beGLOSSY - My Way.

Wyjazdowe niezbędniki - tak w ogromnym skrócie można nazwać najnowszą edycję beGLOSSY My Way, która zaskakuje już po otworzeniu paczki przekazanej od kuriera. Po dość kiepskim podsumowaniu wydania urodzinowego gdzieś podświadomie przeczuwałam, że tym razem będzie znacznie lepiej. Zapowiedzi kwietniowej edycji były kuszące bowiem znów mamy okazję poznać jako jedne z pierwszych nowość z asortymentu Organique, która jest chyba najlepszą marką z jaką spotkałam się w tych pudełkach. Niemniej jednak okazało się, że tym razem ekipa beGLOSSY postawiła na kreatywność - całe pudełko składa się z podstawowych produktów, które mogą przydać nam się w podróży, a jakby tego było mało... wszystko to zapakowane jest w prześliczną, różową kosmetyczkę, z której wyskakuje karta opisowa w formie zagranicznego listu. Gotowe w podróż?


Różowa kosmetyczka My Way (PREZENT)


Nie jest ona traktowana jako produkt - to po prostu dodatek w zamian za tradycyjne, różowe pudełeczko. Czyż nie pomysłowe? Nie dość, że to bardzo praktyczny gadżet, który znajdzie zastosowanie u każdej z nas to jeszcze świetnie łączy się z ideą i myślą przewodnią pudełka. Co ciekawe - jest ona naprawdę pojemna. Bez problemu pomieściła wszystkie produkty, które za momencik Wam pokażę i jeszcze śmiało zmieściłoby się do niej coś więcej. Oby więcej takich dodatków!

Organique Basic Care - Krem upiększający do skóry tłustej i mieszanej. (produkt pełnowymiarowy 69,90 zł./30 ml.)


W kosmetyczce mogłyśmy trafić na dwie wersje kremu - ukierunkowanej ku skórze tłustej i mieszanej lub ku normalnej i suchej. Dobór produktów opierał się na podstawie Profilu Piękna, który każda z klientek powinna sumiennie wypełnić. Krem upiększający marki Organique to totalna nowość na rynku - mamy szansę poznać go jako jedne z pierwszych. Jego zadaniem jest nawilżenie i jednoczesne nadanie lekkiego krycia - coś na zasadzie kremu tonującego. Według producenta zawiera rozświetlające drobinki, które mają rozpromienić skórę i optycznie zniwelować zmarszczki. Jako, że marka Organique nie zawiodła mnie nigdy (z ręką na sercu!) to z chęcią wypróbuję to cudo w upalne dni. A może okaże się strzałem w dziesiątkę?

Biolaven Organic - Płyn micelarny (produkt pełnowymiarowy 16,79 zł./200 ml.)


Tej marki na pewno nie muszę nikomu przedstawiać. To siostrzyczka Sylveco oraz Vianka, które mnóstwo z Was na pewno używa z powodzeniem. W kosmetyczce znalazłyśmy płyn micelarny czyli produkt stanowiący bazę każdego demakijażu. Osobiście markę Biolaven bardzo sobie cenię i cieszę się, że to akurat micel znalazł się w kwietniowej edycji bo jeszcze nie miałam okazji go używać, a jego skład jest moooocno zachęcający. Mam nadzieję, że da sobie radę z makijażem oczu. Oprócz samego płynu do kosmetyczki został dołączony przepięknie wydany katalog produktowy wraz z dwoma próbkami kremów. Jestem zachwycona tą książeczką bo skrywa w sobie dużo wiedzy na temat składników, a jej grafika i papier, z którego została wykonana to mistrzostwo świata!


Got2b - Suchy szampon Fresh it up Extra Fresh (produkt miniaturowy)


Hmmm... czyżby on już gdzieś się pojawił? Abstrahując jednak od tego tematu to kolejny fajny produkt - mała, zgrabna butelka w wesołych kolorach z pewnością przyda się na wyjazd, natomiast co najbardziej mnie w nim urzeka to jego słodziutki zapach zupełnie jak garść jakiś landrynek. Producent zapewnia nas o tym, że szampon ten ma nie pozostawiać białych śladów. Jeśli faktycznie będzie sobie radził dobrze z usuwaniem sebum i faktycznie nie będzie bielił - będę skłonna wymienić mój ukochany Colab na ten ze względu na ten obłędny zapach.

Nivea - Creme Oil Pearls żel pod prysznic Cherry Blossom (produkt pełnowymiarowy 13,99 zł/250 ml.)


Generalnie wychodzę z założenia, że żeli pod prysznic nigdy dość, a jeśli już mowa o kosmetyczce wyjazdowej no to trudno żeby się bez niego obyć. Wszystkie wiemy, że Nivea to typowa chemiczna marka, ale zapachów i gęstej piany nie da się im absolutnie odmówić. Ten wariant zapachowy to podobno nowość na rynku - jest wzbogacony olejkiem zapachowym (w połowie składu...) i pachnie szaaaaalenie intensywnie! Słodko i dość... eksluzywnie. Nie powiem jednak żeby ten produkt porwał mnie jakoś szczególnie, aczkolwiek lepsze to niż maska na podbródek, prawda? :)

Faramona - Oxygen Energizing Dotleniająca maska do twarzy (PREZENT)


Dodatek od ekipy beGLOSSY do naszej kosmetyczki to dwie maseczki marki Faramona z serii oznaczonej numerkami, która powstała na wzór koreańskiemu rytuałowi pielęgnacyjnemu. Według producenta ma ona niwelować oznaki zmęczenia i zregenerować skórę po dniu pełnym stresu. Jako dodatek czemu nie :) 

Laboratorium Femi - Olejek ujędrniający do ciała FLORI (produkt miniaturowy)


A teraz zrobi nam się prawdziwie luksusowo bowiem pełnowymiarowe opakowanie tego olejku to koszt aż 160 zł! W kosmetyczce znalazła się miniaturka o pojemności, której nijak nie mogę znaleźć na opakowaniu więc strzelam, że w granicy 15 ml. Opakowanie jest dość skromne jak na taką cenę natomiast skład robi już na mnie ogromne wrażenie... mamy tu ekstrakty z pączków kaparów (yyy), koenzym Q10, naturalną witaminę E, a także Bourbon... takie cuda! Jestem mega ciekawa jak się spisze - planuje go użyć jeszcze dzisiaj :) 

Oprócz produktów w kosmetyczce znalazł się także cały ogrom ulotek i zniżek - np. do Mosquito na 20% na kolekcję sukienek czy -15% na wszystkie kosmetyki marki Organique. 

Czy mi się podoba? Tym razem tak! Uważam, że edycja My Way jest fajnie przemyślana - towarzyszy jej niecodzienna otoczka, produkty są naprawdę fajne, a kosmetyczka zamiast pudełka to naprawdę świetne rozwiązanie. Ciekawa jestem jednak jak Wasze wrażenia - podoba Wam się ta edycja?

Życzę Wam wspaniałego weekendu i do napisania niebawem :)

24 komentarze:

  1. Świetny skład pudełeczka :)
    Używałam dość długo kosmetyków Sylvecko :) byłam z nich naprawdę nadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się to pudełeczko :) Ostatnio nie było w nich nic ciekawego,a z tego używałabym wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolina Piotrowicz22 kwietnia 2017 12:01

    Gdybym zamówiła to pewnie bym nie żałowała, bardzo ciekawa zawartość. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość całkiem ciekawa jednak mnie najbardziej skusiłaby kosmetyczka.:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że z całego boxa najbardziej podoba mi się kosmetyczka - ładna, estetyczna i pojemna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna kosmetyczka <3 uwielbiam twojego bloga :)

    Buziaki,

    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. takie pudełeczko (kosmetyczka) mi się podoba ;) Świetna zawartość !

    OdpowiedzUsuń
  8. Już samej kosmetyczce mówię TAK :D Podoba mi się pomysł i wykonanie, a już dawno BeGlossy nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne produkty, ten krem ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna edycja, może jedynie suchy szampon nie wow:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne pudełko :) Czekam na recenzję tego kremu BB z Organique! Jestem go super ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne rozwiązanie z kosmetyczką, która z resztą jest naprawdę śliczna. Jeśli chodzi o zawartość to chętnie przetestowałabym micel z Biolaven oraz BB z Organique bo zapowiada się całkiem ciekawie :D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło to pudełko! Krem BB z Organique (moja ukochana marka <3 <3 <3), to strzał w dziesiątkę! I to jeszcze pełnowymiarowy, a nie jakaś tam miniatura :D Płyn z Biolaven też ekstra, podobnie jak suchy szampon, a nawet żel pod prysznic. Mini olejek też fajna sprawa, a ekstrakt z pączków kaparów brzmi obiecująco, haha :D Ta maska z Farmony tylko taka "meh", ale skoro to prezent, to jestem na TAK :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm.. wyjątkowo udane pudełko. Nie powala swoją zawartością ale narzekać też nie ma na co ;-D Krem Organique bardzo mnie ciekawi, bo marka ma bardzo fajne produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. W tym miesiącu postawiła na ShinyBox i jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę, chyba z każdego produktu byłabym zadowolona :) A kosmetyczka ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo nam się podoba zarówno kosmetyczka, jak i jej zawartość. Twoje zdjęcia oczywiście również!

    OdpowiedzUsuń
  18. W większości podoba mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajna zawartość, podoba mi się kosmetyczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo podoba mi się ta urocza kosmetyczka, początkowo chciałam zapytać gdzie ją kupiłaś :DD

    OdpowiedzUsuń
  21. Kosmetyczka jest przeurocza ale niestety jej zawartość nie jest dla mnie... nie przepadam za zapachem lawendy i po 1 przetestowanym produkcie Biolaven odpuszczam tą markę na Amen.

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialny pomysł z kosmetyczką, miła odmiana od pudełek :) A zawartość mnie nie porwała, właściwie tylko Biolaven dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Byłabym bardzo zadowolona z tego zestawu. W tym miesiącu bardziej podoba mi się właśnie beGlossy aniżeli Shiny. Kosmetyczka jest urocza ♥
    A suchy szampon był w marcowym pudełku ShinyBox, mam go ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye