Minerały bez tajemnic. Jak przygotować skórę pod makijaż mineralny? Jak prawidłowo aplikować minerały?

Witaj w pierwszym poście, który razem z marką Lily Lolo i oficjalnym dytrybutorem, jakim jest Costasy, przygotowujemy w odpowiedzi na Wasze pytania i potrzeby. Cały najbliższy tydzień będzie poświęcony tematyce makijażu mineralnego — zebrałam w jedno, wszystkie Wasze pytania i wątpliwości, które wciąż budzi ten rodzaj, naturalnego makijażu i postanowiłam, że wspólnie raz na zawsze zażegnamy wszystkie mity krążącego wokół tego tematu. Mamy nadzieję przeprowadzić Was przez absolutne podstawy makijażu mineralnego i wprowadzić Was w ten świat w sposób łatwy, a zarazem naprawdę przyjemny. Dla zwieńczenia naszej tygodniowej akcji każdy wpis będzie podsumowany... konkursem dla Was, tak żeby teorię móc przełożyć na praktykę. Już dziś przygotowaliśmy dla trzech z Was specjalny zestaw, w skład którego wchodzą trzy mini wersje podkładów mineralnych oraz pędzel Kabuki do ich idealnej aplikacji, dlatego bądźcie z nami — bierzcie czynny udział w akcji i dajcie sobie szansę na rozpoczęcie wspaniałej, naturalnej, makijażowej przygody. A teraz lekcja pierwsza makijażu mineralnego i totalna podstawa, bez której nie możemy przejść dalej. Jak przygotować skórę pod makijaż mineralny? Jak prawidłowo aplikować minerały? Notesiki w dłoń, post do ulubionych... i niech króluje lekkość! 




A właściwie to... dlaczego warto stosować makijaż mineralny?


Pierwszą i podstawową zaletą, za którą za osobiście pokochałam kosmetyki mineralne, jest ich lekkość i naturalny efekt wizualny — minerały mają to do siebie, że naprawdę jest ciężko zrobić sobie nimi krzywdę (chyba że ktoś wybiera warianty mocno kryjące, to oczywiście istnieje takie prawdopodobieństwo, choć i tak w porównaniu do mocno kryjących podkładów drogeryjnych efekt jest nieporównywalny), bo przepięknie stapiają się ze skórą i dają efekt drugiej skóry bez tworzenia grudek, plam i nieestetycznych smug. Co prawda kosmetyki mineralne wymagają odrobiny wprawy i odpowiedniego przygotowania skóry, ale efekt finalny moim zdaniem jest nieporównywalny z produktami drogeryjnymi. Po nałożeniu na skórę dają niesamowite uczucie lekkości — czuję się zupełnie tak, jakbym nie miała na sobie żadnego makijażu. I w tym tkwi właśnie ich siła — odpowiednio nałożone minerały są niewyczuwalne na skórze i zapewniają maksymalny komfort noszenia. Od lat jestem wierna podkładowi mineralnemu marki Lily Lolo w kolorze Popcorn — zużyłam już siedem opakowań! 

Drugą ogromną zaletą, jest ogromna wydajność tych produktów oraz fakt, że są one tak naprawdę bezterminowe — tj. można ich używać przez lata z racji swojego naturalnego składu pozbawionego wszelkiej chemii i konserwantów, a opartych jedynie na naturalnie występujących w ziemi minerałach. Oczywiście nikt wprost Wam tego nie powie, bo producenci zobowiązani są do wyznaczenia pewnej końcowej daty ważności, ale gdy zgłębicie temat, okaże się, że dobrych jakościowo i niezmąconych chemią minerałów można używać niezależnie od tego, jak długo macie je w domu co też świetnie przekłada się na możliwość przetestowania wielu kolorów — ja swoje mineralne róże Lily Lolo mam w domu od trzech lat i wyglądają oraz zachowują się, jak nowe.  Zakup takich kosmetyków równa się z bardzo długim czasem użytkowania, a biorąc pod uwagę sypką formułę produktów, są one niezwykle wydajne — kilkugramowe opakowanie różu czy rozświetlacza wystarczy na baaaardzo długie miesiące, a może nawet i lata.



Oprócz naturalnego wykończenia czy wydajności kosmetyki mineralne mają jedną zasadniczą cechę odróżniającą je od pozostałych produktów makijażowych — nadają się do każdego rodzaju cery, a polecane są w szczególności osobom borykającymi się z alergią, atopią czy innymi problemami skórnymi właśnie przez fakt naturalnego, bezpiecznego i pozbawionego chemii składu. Kosmetyki mineralne Lily Lolo pozbawione są  wszelkich nanocząsteczek, parabenów, talku, sztucznych barwników, wypełniaczy, syntetycznych substancji oraz konserwantów. Niezależnie od rodzaju skóry — stanu suchości czy problemów z wypryskami i trądzikiem minerały są na to doskonałym rozwiązaniem — pozwalają odpocząć skórze od substancji zawartych w tradycyjnych kosmetykach, przez co ma ona szansę na szybszą i bardziej efektowną regenerację. Są też idealnym rozwiązaniem dla wegan i osób ceniących sobie dbałość o środowisko naturalne.


Jak przygotować skórę pod makijaż mineralny?


Kluczową rzeczą, dla prawidłowej aplikacji, krycia, a także finalnego utrzymywania się podkładu mineralnego jest odpowiednie przygotowanie skóry. Tak naprawdę, nie ma w tym nic odkrywczego, ponieważ pod każdy makijaż skóra musi być odpowiednio przygotowana, jednak w przypadku minerałów sprawy mają się nieco inaczej. Okazuje się, że większość problemów i kłopotów z aplikacją, czy też schodzeniem z twarzy minerałów swój początek ma właśnie w źle przygotowanej skórze. Warto jest więc zapamiętać kilka podstawowych zasad, by móc w pełni cieszyć się nienagannym makijażem mineralnym przez długie godziny — tak to naprawdę możliwe i sama jestem tego najlepszym przykładem. O czym zatem należy pamiętać?



- delikatnie oczyść, a potem nałóż swój ulubiony tonik,

- nałóż krem nawilżający, ale nie przesadzaj z jego ilością, pamiętaj, że formuły mineralne nie lubią się z tłustymi, ciężkimi kremami, wystarczy, że rozsmarujesz niewielką ilość kremu nawilżającego, po czym wklepiesz go palcami,

- odczekaj około pięciu minut po aplikacji swojego produktu nawilżającego,

- przejdź do odpowiedniej aplikacji podkładu mineralnego.

Musicie pamiętać, że minerały nakładane na tłuste i obciążające formuły będą się zwyczajnie... ślizgać — dzięki temu, mimo ogromnego starania, podkład może się rolować, tworzyć efekt tzw. ciastka, a finalnie... spłynąć z twarzy już po pół godziny od jego nałożenia. Kluczem zatem niech będzie lekki, ale skutecznie nawilżający krem, który wklepany w skórę pozostanie przed aplikacją podkładu na 5-10 minut do pełnego wchłonięcia. A najlepiej zrobicie, jeśli tuż przed nałożeniem podkładu odciśniecie nadmiar kosmetyku w chusteczkę. Wtedy macie już 100% pewność, że minerały będą utrzymywać się długie godziny, a twarz będzie wyglądać nieskazitelnie. Ciastka zostawiamy sobie do kawy :)


Jak prawidłowo aplikować podkład mineralny?

O ile samo przygotowanie twarzy nie sprawia aż tak wielu kłopotów, najwięcej problemów pojawia się w momencie finalnej aplikacji podkładu mineralnego. Już sam fakt formuły sypkiej sprawia, że wiele osób po prostu rezygnuje z tego rodzaju makijażu, nie mogąc wyobrazić sobie, jak puder jest w stanie zapewnić dobre krycie. A uwierzcie mi, że zarówno efekt, jak i długotrwałość dobrze zaaplikowanego podkładu mineralnego, można śmiało porównywać do produktów o tradycyjnej formule. Co zatem zrobić i co będzie Ci potrzebne, żeby osiągnąć taki efekt? Po pierwsze... pędzel.

Odpowiedni pędzel to podstawa każdego dobrego makijażu mineralnego - niestety nie da się osiągnąć dobrego efektu przy aplikacji minerałów gąbką, ani tym bardziej palcami. Będziesz więc potrzebowała odpowiedniego pędzla, który możesz wybrać spośród:

- pędzli typu flat top, czyli ściętymi, gęstymi pędzlami, które idealne są do wklepywania podkładu mineralnego

- pędzli typu kabuki, które mają specjalnie zaprojektowaną, okrągłą główkę o bardzo dużej gęstości i jednoczesnej sprężystości, które służą do wprowadzania podkładu mineralnymi kolistymi ruchami (takie pędzle są dzisiaj do wygrania!)

Pędzel do podkładu mineralnego powinien być w całości wykonany z włosia syntetycznego, ponieważ pozwala ono na równomierną aplikację bez pozostawiania plam.




Jeżeli wybrałaś już odpowiedni dla siebie pędzel, musisz uważać, żeby nie popełnić klasycznego błędu przy aplikacji. Celowo wykonałam dla Ciebie zdjęcia, które obrazują to, JAK NIE POWINNO NAKŁADAĆ SIĘ PODKŁADU MINERALNEGO na pędzel — jeżeli nabierzesz produkt bezpośrednio na końcówkę pędzla (jak na zdjęciu) i nałożycie ją na twarz... połowa wyląduje na Twojej bluzce, a druga połowa rozproszy się gdzieś w powietrzu, efektem czego będzie strata samego produktu i mizerny efekt makijażowy — brak krycia, ewentualnie nieestetyczne plamy. Jak zatem robić to prawidłowo? Teraz Cię zaskoczę, bo do idealnej aplikacji podkładu na pędzel brakuje tylko jednego małego kroku. Wystarczy, że tak nabrany podkład wpracujesz we wnętrze pędzla — wystarczy odrobinę podkładu wysypać na wieczko, po czym dociskać do niego swój pędzel tak by, jak największa ilość produktu weszła bezpośrednio w środek włosia — rób to kolistymi ruchami i zbieraj produkt, aż będziesz miała pewność, że siedzi w środku. Potem delikatnie otrzep pędzel... i zaczynaj aplikację na twarz. Na zdjęciach poniżej pokazałam Ci, jak powinien wyglądać Twój pędzel. 



Twoja skóra jest przygotowana, pędzel idealnie nabrał produkt... pora więc na nakładanie podkładu na skórę. Jak się okazuje... to naprawdę proste! Wystarczy, że takim przygotowanym pędzelkiem zaczniesz aplikować podkład kolistymi ruchami — miejsce po miejscu... delikatnie, ale z wyczuciem, ponieważ omiatanie buzi niczego nie załatwi — musisz produkt wpracować w swoją skórę. Raz za razem, miejsce przy miejscu — trwa to odrobinę dłużej niż przy tradycyjnej formule podkładu, ale efekt drugiej skóry wynagrodzi Ci wszystko. Pamiętaj, że efekt krycia możesz swobodnie budować — jeżeli jedna warstwa podkładu to dla Ciebie zbyt mało, możesz śmiało nałożyć drugą, a nawet i trzecią. Ważne, żeby podzielić to na etapy, jeśli chcesz zaoszczędzić czas i od razu nałożyć dużą ilość podkładu — niestety, ale istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że podkład zwyczajnie będzie wyglądał źle.



Jak utrwalić podkład mineralny? 

Podkład nałożony... i co dalej? Jeżeli chcesz przedłużyć jego trwałość lub pozbyć się pudrowości, którą po sobie pozostawia, lekko rozświetlić, albo scalić z resztą kosmetyków znowu zaproponuję Ci trzy rozwiązania:

- użyj sypkiego pudru mineralnego o matowym wykończeniu, jeśli chcesz przedłużyć trwałość makijażu mineralnego i sprawić, że osiągniesz efekt utrwalenia i zmatowienia w jednym

- użyj sypkiego pudro mineralnego o rozświetlającym wykończeniu, który jednocześnie utrwali, ale doda skórze blasku

- wykorzystaj specjalną mgiełkę utrwalającą, która nawilży skórę, utrwali makijaż, zdejmie z buzi efekt pudrowości, a do tego scali ze sobą wszystkie warstwy makijażu i nałożone kosmetyki.

Moje ukochane połączenie to podkład mineralny, puder matujące Flawless Matte i odrobina mgiełki utrwalającej - taka kombinacja sprawia, że podkład mineralny trzyma się na mojej buzi od samej. Temat utrwalania poruszę jednak w kolejnym wpisie, dlatego nie będę zdradzać Ci teraz wszystkich tajników :)


A na koniec... zgodnie z obietnicą - do momentu publikacji kolejnego wpisu, czyli we środę, mam dla Was pierwszy konkurs, w którym do wygrania jest zestaw trzech mini podkładów marki Lily Lolo wraz z pędzlem Baby Kabuki. 

Jeżeli jesteś zainteresowana - odwiedź mnie na moim Facebooku i daj sobie szansę na poznanie makijażu mineralnego w najlepszy możliwy sposób! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye