Jak pachnie kobiece szczęście? Lancome La Vie Est Belle - L'Eclat


Letni, gorący poranek, włosy skąpane w wietrze... uosobienie szczęścia, uśmiechu i energii, która niesie Cię przez dzień, który zaczniesz dokładnie tak jak kochasz - jesteś wolna, jesteś sobą, czujesz jak otula Cię najcudowniejsze uczucie spokoju, harmonii, a w duszy gra muzyka Twojego życia. Życie jest piękne.  La Vie Est Belle... dźwięcznie rozbrzmiewa w Twoim środku. Znasz to doskonale prawda? Wiesz czym jest klasyka, którą pokochały miliony kobiet na całym świecie. Dziś zabieram Cię w podróż pełną szczęścia - do krainy blasku, któremu przyświeca francuskie określenie L'Eclat. Blasku, który masz zyskać dzięki nutom utkanym z miłości do kobiet - kobiet Lancome w nowej odsłonie kultowego zapachu La Vie Est Belle.



Kobieta Lancome...


Od zawsze była pełna szczęścia. Była frywolna, wesoła, budziła pozytywne skojarzenia i zarażała innych swoją pozytywną stroną. Kultowa wersja zapachu La Vie Est Belle podbiła serca kobiet w niesamowicie szybkim tempie i sprawiła, że mimo upływu czasu nadal jest on czołowym produktem marki, bez którego cała rzesza kobiet nie wyobraża sobie perfekcyjnego wykończenia każdej stylizacji. Zapach L'Eclat jest jednak zupełnie nową, inną propozycją... czymś co ma wprowadzić nowy powiew do klasycznej sztuki uwodzenia Lancome - jest zapachem na wskroś seksownym... jest jakoby wejściem w bardziej osobiste i intymne zakamarki kobiecej duszy. O ile tradycyjną wersję La Vie Est Belle określiłabym idealnym dodatkiem na co dzień, tak wersję L'Eclat zdecydowanie umieściłabym w zestawieniu wieczorowym... i to nie tylko sam na sam ze sobą.



Wielowymiarowe wspomnienie słońca.


Tak właśnie określa go Lancome... i nie da się ukryć, że w tym zapachu zaklęte jest ciepło... ciepło kobiecej duszy. Zapach ten kojarzy mi się wieczorowo - nie sposób jest nie utożsamiać go z nutami nocy, randki... bliskiego spotkania dwojga kochanków. Mam wrażenie, że w tym flakonie zamknięta jest pewna doza kobiecej seksualności - zapach ten kusi już od pierwszego powąchania. Jest głęboki, słodki... uwodzicielski i na wskroś przeszyty czymś obok czego nie nie da się przejść obojętnie. Jest bardzo intensywny, utrzymuje się na skórze długie godziny i jest wyczuwalny przez osoby przebywające obok bardzo wyraźnie. L'Eclat łączy w sobie nuty kwiatu pomarańczy, kwiatów, cytrusów, a jego filozofią jest dzielenie się szczęściem... we dwoje. Może to właśnie stąd ta wyczuwalna, gorąca nuta bliskości?


Nowa otoczka wizualna.


Zwróćcie uwagę na modyfikację w wizualnym wykończeniu zapachu - o ile sam kształt butelki pozostał ten sam tak został do niego dodany pewny mały, drapieżny szczegół - tłoczenie na wzór kokodylej skóry. Niby maleńka zmiana... ale idealnie nawiązująca do charakteru i zmiany zapachu. Z delikatności, lekkiej, codziennej frywolności w głębsze zakamarki kobiecego ciała i duszy... wszystko się zgadza, prawda?


Jak myślisz? Utożsamiasz się z głębszą i bogatszą wersją zapachu Lancome? Pozwoliłabyś sobie na otulenie się zapachem najczulszych zakamarków swojej duszy, ciepła i seksownej nuty gourmand? Miałaś już okazję spróbować tego zapachu? Podziel się ze mną swoimi wrażeniami. Jeśli się wahasz... a szukasz czego co będzie uwodzić nie tylko Ciebie, ale Twojego mężczyznę... koniecznie sprawdź L'Eclat na sobie. 


14 komentarzy:

  1. Nie miałam tych perfum nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach jest piękny <3 pomijając trwałość i flakon oczywiście ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam i uwielbiam kultową wersję La Vie Est Belle - miałam 100 ml, zużyłam i chcę jeszcze! Wspaniały zapach ;) Tej wersji nie znam, ale na pewno ją sprawdzę będąc w Sephorze - myślę jednak, że się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie poniuchać tę propozycję, mam chęć na perfumy z wyższej półki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem totalnie zakochana w tym zapachu. Kochałam klasyczną wersję i muszę przyznać, że nie czuje dużej różnicy. jest ta sama słodycz, jest ten sam romantyzm. Koooocham <3

    OdpowiedzUsuń
  6. tej głębszej nie miałam ale tą klasyczną kocham całym patkowym sercem :D nawet mam 2 opakowanie ! Tutaj mogę napisać, że to wizualnie jest jeszcze piękniejsze niż klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anna Maruszewska4 listopada 2017 09:36

    Cudowny zapach otula luksusem

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie ciekawi ten zapach;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie ta wersja jest bardziej dzienna, dużo tu kwiatów (jaśmin i kwiat pomarańczy), a klasyk odbieram jednak bardziej wieczorowo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wolę slodsze zapachy te perfumy bardziej odpowiadają mojej mamie jak mi ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się flakon i zapach oryginału, tej wersji nie miałam okazji poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam możliwość tylko skorzystania z próbki perfum :) jak dla mnie są boskie <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam klasyczną wersję w próbkach i bardzo ją lubię, ale to nie jest to. Mam już swój ukochany zapach a jest to Aire Loewe Sensual <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że Święty Mikołaj już szykuje dla mnie paczuszkę z choćby najmniejszym flakonikiem Lancome La Bie Est Belle
    L'Eclat. Posiadam resztki wersji klasycznej i po prostu je uwielbiam. Nowa wersja na pewno będzie miłością od pierwszego powąchania :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye