakąś celebrytką. Osobiście nie znam się na celebrytkach i nie mam pojęcia, co reklamują, ale czytam składy... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Akurat te dwa produkty miałam jeszcze pod szyldem Pat&Rub :D I bardzo je lubiłam! Peeling miał dla mnie wprost cudowny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  17. prawda pewnie leży po środku....

    OdpowiedzUsuń
  18. mam w zapasach na zimę :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam próbki kilku ich takich kosmetyków, ale mnie nie zachwyciły :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chcę te produkty ! :* http://szymkowerobotki.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio trafiła do mnie maska do twarzy i krem do rąk tej marki, będzie testowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Magdalena Musińska25 listopada 2016 11:25

    omnomnommmmm ten peeling wygląda mega apetycznie!!!! zjadłabym go normalnie :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Olu, receptury ma aromeda. Zdaje się, że Hajduk - właścicielka założyła nawet stronę, na której to wyjaśnia, jak sobie wpiszesz o o chodzi z pat&rub, to powinna Ci wyskoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. wyglądają bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ich masło masło i z działania byłam bardzo zadowolona, ale niestety zapachy zupełnie mi nie leżą - wszystkie są zdominowane przez cytrynę, której w kosmetykach nie trawię ;( Peeling mnie bardzo ciekawi, ale właśnie ze względu na zapachy nie wiem, czy się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się to masło do ciała. Uwielbiam takie zapachy i jestem pewna, że byśmy się polubili :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Peeling przemawia do mnie najbardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Z Pat & Rub ma jedynie krem do rąk w zielonym opakowaniu i bardzo mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba najbardziej zainteresował mnie peeling. Połączenie żurawiny i limonki brzmi ciekawie. Parę ich produktów jest dostępnych na https://www.showroom.pl Masło do ciała brzmi idealnie dla skóry suchej, więc może kiedyś wypróbuję. :) Dzięki za recenzję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye