Lifestyle

Liferia - marcowe pudełko pełne wiosny + KONKURS.

08:51:00 Hushaaabye 29 Komentarze


 To chyba najdłużej wyczekiwane pudełko w historii Liferii bo choć to edycja marcowa dotarła do nas dopiero wczoraj (a może nawet i dzisiaj). Nie miejmy Liferii absolutnie nic za złe - musicie wiedzieć, że idea promowania kosmetyków z całego świata rządzi się niestety swoimi prawami i prowadzi niejednokrotnie do problemów z ich transportem do naszego kraju co nie wynika ze strony ekipy pudełka. Na szczęście pudełeczka docierają całe i zdrowe... a przy tym jak zwykle fantastyczne! To będzie kolejny wielki sukces naszego różowego, wiosennego boxa - jest kolorowo, praktycznie i z wieloma kosmetycznymi ciekawostkami. To jak? Zaglądamy do środka?





The Vintage Cosmetics Company - Slanted Tweezers (produkt pełnowartościowy 40zł./szt.)


Jak ja uwielbiam praktyczne gadżety w pudełkach! To jest naprawdę o wiele lepszy pomysł niż kolejny balsam do ciała i mówię to z pełną świadomością jako "konsument" pudełek od ponad dwóch lat. Niestety takie dodatki zdarzają się baaaardzo rzadko, dlatego kiedy zobaczyłam tego cudaka w Liferii ogromnie się ucieszyłam. Prosto z Wielkiej Brytanii przyjechały do nas pęsetki do brwi marki The Vintage Cosmetics Company (szczerze mówiąc nigdy o niej nie słyszałam) w dwóch wersjach - mnie trafiła się różowa w przepięknym kwiecistym opakowaniu, które idealnie wprost wygląda na zdjęciach. Pęseta nie jest tania, a z tego co wyczytałam w Internecie marka The Vintage Cosmetics Company jest bardzo ceniona wśród Brytyjek - podobno można je złapać w naszych polskich TKMAXach. Niemniej jednak bardzo się cieszę z tego gadżetu - przyda się z pewnością każdej kobiecie, a że dodatkowo wygląda tak ślicznie to tylko plus dla niego.

 Apple&Bears - Pomegranate&Aloe Vera Gel Douche (produkt miniaturowy 50 ml./22 zł.)


Kolejna nieznana mi marka to kolejny przedstawiciel Wielkiej Brytanii tym razem w wersji luksusowej. Mamy tutaj miniaturkę żelu pod prysznic dostępnego w kilku wariantach zapachowych. Cena standardowego opakowania to 75 zł więc jak na produkt do kąpieli niesamowicie dużo. Liferia oferuje nam w pudełku miniaturę o pojemności 50 ml idealną w podróż. Co ciekawe oprócz tego, że to kosmetyk luksusowy... to z doskonałym składem! Już na drugim miejscu widzę tutaj wodę aloesową, a sam produkt pozbawiony jest szkodliwych substancji. Jestem ogromnie zaintrygowana tą marką - zdecydowanie chciałabym wypróbować więcej! W moim pudełku znalazła się wersja aloesowa z granatem, która pachnie tak, że nie mogę oderwać nosa od tej butelki - wspaniały produkt! 


 AHAVA - Essential Day Moisturizer (produkt miniaturowy 15 ml./40 zł.)


Kolejna bardzo wartościowa miniatura w naszym pudełku. Jest to krem nawilżający do skór normalnych w kierunku suchych znanej i uwielbianej na całym świecie marki AHAVA wprost z USA. Cena pełnowartościowego kremu to 180 zł. więc znowu mamy tutaj wysoką półkę! Jestem ogromnie ciekawa tego produktu i czuję, że sięgnę po niego bardzo szybko. Miniatura jak na krem jest spora więc będę mogła sobie co nie co wyrobić o nim zdanie, a że w sieci na próżno szukać złych opinii o marce AHAVA moja ciekawość sięga zenitu.

 Naturalis - Tonik wiesiołkowy (produkt pełnowymiarowy 11 zł./200 ml.)


Kolejna ciekawostka... bo z Polski! Wstyd mi teraz bo nie miałam pojęcia o istnieniu takiej marki. W pudełku znalazłam pełnowymiarowy tonik wiesiołkowy ze składem, który nie do końca mi pasuje i daje mylne wrażenie kosmetyku naturalnego natomiast jest tu sporo substancji, które w moich oczach nie wypadają dobrze. Niemniej jednak dla osób, które nie mają cer wrażliwych i nie są przeczulone na punkcie chemicznych dodatków może okazać się ciekawy ze względu na fakt chociażby, że jest bardzo tani. No i to opakowanie cieszy moje oczy naprawdę mocno.

 Balneokosmetyki - Płyn micelarny do demakijażu do cery wrażliwej i normalnej (produkt pełnowymiarowy (29 zł./250 ml.)


Kto nie słyszał o malinowym peelingu Balneokosmetyki ten gapa! Ależ się ucieszyłam jak zobaczyłam ten micel - naprawdę cenię sobie tę markę i fajnie, że produkt znalazł się w pudełku. Mamy tutaj płyn micelarny ze wskazaniem dla skór wrażliwych i normalnych czyli podejrzewam, że nie będzie po prostu piekł w oczy natomiast gdyby kosmetyki tej firmy pojawiały się częściej nie miałabym nic przeciwko - czuję do nich jakąś dziwną sympatię. Płynów micelarnych nigdy zbyt mało, więc kolejny strzał w dziesiątkę!

No i cóż... dla mnie po raz kolejny rewelacja! Mimo, że marcowa edycja kazała na siebie wyjątkowo długo czekać to zawartość wynagradza wszelkie niedogodności. Jest na bogato, różnorodnie i z pomysłem, więc czego chcieć więcej?! Może konkursu... ?

Nic prostszego... Na moim Facebooku (KLIK) do czwartku jedna z Was może wygrać takie pudełko dla siebie. Zasady są banalnie proste więc jeśli jesteście ciekawe to wpadnijcie do mnie i dajcie sobie szansę na poznanie marcowej edycji. Natomiast jeśli ktoś nie chce bawić się w konkursie, a ma ochotę kupić pudełko i otrzymać gratisowy kosmetyk (pomadka Pierre Rene lub mgiełka Beaver) to wystarczy, że w polu dodatkowym przy zamówieniu wpiszecie kod: hushaaaabye_march . I tyle :)

Dajcie znać koniecznie jak podoba Wam się marcowa edycja.
Tymczasem życzę Wam wspaniałego dnia! :)

Inne w tej kategorii

29 komentarzy:

  1. Pudełko fajne ale...to czekanie tym razem było nie na miejscu. Ja nadal nie mam ani info o wysyłce ani pudełka w rękach. I rozumiem problemy z dostarczaniem przez firmy produktów aczkolwiek myślę że Liferia mogłaby chociaż cokolwiek w tej kwestii na stronie napisać. Co do zawartości znam jedynie Apple & Bears i Balneo i jak te pierwsze lubię tak za Balneo nie przepadam chociaż miałam ich krem do ciała i go lubiłam, jednak jakoś nie pałam do nich sentymentem z innych przyczyn. Reszta to dla mnie nowość wiec nie obraziłabym się gdyby w końcu dotarł do mnie box.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne to pudełko, to lecę na fb :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super konkurs spróbuje swoich sił :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pensetka mnie zaciekawiła :) skoro mówisz, że bywa w tkmaxxx to muszę mieć ją na uwadze :)
    Pojemność żely pod prysznic w sam raz dla mnie :D heheheheeee

    OdpowiedzUsuń
  5. Karolina Piotrowicz12 kwietnia 2017 11:16

    Bardzo ciekawa zawartość. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anna Grzybowska12 kwietnia 2017 12:21

    Niezłe. Mam ta pęsetę z brytyjskiego lookfantastic i nadal żal mi jej wyjąć z pudełka,

    OdpowiedzUsuń
  7. uuu takim pudełkiem chyba nikt nie pogardzi LD

    OdpowiedzUsuń
  8. Te pudełka Liferia są naprawdę fajne, każde zaskakuje różnorodnością i ciekawymi kosmetykami których ja w większości nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście Liferia za każdym razem daje radę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo udana zawartość, nowe nieznane kosmetyki, to jest to! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bez wątpienia zawartości pudełek Liferia przebijają wszystkie inne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście ta pęseta urocza.:) box bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na moje pudełeczko, ale muszę przyznać, ze Liferia naprawdę trzyma poziom. Fajne kosmetyki, bardzo praktyczne i starannie wybrane. Bardzo ciekawi mnie kremik i ten żel od Apple&Bears - marka ma świetną nazwę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze szkoda Aniu, że tak to u Ciebie wygląda :( Naprawdę przykra sprawa :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ona sama w sobie mocno cieszy oczko :D już ją lubię!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że Ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Heheh jeśli jest tak ładna to wcale się nie dziwię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe pudełeczko, własnie czekam aż moje do mnie dotrze, ten tonik - ciekawa sprawa, co prawda mam ulubieńca, ale dam mu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego pudełka, ale wygląda ładnie, szczególnie pęsetaka, która najbardziej mnie zainteresowała, ponieważ mam jedną z Tweezers i bardzo ją lubię. Moja jednak nie wygląda tak ślicznie jak ta :D
    Chętnie wpadnę poczytać o konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. I znów nie ma pudła! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja czekam na swoje pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna zawartość, zdecydowanie ciekawsza niż te popularne pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Michał Domański13 kwietnia 2017 23:57

    interesujące pudełko ale najbardziej podoba mi się penseta :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze że Liferia nadal trzyma poziom. Mam nadzieję, że obsuwa z dostawą to jednorazowy wypadek przy pracy :) Duży plus za kolejne marki, o których dotąd nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawartość mi się bardzo podoba! Wszystkie produkty zużyję z przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.