Hybrydowe lakiery termiczne. Semilac Thermal.

Marka Semilac nigdy nie pozwalała na nudę swoim klientkom i użytkowniczkom - chyba do tej pory nie spotkałam się z marką, która w tak krótkim czasie wypuszczałaby tak niesamowitą liczbę nowości - po zebraniu ich wszystkich w całość postanowiłam jednak wybrać dla Was coś co moim zdaniem idealnie będzie pasować na sezon wiosenny - podczas gdy pogoda jest tak bardzo zmienna i kapryśna Semilac proponuje nam bardzo niebanalne, inne niż wszystkie jak do tej pory rozwiązanie z kolekcją lakierów termicznych czyli takich, których kolor, nasycenie oraz formuła zmienia się wraz temperaturą - czyż to nie jest idealne rozwiązanie na zimową nudę i jednoczesne skoki temperatur, które pozwolą Wam wyczarować na paznokciach nigdy nie do końca przewidywalny efekt? Jeżeli więc macie ochotę na trochę wiosennego, niebanalnego, ale bardzo nasyconego szaleństwa zapraszam Was dziś na przegląd 9 termicznych odcieni z kolekcji Thermal... z którymi nuda nie straszna będzie nikomu.

semilac thermal


Jak działają lakiery termiczne?



Hybryda termiczna posiada niezwykłą funkcję zmiany bazowego koloru na zupełnie inny pod wpływem temperatury - do ich prawidłowej aplikacji nie są wymagane żadne dodatkowe narzędzia czy produkty. Wystarczy pod lakier tradycyjnie nałożyć bazę i następnie po wyborze idealnego dla siebie odcienia zabezpieczyć go topem - nie wymagają one specjalnego traktowania, ani też specjalnych umiejętności, a efekt jaki zapewnią uzależniony jest tylko i wyłącznie od temperatury otoczenia. Bazowy kolor hybrydy zachowuje swój odcień w zimnym oraz zwykłym domowym środowisku natomiast już w kontakcie z ciepłym powietrzem czy wodą zmienia swoją barwę na drugi odcień - jest to o tyle ciekawe rozwiązanie, że niejednokrotnie dzieje się to nierównomiernie i w zależności od tego co robicie czy gdzie się znajdujecie na paznokciach możecie spodziewać się albo zupełnie nowego koloru, albo ciekawego ombre lub... całkowitego szaleństwa w różnokolorowe przejścia. 

lakiery termiczne odcienie

9 odcieni wiosennego szaleństwa.


Kolekcja Thermal marki Semilac jest o tyle ciekawa, że kolorami bazowymi są po prostu baaaardzo intensywne, iście wiosenne kolory, które mają wspaniałe krycie i nie wymagają białego podkładu - jak zaraz zauważycie na zdjęciach punktem wyjściowym czyli kolorem, który będzie się zmieniał za każdym razem jest nasycona, wesoła barwa, która będzie widoczna z daleka - to jednak nie koniec bowiem kolory przejściowe również należą do barw bardzo wesołych, kolorowych (oprócz jednego małego wyjątku), które zdecydowanie kojarzą mi się z okresem wiosenno-letnim, który już niebawem miejmy nadzieję, że rozgości się u nas na 100%. Cena każdego lakieru z kolekcji Thermal to 33 zł. za standardową 7 ml. buteleczkę - do odnalezienia TUTAJ lub zaprzyjaźnionych z marką sklepach stacjonarnych i internetowych.


SEMILAC THERMAL 647 - INDIGO&LILAC


To przepiękne połączenie klasycznego, nasyconego i bardzo eleganckiego kobaltu, który kobiety wprost uwielbiają do biurowych i oficjalnych stylizacji. Pod wpływem ciepłej temperatury zmienia się w cukierkowy, słodki i bardzo dziewczęcy róż z ciepłą, delikatną nutą.

SEMILAC THERMAL 646 - PURPLE& PINK


Czyli połączenie najprawdziwszego fioletu w prawdziwym znaczeniu tego słowa z kolejnym wydaniem różu w niebo ciemniejszym i bardziej wyrazistym wydaniu niż 647. Niesamowicie wygląda w warunkach pół na pół czyli np. podczas mycia naczyń kiedy tworzy na paznokciach idealnie wyważone fioletowo-różowe ombre.

SEMILAC THERMAL 645 -NAVY&PINK


W przypadku 645 kolorem bazowym jest ciemny, głęboki fiolet, który zupełnie różni się od swojego poprzednika - można by rzec, że należałby on bardziej do gamy jesiennych kolorów, natomiast jeśli w grę wchodzi gra temperatur... zamienia się on w pośredni odcień różu 647, a 646 - jest to bardzo neutralny odcień, bez wyraźnych tonacji w kierunku zimna czy ciepła natomiast po raz kolejny w momencie przejścia ... prezentuje się genialnie!

SEMILAC THERMAL 643 - CHERRY&WINE


I tu mamy nasz wyjątek - prawdziwego cudaka o niesamowitym, naprawdę pięknym i niesamowicie eleganckim kolorze bazowym - wina, czereśni... klasy i szyku. Co wyróżnia go z kolekcji Thermal? Fakt, że pod wpływem temperatury robi się transparentny - praktycznie niewidoczny. Jest manicure? Nie ma manicure. To dopiero magia!


SEMILAC THERMAL 640 - ORANGE&PEACH


Brzmi pysznie i radośnie prawda? I dokładnie tak samo wygląda. Kolor bazowy dla naszego 640 to nasycona, neonowa wręcz pomarańcz, która aż się prosi o przełamanie tej zimowej, wszechobecnej nudy, natomiast pod wpływem temperatury traci swój mocny temperament na rzecz delikatnego, pastelowego odcienia brzoskwini. Od totalnego szaleństwa to prawdziwego kobiecego wyważenia.

SEMILAC THERMAL 642 - RED&ORANGE


I znowu ekstremalnie mocne połączenie... krwistej, bazowej czerwieni w stylu Sexy Red czyli jednego z najbardziej chodliwych odcieni marki z przejściową pomarańczą w szalonym odcieniu. To chyba jedno z najmocniejszych połączeń, ale fantastycznie wygląda w momencie mieszania się kolorów - zupełnie tak jakbyście właśnie wyszły z salonu.

SEMILAC THERMAL 641 - ORANGE &YELLOW


Lato. Lody. Szaleństwo... i ogrom słońca. Oj tutaj mamy prawdziwą dawkę ciepła. Kolor bazowy w przypadku 641 to jaskrawy, nieco rozbielony pomarańcz, który przechodzi w neonową, bardzo rześką tonację, która kojarzy mi się z letnią lemoniadą. Kolejne pyszne połączenie dla odważnych!


SEMILAC THERMAL 648 - GREEN&LIME


Jego nazwa jest bardzo adekwatna do tego co będzie działo się na paznokciach. Zaczynamy od koloru ... letniej trawy. Prawdziwej, głębokiej zieleni idealnej na wiosnę, która pod wpływem temperatury magicznie przechodzi w śliczną, wesołą limonkę. W sam raz na Wielkanocne stylizacje!

SEMILAC THERMAL 644 - PLUM&BLUE


To chyba najbardziej wyważona i najmniej zobowiązująca mieszanka z całej dziewiątki. Mamy tu połączenie bardzo ciekawego fioletu przełamanego tonami fuksji, który zamienia się w dość mocno nasycony niebieski odcień nieba - myślę, że jest to fajna propozycja dla osób, które chciałyby wypróbować czym jest hybryda termiczna natomiast nie chcą zbytnio szaleć bowiem przejścia nie są tak mocne i zdecydowane jak w przypadku reszty kolorów.

Teoria jednak teorią, ale jak wygląda to w praktyce? Zacznijmy od naszych kolorów bazowych - zwróćcie uwagę jakie są nasycone - nawet jeśli chodzi o fiolety, które na pierwszy rzut oka mogłyby się wydawać nudne... oj nie nie. Zobaczcie same.



Nie jest absolutnie nudno, prawda? Ja też byłam zaskoczona, że feria barw jest aż tak nasycona, dlatego postanowiłam z ich pokazaniem właśnie poczekać do momentu wiosennego kiedy jesteśmy nieco bardziej przekonane do tego żeby zaszaleć. A teraz... mimo, że było naprawdę ciężko oddać to idealnie na kilku fotografiach pokażę Wam co dzieje się z lakierami pod wpływem ciepłej temperatury. Koniecznie zwróćcie uwagę jak wszystko szybko zmienia się w czasie mimo, że zdjęcia wykonywałam jedno po drugim...





I co powiecie na to? Przyznajcie, że jest to naprawdę ciekawa i inna propozycja niż wszystkie znane nam do tej pory. Jestem bardzo ciekawa jak Wam się podoba i czy same odważyłybyście się na któryś z kolorów - dajcie znać co wybrałybyście dla siebie :)

A tymczasem życzę Wam udanego tygodnia i mnóstwa słońca. Zaklinajmy tę zimę! :)

Buziaki :)

11 komentarzy:

  1. Ada Szczepańska26 lutego 2018 11:58

    No normalnie magia :D swietnie to wyglada- uwielbiam takie kolorki! Na lato jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak w dzieciństwie miałam lalkę, której włosy się w ten sposób zmieniały :) Pięknie wygląda połączenie niebieskiego z różem. Najlepsza opcja to kiedy właśnie te dwa kolory są na raz widoczne. Ale trzeba by się nakombinować, jak tę temperaturę utrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne kolory (kilka do mnie przemawia). Chętnie wypróbowałabym jakiś na swoich paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są te kolory, aż zachciało mi się semilaca😂

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie! Wyobrażam sobie jak kolory zmieniają się np. nad jeziorem - z jednej strony gorące powietrze i zimna woda. Magia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie! To jest cały sens - nigdy nie wiesz co Cię finalnie czeka :) Fajna, niebanalna odskocznia moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam - zabawa jest fajna i zawsze to coś innego, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic a nic nie miałaś?! Wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym, żeby ten efekt z ostatniego i przedostatniego zdjęcia utrzymywał się przez cały czas na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś nie przemawia do mnie ten efekt dwóch kolorów, tak jakby pobrudzone paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś nie przepadam za tym termicznym efektem :/ miałam kilka kolorów z NeoNail i się ich pozbyłam, bo jednak nie mogłam się przekonać do tej zmiany koloru, że paznokcie nie były jednolite momentami tylko jakby w ciapki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye