Trend edycja Catrice Pret-a-Lumiere.

 Cześć Kochane.

Marka Catrice przechodzi obecnie swój rozwojowy sukces - po genialnym i kultowym już podkładzie, którego nadal na próżno szukać na półkach przyszedł czas na kolekcję, która mnie osobiście zwaliła z nóg pod każdym względem. Strobing to wiodący makijażowy trend na całym świecie polegający na maksymalnym rozświetlaniu twarzy i gry światłem, który podbił serca większości kobiet dlatego, że pozwala odejść od kamuflowania tego co uważamy za naszą najsłabszą stronę na rzecz uwydatnienia i podkreślenia najbardziej kobiecej strony. Limitowana trend edycja (pojawiła się w drogeriach na początku lutego) sygnowana francuską nazwą Pret-A-Lumiere to prawdziwa gratka dla tych z Was, które podobnie jak ja zakochały się w rozświetleniu - wśród odcieni złota, rosegold oraz różu znajdziecie prawdziwe perełki pod względem wizualnym i zapewniającym wykończenie jakiego jeszcze nie znacie. Poznajcie dziś razem ze mną wszystkie produkty wchodzące w skład tej magicznej kolekcji.


Pret-a-Lumiere by Catrice - Highlighter Powder (20,99zł.)


Kolekcję otwierają absolutnie urzekające pudry rozświetlające dostępne w trzech odcieniach - C01 Luminous Light, który jest najbardziej neutralnym, utrzymanym w beżowej tonacji rozświetlaczem o lekko szampańskim wykończeniu, C02 Golden Glow w brązowym, świetlistym wydaniu przywodzącym na myśl gorące lato oraz C03 Prismatic Pink dla wielbicielek skrzącego, aczkolwiek bardzo delikatnego różu. Zamknięte w plastikowe puzderka pudry mają bardzo, ale to bardzo delikatną konsystencję - pokusiłabym się o stwierdzenie, że jedwabistą. Na twarzy zapewniają delikatny efekt muśnięcia skóry światłem - bez drobin, bez nachalności i w bardzo eleganckim tonie. Mają prześliczne tłoczenia i nawet przy codziennym użytkowaniu wystarczą na wieki. Wspaniałe produkty!

Pret-a-Lumiere by Catrice - Illuminating Serum Primer (16,99zł.)


Zamknięte w szklanym opakowaniu z pipetą serum to nic innego jak rozświetlająca baza o bardzo urzekającym, perfumeryjnym zapachu - pachnie prawdziwie luksusowo! Stosunkowo rzadka, na pierwszy rzut oka mocno podstawowa baza cały swój urok pokazuje dopiero na skórze - beżowy płyn zamienia się w świetlistą powłoczkę, która ma za zadanie zmienić Wasz podkład w rozświetlający poprzez delikatne złote refleksy - możecie używać jej zarówno pod makijaż jak i w połączeniu z kremem lub ulubionym podkładem - zmiana wyglądu twarzy zauważalna od razu :) Dostępna jest w jednym kolorze C01 Luminous Lights.

Pret-a-Lumiere by Catrice - Strobing Gel Higlighter (20,99zł.)


Zaświeciły mi się oczy na widok tego produktu! Co za cudo! Co za wykończenie i jeszcze raz co za kolor! Ogromny rozświetlacz, którego zużycie będzie graniczyło z cudem rozkochał mnie w sobie od pierwszego wejrzenia. Ma żelową formułę dzięki czemu można go nakładać gąbeczką lub palcem - w słoiczku wydaje się zbity i gęsty natomiast w kontakcie ze skórą zamienia się w przyjemną, jedwabistą powłoczkę. Jest typowym odcieniem rosegold, który na policzkach wygląda FENOMENALNIE - daje mokre, bardzo świetliste wykończenie i z całą pewnością mogę powiedzieć... musicie mieć go u siebie! Dostępny jest w jednym kolorze C01 Luminous Lights.


Pret-a-Lumiere By Catrice Face Glow Definer. (16,99zł.)


Jeżeli myślałyście, że to koniec rozświetlania to oto mam dla Was prawdziwe dwie perełki. Kremowe rozświetlacze z aplikatorem, które pozwalają bawić się światłem nie tylko na kościach policzkowych, ale także na oczach, nosie czy łuku kupidyna. Dostępne są w dwóch kolorach - C01 Golden Glow o wykończeniu zimnego złota oraz C02 Radiant Rose w lekko różowej, satynowej odsłonie. Oba produkty są tak mocno napigmentowane, że nie radziłabym używać ich bezpośrednio z aplikatora na twarz bo można sobie narobić kuku :) W ich przypadku ostrożność jest mocno zalecana... aczkolwiek efekt jest nie do podrobienia! Przepiękne, mokre i bardzo wyraźne akcenty jakie zapewniają fenomenalnie prezentują się na oczach jako cień bazowy.
Od lewej - Strobing Gel, C01 Golden Glow, C02 Radiant Rose Face Glow Definer.

Pret-a-Lumiere by Catrice - Vinyl Gloss-In-Stick (20,99zł.)


Produkty do ust Catrice są jednymi z moich ulubionych w całej kosmetycznej przygodzie - zawsze mają świetną jakość i niepowtarzalne kolory. Tym razem w myśl zasady "rozświetlanie" zamiast wszechobecnych matów mamy błyszczyki w sztyfcie. Dostępne są w dwóch dziennych i delikatnych odcieniach - C01 Nude Couture i C02 Strobe in Rosewood. Jedynka jest nieco jaśniejsza niż dwójka, aczkolwiek nie ma pomiędzy nimi wielkiej różnicy - oba mają podobne wykończenia i są raczej produktami wykończeniowymi aniżeli bazującymi. Można je więc wykorzystać by nieco ożywić swoją matową pomadkę chociaż ja osobiście poprzysięgłam matom dozgonną miłość, więc błyszczyki podaruję w prezencie mojej mamie :)


Pret-a-Lumiere by Catrice - Lip&Eye Brow Lifter (14,99zł.)


Catrice nie zapomniało także o oczach - do oferty wkraczają dwie rozświetlające kredki w kolorach C01 Radiant Rose (wyraźnie różowe, jaśniutkie tony) oraz C02 Golden Glow o złotym, ale bardzo stonowanym wykończeniu. Kredek możemy używać zarówno do akcentowania kącików wewnętrznych oka, ale też pod łuk brwiowy - jednym zarzutem jakie mam to ich dość sucha konsystencja. Brakuje mi w nich kremowości, która obecna jest tak bardzo w poprzednich kosmetykach. Jestem ogromną fanką ich szaty graficznej - wyglądają po prostu przepięknie, aż szkoda ich używać :)

Pret-a-Lumiere Glam&Doll Sparkling Lashes Mascara. (16,99zł.)


Nooo... to jest dopiero coś nowego. Rozświetlająca maskara do rzęs - czy tylko dla mnie brzmi to jak abstrakcja? Jest to ulepszona wersja jednej z najsłynniejszych maskar Catrice Glam&Doll, którą swoją drogą mam aktualnie u siebie - wzbogacona o rozświetlające refleksy. Na moich lichych z natury rzęsach ciężko jest jednak cokolwiek zauważyć - teoretycznie ma ona służyć jako top coat dla Waszego ulubionego tuszu, ale producent mówi, że można jej używać także solo. Zauważyłam, że jej działanie polega na tym, że tusz po nałożeniu nie staje się matowy - mamy wrażenie dopiero co pomalowanych, mokrych włosków. Takie dziwactwa :)

Jak Wam się podoba ta kolekcja? Będziecie na coś polować? Ja jestem nią zachwycona - o ile sama idea strobingu jest mi bardzo dobrze znana od dłuższego czasu tak kremowe formuły i niesamowita pigmentacja tych kosmetyków sprawiła, że nie mam ochoty wracać do swoich poprzednich rozświetlaczy... poza tym ta szata graficzna - czyż nie jest po prostu piękna?

Dajcie znać jak Wam się podoba :)

Buziaki!

60 komentarzy:

  1. Piękna jest ta szata graficzna, to prawda! Połyskujący, "mokry" tusz to chyba jednak nie jest to, czego oczekuję ;) Choć szczoteczkę ma całkiem obiecującą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj trafiłam na nią w hebe i jak na zdjeciach wygląda pięknie to w rzeczywistości szału nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczoteczka jest super, aczkolwiek podzielam Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No coś TY :) Moim zdaniem na żywo wygląda jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem tą kolekcją zachwycona! Każdym produktem! Catrice akurat pod tym względem nie zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za rozświetlaniem jakoś, ale na ustach taki efekt mi się podoba m.in. dlatego kupiłam waśnie MAC w wersji Frost :) kolekcja prezentuje się pięknie, zaciekawiła mnie ta baza, ale Catrice HD mnie zapycha i obawiam się że z taką bazą mogłoby być podobnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ponieważ jestem sroczką i wszystko co błyszczy musi być moje biegnę po ten tusz! Brzmi i wygląda super

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna kolekcja, jeszcze nie miałam okazji jej widzieć na żywo ale po Twoich zdjęciach chyba będę musiała odwiedzić Naturę bądź Hebe :D. Serum jak i żel chyba najbardziej bym u siebie widziała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyglądają na zdjęciach, ale chętnie zobaczę jeszcze na żywo :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No serio, napaliłam się jak zobaczyłam ją na blogach, a na żywo zachwyt mi opadł i nie kupiłam nic :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne zdjęcia i ciekawe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mało powiedziane - podoba się ! :D Koniecznie wybiorę coś dla siebie tylko nie wiem czy zdecyduję się na jeden produkt, pewnie nie i kupię więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przez te cudowne zdjęcia mam ochotę na wszytko

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne, choć ja nie używam jakoś często rozświetlacza, bo sama się świecę czasem jak choinka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak, przyjemna kolekcja tyle że... niczego nie potrzebuję :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudownie wyglądają zajrzę do drogerii i zobaczę czy coś jeszcze zostało

    OdpowiedzUsuń
  17. Każda "sroka" będzie wniebowzięta :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kosmetycznie nawiedzona17 lutego 2017 22:49

    O kurczę! I znów nie zaoszczędzę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Twoje zdjęcia! Są niesamowite!
    Co do produktów to rozświetlacz w żelu baaaardzo mnie zaciekawił ;>

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten rozświetlacz w żelu wygląda identycznie jak Strobe Gel od Zoevy, o którym ostatnio pisałam:) Piękna kolekcja, mam nadzieję że uda mi się coś upolować:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie najbardziej zauroczył ten żelowy rozświetlacz, kolekcja jest naprawdę piękna, idealnie komponuje się na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przykro mi :( No ale rozumiem Cię doskonale - nie raz miałam podobną sytuację :) Niebawem Catrice wypuści piękną kolekcję wiosna-lato, więc może wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I do Ciebie trafi kilka cacuszek <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojej no to jeśli jesteś wrażliwa pod kątem podkładów to faktycznie z bazami bym nie ryzykowała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hahaha bardzo mi miło Kochana! :) Cieszę się, że Ci się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Na żywo też wyglądają ślicznie, zobaczysz sama :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak to prawda - opakowania są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cieszę się, że Ci się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Powodzenia w łowach zatem! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję Kochana, jest mi bardzo miło :):*

    OdpowiedzUsuń
  31. Jaka grzeczna :) Ja nie potrafię tak powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślę, że tak bo do Hebe oficjalnie trafiły chyba kilka dni temu :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hahahha :D Emerytura musi zaczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kasiu! Bardzo bardzo Ci dziękuję - to dla mnie ogromna radość czytać takie opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oooo to ja bardzo chętnie do Ciebie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. To prawda :) Niezwykle łatwo i przyjemnie robi jej się zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. To wygląda obłędnie <3 Najachętniej przygarnęłabym całą kolekcję!

    OdpowiedzUsuń
  38. nooooooo musze przyznac wygląda zacnie! jako fanka rozswietlenia nie moglam przejsc obojetnie <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja zakochałam się totalnie :) Polecam ogromnie!

    OdpowiedzUsuń
  40. To szybciutko do Hebe albo Natury :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękna jest ta kolekcja :)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Zachwycająca kolekcja. Rozswietlacz w żelu muszę mieć! ☺

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudownie się prezentuje!
    PS nowe tło?:D

    OdpowiedzUsuń
  44. Wszystkie produkty wyglada zachwycajaco- z pewnoscia po Twojej recenzji zapoznam sie z nimi blizej- najbardziej ciekawa jestem tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kosmetyki wyglądają ślicznie, ale na szczęście mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Niby wydają się być ciekawe, ale z drugiej strony niczego nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Piękne zdjęcia i świetna kolekcja, która zaskakuje delikatnością i subtelnością :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ojej, będę musiała coś wypróbować, super produkty, Catrice daje rade 😀

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye