Jak będziesz wyglądać za kilka lat jeśli ...



Każda szanująca swoją skórę kobieta powinna wiedzieć, że demakijaż to absolutna podstawa pielęgnacji. Nie ma mowy o zdrowej i pięknej skórze bez uprzedniego oczyszczania - i nie pomogą tu nawet kremy za kilkaset złotych.  Tak było, jest i będzie choćby nie wiadomo jak bardzo zrewolucjonizować rynek kosmetyczny. Te słowa powinny być wyryte grubymi literami na łazienkowym lustrze szczególnie u tych osób, które demakijaż traktują po macoszemu. Największą zbrodnią jaką można popełnić w całym procesie pielęgnacyjnym jest pójście do łóżka z pełnym lub nawet niedomytym makijażem, a to dlatego, że fundujemy naszej skórze prawdziwe piekło. Co dzieje się ze skórą gdy umęczone dniem lub porządną imprezą zasypiamy w makijażu? Oto historia z piekła rodem... i niech Was ręce niosą prosto do łazienek.



 Kolonia bakterii.


Na pewno słyszałyście o tym, że skóra w nocy pracuje na podwójnych obrotach. Jest to fakt podparty badaniami naukowymi... wyobraźmy więc sobie jak skóra spija wszystko to co pozostało po całym dniu. Kurz, zanieczyszczenia ze środowiska, składniki zapychające z kosmetyków kolorowych,  nagromadzone sebum, pot czy obumarły już naskórek. A wszystko to w towarzystwie miliona bakterii rozmnażających się w każdej sekundzie, które lądują prosto na Twojej pachnącej poduszce. Bardzo przyjemne, prawda? 

 Trwałe zanieczyszczanie twarzy.


Najnowsze badania dowodzą, że niedokładne oczyszczanie twarzy z kosmetyków kolorowych prowadzi do powstawania największej liczby zaskórników, bruzd, pryszczy i zatykania porów spośród wszystkich możliwych substancji. Jeżeli zwracasz uwagę na zapychającą parafinę czy ciężkie silikony to wyobraź sobie, że w momencie pójścia spać w pełnym makijażu lub nawet z jego resztkami fundujesz sobie idealne serum zapychające - i jeśli rano obudzisz się z gigantycznym pryszczem na środku nosa to przyczyny nie szukaj w nowym kremie do twarzy.

 Szybsze starzenie się skóry.


Bakterie czy nowe niespodzianki to jednak kropla w morzu tego co może się przydarzyć w przyszłości. Niezmywanie makijażu, które zdarza się nagminnie wyraźnie przyczynia się do pogłębiania powstałych już zmarszczek oraz do przyspieszenia powstawania nowych (szczególnie w przypadku okolic oczu). Jeżeli za kilka lat chcesz pluć sobie w brodę i zastanawiać się jak ukryć ubiegający czas podczas gdy Twoje koleżanki nadal będą cieszyć zdrową i jędrną skórą - śpij w makijażu. Nagromadzone zanieczyszczenia powodują wzrost liczby wolnych rodników, a te zrujnują Twoją skórę w bardzo szybkim tempie... i na to niestety też nie ma kremów.

Wypadanie i osłabianie rzęs.


Poranna panda pod okiem zdarzyła się każdemu - posklejane rzęsy, zmęczone spojrzenie i próby domywania tego co zaschnięte to prawdziwy koszmar dla okolic oczu. Rzęsy osłabiają się, mogą wypadać, a spojówki oczu z pewnością zareagują zaczerwienieniem czy podpuchnięciem. Okolice pod oczami to najdelikatniejszy obszar na całym ludzkim ciele - i nie bez powodu starzeją się najszybciej. Brak demakijażu jeszcze bardziej przyspieszy ten proces i sprawi, że każdy dzień będziesz witać umęczonym i smutnym spojrzeniem.

 Ziemista skóra.



Odpowiedni koloryt skóry jest kluczem do pięknej twarzy - żaden makijaż czy krem nie pomoże w momencie kiedy twarz przypomina szarą bryłę kamienia. Niestety nieregularne oczyszczanie czy chociażby brak peelingu bardzo szybko przyczyni się do nadania skórze niezdrowego, trupiego i zmęczonego koloru - brak demakijażu jest tutaj gwoździem do trumny. Ziemista skóra z pewnością wizualnie postarzy Was o kilka lat... a jak dodać do tego poprzednie punkty to robi się z tego niezła mieszanka, prawda?

Ryzyko alergii.


Niedawno czytałam bardzo interesujący artykuł na temat nabywania alergii w bardzo prosty sposób - okazuje się, że paradoksalnie im częściej używamy danego produktu i im dłużej pozostaje on na skórze tym większe ryzyko iż nastąpi reakcja alergiczna. Teraz wystarczy połączyć to wszystko z niedomywaniem podkładu czy maskary... i efekt finalny rodem z horroru.

To jak ? Idziemy do łazienki ? Mam nadzieję, że dzięki temu co właśnie przeczytałyście już nigdy nie pozwolicie sobie na niedbalstwo. Pamiętajcie, że lepiej jest pominąć krem aniżeli zmycie makijażu - nie pozwólcie na destrukcję skóry. 5 min. codziennego dokładnego oczyszczania może zdziałać więcej niż kremy warte kilkaset złotych.

22 komentarze:

  1. Nie umiałabym się położyć spać w makijażu! Zdarzyło mi się kilka razy ale w czasach studenckich i nigdy więcej. Zdrowa i zadbana skóra to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zdarzyło mi się iść spać w makijażu, na szczęście zawsze go zmywam. Błędy mojej młodości? Był to niedokładny demakijaż - po prostu nie wiedziałam jak go starannie wykonywać

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogę nie nałożyć kremu pod oczy, kremu do twarzy, mogę nie robić maseczek... ale nigdy, przenigdy nie zrezygnuję z oczyszczania twarzy! To jest podstawa! Zresztą żadne z wspomnianych przeze mnie kosmetyków nie zadziałają poprawnie na brudnej skórze...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już nie pamiętam kiedy położyłam się spać bez makijażu, pewnie jakoś na studiach i myślę że wszystkie przypadki można policzyć na palcach jednej ręki. Czasem po większej imprezie (czyt. po zbyt dużej ilości alkoholu) budzę się z myślą "Rany, nie chciało mi się zmyć makijażu", idę do lustra - a tam czyściutko! Tak więc to już u mnie chyba odruch. Myślę, że chyba nawet prędzej odpuściłabym umycie zębów niż demakijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam tego problemu, bo nie maluję się na co dzień, ale w czasach nastoletnich to różnie bywało.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam 31 lat. NIGDY nie poszłam spać bez demakijazu i umycia twarzy. ani razu. nawet po całonocnym balowaniu lata temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To tak samo jak ja, chyba nie moglabym zasnac

    OdpowiedzUsuń
  8. Grzeszyłam w liceum, na szczęście przestałam i poprawiło mi się wszystko - cera, rzęsy i samopoczucie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja Mamusia niepozwalała mi grzeszyć hihihi :) Zawsze od nastu lat musiałam dbać o siebie i robić wszystkie rytuały :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie to jest logiczne że przed pójściem spać robimy demakijaż i byłabym zdziwiona gdyby ktoś myślał inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj kiedyś popełniałam ten grzech bardzo świadomie. Teraz absolutnie, choćbym padała na nos nie ma szan że pójdę spać w makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zawsze pamiętam o demakijażu, no prawie.. raz na dwa czy trzy miesiące się zdarzy, że pójdę spać w resztkach makijażu po imprezie, ale jesteśmy tylko ludźmi. :) Na co dzień bardzo się przykładam do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. demakijaż to podstawa i jako wizażystka często się spotykam z klientkami, które twierdzą, że nic nie mają na twarzy - ja za płatek a tam jeszcze wczorajszy makijaż wychodzi. coraz wiecej mlodych osob ma bardzo szorstkie i brzydkie cery niestety

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie to się w ogóle marzy ten olejek :( Całkiem polubiłam OCM, chociaż nie jest to forma demakijażu na każdy dzień. Za to jaka dokładna i przyjemna :) A o zmywaniu makijażu pisałam już na FB :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wyobrażam sobie iść spać z makijażu.Dla mnie demakijaż to podstawa, dużą wagę przywiązuje do pielęgnacji cery mam nadzieje , że kiedyś cera mi się za to odwdzięczy haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny wpis!
    Przyznaje, ze jeszcze kilka lat temu zdarzało mi się pójść spać w pełnym makijażu. Teraz sobie tego nie wyobrażam i choćbym była zmęczona nie wiadomo jak to i tak makijażu muszę się pozbyć 😊
    Mam nadzieję, ze po lekturze tego wpisu dziewczyny, które pomijaja ten krok w codziennej pielęgnacji (oby było ich jak najmniej) w końcu zrozumieją jak ważny jest demakijaż ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja od jakiegoś czasu staram się pamiętać o tym, żeby każdego dnia zapewnić swojej skórze odpowiednią dawkę pielęgnacji, ale przyznam się, że czasem zdarza mi się nie zmyć makijażu :/

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam kilka razy taki kryzys "umyję twarz byle jak, rano się poprawi",kiedy byłam bardzo zmęczona, jednak zawsze udało mi się zmotywować do porządnego oczyszczenia twarzy. Ja do demakijażu używam oleju kokosowego:)

    OdpowiedzUsuń
  19. demakijaż to podstawa,
    nawet po Sylwestrze, nie wiem jak zmęczona i tak wykonuję demakijaż

    OdpowiedzUsuń
  20. Demakijaż to u mnie podstawa :D W połączeniu z wysoką ochroną przeciwsłoneczną łudzę się, że będę wiecznie młoda :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mając naście raz zdarzyło mi się po imprezie zasnąć w makijażu. Było to raz czy dwa, ale zdarzyło. Nie pluję sobie z tego powodu w brodę, ale w tej chwili nie wyobrażam sobie, że miałabym nie zmyć makijażu. Mogę nie nałożyć kremu na noc, ale demakijaż musi być, bo inaczej nie zasnę. Nawet dzień bez makijażu kończy się dla mnie na porządnym oczyszczaniu twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye