Liferia - Fantastic mood + pudełko dla Was.

Wesoły, wakacyjny klimat i hawajskie kwiatki witają nas w nowym pudełku Liferii, które nadal cieszy się najlepszą opinią na rynku. Nic dziwnego - zawsze, ale to zawsze można tu znaleźć coś co ciężko znaleźć stacjonarnie, a ekipa za każdym razem zaskakuje nas jakimś smaczkiem zza granicy. Tym razem wcale nie będzie gorzej - nie nie... Liferia to chyba jedyne pudełko na rynku, które bierze sobie do serca uwagi klientek i dopracowuje każdą edycję do granic możliwości. W tym miesiącu zapowiadało się o tyle ciekawie, że dziewczyny zdradziły nam obecność aż dwóch produktów, które podsyciły moment oczekiwania na kuriera. To jak zajrzymy sobie wspólnie do środka?
 


Figs&Rouge - Serum ujędrniające (produkt pełnowymiarowy 140 zł./150 ml.)


Największe zaskoczenie tego pudłka to produkt nieznanej mi do tej pory marki Figs&Rouge, która reprezentuje Anglię. Jestem zaskoczona szczerze wartością tego kosmetyku - kwalifikuje go to z pewnością do wysokiej półki więc tym bardziej jestem ciekawa jak sprawdzi się w działaniu. Producent mówi nam, że jest to produkt przeznaczony do specjalistycznej pielęgnacji, który ma ujędrniać, napinać i likwidować niedoskonałości skóry - w swoim składzie zawiera kofeinę, wyciąg z karczocha i witaminę B5. Zaskakuje mnie jego wodnista konsystencja, ale mam nadzieję, że to będzie udana angielska przygoda z wyższej klasy kosmetykiem.

MIYO - Kredka do oczu Twist Matic Eyes (produkt pełnowymiarowy 14 zł./szt.)


To jeden z trzech produktów do makijażu oka w naszym pudełku. MIYO to marka polska, którą z pewnością doskonale znacie. Z informacji na kartce wynika, że w tej edycji mogłyśmy trafić na różne kolory - widziałam już u dziewczyn, że zdarzały się kolory nude i fiolety natomiast mnie trafiła się klasyczna czarna kredka, której niestety nie używam, aczkolwiek z pewnością się nie zmarnuje i trafi w inne rączki. Kredki do oczu to częsty produkt w różnego rodzaju boksach i choć sama osobiście za nimi nie przepadam to widziałam, że dziewczyny są z reguły zadowolone.

Pierre Rene - Sypki cień do powiek (produkt pełnowymiarowy 10 zł./szt.)


Kolejny produkt do makijażu oka, kolejny wprost z naszego rynku i wreszcie po raz kolejny kilka wariantów kolorystycznych. Jestem zaskoczona jego gramaturą - z reguły sypkie cienie do powiek umieszczone są w maleńkich słoiczkach - tu natomiast mamy aż 5 gramów produktu, którego pewnie nie sposób będzie zużyć. Do mnie trafił kolor lekkiego, nienachalnego złota, który z pewnością nie raz trafi na moje oko, więc jest to kosmetyk zdecydowanie na plus. Cieszę się, że nie trafiłam na żaden róż czy pomarańcz - wiecie jak to bywa z tą losowością w pudełkach, prawda?

Cosnature - Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami (produkt pełnowymiarowy 19 zł./100 ml.)


Kolejny niesamowicie ciekawy kosmetyk niemieckiej marki Cosnature, o której w blogosferze robi się co raz głośniej. Jestem bardzo zadowolona, że jest to maska bo balsamów i kremów do twarzy mam już zdecydowanie zbyt dużo natomiast produkty do włosów to zawsze świetna opcja tym bardziej, że tutaj mamy do czynienia z super składem bazującym na oleju ze słodkich migdałów, oleju arganowym i masełku shea. Już nie mogę się doczekać aż skończę swoją poprzednią maskę - wtedy od razu biorę się za tego cudaka. Mam nadzieję, że będzie intensywnie nawilżająca i odżywiająca bo moje włosy aktualnie wymagają szczególnej troski.

AFFECT - Tusz do rzęs Exciting Lashes Volume (produkt pełnowymiarowy 39 zł./ szt.)


Ajajaja jak bardzo się cieszę! Już od dawna noszę się z zamiarem wypróbowania kosmetyków marki AFFECT, a tu jak na życzenie mamy w pudełku pełnowymiarowy produkt. Dziewczyny wybrały dla nas tusz do rzęs, który ma nadawać gęstość i aksamitne wykończenie. Maskara póki co będzie musiała poczekać aż zużyję te, które mam otwarte, ale szczerze powiedziawszy mam ochotę skusić się na nią już dziś. Super produkt - super wybór - super marka!

No i cóż mogę powiedzieć - gdyby nie kredka do oczu to powiedziałabym, że po raz kolejny to pudełko ociera się o ideał, a tak po prostu powiem, że jest mocno udane - zdecydowanie największym hitem jest tutaj serum Figs&ROUGE oraz maskara AFFECT, które już same w sobie wielokrotnie zwracają nam wartość pudełka. A jeśli Wy macie ochotę zgarnąć je do siebie - to zapraszam Was na mojego Facebooka gdzie trwa aktualnie szybkie rozdanie z jego udziałem.

Buziaki! :)

19 komentarzy:

  1. Mam tą maskę do włosów Cosnature i będę ją niebawem testować! bo skład wydaje się być ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem serum do ciała - czy faktycznie daje obiecywane efekty? Daj znać po testach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego cienia faktycznie duzo, jak zobaczyłam to powiedziałam " o wow" ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę maskę z Cosnature, dostałam ją dokładnie wczoraj od fundatorów konferencji Meet Beauty ;). Jestem jej bardzo ciekawa.

    W ogóle dopiero teraz miałam okazję odwiedzić Twojego bloga na komputerze i widzę cudowne zmiany! Jest przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam tę maskę z Cosnature i jestem ciekawa jak się sprawdzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe produkty w liferii chyba najlepsze boxy mają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Izabela Cetera3 czerwca 2017 16:33

    BOX KOSMETYCZNY CIEKAWY...UDANE ZESTAWIENIE KOSMETYKÓW

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo udane pudełko! Bardzo! Osobiście nie jestem zadowolona tylko z cienia - trafił do mnie wspomniany róż, ale spróbuję go wykorzystać na paznokciach, więc może się nie zmarnuje :) Serum też jestem ogromnie ciekawa i też byłam zaskoczona konsystencją. Spodziewałam się czegoś bardziej kremowego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku napiszę, że Twój blog wygląda teraz genialnie! Reaguję z opóźnieniem, bo ostatnio nie miałam czasu na blogowanie, w ogóle! Ale powoli chyba wszystko wraca do normy, rok akademicki się kończy, więc i będę miała czas na więcej przyjemności :D
    A co do pudełka, to jak zwykle fantastyczne. Faktycznie, tusz i serum to najlepsze produkty :) No i cień sypki też mnie urzekł - uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dwa razy oglądałam samego bloga, zanim zaczęłam czytac - bardzo ładnie wygląda ;) a pudełko udane :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba będę marudą, ale strasznie nie podoba mi się wygląd bloga po zmianie. Nie wiem czemu, ale unikam czytania blogów o takim układzie ;) Poza tym te "miniatury" na głównej są tak ciemne, że niemal czarne, całość wygląda baaaaardzo ponuro, grobowo wręcz w stosunku do tej cudownej "bieli" jaka była wcześniej. Ale to tylko moje zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O takim układzie? :D Ale układ wpisu bloga miał wcześniej taki sam układ ;D Wiem, bo dopracowywałam poprzedni szablon ;)
    Zmieniła się tylko strona główna, ale jej się raczej ''nie czyta'' :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Powtórzę się pewnie, ale jak dla mnie Lifteria jako jedno z niewielu pudełek trzyma poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Naprawdę świetna zawartość!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wygląd wpisu, tylko głównej strony :D Nie zawsze na bieżąco przeglądam obserwowane (wtedy przenosi bezpośrednio do wpisu), więc potem wchodzę na bloga z zakładek (na główną) i już mam ciśnienie :D Dla mnie te "kafle" wprowadzają chaos i najbardziej podoba mi się, gdy na blogu można wybrać opcję "przełącz na widok klasyczny" ;) Ale to chyba tylko moje zboczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzyma poziom, bo pudełeczko jest przyzwoite. Wprawdzie były lepsze, ale nie narzekałabym bardzo ;) Bardzo podoba mi się serum Figs&Rouge.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ada Szczepańska7 czerwca 2017 17:53

    rzeczywiście zawartość wygląda imponująco :) jestem mega ciekawa tego serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam pytanie dotyczące Figs&Rouge - Serum ujędrniające, kiedy je otworzyłam wylał mi się płyn, moja pierwsza myśl - woda! - płyn bez zapachu, koloru, z racji opakowania spodziewałam się, balsamu, żelu, ale nie konsystencji wody. Czy ktoś mnie może oświeci, bo nie bardzo wiem jak się do tego ustosunkować?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye