Poza sferą kosmetyczną - inspiracje, ulubieńcy i wszystko co mnie otacza...

Dawno nie było wpisu typowo lifestylowego, więc postanowiłam nadrobić zaległości. Akurat panuje okres wzmożonego braku czasu - pochłonęło mnie mnóstwo innych obowiązków, więc ta regularność w moim przypadku jest teraz pod dużym znakiem zapytania. Oczywiście nie zapominam o chwili dla siebie, ani o wytchnieniu pomiędzy kolejnymi zadaniami i Was też gorąco do tego namawiam - okazuje się, że chwila z książką w otoczeniu ulubionego zapachu czy całkowitej zmianie perspektywy potrafi zdziałać cuda. Moich inspiracji i ulubieńców spoza sfery kosmetycznej nie będzie dużo z racji tego o czym wspomniałam wyżej - mam jednak nadzieję, że ten kawałek o mnie będzie dla Was ciekawszy aniżeli kolejna porcja kosmetyków :)

Mogłyście się domyśleć już po moich Facebookowych wpisach, że współtworzę miejsce w sieci, które figuruje pod nazwą NaturePolis - ten projekt stał się teraz dla mnie codziennością i pozwolił na odkrycie zupełnie nowych obszarów wiedzy, które jak się okazało zainteresowały mnie równie mocno jak kosmetyczny świat. Od kilku miesięcy zagłębiam więc temat naturalnych środków czystości, szeroko pojętej ekologii, dbałości o dzieci i moja wiedza wzrosła niesamowicie mocno choć nigdy bym nie pomyślała, że z przyjemnością będę uczyć się o składnikach dobrego płynu do prania. Mam też przyjemność pracować z tak pięknymi modelami jak na zdjęciu wyżej - odkryłam w sobie nowe pokłady jeśli chodzi o fotografię i powiem Wam szczerze, że to naprawdę świetna odmiana w codzienności, która lubi czasami przytłoczyć. To naprawdę ciekawe miejsce, które niebawem zmieni się o 180 stopni, więc jeśli interesuje Was ta tematyka to zapraszam Was do śledzenia.



Nie noszę biżuterii od lat. Nie mam ani jednego łańcuszka czy kolczyków i nigdy nie miałam potrzeby ich posiadania. Jedynym elementem stanowiącym dodatek do stylizacji jest zegarek - do tej pory dzielnie służył mi biały Michael Kors, ale po latach przyszła na niego pora. W tej kwestii jestem prawdziwą minimalistką i nadal cały mój biżuteryjny stanowi jeden, dobrej jakości zegarek tym razem nowość marki Daniel Wellington z serii Bondi w kolorze białym. Jest idealny tak naprawdę do wszystkiego - jest leciutki, nienachalny, ale w bardzo dobrym guście i odkąd go mam to praktycznie nie ściągam go z ręki. Na kolejny zegarek przyjdzie pora za kilka lat. :)



Wiecie już doskonale, że kocham się otaczać pięknymi zapachami - w moim domu nigdy nie może zabraknąć wosków, które zawsze gromadzę w hurtowych ilościach. W nowościach Kosmetykomanii pojawiła się jakiś czas temu kolekcja wiosennych zapachów Yankee Candle i oczywiście nie mogłam pozostać jej obojętna. Powiem Wam całkowicie szczerze, że już dawno nic nie trafiło tak bardzo w mój gust - Kringle poszły w odstawkę, a ja raczę się tą cudowną świeżą, rześką i kwiatową kolekcją bardzo regularnie. Jestem pewna, że z tej przygody urodzi się także jakaś świeca - waham się pomiędzy zapachem Sea Air, który w sypialni tworzy niesamowite uczucie czystości i komfortu oraz Cuban Mojito, które z kolei jest tak cudownie kwaśne i orzeźwiające, że mam prawdziwą ochotę na takiego drinka! Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji powąchać sobie tej kolekcji to polecam Wam ją szczególnie mocno - to naprawdę świetna odmiana dla duszących ostatnio aromatów innych marek.


Książka, która najbardziej zainspirowała mnie w tym miesiącu to pozycja Raphaelle Giordano " Twoje drugie życie zaczyna się kiedy zrozumiesz, że życie jest jedno". Książka motywacyjna pisana w formie opowieści o kobiecie, która napotyka na swojej drodze mentora zmieniającego całkowicie jej życie pisana jest bardzo lekkim, aczkolwiek mocno psychologicznym językiem. Dla osób, które nie lubią tematów samorozwoju i motywacji nie będzie czymś odkrywczym, natomiast ja jako fanka tego typu literatury kończę czytanie takich książek z uśmiechem na twarzy - mnóstwo wspaniałych przykładów rozwoju, wiele technik szlifowania charakteru oraz cudowny morał płynący z opowieści o przełamywaniu własnych barier - tak w skrócie można by określić tę książkę. Nie chcę zdradzać Wam więcej... ale moim zdaniem takie powieści powinniśmy czytać znacznie częściej niż kolorowe gazety.


Pozostając w temacie książkowych zachwytów nie mogłabym nie wyróżnić Ciszy Erlinga Kagge... nawet nie wiecie jak bardzo daje ona do myślenia. Jest to krótka, ale bardzo wartościowa opowieść o tym jak wielki wpływ na naszą duszę i myślenie ma cisza, z której tak bardzo rezygnujemy w dzisiejszych czasach. Ta książka zawiera w sobie pewną dozę magii... pozwala się zatrzymać, pisana jest bardzo spokojnym, wyważonym językiem, a opowieści autora z jego życia przenoszą do całkowicie innego świata. Przeczytałam ją w jeden wieczór... i wierzcie mi, że od tamtego momentu chwile sam na sam ze sobą nigdy nie smakowały tak dobrze.

Mam nadzieję, że czytało Wam się dobrze - nie jestem jeszcze dobra w pisaniu tego typu postach, ale obiecuję, że będzie pojawiać się ich więcej. Życzę Wam wspaniałego, inspirującego dnia pełnego energii - mnie ostatnio mocno jej brakuje, ale głęboko wierzę, że będzie dobrze.

Buziaki!

23 komentarze:

  1. Nie przepadam za książkami motywacyjnymi - lubię za to fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam fantastykę :) Chociaż ostatnio pojawiło się duzo książek dotyczących zielarstwa i oczyszczania organizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na efekt końcowy sklepu :) Kibicuję i trzymam kciuki za Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzicie a ja z kolei kompletnie nie umiem się odnaleźć w klimatach fantastycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będzie pięknie! Jeszcze troszeczkę <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Madzia (I love dots)4 lipca 2017 13:46

    Przyjemnie się czytało :) Zegarek idealnie wpisuje się w Twój styl :)
    PS. Zapraszam na akcję blogerską u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo inspirujący post. Chętnie będę zaglądać do Twojego sklepu, książkę chętnie przeczytam :) Zegarek śliczny, też mi się taki marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Izabela Cetera4 lipca 2017 15:01

    Uchyl nam wiecej coś z rąbka lifestylowego, bo wpis inspirujący, ciekawy i po prostu inny.A fotki jak zwykle czarujące...

    OdpowiedzUsuń
  9. Loonia mylittleworld4 lipca 2017 16:55

    świetny post a Twoje zdjęcia mogłabym oglądać bez końca

    OdpowiedzUsuń
  10. Zegarek przepiękny, chociaż dla mnie dużo bardziej praktyczny jest zegarek na czarnym pasku. Upatrzyłam sobie taki już jakiś czas temu na stronie DW, ale czekam aż będę miała na zbyciu trochę więcej grosza i będzie mój :) "Ciszę" przeczytam z pewnością.

    OdpowiedzUsuń
  11. Beata Drabanek4 lipca 2017 20:41

    Super, fajnie się czytało 😘

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny zegarek ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. zainspirowalaś mnie zdjęciami - są boskie
    !
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  14. No i narobiłaś mi ochoty na YC. :-D Więcej tego typu postów poproszę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem, jak można nie mieć żadnych kolczyków. Ja mam małą manię na ich punkcie i ciągle kupuję nowe :) Ta kolekcja wosków bardzo mi się podoba, na pewno wrócę po nie do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to nawet zegarków nie noszę :D noszę jedynie pierścionek zaręczynowy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakochałam się w tym zegarku ♥ Toż to istne cudo!

    OdpowiedzUsuń
  18. W moim przypadku obie książki były fajną przygodą, ale z pewnością nie trafiłby do ulubieńców, bo nie wywołały u mnie jakichś większych emocji. Może to po prostu nie rodzaj literatury, który lubię najbardziej, a może fakt że trochę jestem już zanadto przesycona tematyką samorozwoju :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo sukcesów w dalszym projekcie NaturePolis :) Zegarek bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię posty tego typu, ostatnio coraz bardziej ciągnie mnie do lifestylu ;) bardzo podobają mi się zegarki DW, mam jeden z czarną tarczą i czarnym paskiem rose gold, teraz czaję się na Classic Petite Melrose :) powodzenia z nowym projektem!

    OdpowiedzUsuń
  21. Samych sukcesów w kreowaniu wartościowej rzeczywistości (Esy) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye