beGLOSSY - Summer Smile!


Nawet nie wiecie z jaką radością przybywam do Was dzisiaj z postem - moja lustrzanka po zaliczeniu ziemi i gorącej herbaty pojechała do krainy wieczności i mam wrażenie, że świat mi się na moment zatrzymał. Na szczęście jednak mam w okół siebie wspaniałych ludzi, którzy mi pomogli (wyobrażacie sobie, że Ekstrawagancka - a prywatnie moja Klaudynka wysłała mi swój drugi aparat?!) i choć niełatwo było w pół godziny okiełznać nowego sprzętu... post będzie i jestem z tego powodu przeszczęśliwa. Postanowiłam powrót zacząć od najnowszej edycji pudełeczka beGLOSSY, które dotarło do mnie wczoraj - mam też dla Was specjalny kod, który przy złożeniu zamówienia w sklepie beGLOSSY na kwotę min.30 zł. sprawi, że dodatkowo otrzymacie matową pomadkę w kredce Golden Rose :) HUSHAAABYEGR8 - śmiało korzystajcie jeśli macie ochotę. Kod jest ważny do 4 września :) A tymczasem... zapraszam Was na openbox Summer Smile! :)




BIOLAVEN - Krem do twarzy na dzień - produkt pełnowymiarowy 25,83 zł.


Jedni powiedzą, że to już nudne, a ja powiem, że jestem bardzo zadowolona. Marka Biolaven wyjątkowo często pojawia się w pudełkach beGLOSSY, ale zawsze raczy nas czymś zupełnie nowym i tym niebiańsko pięknym katalogiem, który zostawiam sobie jako gadżet do zdjęć. Tym razem znalazłam tu krem do twarzy na dzień o pojemności 50 ml, którego zadaniem jest nawilżanie i ochrona. Super? Pewnie, że super. Kremów z dobrym składem nigdy dość, a i polskie marki są zdecydowanie bliskie mojemu sercu, więc jak dla mnie ... możemy tak dalej :)


MANNA KADAR - Face Primer - produkt miniaturowy.


Marka Manna Kadar swoją premierę miała w pudełku autorstwa Zmalowana i powiem Wam szczerze, że nie do końca mnie urzekła. Ten słodki, różowy maluszek to silikonowa baza pod makijaż o ogromnie wysokiej cenie 151 zł. za pełnowymiarowe opakowanie. Jej zadaniem jest oczywiście przedłużenie trwałości nałożonego makijażu, wyrównanie kolorytu i zmatowienie skóry. Podoba mi się jej maleńka pojemność bo baz na co dzień nie używam (i Wam też nie polecam), więc z pewnością ją wypróbuję bez obaw, że cokolwiek się zmarnuje. Dla mnie produkt na plus.


Gilette - Venus Treasures - produkt pełnowymiarowy 22,69 zł.


No i dla mnie bomba. Wcale nie mam nic przeciwko gdy w pudełkach pojawiają się tego typu gadżety tym bardziej, że każda szanująca się kobieta zużywa je w ilościach hurtowych. Co prawda odkąd używam depilatora niezbyt często sięgam po maszynki, ale uważam, że to bardzo przydatna rzecz i z pewnością się przydadzą - poza tym no spójrzcie jaki mają piękny design! Czy nie są urocze?


MIYO - OMG! Mono Eyeshadow - produkt pełnowymiarowy 9,99 zł.


Cienie marki MIYO cieszą się naprawdę dobrymi opiniami, aczkolwiek ja po prostu nie lubię takich pojedynczych pierdółek bo o nich zapominam - całe szczęście jednak, że trafił mi się prześliczny brązowy, skrzący brąz, który jest idealnym cieniem na co dzień, więc może tym razem nie przeleży samotnie w szufladzie... Ode mnie wielki plus za śliczne opakowanie i naprawdę piękną pigmentację.


OSIS+ SESSION LABEL - produkty miniaturowe.


Suchy lakier - podobno kultowy i miniaturka matowej pasty węglowej. Hmmm... generalnie zamysł bardzo mi się podoba bo produkty pochodzą z serii profesjonalnej, ale dla mnie osobiście są nie do użytku bo po prostu takie rzeczy są dla nie zbędne. Z pewnością polecą gdzieś w świat. Żałuję, że nie trafiłam np. na jakąś małą maskę czy szampon bo lubię testować włosowe nowości z wyższej półki. Może następnym razem :)


Pantene PRO-V 3 -Minute Miracle - prezent ambasadorski.


I na koniec bardzo miły dodatek od ekipy beGLOSSY dla amabsadorek, który bardzo, ale to bardzo mnie ucieszył bo wiecie, że uwielbiam "laboratoryjne" kosmetyki do włosów. Mamy tu nowość marki Pantene, która podobno w 3 minuty naprawia 3 miesięczne uszkodzenia... brzmi bajkowo i z ogromną chęcią sięgnę po nią już niebawem! :)



Edycja Summer Smile pozostawia we mnie pewien niedosyt - cień i produkty do włosów z serii profesjonalnej raczej mi się nie przydadzą, więc to dość spora część jeśli chodzi o całość pudełka. Mam więc mieszane uczucia, ale najbardziej ciekawa jestem Waszej opinii więc dajcie proszę znać jak Wam się podoba :)

Buziaki!

16 komentarzy:

  1. Uważam, że pudełko Shiny wypadło słabo, ale jak zobaczyłam to z beGLOSSY to zmieniłam zdanie ;) mi się tu podoba wyłącznie krem, który miałam i dość dobrze się u mnie sprawdził (choć chemii pomiędzy nami nie było, ale gdybym trafiła na niego właśnie dzięki beauty boxowi, to zostawiabym go u siebie). ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektóre produkty fajne ale chyba bez szału,ja mam shinyboxa i też mam lekki niedosyt choć wiadomo większość produktów się przyda😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Poprzednia edycja podobała mi się zdecydowanie bardziej :D Tu najbardziej ucieszyłabym się z maszynek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A do mnie zdecydowanie przemawia to pudełeczko, no może poza bazą pod makijaż, bo też takowych jakoś często nie używam :) zdziwiłam się trochę o cenę cienia Miyo, bo swego czasu kupowałam je znacznie taniej, w okolicach 4-5 zł a teraz już tyle kosztują :o

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba nie byłabym do końca zadowolona. Zwłaszcza, że krem Biolaven już znam :) Ale maszynki prezentują się naprawdę stylowo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja najbardziej byłabym zadowolona z kosmetyków BIOLAVEN, bo znam tą markę i dobrze się z nią mam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe produkty, wiekszosc marek jest mich obcych (nie mieszkam w Polsce) i dostep do nich mam bardzo ograniczony ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie średnio :) Najbardziej podobają mi się maszynki do golenia:D Lubię takie praktyczne gadżety w pudełkach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie nie podchodzą te produkty do włosów, maszynki też nie zachwycają, chociaż praktyczne, więc nie jestem zadowolona z pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obecność tych maszynek w pudłeczku odrobinę mnie rozbawiła. Zgadzam się z Tobą, że kobiety zużywają maszynki w ilościach hurtowych i zawsze lepiej mieć zapas, tym bardziej, że Gillette to moim zdaniem jedne z lepszych na rynku, ale jednak odrobinkę bawią w Glossy ;) Tak samo jak mydła w kostce i dezodoranty ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. całkiem fajna zawartość ;) w sumie jedna z lepszych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye