Minerały bez tajemnic. Podkład mineralny - co zrobić, żeby utrzymywał się nienagannie i jak znaleźć idealny odcień dla siebie.

Witaj w drugim poście dotyczącym mineralnej sagi, którą tworzę specjalnie dla Ciebie razem z marką Lily Lolo i oficjalnym dystrybutorem Costasy. Ostatnio rozmawiałyśmy o totalnej podstawie makijażu mineralnego i odpowiedziałyśmy sobie na kilka ważnych pytań, które mam nadzieję, że skutecznie skusiły Cię do wypróbowania właśnie takiej, naturalnej strony makijażu. 

Jeżeli jednak jeszcze nie czytałaś poprzedniego wpisu, a chcesz dowiedzieć się:


- dlaczego właściwie warto stosować podkład mineralny,
- jak przygotować skórę pod podkład mineralny,
- jak właściwie aplikować podkład mineralny, jakie pędzle użyć i jak właściwie wprowadzić go w pędzel.

... to kliknij TUTAJ i przenieś się do długiego, pełnego informacji wpisu.

Dziś idziemy o krok dalej — załóżmy, że właśnie podjęłaś decyzję o zakupie swojego podkładu mineralnego, ale rodzi się pytanie. Jak właściwie wybrać dla siebie idealny kolor? Co zrobić, żeby w trakcie upałów i skwaru na zewnątrz nie osiągnąć efektu ciastka i jak sprawić, by podkład mineralny utrzymywał się nienagannie przez cały dzień? I właśnie tym zajmiemy się w dzisiejszym poście. Kolejne wątpliwości odejdą w niepamięć. Gotowa? No to zaczynamy!


Podkład mineralny — jak znaleźć dla siebie idealny odcień?


Wchodzisz na stronę marki Costasy... a tam 18 kolorów do wyboru. I co teraz? Jak to okiełznać? Jak sprawić, żeby nie żałować zakupu? Są trzy opcje do wyboru:

- skorzystaj z genialnie przygotowanego podziału na stronie, który znacznie ułatwi Ci pierwszy etap wyboru. Zauważ, że podzielono rodzaje podkładu ze względu na tonację, ale także określono stopień jego jasności. Wystarczy więc, że określisz jakim typem urody jesteś — ja wiem, że mój odcień skóry jest ciepły, więc klikam sobie w zakładkę z takimi właśnie propozycjami i z 18 propozycji już robi mi się 5, co znacznie ułatwia wybór, prawda? Teraz już tylko wystarczy wejść w poszczególne podkłady i tam będzie wskazanie do tego, by określić poziom właściwego dla siebie koloru. Każdy z podkładów jest szczegółowo opisany, dzięki czemu znajdziesz opcję zarówno dla mocno jasnych, jak i ciemnych skór. Jak dla mnie... genialne.

- Costasy ma genialną usługę (całkowicie bezpłatną), która polega na konsultacji z ekspertem, który na podstawie przeprowadzonej z Wami rozmowy dobierze dla Was idealny produkt, możesz więc polegać na fachowej pomocy, szybko i bezproblemowo.

- możesz zdecydować się na zakup pakietu mini produktów z danej gamy kolorystycznej, gdzie znajdziesz cztery różne startery wraz z pędzlem do aplikacji. Wybierasz sobie jedynie, czy starter ma być utrzymany w kolorach jasnych, ciemnych czy pośrednich... i jedzie do Ciebie gotowy zestaw, który sprawi, że znajdziesz swój idealny odcień na 100%

Osobiście, kiedy kupowałam swój pierwszy podkład, skorzystałam z opcji konsultacji z ekspertem — przemiła Pani, po zadaniu kilku pytań wybrała dla mnie odcień Popcorn... i tak nam zostało na stałe — łącznie zużyłam ... 8 opakowań w całej swojej kosmetycznej przygodzie.

To, co ogromnie podoba mi się na stronie Costasy, to tabela ułatwiająca wybór i określenie swojgo typu urody. Spójrzcie same:




Podkład mineralny - co zrobić, żeby utrzymywał się nienagannie?

W ostatnim wpisie szczegółowo opisałam Wam, jak prawidłowo przygotować skórę na spotkanie z podkładem mineralnym - jest to klucz i absolutna baza do tego, by podkład w ogóle był w stanie prawidłowo osadzić się na naszej skórze i zwyczajnie, żeby dawał na skórze piękny, naturalny efekt. Kiedy przebrniemy przez ten punkt, tak naprawdę 80% pracy jest już wykonane, do tego dołóżmy 10% przy odpowiedniej aplikacji (ta też została opisana w poprzednim wpisie) i pozostałe 10% to już jego odpowiednie utrwalenie. Razem 100% zadowolenia i satysfakcji z działania!

Przyjmijmy już, że nałożyłaś podkład mineralny na swoją buzię - co dalej?

Dalej następuje krok lekkiego przypudrowania i słowo klucz tej zasady to "lekkość". Minerały mają to do siebie, że przez swoją naturalną, bardzo łagodną i nieobciążającą formułę, zwyczajnie nie lubią się z opozycjonistami. To w praktyce oznacza, że żeby je utrwalić należycie, należy robić to delikatnie, poprzez lekkie omiatanie twarzy pudrem, a nie dociskanie czy wpracowywanie go w skórę za pomocą pędzli. Pamiętajcie, że niezależnie od tego, jaki puder do utrwalenia wybierzecie... kluczem do nienagannego wyglądu podkładu mineralnego jest lekkość i muśnięcie skóry dodatkowym kosmetykiem, czego nie można powiedzieć o tradycyjnych podkładach drogeryjnych.

Chyba nie zaskoczę Was, tym, że podkład mineralny najlepiej dogaduje się właśnie z pudrami mineralnymi - oba wzajemnie się uzupełniają i właśnie na zasadzie tej synergii naturalnych składników powstaje połączenie idealne. Musicie pamiętać, że nie do końca będziecie w stanie przewidzieć zachowanie podkładu mineralnego po nałożeniu na niego pudru z silikonami bądź innymi składnikami wygładzającymi - bardzo dużo osób obwinia minerały za nieodpowiednie zachowanie na skórze, właśnie nie biorąc pod uwagę czynnika, że one niekoniecznie lubią być łączone z tradycyjnymi, drogeryjnymi formułami. Warto mieć to na uwadze!

W zależności od swoich potrzeb w ofercie Lily Lolo znajdziecie trzy wersje pudrów do wyboru:

- matujący Flawless Matte, który jak sama nazwa wskazuje pozostawia matowe wykończenie
- rozświetlający Star Dust, który delikatnie odbija światło i sprawia, że skóra jest bardziej promienna 
- satynowy Translusent Silk zapewniający półmatowy efekt z delikatną nutą rozświetlenia jednocześnie

Niezależnie, który wariant pudru wybierzesz dla siebie - zasada lekkości i subtelności obowiązuje zawsze.


A jeśli nie lubisz pudrów, nie chcesz nakładać niczego więcej, cenisz sobie totalny minimalizm i lekkość, a jednak chcesz utrwalić swój makijaż... mam dla Ciebie jeszcze jedną propozycję. Och jak ja kocham ten produkt! Jeżeli do tej pory wydawało Wam się, że nie istnieje na tym świecie produkt, który będzie w stanie naturalnie scalić warstwy makijażu, zdjąć pudrowość i przedłużyć świeżość - to Lily Lolo Was zaskoczy.

Skład tej mgiełki... jest po prostu perfekcyjny! 

Aloes, grejfrut, pantenol, a do tego wszystkiego jagody goi i granat! Absolutnie nie ma tu nic, co mogłoby sprawić, że przyczepiłabym się chociażby do jednego maleńkiego szczegółu. Po prostu perfekcja w czystej... dosłownej postaci! Taką mgiełkę możecie wykorzystać aż na trzy, albo nawet i cztery sposoby:

- jako podkład nawilżający pod makijaż mineralny, świetnie nawilży, zmiękczy i sprawi, że podkład będzie wyglądał lepiej

- jako mgiełkę utrwalającą i scalającą makijaż, do zdjęcia pudrowości

- jako mgiełkę odświeżającą w ciągu dnia (na przykład w trakcie upałów)
- jako podkład pod wszelkie maseczki (wzmocnienie ich działania, sprawdzałam, mega!)

Z całego serca polecam Wam, żeby ją wypróbować - tak doskonałego utrwalacza pod względem składu nie znajdziecie nigdzie indziej - sprawdzałam to osobiście i nie udało mi się! :)



Już dziś rozwiązanie naszego Facebookowego konkursu! Jeśli brałaś udział... to koniecznie sprawdź wyniki, być może to właśnie do Ciebie trafi zestaw miniatur! <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye