Letnia edycja Liferia Summer Vibes

Nie da się ukryć, że pudełko Liferia jest czymś na co czeka się z niecierpliwością - nie zawiodłam się tak naprawdę nigdy i powiem Wam szczerze, że zaraz po otworzeniu nowej edycji mam ochotę sprawdzać czy aby na Fanpagu nie pojawiła się zapowiedź kolejnego. Z tych różowych pudełek chyba nie wyrosnę nigdy - mimo, że ilość kosmetyków jakie posiadam znacznie przekracza moje potrzeby tak pokusa kolejnego jest zawsze silniejsza tym bardziej, że produkty, które pojawiają się w Liferii zawsze są inne niż wszystkie. Nie inaczej jest z najnowszym Summer Vibes, które pojawia się u mnie z maleńkim opóźnieniem, ale jeśli chcecie wiedzieć czym to jest spowodowane to zachęcam Was do śledzenia mnie na Facebooku gdzie z moimi czytelniczkami żyję jak z rodziną :) Oto co skrywa w sobie kolejne pudełko w letniej, kolorowej odsłonie...



Skin Drench - Krem na noc (produkt pełnowymiarowy 120 zł./50 ml.)


Pierwszy z produktów przyfrunął do nas prosto z Anglii i od razu zaskoczył mnie swoją wartością, która już na tym etapie znacznie przewyższa nam zakup pudełka. Takie niespodzianki zdecydowanie lubimy! Krem do twarzy nieznanej mi marki Skin Drench ma właściwości regenerujące, kojące, wzmacniające i silnie nawilżające. Według producenta odpowiadają za to składniki takie jak witamina E i kiełki pieprzycy siewnej (to też dla mnie zupełna nowość), które dodatkowo bogate są w mikroelementy zapewniające ochronę przed wolnymi rodnikami. Przyznam szczerze, że jestem go bardzo ciekawa choć INCI nie do końca mnie przekonuje ze względu na obecność silikonów dość wysoko, aczkolwiek chyba mimo wszystko dam mu szansę w praktyce jak tylko skończę produkty z obecnej pielęgnacji.


LAB 5033 - Peeling do ciała (produkt pełnowymiarowy 40 zł./200ml.)


Przeogromne miętowe opakowanie zajęło większą część pudełka i powiem Wam szczerze, że dobrałam się do niego w pierwszej kolejności. Peelingi do ciała to zawsze świetny wybór i schodzą u mnie w ilościach hurtowych - ten tutaj kolejnej nieznanej mi marki po raz kolejny reprezentuje Anglię i jego zadaniem oprócz oczywiście oczyszczania skóry jest rozświetlenie i ukojenie wszelkich podrażnień. Producent wyróżnia tutaj składniki takie jak witamina C i minerały z morza martwego co bardzo, ale to bardzo mnie cieszy aczkolwiek... już na drugim miejscu widnieje parafina. Co prawda i tak zmywamy ją podczas mycia, ale ja nieszczególnie lubię jej dodatek akurat w peelingach do ciała. Poza tym znowu jest tu silikon i dużo sztucznych wypełniaczy więc nie sądzę, że będzie z tego jakaś dłuższa miłość. Ode mnie wielki plus za obecność mentolu, który odpowiada za zapach i właściwości chłodzące, które w kosmetykach uwielbiam od zawsze.


NABLA - Matowa szminka Diva Crime w odcieniu Ombre Rose (produkt pełnowymiarowy 55 zł.)


I to jest zdecydowanie hit hitów hitem poganiany! Ależ się ucieszyłam! Nie dość, że produkt do ust, nie dość, że matowy to jeszcze NABLA, która w sieci robi ostatnio prawdziwą furorę. Jakby tego było mało trafił nam się przepiękny odcień Ombre Rose idealny na dzień - jest to dość chłodny odcień, przygaszonego różu, który będzie pasował większości kobiet. Produkty marki NABLA mają dobre składy - produkty kolorowe pozbawiona są silikonów i parabenów, ale także są odpowiednie dla wegan co przy produktach do makijażu zdarza się niezwykle rzadko. Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że taki produkt znalazł się w pudełku! To będzie największe odkrycie w historii Liferii :)


Idea Toscana - Naturalny szampon do włosów (travel size 13 zł./50 ml.)


Jedyny maluszek w naszym pudełku to bardzo ciekawy, naturalny produkt włoskiej marki Idea Toscana. Zamknięty w retro opakowaniu ma silną, ziołową nutę zapachową i bardzo, ale to bardzo bogaty skład. Ja nie bardzo lubię się z naturalnymi produktami do włosów, ale chętnie wypróbuję tego malucha - producent zapewnia nas o bardzo bogatej, ale łagodnej mieszance składników aktywnych, które mają usuwać zanieczyszczenia, a przy tym nie uszkadzać delikatnej struktury włosów - jest odpowiedni dla włosów suchych, kruchych i łamliwy. Sądząc po cenie miniatury wartość pełnowymiarowego opakowania musi być znacząca - chętnie poczytam sobie o tej marce bo jestem naprawdę zaintrygowana.


Dermo Pharma - Hydrożelowe płatki 4D pod oczy (produkt pełnowymiarowy 7 zł.)


... a raczej jednorazowy, który testuję w momencie pisania tego posta. Nie mam pojęcia skąd, ale znam markę Dermo Pharma choć nie mogę sobie przypomnieć w jakich okolicznościach mieliśmy ze sobą przyjemność. Produkt pochodzi z Polski i jego cena nie jest wysoka, ale powiem Wam, że po 20 minutach w tych płatkach okolica oczu jest naprawdę w lepszej kondycji - przede wszystkim wielki plus za dobry kształt i super przyczepność, ale także przyzwoity jak na kosmetyki apteczne skład. Lubię testować takie pierdółki i choć rzadko do nich wracam to jednak ich obecność w pudełkach w moim odczuciu to naprawdę fajny pomysł.


I to już wszystkie produkty z edycji Summer Vibes - przyznajcie same... jest na bogato! Liferia nadal trzyma poziom i pozostawia konkurencję daleko w tyle (jak zresztą co miesiąc). Strasznie, ale to strasznie się cieszę, że możemy poznawać całkiem inne produkty - nie ma tu typowej drogerii, nie ma "wypychaczy" w postaci śmiesznych próbek kremów i zawsze wartość jest dwu, albo trzykrotnie większa, więc czego chcieć więcej? Uwielbiam Liferię najmocniej ze wszystkich boxów na rynku!:)

A jak Wam się podoba?

20 komentarzy:

  1. Fajna zawartość :) miłego testowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to pudełko i jestem z niego bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna zawartość, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem, że masa osób zachwyca się szminką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczególnie peeling i nabla ciekawe :) ostatnio o nabli sporo czytałam na innych blogach, dla mnie to nowość temu tak kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem fajne pudełko, chociaż mnie nie skusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawartość całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja najbardziej byłabym zadowolona z tej szminki

    OdpowiedzUsuń
  10. Również jestem zachwycona zawartością! Z każdego produktu się cieszę, ale Nabla rzeczywiście jest tutaj największą gwiazdą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Liferia to bogactwo nieznanych marek : ) Dla mnie to jak takie małe kosmetyczne odkrycie Ameryki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna zawartość, coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi nie do końca się podoba;/

    OdpowiedzUsuń
  14. To obecnie jedyne pudełka, które mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyżby zmiana wyglądu bloga ? Wygląda teraz bardzo profesjonalnie ! Pudełeczko nawet ciekawe, ja jednak bym nie kupiła

    OdpowiedzUsuń
  16. Limited Edition Blog17 lipca 2017 14:17

    Jej jaka genialna zawartość! Widzę, że Liferia pieczołowicie dba o jak najlepszą zawartość swoich boxów. No rewelacja! BeGlossy, ShinyBox i inne muszą się schować. Takiego boxu szukam od dawna... Nietuzinkowe marki i super produkty. Muszę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bym się chyba najbardziej cieszyła z Nabla :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawie wygląda to pudełko. Muszę mu się przyjrzeć. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetna zawartość, zaskakują mnie te pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye