beGLOSSY Hello 2017.

Cześć Kochane.

Nowy rok nowe początki i mnóstwo nowości w świecie kosmetyków - takiej idei przyświęca właśnie styczniowa edycja pudełka beGLOSSY Hello 2017, której głównym celem było zaprezentowanie nam nowinek z kosmetycznego rynku. Ekipa przygotowała dla nas aż trzy zupełnie nowe produkty, które trafią na półki w sklepach i zostały oczywiście dobrane tak by odpowiadać na większość naszych potrzeb - mamy tutaj coś do włosów, coś do twarzy... ale jest też makijażowa perełka z wysokiej półki - chodźmy więc zajrzeć co tym razem skrywa nasze różowe pudełeczko.

MOKOSH - Serum ujędrniające z pomarańczą (produkt pełnowymiarowy 69zł/12ml).


Zaczniemy niestandardowo bo od dodatku, który i Wy możecie znaleźć w swoim przyszłym pudełku. Ujędrniające serum Mokosh z pomarańczą to produkt pełnowymiarowy o wartości 69 zł, którego zadaniem jest dogłębne odżywienie i nawilżenie skóry poprzez działanie samych naturalnych składników. W sieci na próżno szukać negatywnych opinii na jego temat :) Jeżeli chcecie by to serum znalazło się w Waszym pudełku wystarczy, że przy zamawianiu kolejnego pakietu lub subskrypcji w pole na kod promocyjny wpiszecie PrezentOdJustyny.

Collistar - Maskara Infinito (produkt miniaturowy).


Przechodząc do głównej części pudełka oczywiście nie mogę nie zacząć od najlepszego produktu jakim jest miniatura marki Collistar (pełnowymiarowe opakowanie to koszt 99zł), która znalazła się na mojej kosmetycznej wishliście na rok 2017 :) Ależ się ucieszyłam! W sieci krążą same pozytywne opinie na jej temat, a ja zapominając o zdrowym rozsądku chciałam kupować ją w ciemno już niebawem... a tu taka niespodzianka :) Teraz z czystym sumieniem będę mogła przetestować produkt i przekonać się na własnych oczach czy gra jest warta świeczki. Oby takie produkty pojawiały się częściej. SUPER!


Vis Plantis - Maska wzmacniająca Bazylia+Argan (produkt pełnowymiarowy 29,99zł/200ml).


Pierwszą z trzech nowości jakie przygotowała dla nas ekipa beGLOSSY jest nowa seria marki Vis Plantis z bazylią i olejkiem arganowym - w naszych pudełkach mogłyśmy trafić na jeden z czterech różnych kosmetyków i akurat szczęśliwie się złożyło, że do mnie trafiła maska. Jej zadaniem jest wzmocnienie, zagęszczenie włosów i przeciwdziałanie wypadaniu więc póki co zostawię ją sobie na okres wiosenny, ale przyznam szczerze, że bardzo mnie nurtuje! Moje włosy dobrze współgrają z produktami marki Vis Plantis (szczególnie polecam szampony), więc dla mnie kolejny produkt na duży plus.

Faramona - Krem do ochronny do rąk -20 Protect (produkt pełnowymiarowy 7zł/100ml).


Bardzo praktycznie przemyślany kosmetyk i choć nie powala swoją wartością to z pewnością przyda się każdej kobiecie. Szczerze mówiąc po raz pierwszy spotykam się z kremem dedykowanym na zimę, ale bardzo chętnie spróbuję tym bardziej, że podoba mi się połączenie masła shea z parafiną, która tworząc warstwę okluzyjną na dłoniach będzie chronić przed szkodliwym działaniem mrozu czy wiatru. Dobry ruch ze strony ekipy - na pewno się nie zmarnuje.

Garnier - Maska nawilżająca w płachcie Moisture+Comfort (8,99zł/szt.)


Maski w płatach są u mnie zawsze mile widziane, aczkolwiek ja po prostu nie pałam miłością do Garniera bo wiem, że ich składy niedobre. Jakiś czas temu w pudełku beGLOSSY mogłyśmy znaleźć wersję niebieską natomiast tym razem mamy tu różową, której zadaniem jest ukojenie i nawilżenie skóry. Z ciekawości mam zamiar ją przetestować aczkolwiek nie wiem czy będzie to udana przygoda.


Garnier - Żel micelarny 3w1 (produkt pełnowymiarowy 18,99zł/200ml).


Wiem jaką ogromną sławą cieszy się różowy płyn micelarny Garniera, aczkolwiek sama jeszcze nie miałam okazji poznać go osobiście. Tutaj sytuacja ma się podobnie jak w przypadku maski - skład jest przerażający. O ile SLS nie przeszkadza mi tak bardzo tak obecność ogromnej ilości PEGów już niestety skreśla ten kosmetyk w przypadku pielęgnacji mojej cery, która wyjątkowo źle reaguje na te składniki. Szkoda bo sam produkt bardzo, ale to bardzo mnie ciekawi.

Wella Professionals EIMI Perfect Me (próbka).


To maleństwo skrywa w sobie leciutki balsam do pielęgnacji włosów z serii profesjonalnej marki Wella. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 50 zł, więc żałuję, że próbka nie jest nieco większa, ale i tak chętnie spróbuję cóż z niego za cudo. Jego zadaniem jest ekstremalne wygładzenie włosów, dociążenie i ułatwienie stylizacji - takie produkty bardzo lubię bo moje kosmyki płatają mi figle wyjątkowo często. Miły dodatek i dzięki beGLOSSY już nie raz przekonałam się, że Wella jest marką godną zainteresowania.

Mam mieszane uczucia względem styczniowej edycji. O ile maskara, maska i krem do rąk podobają mi się bardzo tak niestety Garnier psuje moją opinię - tym razem mamy tu przesyt produktów drogeryjnych i gdyby nie tusz Collistar byłoby dość kiepsko pod względem doboru marek i ich wartości. Całą sytuację mocno ratuje serum MOKOSH, więc jeśli Wy także chcecie cieszyć się miłym dodatkiem do kolejnego pudełka pamiętajcie o wpisaniu specjalnego kodu PrezentOdJustyny. Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii - dajcie znać jak Wam się podoba.

Buziaki.

27 komentarzy:

  1. Miałam nie brać kolejnego pudełka, ale twój kod ratuje sytuację 😘 Dla mnie pudełko tragiczne 🙁

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem nie jest źle. Osobiście wszystko bym wykorzystała:) Garnier mi niestraszny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Poza olejkiem Mokosh nic ciekawego według mnie. No ewentualnie jeszcze ten tusz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam kosmetyków z tego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Serum mokosh chyba najfajniejsze z całego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogę wiedzieć od czego zależało, aby w pudełku znalazło się serum przy pierwszej wysyłce?

    OdpowiedzUsuń
  7. Serum Mokosh bardzo fajne i tusz też ok , reszta taka średnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serum Mokosh mi się podoba i właściwie tyle...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tych nowych kosmetyków Vis Plantis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ada Szczepańska21 stycznia 2017 18:36

    mi się podoba zawartość, lubię produkty Garniera:) chętnie sprawdzę te maski do twarzy:) super, że dali produkt Collistar:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się cieszę że się wyleczyłam z beglossy i shinybox, coraz gorzej wygląda zawartość ich pudełek.
    Kolejny miesiąc na nie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie zawartość jest całkiem w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eee czy takowa maska nie była już w jakimś pudełku? Nie wiem czy Shiny czy Glossy miało niebieską ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Sabrina Cosmetics21 stycznia 2017 23:25

    Maska do włosów wygląda świetnie, chętnie bym wypróbowała. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno zrezygnowałam z subskrypcji jakichkolwiek boxów, bo w większości przypadków ich zawartość mocno mnie rozczarowywała. Poza tym mam zazwyczaj problem, by zużywać te wszystkie miniaturki kremów itd. W tym przypadku też byłabym zawiedziona. Ps. Na maskarę długo się czaiłam i słabo u mnie wypadła niestety, znam lepsze i przede wszystkim znacznie tańsze tusze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nawet tusz i Mokosh nie sprawiają że chętnie bym sięgnęła po to pudełko. Jak dla mnie beGLOSSY już się wypaliło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej interesuje mnie to serum z pomarańczą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie hitem w tym pudełku jest maskara Collistar, bo sama od dawna mam w planach jej wypróbowanie :) Ja akurat bardzo lubię różowego Garniera, bo mi kompletnie nie szkodzi. Tym bardziej, że jest tak krótko na mojej skórze, że nic jej potem nie dolega :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że w tych popularnych pudełkach coraz więcej jest kosmetyków drogeryjnych, łatwo dostępnych. Na początku ich zamysłem było umieszczanie w nich pełnowymiarowych lub miniaturowych, ale droższych/niszowych kosmetyków. Mnie akurat żel z Garniera ciekawi, bo płyn z tej serii dobrze się u mnie sprawdza :) Pewnie go jednak nie kupię, bo znam żele o lepszych składach ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe jak działa żel Garniera :D Sama chyba się nie skuszę ze względu na skład :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie, że chociaż część pudełka Cię cieszy.... Mniej najbardziej zainteresowała maska do włosów.
    Bardzo ładne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam dokładnie takie samo zdanie. Tusz, maska i krem mnie cieszą, Garnier już nie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye