Sierpniowa edycja Liferia - Bon Vouage!

Wiem, że zawsze chętnie śledzicie cóż nowego pojawia się w edycjach najlepszego (nie boję się tego powiedzieć) pudełka z kosmetykami na rynku, więc gdy tylko kurier opuści mój teren biegiem zabieram się za zdjęcia żeby na gorąco móc Wam zaprezentować zawartość. Sierpniowa edycja Bon Vouage zaskoczyła mnie tym, że ... produkty gabarytowo nie zmieściły się do pudełka! Byłam naprawdę zdziwiona gdy zauważyłam, że jedna z niespodzianek samotnie poza pudełkiem mieszka tymczasowo w kopercie, więc szybciutko zaczęłam sprawdzać cóż jest tego przyczyną i tak oto...



Balsam ujędrniająco antycellulitowy na bazie wody termalnej z Podhala Termissa - produkt pełnowymiarowy 38 zł. / 250 ml.



Oto przyczyna zamieszania. Przeeeeogromna tuba z balsamem antycellulitowym polskiej marki Termissa, która pojawiła się już w pudełkach za sprawą wody termalnej w sprayu z dziwnym jak dla mnie składem. Tym razem mamy tutaj produkt przeznaczony do nawilżania, odżywiania i ujędrniania skóry ukierunkowany oczywiście sctricte na walkę z cellulitem. Nie wiem jak Wy, ale ja chętnie sięgam po takie produkty mimo, że nie uważam, że są jakimś typowym must have każdej łazienki - niemniej jednak kiedy mam to używam z przyjemnością. Tym razem skład bardzo mi się podoba bo zawiera mnóstwo naturalnych ekstraktów, a i nie znalazłam tu niczego niepokojącego więc cóż... bon vouage!


Sanase - Morelowa maseczka do twarzu produkt pełnowymiarowy 38 zł./10 ml.


Ale... że 38 zł. za maskę jednorazowego użytku? Powiało niejako luksusem, aczkolwiek silikon w jej składzie trochę mnie niepokoi. Bardzo fajnie, że Liferia tak bardzo przykłada się by produkty, które do nas trafiają miały coś z wysokopółkowych cech natomiast ja w życiu nie wydałabym takiej kwoty na maskę jednorazową, więc cieszę się tym bardziej, że mam okazję ją przetestować. Nie mam pojęcia cóż takiego w niej magicznego, że kosztuje tak dużo, ale producent obiecuje nam tutaj nawilżenie, odżywienie i wyrównanie kolorytu skóry. Jeśli obudzę się jutro piękniejsza to będę wiedziała dlaczego!


Figs&Rouge Ideal Equilbre CC Cream - produkt pełnowymiarowy 112 zł./50 ml.


No i mamy kolejną, drogą perełkę angielskiej marki Figs&Rouge i wszystko byłoby fajnie naprawdę gdyby nie kolor. Nie wiem jak Wam, ale mnie trafił się numer 02 Ideal Peach i jego nazwa jest całkowicie adekwatna do zawartości! No cóż szkoda naprawdę bo jest to produkt teraz dla mnie absolutnie nie do użytku chociaż z ciekawości zmieszam go z czymś jaśniejszym choć to trochę bezsensu bo nie będę mogła ocenić jego właściwości tak czy siak... Nie ponosi mnie totalnie ta marka - po kiepskim serum do ciała teraz kolejny nietrafiony produkt ... po tych cenach można by się spodziewać naprawdę więcej. A skład? Woda, parafina, glikol propelynowy i talk... ciekawie, prawda?


Jantar - Kuracja na gorąco z wyciągiem z bursztynu do włosów suchych i łamliwych - produkt pełnowymiarowy 7 zł.


I kto by pomyślał, że najtańsza rzecz ucieszy mnie najmocniej. Bardzo ciekawa sprawa tym bardziej, że markę Jantar znam tylko ze słynnej wcierki, którą stosowałam jakiś czas temu. W środku pudełka mamy trzy saszetki - z olejową maską, którą należy zamoczyć w ciepłej wodzie i nałożyć na nieumyte włosy, szampon nawilżający i końcowy balsam - jednym słowem mały, trzyetapowy zabieg. Jestem go ogromnie ciekawa i mam zamiar zrobić go jak tylko skończę ten wpis. Jeśli okaże się fajny zaopatrzę się z pewnością w więcej takich opakowań.

Beauty Droplet - Gąbeczka do makijażu - produkt pełnowymiarowy 25 zł.


Uwielbiam gdy w pudełkach pojawiają się gadżety tego typu - tym bardziej gdy przyjeżdżają do nas aż z gorącej Hiszpanii. Gąbka jest o tyle ciekawa, że jest całkowicie płaska i bardzo przypomina mi gąbeczkę Blotterazzi i pokuszę się nawet o stwierdzenie, że może być coś dokładnie tego typu. Co ciekawe - jest bardzo mięciutka i plastyczna, więc z pewnością postaram się z niej coś wykrzesać. Wydaje mi się, że będzie idealna do nakładania korektora i pudru pod oczy, ale póki co nie będę się wypowiadać. Niemniej jednak - takich innowacji chcemy wiedzieć :)


Hmmm... jak ocenić to pudełko? Nie jest absolutnie złe, ale chyba Liferia przyzwyczaiła nas do czegoś lepszego. Może gdyby nie krem w fatalnym kolorze byłabym w pełni zadowolona, a tak to mam pewien niedosyt. Kiedyś już pisałam, że takie mocne rozpoczęcie działalności może się obrócić przeciwko producentowi pudełek bo jednak wiecie... my kobiety do dobrego przyzwyczajamy się zdecydowanie zbyt szybko i później efekt jest jaki jest. 

A Wam jak się podoba? Jesteście na TAK czy NIE?

22 komentarze:

  1. Znając życie to pewnie wszystkie CC w tym samym kolorze, szkoda bo najbardziej mnie zaciekawił, ale generalnie cała zawartość bardzo mi się podoba - wszystko do używania, a patrząc na gąbeczkę też pomyślałam o bloterazzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anna Grzybowska19 sierpnia 2017 12:24

    Mnie absolutnie się nie podoba. Ja zdecydowanie wolę lookfantastic, bo znalazłam tam mnóstwo bardzo ciekawych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja swoje dostanę w poniedziałek, ciekawe jaki mi nr przypadnie w udziale.

    OdpowiedzUsuń
  4. Loonia mylittleworld19 sierpnia 2017 13:22

    Produkty całkiem fajne, jak zawsze jestem pod wrażeniem Twoich zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szaleństwo z tą maską :D Daj znać jak sprawdzi się ta kuracja Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że krem CC ma taki kiepski skład i kolor :( ogólnie zawartość dość średnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Jeśli obudzę się jutro piękniejsza to będę wiedziała dlaczego!"
    Lubię Twój sarkazm 👍

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie pudełko naprawdę fajne ;) Gąbeczka bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słabo wypada to pudełko w porównaniu do poprzednich :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie to pudełko jest na minus, jedynie maseczka w sumie mnie zaciekawiła i ewentualnie balsam - w zależności od składu, bo najpierw muszę go przeanalizować czy mnie nie uczuli :( Krem CC raczej nie spodziewam się, aby mieli kolor 000, czy na minusie, aby zgrał się z moim kolorytem cery, szkoda bo liferia wysoko ustawiła poprzeczkę poprzednimi pudełkami :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Magdalena Musińska19 sierpnia 2017 17:11

    a ja jestem lekko wnerwiona,że pudełka są wysyłane w różnych terminach, moje dopiero w piątek wyruszyło w drogę, od poniedziałku mnie nie ma więc dopiero w następną niedzielę zobaczę zawartość :-/

    OdpowiedzUsuń
  12. Osobiście dawno zrezygnowałam ze subskrypcji pudełek. Zawsze miałam jakieś 'ale' do nich. Wolę te pieniądze odłożyć i kupić sobie coś ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda ze nie nie odpowiedni odcien ci sie trafip

    OdpowiedzUsuń
  14. Pudełko nie jest złe choć nie urywa ... To z Showroomem mi wystarczy 😚

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się średnio podoba, najbardziej zaciekawiła mnie gąbeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba wolę bardziej różnorodne pudełka, jakiś kosmetyk, gadżet i może książka. Zawartość Liferii całkiem ciekawa, jedynie Jantar znałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ono jest w ogóle dostępne w PL? Bo z reguły zagraniczne boxy rządzą się nieco innymi prawami i ciężko to w ogóle porównywać...

    OdpowiedzUsuń
  18. Krem to jedyny minus pudełka. Kuracja Jantar bardzo mnie ciekawi. Daj znać jak się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  19. Anna Grzybowska22 sierpnia 2017 13:08

    Tak, bez problemu. Zresztą oni mają też darmową wysyłkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba nie bardzo podoba mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye