beGLOSSY Sweet Love

Nie mogło być inaczej! Luty, walentynki... i pudełko pełne miłości. Spójrzcie tylko jak wygląda najnowsza wersja pudełka beGLOSSY - pełna serc, słodkości... i uczuć. A jak z wnętrzem? Zapraszam Was na wspólny przegląd pudełka i przypominam o funkcjonującym dla Was kodzie TKJ20HUSHAAABYE, który obniży Wam cenę pakietów o 20 zł - kod ważny jest tylko do 4 marca, więc jeśli macie ochotę na dłuższą subskrypcję to jest właśnie idealny moment :) A tymczasem zajrzyjmy sobie do tego urokliwego pudełka wspólnie - do popołudniowej kawy :)


AETERNUM - Luksusowy balsam do dłoni (produkt pełnowymiarowy 49 zł.)


Och jakże to urokliwy produkt - estetyczne, kobiece  opakowanie, które faktycznie daje poczucie, że mamy tu do czynienia z produktem nieco droższym od razu zachęca do tego żeby zacząć go używać... natychmiast. Mamy tu balsam do dłoni, którego zadaniem jest silne nawilżenie i regeneracja skóry - jest to o tyle przydatny produkt bo aktualnie nasze dłonie cierpią naprawdę mocno z powodu wahań pogody więc bardzo się cieszę na jego obecność tym bardziej, że marka AETERNUM jest mi kompletnie nieznana - doskonały powód by przyjrzeć się jej bliżej :)


Pierre Rene - Brow Liner (produkt pełnowymiarowy 19,99 zł.)


Przyznam szczerze, że naprawdę się cieszę bo w całej swojej karierze kosmetycznej... nie miałam ani jednej kredki do brwi - cały czas jestem wierna cieniom i pomadom i jakoś tak nigdy nie złożyło się żeby kupić kredkę, więc mam kolejny powód do tego by odkryć coś zupełnie nowego. Ode mnie wielki plus za fajny, neutralny kolor i samą formę kredki, która dodatkowo jest wyposażona w szczoteczkę do wyczesywania. Osobiście jak dla mnie - produkt na plus.


MIYO - Lip Me Lipstick (produkt pełnowymiarowy 12,99 zł.)


Znacie mnie i wiecie, że szminek czy pomadek nigdy nie odmawiam i przytulam do siebie wszystkie jakie tylko wpadną mi w łapki. Co prawda marka MIYO nie należy do moich ulubionych, ale mimo wszystko chętnie spróbuję cóż to za cudo tym bardziej, że producent deklaruje tutaj niesamowicie mocną pigmentację oraz jednoczesną ochronę ust dzięki zawartości witaminy E oraz naturalnych wosków. Jak na edycję walentynkową przystało mamy tu iście miłosny odcień różu.


LUBA - Chusteczki do demakijażu City Detox (produkt pełnowymiarowy 5,89 zł.)


Nie powiem żeby nie był to przydatny produkt ... ale akurat ten nie powala mnie w żadnym stopniu. Traktowałabym go raczej jako ciekawostkę i gadżet aniżeli produkt pełnowymiarowy tym bardziej biorąc pod uwagę jego bardzo niską cenę. Ciekawostką może być tutaj fakt, że chusteczki zawierają w sobie tzw. ochronę antysmogową bo wzmacniają barierę ochroną skóry - zostawię je sobie na jakiś wyjazd, ale tak jak wspomniałam w moim odczuciu nie jest to coś co zasługuje na większe uznanie.


AUSSIE - Intensywna odżywka 3 Minute Miracle (produkt pełnowymiarowy 24,99 zł.)


Silikon silikonem poganiany czyli coś co moje włosy naprawdę lubią - markę AUSSIE znam już doskonale właśnie dzięki beGLOSSY i zawsze stosuję z wielką przyjemnością - jeżeli podobnie jak ja lubicie mocno dociążone włosy to możecie bez obaw sięgać właśnie po kosmetyki tej firmy. Moim włosom robią naprawdę dobrze, lubimy się od dawna i tym razem też na pewno będzie fajnie - i po raz kolejny produkt na plus.


URIAGE - Krem kojący (miniatura, PREZENT)


Achh te Uriage... czy w końcu spełni się moje marzenie o pełnowymiarowym produkcie marki w pudełku? Niestety te mikroskopijne próbki są dla mnie zawsze bezużyteczne ze względu na to, że nijak wyrobić sobie zdanie po takich ilościach, więc tak naprawdę nie robi mi już różnicy to czy są w pudełkach czy nie - na szczęście tym razem jest to rzecz dodatkowa, PREZENT od marki, więc całościowo w żaden sposób nie wpływa na zawartość pudełka. I dobrze. 



Podsumowując... osobiście uważam, że mogłoby być lepiej. Balsam do dłoni wydaje mi się zdecydowanie najciekawszym produktem ze względu na to, że jest to coś całkowicie nowego co jeszcze nie pojawiało się w pudełkach. Reszta jak same widzicie - to typowa drogeria, więc raczej tak średnio... mimo, że produkty będą w użytku to jednak uważam, że pudełko SWEET LOVE nie do końca spełni oczekiwania wszystkich użytkowniczek. Dajcie znać co Wy sądzicie na jego temat.

13 komentarzy:

  1. Mnie oczywiście szminka wpadła w oko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemna zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  3. zawartość nie dla mnie.. za to zdjęcia jak zwykle na twoim blogu super! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość bardzo fajna, bez szału, ale też bez rozczarowania :) P.S. Fajne te usta masz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ada Szczepańska22 lutego 2018 16:01

    Do mega super pudełek nie należy, ale ogólnie podoba mi się :) Dopiero zaczynam poznawać markę Pierre Rene i ciekawa jestem tej kredki do brwi. Ostatnio kupiłam konturówkę do ust i jestem bardzo z niej zadowolona. Balsam do rąk to również ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze nie powala

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też najbardziej zaciekawiłby ten balsam.
    A co do zawartości, to zgadzam się, że bez szaleństwa, ale też nie jest zła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadka o kredka w oko mi wpadły😁

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie wygrywa pomadka, przynajmniej ze względu na kolor :D Bo takie odcienie uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie niestety zawartość to porażka.. Jedynie chusteczki do demakijażu są na plus!
    www.loveanea.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Bywało lepiej, ale nie jest tak źle. Ucieszyłabym się z odżywki do włosów i pomadki, bo ma przepiękny kolor. Jestem też ciekawa jak wypadnie ten balsam do rąk 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś tak na Twoich zdjęciach zawartość znacznie bardziej mi się podoba. Nie jest to jednak fajne pudełko. Te drogeryjne produkty w tego typu box'ach zaczynają mnie odrobinę irytować, ale wrażenie zależy od ogólnej zawartości.

    OdpowiedzUsuń
  13. fajna zawartośc jak dla mnie. Kolor pomadki dla mnie nietrafiony, ale każdy lubi co innego. Reszta mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye