Jesienne nowości w mojej kosmetyczce.


Ojj ostatnie miesiące pod względem nowości były naprawdę ubogie - konsekwentnie trzymałam się zasady, że nic ponad to czego aktualnie potrzebuję... i wtedy zaczął się okres wrzesień-październik, który obfitował w cały ogrom kosmetycznych perełek. Postanowiłam dziś zebrać to w jeden wpis - chciałabym żebyście dały mi znać o czym chciałybyście poczytać coś więcej, a ja przygotuję dla Was na jego temat znacznie więcej. Oto najciekawsze nowości, które wybrałam dla Was spośród wszystkiego co wpadło w moje łapki w październiku i wrześniu. Mam nadzieję, że taki wpis Wam się spodoba :) Zaczynamy? Kubeczki z kawą bądź herbatą w dłoń... bo czeka nas sporo wrażeń.


SMASHBOX PHOTO FINISH FOUNDATION PRIMIER (159 ZŁ.) I PHOTO FILTER GEL CUSHION APLICATOR (45$).


Photo Finish to chyba najsłynniejsza baza w makijażowym świecie - jej zadaniem jest zapewnienie na twarzy efektu Photoshopa zaledwie w kilka chwil. Ma redukować widoczność drobnych zmarszczek oraz porów, więc mam zamiar ją stosować pod ciężkie i matujące podkłady. Oprócz bazy w moje łapki wpadła także totalna nowość czyli żelowy aplikator do podkładu, którego struktura przypomina skórę na ludzkich palcach - do tej pory byłam bardzo sceptyczna do tego typu cudaków... ale tym czuję się mocno zaintrygowana!


GIVENCHY BLUSH REVELATEUR (LIMITTED EDITION) - RÓŻ DO POLICZKÓW W ŻELU (165 ZŁ.)


Ochhh... to jest moje maleńkie Ferrari. Limitowana edycja różu w żelu marki Givenchy na pierwszy rzut oka wygląda naprawdę ekstrawagancko bo po aplikacji na skórę... jest czarny. Jego magia polega na tym, że indywidualnie reaguje z pH skóry tworząc tym samym dobrany do naszej karnacji róż o świeżym, delikatnym wykończeniu. Wzmacnia naturalny rumieniec - dopasowuje się do skóry i ma cudowne, pudrowo-jedwabiste wykończenie. Kocham kocham i jeszcze raz kochammm :)


NARS POWERMATTE LIP PIGMENT DON'T STOP (127 ZŁ.), MAKE UP FOREVER ARTIST LIQUID MATTE 109 (125 ZŁ.), SEPHORA DŁUGOTRWAŁA SZMINKA DO UST 28 (45 ZŁ.)


Długo dojrzewałam do czerwieni na swoich ustach... bardzo, ale to bardzo trudno było mi się przełamać, ale nowość NARS LIP PIGMENT w kolorze Don't Stop znacznie mi to ułatwi - pomadka ta kupiła mnie od pierwszego wejrzenia... ma idealny, krwisty kolor i wchodzi w usta tak mocno, że przez kilka godzin jest totalnie nie do ruszenia. Drugą nowością w kwestii makijażu ust jest matowa pomadka od Make up Forever w kolorze 109 - to zimny, przybrudzony róż idealny do noszenia na co dzień. Do małych eksperymentów jedna z kultowych szminek marki Sephora także o przedłużonej trwałości w kolorze 28, która z kolei jest cieplutkim, ale równie przybrudzonym co 109 różem do noszenia przy każdej okazji.


SEPHORA COLOR CORRECTION - PALETA KOLORYWCH KOREKTORÓW (65 ZŁ.)


Po okiełznaniu sztuki konturowania... pora na zagłębienie techniki modelowania za pomocą kolorowych korektorów. Paleta marki SEPHORA zawiera cztery bazowe kolory - zieleń, fiolet, beż i morelę do maskowania niedoskonałości twarzy i trójwymiarowego wykańczania makijażu... więc zapowiada się okres wielkiej nauki. Trzymajcie za mnie kciuki :)


NUDESTIX - EYEBROW STYLIST PENCIL&GEL(89 ZŁ.) I MAGNETIC MATTE LIP COLOR (89 ZŁ.)


Marka NUDESTIX to bardzo intrygująca nowość, która ma szanse zawojować kosmetyczny rynek niezwykłą trwałością swoich produktów - została zaprojektowana by zapewnić przede wszystkim niesamowicie długi czas idealnej aplikacji na skórę, a sam fakt, że każdy produkt zapakowany jest w osobny, metalowy domek sprawia, że jestem ich ogromnie ciekawa. Na miły początek przygody - pisak do brwi z żelem oraz matowa pomadka w kolorze CAPRI (naprawdę ciężko ją zmyć ze skóry!).


FILORGA OPTIM-EYES LASHES&BROWS - SERUM DO BRWI I RZĘS (170 zł.)


Moje rzęsy obecnie wołają o pomstę do nieba... już dawno nie były w tak kiepskiej kondycji więc będę się teraz ratować na dwa sposoby z pomocą serum marki FILORGA, w której niedawno się zakochałam... mamy dokładnie taką samą stylistykę i moje serce samo rwie się do tego asortymentu:)



PIXIE COSMETICS - PUDER ROZŚWIETLAJĄCY (87 ZŁ.) I MINERALNY BRONZER W KOLORZE BISZKOPTA (59,90 ZŁ.)


Marka Pixie Cosmetics, którą pokochałam za sprawą najlepszego na świecie pędzla typu flat top ostatnio wypuściła kilka nowych produktów - między innymi właśnie moje nowości czyli puder rozświetlający zamknięty w prześlicznym, przypominającym kamień galaktyczny opakowaniu i absolutnie piękny bronzer w kolorze wielbłąda albo biszkopta jak kto woli, który cudownie wygląda na skórze. Jestem absolutnie zafascynowana Pixie i wiem, że Wy też bo na próżno szukać o nich złych opinii.


EISENBERG - FIRMING REMODELLING MASK (299 ZŁ.)


Eisenebrg jest marką typowo luksusową i to będzie nasze pierwsze i mam nadzieję cudowne spotkanie. Mam tutaj specjalną maseczkę do twarzy zamkniętą w przepiękne opakowanie, której zadaniem jest ujędrnianie i modelowanie skóry dzięki witaminom A i E oraz koncentratowi z zielonej herbaty i winogron. Jestem jej naprawdę bardzo bardzo ciekawa i jeszcze dzisiaj zamierzam jej spróbować.


SEPHORA WINTER WONDERLAND


Przyszedł czas na coś absolutnie wyjątkowego i coś co skradło moje serce gdy po raz pierwszy spotkaliśmy się na evencie OPEN DOOR ponad tydzień temu. Okazjonalne kolekcje Sephory zawsze są przepiękne, ale ta jest totalnym mistrzostwem świata - od produktów stricte pielęgnacyjnych, przez genialne palety do makijażu na gadżetach kończąc - wszystko utrzymane w tonacji bieli i rose gold... same spójrzcie jakie to urocze cuda. Moje serce zdecydowanie skradła lisia maska do spania na oczy - czyż nie jest urocza? :) Musicie też koniecznie zwrócić uwagę na paletę do makijażu oczu ONCE UPON A LOOK, która zaprojektowana została na kształt kopertówki... jest mięciutka, ciężka i naprawdę można ją pomylić z dobrej jakości torebką. A kolory... no cóż.. spójrzcie same.



RITUALS THE RITUAL OF AYURVEDA - SUCHY OLEJEK DO CIAŁA I WŁOSÓW (86 ZŁ.)


Suchy olejek o urzekającym, orientalno-słodko-korzennym zapachu zamknięty jest w bardzo ciężką i szklaną butelkę, która aż się prosi o piękne fotografie. Jak na markę RITUALS przystało... to prawdziwe SPA dla zmysłów i ciała. Olejek ten nadaje się zarówno do pielęgnacji ciała jak i włosów, ale także do masażu... koniecznie we dwoje. Wrażenia gwarantowane. Niesamowicie urzekający kosmetyk!


RAPAN BEAUTY - GLINKOWE MASECZKI DO TWARZY (16 ZŁ./SZT.)


Ania obdarowała mnie ostatnio swoimi maseczkami na bazie naturalnych składników - nie byłam Jej w stanie odmówić bo wiecie doskonale, że uwielbiam wszelkiego rodzaju glinkowe zabiegi, a te tutaj wydają się naprawdę przyjemne. Do mojej gromadki dołącza niebieska glinka syberyjska o właściwościach nawilżających i mineralizujących oraz mix peloidów z olejem migdałowym, który ma nasycić skórę witaminami. Miejmy nadzieję, że uda mi się niebawem sprowadzić RAPAN BEAUTY do mojego NaturePolis :)


MARC JACOBS - PODKŁAD DO TWARZY REMARCABLE (220 ZŁ.)


MARC JACOBS to marka, która mnie uwodzi od samego początku swojego pojawienia się na rynku. Gdyby nie zdrowy rozsądek byłabym skłonna wydać na nią wszystko co mam - na szczęście jednak jeszcze trzymam się dzielnie... choć mam ochotę grzeszyć. Na SEPHORA OPEN DOOR Pani, która reprezentowała markę i była jak wyciągnięta rodem z francuskiego filmu sprawiła, że oczy mi się zaświeciły na widok nowości... Na swojej liście miałam od dawna słynny podkład Remarcable i wiedziałam, że muszę go w końcu kupić... no ale jego regularna cena 220 zł. trochę mnie blokowała. Udało mi się go jednak kupić za połowę ceny i w końcu mam to cudo u siebie - z tym podkładem historia jest bardzo trudna bowiem... albo się go kocha albo nienawidzi - jest naprawdę specyficzny i nie jestem go w stanie porównać do żadnego testowanego przeze mnie kosmetyku. Niemniej jednak... uwielbiam spełniać swoje kosmetyczne zachcianki.


AVON EVE DUET (129 ZŁ 2X25 ML.)


Niedawno przyfrunęła do mnie niespodzianka od marki Avon - nowy zapach EVE DUET, który trzeba przyznać... jest naprawdę śliczny. Pierwszy raz spotykam się z połączeniem dwóch zapachów w jednej butli, które można ze sobą dowolnie łączyć i modyfikować intensywność - do mnie zdecydowanie bardziej przemawia wersja ciemniejsza czyli dedykowana na wieczór - jest naprawdę seksowna i uwodzicielska. Czy dogadamy się na dłuższą metę? Zobaczymy :)

Noo... przebrnęłyście :) kto dotrwał do końca koniecznie zostawia komentarz :) Dajcie znać co Wam wpadło w oko i co chciałybyście zobaczyć w szczegółach.

Buziaki!

22 komentarze:

  1. Perfect Foundation17 października 2017 19:32

    Sporo rzeczy bardzo kusi.Ta kolekcja Sepphory jest cudna, na pewno coś sobie z niej sprawię chociażby jako dodatek do zdjęć :-). Co do bazy Smashbox-ja mam miniaturkę i jakoś się z nią nie rozumiem. U mnie niestety powoduje, że praktycznie każdy podkład osadza się w porach i nieładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta kolekcja Sephory bardzo mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko wygląda super :) Kolekcja Sephory robi wrażenie podobnie jak olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi też bardziej z Avonu fiolet odpowiada ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ile nowości ♥ z chęcią poczytam o wszystkim po kolei :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same wspaniałości, zapach olejku Rituals musi być przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ostatnio postawić na minimalizm zakupowy, a tu ten wpis :P Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad tym różem Givenchy i teraz muszę go kupić ;) Filorga i Nudestix też kuszą, oh! (te opakowania! <3) Co do bazy Smashbox - jest bardzo fajna, ale jej wersja Photo Finish Pore Minimizing to moim zdaniem małe cudo - taki photoshop w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rapan Beauty kusi...naturalności i ceną ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Same cuda u Ciebie ;) Oczy zabłysły ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle szczęścia ... sama byłabym ciekawa bazy Smashboxa, podkładu MJ czy pomadki NARSa ale wpisem na temat palety Sephory czy olejku do ciała i włosów nie pogardziłabym :D :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O jejku! Ile dobroci! Zzieleniałam z zazdrości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawią mnie kosmetyki ze Smashboxa, słyszałam o nich wiele dobrego, ale sama jeszcze nie kupiłam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc testowałam ostatnio żelową gąbeczkę do nakładania podkładu, co prawda Rossmannową, ale efekty były tragiczne, jestem ciekawa jak sprawdzi się ta Twoja. Kolekcja zimowa Sephory mnie zaczarowała, a duet od Avon też do mnie dotarła i zdecydowanie przypadł do gustu <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle nowości, że cieżko coś wybrać, ale nowości z Sephory i podkładu Marca Jacobsa jestem ciekawa. Ritualsa też jestem ciekawa, ale przewąchałam wszystkie serie w Sephorze i żadna mi się nie spodobała, hmm... A chciałam na coś z pielęgnacji się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem bardzo ciekawa tej "gąbki" ze Smashboxa. Może faktycznie sprawdzi się do aplikacji bazy :)
    Mnie róż z Givenchy niestety rozczarował, u mnie nie daje prawie żadnego efektu :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne te Twoje nowości <3 Zimowa kolekcja Sephora prezentuje się mega uroczo! Lisek wygrywa wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Paletka cieni Sephory wygląda kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Marc Jacobs i mnie kusi i tak mnie kusił że kupiłam sobie małą wersję błyszczyku w odcieniu Sugar Sugar który jest cudowny. Podkłady bardzo mnie ciekawią. Miałam próbkę Gel Genius i dobrze zrobiłam że najpierw przetestowałam ten podkład bo wiem że na mojej skórze się nie sprawdza. Zaoszczędziłam pieniądze. Jednak duo do konturowania nadal siedzi mi w głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne nowości <3 mam tą bazę photo finish już od dawna i bardzo lubię, a dziś właśnie przyszła do mnie ta nowa pomadka z Narsa. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta nowa świąteczna limitka Sephory jest idealnie dla mnie, więc czekam na wyprzedaż i może uda mi się coś upolować. Oby!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye