Sposoby na szybkie i efektywne sprzątanie. Kosmetyki do makijażu.



Sposoby na szybkie i efektywne sprzątanie - zdanie wyrwane jakby z podręcznika Perfeykcyjnej Pani Domu, prawda? Zajmijmy się dziś tym tematem tym bardziej, że przed nami święta. Gromadzenie produktów kosmetycznych niejako wpisuje się w naturę blogera - kiedyś usilnie czułam potrzebę kupowania wszystkich hitów i tego co polecają topowe blogerki, a efektem tego stały się szafki przepełnione kosmetykami, których nigdy nie miałabym szansy zużyć. Zamiłowanie do produktów kosmetycznych wpisuje się po prostu w moją naturę, aczkolwiek z czasem moje podejście w tej kwestii znacznie się zmieniło. Wiecie już dokładnie, że znalazłam swój złoty środek jeśli chodzi o oczyszczanie przestrzeni w okół siebie, ale swoją toaletkę zawsze nazywam "słabym punktem" bo łatwo jest stracić nad nim panowanie. Kiedy minęły lata szaleństw zauważyłam, że mój problem urósł do tego stopnia, że pojawił się kłopot już nie z samym zużywaniem, ale także przechowywaniem wszystkiego tak by zachować przy tym ład i estetykę. Wtedy nadszedł czas na selekcję i prawdziwy rachunek sumienia. Okres przedświąteczny to doskonały moment na to by szczerze i sumiennie rozliczyć się z tego co posiadamy i choć sama takie porządki wykonuję znacznie częściej tak dziś chciałabym Was zachęcić to tego by uporać się z kosmetykami kolorowymi właśnie teraz kiedy w nasze mieszkania wkracza duch Bożego Narodzenia.

pędzle sigma



Sposoby na szybkie i efektywne sprzątanie: 

Zgromadź wszystko w jednym miejscu.


Z doświadczenia wiem, że porządkowanie wszystkiego "etapami" nie daje takiego samego efektu jak mała terapia szokowa. Najlepiej i najprościej jest wyjąć wszystko od razu i spojrzeć na sprawę z perspektywy całości. Sama przekonałam się, że takie zgromadzenie całej kolorówki w jednym miejscu przed uprzednią organizacją potrafi nieźle dać do myślenia. Zderzenie z rzeczywistością to pierwszy krok na drodze efektywnego sprzątania. Zatem wyjmij wszystko co masz niezależnie od tego gdzie jest poupychane - szafki, toaletka, pudełka... wszystko ląduje w jednym miejscu. Teraz kubek kawy w rękę i możemy zaczynać zabawę.

Realnie oceń swoje możliwości.


Zanim jeszcze przejdziesz do mycia swoich pojemniczków czy szafek popatrz na swoją kupkę skarbów i pomyśl czy faktycznie wszystkiego potrzebujesz - szczerze i bez sentymentu. Ten etap jest zdecydowanie najtrudniejszy bo wielokrotnie okazuje się, że ten luksusowy podkład, na który zbierałaś tak długo okazał się totalnym niewypałem, a szminek w kolorze brudnego różu masz nie trzy tak jak myślałaś a trzynaście. Jeżeli dawno nie robiłaś sumiennych porządków w swoich zbiorach to jestem pewna, że zaboli - mnie też bolało gdy w śmietniku lądowały palety o łącznej wartości ponad 500 zł, ale wtedy też zaczniesz rozumieć pewne zależności. Sprawdź wszystko po kolei i zadaj sobie pytanie kiedy ostatni raz daną rzecz używałaś i czy faktycznie istnieje szansa na to, że może się to zmienić. No ale jak wiecie doskonale... no pain no gain.

filiżanka kawy

Sprawdź terminy ważności, zapachy i konsystencje.


Przypuśmy, że odłożyłaś już na bok wszystko co zbędne i pozbyłaś się produktów "duchów", które odkryłaś w trakcie sprzątania lub tych, które faktycznie już do Ciebie nie pasują (umówmy się, że brokatowe błyszczyki już dawno są passe), a przed Tobą nadal piętrzy się spory zbiór - pora na etap drugi czyli sprawdzanie terminu ważności. Domyślam się, że podobnie jak ja nigdzie nie spisujesz kiedy kosmetyk był otwarty (no dla mnie to już przesada), ale myślę też, że jesteś na tyle rozumna i zorientowana, że świetnie poradzisz sobie z selekcją pod względem terminu - generalnie w tej kwestii nie ma żadnych taryf ulgowych no chyba, że chcesz sobie podarować uczulenie. Jeżeli i tu pojawi się problem lub zagmatwanie - warto sprawdzić produkt po prostu pod względem zapachu czy formuły. Przeterminowane produkty lądują w koszu choćby niewiadomo jak drogie były i jakim byś darzyła je sentymentem (chyba nie trzymasz w lodówce przeterminowanego jogurtu w nadziei, że jeszcze będzie dobry?)

Zdezynfekuj i umyj.


Nic nie brzydzi mnie bardziej niż brudne opakowania po kosmetykach - o ile w domowym zaciszu można to szybko ogarnąć tak jak widzę je na blogach dostaję gorączki. Brudne, opalcowane, pozalewane, a co już chyba najgorsze okurzone i polepione opakowania świadczą o Tobie i Twojej estetyce - niestety jeśli masz bałagan w kosmetyczce to przypuszczam, że w szufladzie ze skarpetkami i stanikami wcale nie jest lepiej. Swoje kosmetyki przecieram specjalnymi chusteczkami antybakteryjnymi lub po prostu lekko zwilżonym papierem kuchennym i pozostawiam do samoistnego wyschnięcia, pędzle można odkazić roztworem alkoholu, aczkolwiek lepiej jest po prostu iść i je umyć. Akrylowe organizery myjemy ciepłą wodą z mydłem, natomiast szafki i szufladki już według uznania, aczkolwiek ja zawsze preferuję dobre, chemiczne środki, które pozbędą się dosłownie wszystkiego. Oprócz szafek i organizerów należy wymyć pojemniki na pędzle, futerały i wszystkie inne kobiece gadżety. Wtedy dopiero ze spokojem możemy zacząć akcję - organizację. Generalnie... robię to co tydzień, ewentualnie dwa, ale ja na tym punkcie mam małego bzika.

dr irena eris provoke

Posegreguj i wyznacz miejsce.


Kiedy wszystkie Twoje kosmetyki są już ładnie umyte i sprawdzone najlepiej jest je połączyć w grupy - pudry do pudrów, róże do róży itd. W trakcie tej czynności może się okazać, że faktycznie jeszcze czegoś jest za dużo, więc nadal zaznaczam, żeby właściwie ocenić swoje możliwości - u mnie takim sposobem wyleciało z domu prawie 20 różnej maści palet do makijażu oczu (większość w papuzich kolorach, na które miałam kiedyś manię). Po pogrupowaniu znajdź miejsce na każdą część swojej kolorówki - tutaj najlepiej sprawdzają się separatory na sztućce, akrylowe pojemniczki lub po prostu zwykłe plastikowe koszyczki do kupienia w cenie nie większej niż kilka złotych. Ważne jest żeby wszystko miało swoje miejsce i było dla Ciebie łatwe do odnalezienia. Ja osobiście przyjęłam zasadę, że nie wychodzę ilością kolorówki poza swoje trzy szuflady. 

Co z resztą?


Kiedy wszystko to przeszło ostrą selekcję jest już uporządkowane pora rozprawić się z tym co opuściło Twój dom szczęśliwego kosmetykomana. Proponuję podział na trzy kategorię - do wyrzucenia, do oddania, do sprzedania. Oczywiście do pierwszej podgrupy trafiają kosmetyki po terminie, z uszkodzonym opakowaniem lub wątpliwym zapachem - te proponuje wyrzucić od razu i bez żadnych skrupułów. Kosmetyki do oddania muszą być przede wszystkim świeże i wcale albo mało używane - nawet najlepsza przyjaciółka nie chciałaby dostać od Ciebie połowy szminki. Ja zazwyczaj oddaję w rodzinie wszystko to co gdzieś tam do mnie trafia, a niekoniecznie wpada w mój gust czy tonację kolorystyczną - warunek jest jeden. Oddaj to co sama chciałabyś otrzymać - ma być czyste, estetyczne i w miarę możliwości nowe. Mnie osobiście byłoby wstyd wręczając komuś rozwalający się w rękach róż. Do sprzedaży mogą trafić kosmetyki z wyższych półek cenowych, które pod jakimś względem się nie sprawdziły, aczkolwiek sama nigdy się w to nie bawię, więc nie mogę się wypowiedzieć jak powinno to właściwie wyglądać.

sephora winter wonderland

Sposoby na szybkie i efektywne sprzątanie: Utrzymuj ten stan!

Jednorazowy zryw to nic nadzwyczajnego - każdy je miewa, ale co z tego kiedy po kilku tygodniach problem powraca? Mam jedną małą zasadę - po wykonanym makijażu wszystko wraca grzecznie na swoje miejsce, a w momencie gdy zdarzy się mały wypadek typu wyciek podkładu od razu czyszczę wszystko od ręki. Wyrobienie w sobie takiego zdrowego nawyku po prostu ułatwi Wam życie i dzięki temu za miesiąc czy dwa Wasze wielkie porządki ograniczą się tylko do kilku punktów z tego posta. No i przede wszystkim... żadnego chomikowania! Ach... i nie twórz ołtarzy chwały na swoim biurku - im bardziej masz wszystko pochowane tym dłużej utrzymasz to w porządku.


Trudne sprawy.


Wiem, że takie sprzątanie może przysporzyć wielu nerwów, a już wyrzutów sumienia na pewno. Szczere rozliczenie przed sobą może się okazać tematem bardzo trudnym bo niejednokrotnie okazuje się, że wiele pieniędzy zostało wyrzuconych do śmietnika - niestety lepszego sposobu na odgruzowanie swoich zbiorów nie ma. Musisz być szczera i konsekwentna od początku do końca. Oczyszczanie przestrzeni ma też aspekt psychologiczny - ja po generalnym sprzątaniu zawsze czuję się spokojniejsza i bardziej wolna. Jestem pewna, że Ty też to poczujesz... tylko musisz wziąć się do solidnej pracy i przestać usilnie gromadzić dla samego faktu posiadania. Od kilku ładnych miesięcy wprowadziłam w swoje życie dwie zasady "żadnych promocji" i "jakość, a nie ilość" dzięki czemu ostatnie zakupy w dziedzinie kolorówki popełniłam tak dawno temu, że nawet nie pamiętam :) To działa naprawdę, aczkolwiek wiem, że do takiego etapu trzeba zwyczajnie dojść samemu - nadmiar z czasem przytłacza, wierz mi. Mam nadzieję, że moje sposoby na szybkie i efektywne sprzątanie pomogą Ci uporać się z niechcianymi rzeczami.

A Wy jak radzicie sobie ze swoją kolorówką? Kiedy ostatni raz robiłyście generalne sprzątanie w kolorówce? Jeśli macie ochotę na drugą część tego posta dotyczącą pielęgnacji dajcie mi koniecznie znać :)



Buziaki i owocnego sprzątania!

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie porządki w kosmetykach, kolorówce i lakierach! Samo układanie buteleczek lakierów sprawia mi przyjemność ;) Ale robię takie porządki rzadziej, średnio raz na miesiąc takie dokładne z czyszczeniem i układaniem. Oczywiście co parę dni coś układam, ale nie tak porządnie. W każdym razie dla mnie to nie są trudne sprawy, bo raczej nie mam zapasów i w miarę kontroluję i wiem co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj popłakałabym się, gdybym musiała wyrzucić coś czego nie wykończyłam ;) W mojej rodzinie jest tyle kobiet, że nic się nie zmarnuje :)) Teraz jeszcze mam dorastającą wnuczkę (ponad 14 lat). Jeśli coś rzadko używam, to nie czekam, oddaję dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam to szczęście, że mam komu oddać nieużywane kosmetyki, no wyrzucić byłoby mi bardzo szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ważna jest moim zdaniem regularność Ja akurat kolorówki nie mam zbyt wiele, ale za to mam problem z porządkami w szafie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja po ostatnich porzadkach wyrzuciłam dwie reklamówki produktów, zarówno kolorowa jak i pielęgnacja 😊 trochę się luźniej zrobiło, nie powiem że nie 😁

    OdpowiedzUsuń
  6. wbrew pozorom lubie robic porzadki w kosmetykach zawsze znajde cos o czym zapomiałam poza tym z namaszczeniem układam buteleczki z lakierami :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfect Foundation21 grudnia 2017 23:51

    Ja będę robić takie porządki, bo rzeczy mam po prostu za dużo. Niektóre jeszcze nawet nie otworzone.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnie czystki w kolorówce robiłam już kilka miesięcy temu, ale u mnie nigdy nie ma tego dużo. Mam jedną dużą paletę cieni i nawet nie czuję potrzeby posiadania kolejnej, póki najczęściej używane przeze mnie kolory nie dobiją dna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Działam bardzo podobnie ;) na szczęście nie kupuję drogich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  10. Staram się robić takie porządki regularnie, ostatnie robiłam tuż przed świętami 😊 kiedyś nie potrafiłam się rozstać że swoimi kosmetykami i gromadzilam wszystko. Teraz regularnie rozdaje kosmetyki, których nie używam mamie, siostrom albo koleżankom. W ten sposób mam w swojej kosmetyczne tylko te, których faktycznie używam 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye