beGLOSSY Beauty Factory.


Beauty Factory - ta tajemniczo brzmiąca edycja beGLOSSY, przez bardzo długi czas była owiana nutką niepewności - ekipa tym razem zdradzała nam niewiele i podgrzewała atmosferę na swoich kanałach społecznościowych. Dziewczyny dyskutowały, zgadywały i próbowały dociekać cóż takiego będzie skrywać się w pudełku. Ja zawsze z niecierpliwością oczekuję tego różowego cudaka - ostatnio mam wrażenie, że beGLOSSY stara się znacznie bardziej niż do tej pory i edycje są znacznie ciekawsze biorąc pod uwagę chociażby poprzedni rok. Zajrzyjmy sobie jednak wspólnie do edycji Beauty Factory i wnioski wyciągniemy wspólnie pod koniec wpisu.



Belleza Castillo - Maseczka do twarzy w płachcie (produkt pełnowymiarowy 16,90 zł.)



Wiecie, że przez bardzo długi czas byłam pod ogromnym wrażeniem masek w płacie i ogłosiłam je wielką kosmetyczną rewolucją natomiast od niedawna bardzo uważam bo wiadomo, że ich składy nie są doskonałe. Bardzo się cieszę, że beGLOSSY podąża za trendami - mamy tu typowy koreański płat w dość wysokiej cenie marki, z którą miałam już styczność jakiś czas temu za sprawą kota. Tym razem trafiłam na wersję (były dokładnie 4) ... ze świnką i uśmiałam się totalnie bo ostatnio na Facebooku beGLOSSY wspominałam, że się z tym słodziakiem utożsamiam. No i mam :) Myślę, że strzelę sobie jakieś zdjęcie w tej kreacji... może być zabawnie :)


Pantene - 3 Minute Miracle (produkt pełnowymiarowy 14,99 zł.)


beGLOSSY zaopatrzyło mnie w tamtym miesiącu w wersję odbudowującą natomiast tym razem w pudełku znalazłam nawilżającą. Nie mam absolutnie nic przeciwko temu bo drogeryjne produkty do włosów sprawdzają mi się najlepiej, a ta odżywka wygląda naprawdę bardzo obiecująco. Jej głównym zadaniem jest (w zależności od wersji) nawilżenie bądź odbudowa włosów jedynie w 3 minuty od zastosowania. Nie dobrałam się jeszcze do poprzedniego opakowania bo czeka na swoją kolej, ale przyznam szczerze, że jestem jej bardzo, ale to bardzo ciekawa.


Uriage - Dermatologiczny żel do mycia twarzy i ciała (produkt miniaturowy).


Nooo... powiem Wam, że jestem w szoku jeśli chodzi o pojemność. Kto regularnie kupuje bądź śledzi pudełka beGLOSSY ten wie, że marka Uriage pojawia się często i słynie z mikroskopijnych pojemności, które do niczego się nie przydają. Tym razem jest co przetestować i bardzo się cieszę! Mamy tu delikatny żel myjący, który ma skutecznie oczyszczać nawet wrażliwą skórę. Fajnie, naprawdę fajnie.


Sylveco - Pomadka do ust  (produkt pełnowymiarowy 10,50 zł.)

Super! Pół blogosfery ćwierka na ich temat, a ja nigdy nie miałam okazji ich używać. beGLOSSY przygotowało dla nas aż cztery wersje tego produktu - mnie trafiła się chyba ta najsłynniejsza z peelingiem, którą otworzyłam od razu. WOW jakie ona ma ostre drobiny! Wczoraj zrobiłam sobie porządny peeling ust i bardzo spodobał mi się efekt - usta wygładzone, nawilżone i odżywione, aczkolwiek mogłabym się doczepić do mocno ziołowego posmaku. Niemniej jednak to najlepsza peelingująca pomadka jaką miałam. Super!


Barnangen - All Over Rescue Balm (produkt pełnowymiarowy 34,99 zł.)


Hmm... piękne opakowanie, śliczny, otulający zapach i ciekawy skład. Marka Barnangen jest dla mnie czymś kompletnie nieznanym, ale wychodzi spod skrzydeł koncernu Schwarzkopf. W pudełku znalazł się balsam do kompleksowej pielęgnacji ciała, którego zadaniem jest silne nawilżenie niezależnie od tego na jakie partie będzie stosowany. Ma być to kosmetyk wielofunkcyjny o uniwersalnym działaniu odżywczo-nawilżającym. Dla mnie bomba tym bardziej, że jego skład jest naprawdę w porządku, a i zapach sprawia, że na pewno będę po niego sięgać z wielką ochotą.


Neonail - Termiczny lakier hybrydowy (produkt pełnowymiarowy 29,90 zł.)


No no no... a to dopiero cudo! Nie dość, że hybryda, nie dość, że świetna marką jaką jest Neonail to jeszcze do tego lakier termiczny czyli taki, który zmienia swój kolor w zależności od temperatury. Mimo, że z hybrydami mam do czynienia od grubo ponad dwóch lat to jednak na termiczną nigdy się nie zdecydowałam - teraz z pewnością spróbuję na stopach bo na dłonie trafiło mi się dziwne połączenie pomarańczy i czerwieni (a ja nie lubię ani jednego ani drugiego). Niemniej jednak to z pewnością będzie dla wszystkich fanek manicure hybrydowego ciekawy produkt.


Jak oceniam pudełko Beauty Factory? Fantastycznie! Nie znalazłam tu niczego, do czego mogłabym się przyczepić - każdy produkt znajdzie u mnie swoją funkcję i jestem bardzo zadowolona, że pudełko jest bardzo różnorodne, ale też przemyślane i zgodne z obecnie panującymi trendami. Jeśli beGLOSSY nadal pójdzie w tę stronę to będzie naprawdę dobrze.

A Wy co sądzicie? :)

16 komentarzy:

  1. Jaki kolor NeoNail ci się trafi?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem bardzo zadowolona z pudełeczka wrześniowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawartość faktycznie bardzo przyjemna. Narobiłaś mi ochoty na tą 3 minutową maskę :) i innych kosmetyków rownież bym "spróbowała" :)
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza wersja maseczki, kosmetyki warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cosmopolitan - pomarańcz zmienia się w czerwień. Nie moja bajka :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Perfect Foundation20 września 2017 10:09

    Mnie poza pomadką i maską w płacie raczej nic by do gustu nie przypadło. Lakier termiczny to fajna sprawa, ale nie każdy używa hybryd.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nareszcie zwykły lakier został w pudełku zastąpiony przez hybrydę. Świetnie skomponowany box.

    OdpowiedzUsuń
  8. mi sie trafiła cynamonowa pomadka ale ta z peelingiem znam i bardzo sobie ja chwale ogolnie bardzo fajne pudelko

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna zawartość podoba mi się :) Chociaż nadal czekam na jakiś hit w tych boxach np miniaturki perfum, albo maseczek typu GlamGlow :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow naprawde fajne to pudełko😊 chyba sobie zamowie😂

    OdpowiedzUsuń
  11. Również uważam, że zawartość jest super

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście zawartość jest rewelacyjna i nie ma się do czego przyczepić. Super! Oby tak dalej 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Anna Szlęk - loveanea22 września 2017 13:24

    Wtedy kiedy rezygnuje ze subskrypcji.. Wreszcie robią pudełko, które ma ciekawą zawartość.. -,-
    https://theloveanea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogólnie też jestem zadowolona. ;) Mam maskę tygryska, pomadkę rokitnikową (na szczęście, bo peelingującą mam) i odżywkę reperującą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye