Lifestyle

Liferia HELLO SUNSHINE - kwietniowa edycja pełna natury.

11:47:00 Hushaaabye 18 Komentarze

Po ostatnich problemach z dostawą pudełka ekipa Liferia wzięła się ostro do pracy by nadrobić utracone zaufanie i tak się złożyło, że najnowsze pudełeczka już do nas dojeżdżają, a co za tym idzie rozbieżność pomiędzy edycjami jest naprawdę niewielka. Edycja kwietniowa, której nazwa to HELLO SUMMER ma przygotować nas na nadchodzący okres letni. W środku oprócz kosmetyków znalazłam bardzo ciekawą ulotkę informacyjną na temat masażu twarzy, a całość prezentuje się wyjątkowo ładnie... bo całkowicie różowo. Nie przedłużając jednak zapraszam Was na mały przegląd tego co tym razem znalazło się w naszym boksie.


Cosnature - Naturalny odżywczy balsam do ciała z olejkiem z dzikiej róży (produkt pełnowymiarowy 21 zł./200ml.)


Największy i najcięższy produkt naszego pudełka to odżywczy balsam do ciała wprost z Niemiec. Bardzo podoba mi się jego skład bowiem bazuje na olejach naturalnych oraz masełku shea, a także pozbawiony jest zbędnej chemii i wypełniaczy. Producent mówi o nim, że ma on za zadanie nawilżyć i odżywić nawet najbardziej suche skóry, a przy okazji niesamowicie ją wygładzić bez pozostawiania lepkości na skórze. Sądząc po składzie można się spodziewać po nim wiele dobrego więc bardzo się cieszę, że znalazł się w pudełku.

Bio Oleo Cosmetics - Olejek Roll-on ( produkt pełnowymiarowy 60 zł./15 ml.)


100% naturalny i certyfikowany olej w formie roll-onu, który mamy wykorzystać do odżywczego masażu ciała. W pudełku mogłyśmy trafić na trzy wersje - ze słodkich migdałów, arganowy lub z awokado. Mnie trafił się ten pierwszy i bardzo się cieszę bo jest to jeden z najbezpieczniejszych olejów jakie istnieją i można je stosować nawet na najbardziej wrażliwą skórę dzieci i bardzo łatwo się wchłania. Pomysł na produkt fantastyczny - to coś zupełnie innego, a co ciekawe dochód ze sprzedaży tych kosmetyków przekazywany jest na ratowanie słoni w Afryce! Czyż to nie wspaniałe?!

NSPA - Serum rozświetlajace (produkt pełnowymiarowy 30 zł./50 ml.)


O i oczy mi się zaświeciły bo uwielbiam produkty rozświetlające natomiast zapał mi spadł gdy ujrzałam jego skład. Niestety - natury w nim nie ma za to jest mnóstwo silikonu, który finalnie może przyczynić się do pogorszenia stanu cery. Sądząc po tym co czytam na opakowaniu mogłaby być to niezła baza pod makijaż zważywszy właśnie na silikony, aczkolwiek to serum niestety powędruje dalej w świat bo jestem pewna, że u mnie narobiłoby więcej szkody niż pożytku. A szkoda bo zamysł fajny i angielska marka, o której nigdy wcześniej nie słyszałam.



Neauty Minerals - Róż mineralny Rhubarb Wine (produkt pełnowymiarowy 20 zł./2 g.).


Naprawdę można sobie połamać język przy tym nazewnictwie :). Minerały to zawsze genialny pomysł i cieszę się, że Liferia idzie właśnie w tę stronę. Tym razem w pudełkach znajdziemy uniwersalny i dopasowany do większości karnacji róż mineralny w kolorze Rhubarb Wine - cóż mogę więcej powiedzieć... bardzo się cieszę! Nie ma to jak naturalny, zdrowy makijaż - tym bardziej gdy nadchodzi lato, prawda? :)

Earthinicity Minerals - Bronzer Sunkissed Shimmer (próbka).


I jakby tego było mało... kolejny letni, fantastyczny kosmetyk! Co prawda jest to miniatura o pojemności 0,5 grama, ale spokojnie da się ją przetestować dłużej. W tym przypadku ekipa wybrała dla nas rozświetlający bronzer, który podobno jest mocno napigmentowany i bardzo trwały... a przy tym ma dawać efekt muśnięcia słońcem. Kolejny minerał... kolejny przydatny kosmetyk! Super :)

Tak w całości prezentuje się kwietniowa edycja Liferii - gdyby nie wpadka z serum to powiedziałabym, że to kolejne genialne pudełko, natomiast powiem po prostu, że jest fajne i dobrze przemyślane. Ode mnie wielki plus za mnóstwo natury i kolejną wartościową ulotkę. :) Dajcie znać jak Wam się podoba.

Buziaki! :)

Inne w tej kategorii

18 komentarzy:

  1. Daj znać czy balsam z Cosnature będzie się fajnie sprawdzał, bo chętnie bym go wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego z tych kosmetyków :) Dla mnie to też fajny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudełko prezentuje się naprawdę pięknie! Najbardziej z zawartości podoba mi się róż :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby fajne to pudełko, ale balsamów nie lubię, wolę olejki. Silikony w pielęgnacji to nie u mnie.. No nie kupię, nie opłaca się. Cena oleju też mocno zawyżona, z certyfikatem da się kupić dużo taniej. Czekam na kolejną edycje, może wpadnie mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne pudełko, ciekawe kosmetyki, ale na razie silnie się trzymam przed zamawianiem wielu pudełek w miesiącu, bo ciężko to potem przerobić :) Zdjęcia jak zawsze cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Daje twierdzę, że to jedno z lepszych pudełek na rynku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej podoba mi się ptaszynka na ulotce:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hello sunshine nie summer (tak mi się zdaje). Nspa to angielska, tania marka dostępna w hipermarketach Asda. Niestety ich produkty nie powalają na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten róż mineralny mnie zaciekawił :)
    U mnie nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do mnie też pudełko dzisiaj dotarło :) Cieszę się z minerałków, bo kocham takie kosmetyki, a ani jednej ani drugiej marki póki co nie znałam. Roll-on wydaje się ciekawy i na pewno chętnie wypróbuję i sprawdzę co dobrego ma mi do zaoferowania. Serum nie skreślam od razu i mimo kiepskiego składu wypróbuję, bo wbrew wszystkiemu moja skóra od czasu do czasu lubi trochę chemikaliów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe produkty, ten balsam z chęcią bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hello! Ten box podoba mi się, nie to co inne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię zapachu róż, więc pierwszy produkt byłby kompletnie nie dla mnie ;) Szkoda też, że serum ma tak słaby skład :( Reszta naprawdę interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Liferia jak zawsze na plus! Mineralne kosmetyki, balsam do ciała i olejek bardzo mi się spodobały :D Szkoda tylko, że serum tak średnio wypada, bo byłoby wprost idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się zawartość pudełka i to bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  16. No te serum to tak tutaj absolutnie niepotrzebne, też bała bym się zastosować na sobie, bo moja cera lubi zaszaleć ;) Ale tak to całkiem fajniutkie jest.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi się tym razem nie bardzo podoba, chyba właśnie tylko to serum mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.