FOREO ISSA Hybrid - Hybrydowa szczoteczka jakiej nie znasz.


O marce FOREO słyszała z pewnością każda z Was za sprawą kultowych szczoteczek do oczyszczania twarzy - Luny, Luny 2 czy chociażby ostatniego maluszka Luny Play - marka ta nadal pozostaje najbardziej rozpoznawalną na świecie jeśli chodzi o urządzenia służące do oczyszczania twarzy i z pewnością nie zmieni się to jeszcze przez długi czas. FOREO jednak wcale nie spoczywa na laurach mimo swojego międzynarodowego sukcesu - nadal się rozwija, nadal unowocześnia i dostosowuje swoje produkty do najbardziej wygórowanych oczekiwań klientów, a owocem wszystkich działań jest kolejna nowość FOREO ISSA Hybrid czyli hybrydowa szczoteczka do zębów, która obiecuje prawdziwe cuda.


Sonic Pulse.


Szczoteczka hybrydowa jest urządzeniem mającym zapewnić kompleksową higienę jamy ustnej poprzez swoją silikonową budowę oraz technologię Sonic Pulse opatentowaną przez koncern FOREO. Główka szczoteczki (79,90zł/sztukę) wykonana jest z dwóch części - środkowej zawierającej tradycyjne włoski myjące oraz silikonowej otoczki wykonanej z długich wypustek, które podczas szczotkowania masują dziąsła i zapobiegają ich recesji. Szczoteczka ISSA Hybrid w trakcie mycia wykonuje setki maleńkich pulsacji dzięki czemu cały proces mimo, że delikatny dla szkliwa jest o wiele bardziej intensywny i efektywny aniżeli w przypadku normalnego szczotkowania. Jej zadaniem oprócz oczyszczania jest usuwanie przebarwień, zapobieganie osadzania się kamienia i wybielanie zębów - można nią także bez obaw czyścić język choć FOREO oferuje także specjalne, spłaszczone główki do tego celu (można je dokupić osobno w cenie 79,90 zł.). Szczoteczki tej używamy dokładnie tak samo jak tradycyjnej - ruchami kolistymi masujemy zęby w każdym obszarze.

Ultranowoczesny design.


ISSA Hybrid wygląda... kosmicznie. Jest naprawdę duża, a dzięki ergonomicznemu kształtowi jest bardzo stabilna w ręce. Dostępna jest w czterech kolorach - ja oczywiście zdecydowałam się na miętową i tak pomaleńku gromadzę sobie całą rodzinkę. Główka szczoteczki jest łatwa w ściągnięciu - ogólnie trzeba przyznać, że jest to niesamowicie higieniczne urządzenie. Śmiało można włożyć je całe pod strumień wody i umyć (otwór do ładowania jest zabezpieczony silikonowym guziczkiem) i nie ma szans by gdziekolwiek dostała się woda. Co ciekawe - silikon, z którego jest wykonana jest bardzo przyjemny w dotyku (coś na wzór aksamitu).

Dbałość o najmniejszy szczegół.


Kiedy ISSA Hybrid dotarła do mojego domu byłam szczerze zdumiona całą jej otoczką - jest zapakowana i dobrze zabezpieczona w kartonowym pudełku ze wszystkimi niezbędnymi informacjami, a w środku skrywa się jeszcze kilka rzeczy - przede wszystkim maleńki kabel do ładowania, który jest kompatybilny z laptopami czy ładowarkami telefonu (godzina ładowania urządzenia to aż pół roku użytkowania!). Oprócz z tego we wnętrzu pudełka znajduje się karta autentyczności ze specjalnym numerem identyfikacyjnym oraz skórzane etui pozwalające na higieniczną podróż Waszej szczoteczki.
 Koszt ISSA Hybrid to 719 zł (wraz z główką) natomiast każda kolejna wymiana górnej części wynosi 79,90 zł. ISSĘ możecie znaleźć zarówno na stronie głównej producenta KLIK oraz w sieciach Perfumerii Douglas KLIK.


Inteligentne mycie bez zegarka.


ISSA Hybrid działa w oparciu o osiem prędkości pulsacji - od bardzo delikatnych aż po takich, które dosłownie czuć w głowie (najmocniejsze obroty pasują mi najbardziej, ale należy się do nich przyzwyczaić) i posiada inteligentny timer, który zatrzyma szczoteczkę po określonym czasie oczyszczania - czy to nie fantastyczne rozwiązanie. Co ciekawe w trakcie procesu mycia szczoteczka da Wam znać kiedy należy zmienić stronę i przejść w kolejne miejsce, a tuż pod koniec mycia mocniejszym drgnięciem da sygnał, że zbliżamy się do końca. Kiedy ktoś pyta mnie dlaczego produkty FOREO mają taką, a nie inną cenę... odpowiadam, że właśnie dlatego. Są po prostu inteligentne.

Dobrego złe początki.


Wcale nam nie było ze sobą łatwo - ISSA nie jest normalną szczoteczką toteż należy podejść do niej wyjątkowo. Pulsacje należy dostosować do swoich wymagań - ja na początku używałam najniższych ze względu na to, że ciężko było mi się przyzwyczaić do mocno wyczuwalnych ruchów, ale wtedy odczuwałam, że zęby nie są oczyszczone jak powinny - okazało się, że nie dość, że obroty nie były dostosowane do moich potrzeb to nacisk jaki kładłam na szczoteczkę był zbyt mały. Powiem Wam szczerze, że bardzo obawiałam się o te silikonowe wypustki - mimo, że naprawdę fajnie masują dziąsła to byłam pewna, że po kilku użyciach zaczną się wyginać i tyle będzie z naszej przygody, a że ISSA jest droga... należy o nią dbać. Okazało się, że to co początkowo powodowało we mnie rozczarowanie wynikało z moich błędów - wystarczyło zmienić tryb pulsacji i dociskać szczoteczkę do zębów bez obaw... i oto objawiły się wszystkie jej zalety!

Chyba nie zdziwię Was twierdząc, że to najlepsze co miałam do tej pory? Nie ma absolutnie sensu porównywania ISSY Hybrid z tradycyjną szczoteczką do zębów - to jakby zestawić Porsche z Fitem. Niby można, ale jaki jest tego sens? ISSA daje mi wszystko czego można oczekiwać od urządzenia szczotkującego - gładkie zęby, czyste, wymasowane dziąsła, delikatność i jednoczesną intensywność, wygodę stosowania, higienę i doznania estetyczne. Tak jak wspomniałam wcześniej - należy się nauczyć jej poprawnego używania i dostosować ją do wszystkich swoich potrzeb bez zbędnego strachu o uszkodzenia - swoją ISSĘ "męczę" każdego dnia nawet po 3 razy i nie zauważyłam by traciła na jakości. Szczoteczka FOREO to inwestycja na lata - sam producent gwarantuje Wam 2 letnią ograniczoną gwarancję oraz 10 letnią gwarancję jakości - czy warto? To chyba pytanie retoryczne :) Jeżeli szczoteczka kiedykolwiek była na Waszej liście - bez wahania możecie ją kupować.

Jestem niezwykle ciekawa czy posiadacie ISSĘ i jaki jest Wasz stosunek do szczoteczek tego typu - byłybyście w stanie zapłacić za nią tyle pieniędzy? Dajcie koniecznie znać jak się Wam podoba.
Tymczasem życzę Wam wspaniałego tygodnia pełnego motywacji i dobrej energii :)
Do przeczytania niebawem.

Buziaki!

23 komentarze:

  1. Zastanawialiśmy się z mężem nad jej zakupem, ale nie wiem, czy nie lepiej kupić szczoteczkę soniczną bardziej tradycyjną, bo jest tańsza? Masz jakieś porównanie do szczoteczki sonicznej np. Oral-B albo jakiejś innej? :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam kiedyś szczoteczki Oral B jednak szybko z niej zrezygnowałam - strasznie drażniła mnie ta maleńka główka - ta jest naprawdę duża i obejmuje po prostu większą powierzchnię zębów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyglądałam się jej i myślałam o zakupie. Natomiast na chwilę obecną jest to za duży wydatek dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem :) Nie ma co ukrywać - to duży koszt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczna! Szkoda że jej cena jest kosmiczna :-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczoteczka na pewno jest świetna, ale cena nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Połowa wypłaty nawet większa :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli miałabym inwestować w tak drogą szczoteczkę, chyba wybrałabym jednak Oral-B, budzi we mnie większe zaufanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczoteczka jest świetna tylko cena jak dla mnie zaporowa i nie do przebicia dla studenckiego budżetu :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mimo wszystko zostanę przy zaufanej Oral-b:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że coś poprawili. Ja mam pierwotną wersję, ale leży i się kurzy. W czyszczeniu zębów pozostała daleko w tyle za najtańszymi szczoteczkami manualnymi. Gadżecik za siedem stówek i bubel do kwadratu w jednym. Może u będzie lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsze widzimy takie cacuszko... Fajne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam pojęcia Basiu bo nie używałam pierwszej wersji, ale z tego co czytam z opisu to ta faktycznie została mocno ulepszona, więc być może...
    Aczkolwiek przykro słyszeć, że Ci się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  14. To prawda - moje czasy studenckie wspominam dokładnie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozumiem i szanuję Twoje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No niestety...W szoku jestem, że takie coś wypuścili na rynek :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam zawsze ochotę napisać Foreo... Rocher :D
    I napisałam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kilka lat temu przesiadłam się ze szczoteczki manualnej na elektryczną. To był milowy krok. Następnie z elektrycznej na soniczną. Okazało się, że to podobny "przeskok". Potem zobaczyłam ISSĘ... I tak mnie kusi... I teraz kusi jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie wydanie takiej kwoty na szczoteczkę do zębów jest nie do pomyślenia, chociaż nie ukrywam, że gadżet jest niezwykle interesujący i chętnie sprawdziłabym jego działanie :) Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo innowacyjna ta szczoteczka :) Wygląda ciekawie, aczkolwiek ze względu na cenę ja chyba pozostanę przy mojej elektrycznej Oral-B :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye