Zero waste w higienie jamy ustnej. Georganics i produkty... które ratują planetę.

Szanuję, podziwiam ... i mam ogromną potrzebę uczenia się idei zero waste. Uważam, że jest nam to ogromnie potrzebne, ale byłabym hipokrytką, gdybym powiedziała, że nie czuję się w tym temacie bardzo zagubiona. Zero waste, czyli innymi słowy - zero odpadów, to idea, której głównym celem jest po prostu nieprodukowanie śmieci. Nie chciałabym absolutnie uderzyć w żaden sposób w osoby, które prowadzą takie życie swoją nieznajomością tematu, natomiast z tego co zdążyłam się już nauczyć, chodzi po prostu o to, żeby nie produkować odpadów, używać i przetwarzać, tego co się posiada i jednocześnie dbać o szersze aspekty jak np. produkcja, sposób przetwarzania w fabrykach, czy proces zatrudniania osób biorących czynny udział w tworzeniu. Zero waste, dla przeciętnego człowieka wydaje się czymś kosmicznie trudnym - sama uważam, że jest to temat, którego nigdy nie zgłębię do końca, natomiast tak jak wspomniałam... mam do tych ludzi ogromny szacunek i ogromna potrzebę nauki i inspiracji. Poszukując produktów, które naprawdę wpisują się w taką dziedzinię - niestety rozczarowałam się. Na naszym rynku jest tego mało, a jeśli już są - bywają kosmicznie drogie. Postanowiłam jednak czytać na ten temat nieco więcej i tym sposobem trafiłam na markę Georganics - producenta środków do higieny jamy ustnej, którego koniecznie muszę Wam pokazać.




Georganics - produkty, które ratują planetę.


Pozwolę sobie Wam zacytować pewną istotną informację ze strony samego producenta.

"Po latach zdrowego stylu życia, zakwestionowaliśmy składniki używane w wiodących pastach do zębów. Przeszliśmy świat wzdłuż i wszerz dla prawdziwych, naturalnych alternatyw, ale odkryliśmy, że nawet "naturalne" marki zawierają toksyczne składniki.

Zaczęliśmy w 2014 roku, kiedy zacząłem robić małe partie pasty do zębów głównie dla siebie i znajomych. Niedługo po tym, jak przywiozłem je na miejscowy targ w Crystal Palace. Po otrzymaniu pozytywnej opinii, zdecydowałem się na dalszą realizację tego pomysłu i produktów. W 2015 roku Georganics ożywiło się jako naturalna i wolna od tworzyw sztucznych firma zajmująca się pielęgnacją jamy ustnej.

W 2016 roku przenieśliśmy nasz rosnący zespół i produkcję z południowego Londynu do West Sussex, gdzie działamy w pięknej, przerobionej stodole na wsi, niedaleko miasta Haywards Heath. Współpracujemy z lokalnymi dostawcami, a nasz niewielki, oddany zespół nadal wykonuje wszystkie nasze produkty na miejscu.

Zaczęliśmy od stworzenia w pełni naturalnego asortymentu środków do pielęgnacji jamy ustnej, który jest w 100% pozbawiony okrucieństwa, nie zawiera tworzyw sztucznych i jest przyjazny dla środowiska. Uważamy, że stosowanie środków chemicznych w celu utrzymania zdrowych zębów i dziąseł nie jest konieczne. Zamiast tego używamy składników z czystych, organicznych źródeł, które są bezpieczne dla wszystkich godnie z naszymi zasadami."




... tak narodziła się marka, która tworzy swoje produkty w duchu zero waste. Cały proces produkcji, przechowywania, magazynowania i sprzedaży odbywa się bez udziału plastiku - każdy z produktów, w 100% nadaje się do recyklingu. Opakowania tworzone są z kartonu... z biodegradowalnym tuszem! Pasty i oleje zamknięte są w szkle (a w trakcie produkcji przechowywane w wielkich szklanych słojach), szczoteczki powstają z bambusa... a cała przygoda z marką nie zaowocuje żadnym odpadkiem, który nie może zostać zrecyklingowany! Osobiście uważam... że to po prostu niesamowite.



Georganics - Mineralna pasta do zębów Activated Charcoal.


Czy kiedykolwiek spotkałyście się z pastą do zębów zamkniętą w szklanym słoiczku? Ja ze smutkiem muszę się przyznać, że nie. W myśl głównej idei przyświecającej marce Georganics pasta do zębów również jest całkowicie zero waste - jest zamknięta w szklanym słoiczku, kartonowym opakowaniu z naturalnym tuszem... i metalową nakrętką. 

To, na co warto zwrócić uwagę to oczywiście skład - przepiękny, naturalny, bez żadnych komponentów chemicznych. Pasta jest w pełni bezpieczna, nie stwarza absolutnie żadnego zagrożenia, nawet w przypadku połknięcia. Smakuje wyśmienicie i w zależności od swoich potrzeb - marka oferuje do wyboru kilka wariantów. Ja jestem już od lat wierna produktom na bazie węgla, który ma doskonałe właściwości oczyszczające, detoksykujące i wybielające, dlatego nie wahałam się długo, by wybrać własnie taki wariant.

Oprócz genialnego składu, który pokażę Wam za moment... intensywność zapachu i smaku mięty jest dla mnie mistrzowska. Powiem Wam szczerze, że węglowe produkty do higieny jamy ustnej wcale nie są smaczne - zostawiają zazwyczaj takie cierpkie (jak po zjedzeniu słomy, albo gumy od trampka) uczucie, które ciężko czymkolwiek zabić. Produkty Georganic są natomiast ultra miętowe, ultra smaczne... i jeszcze do tego ultra pięknie tą miętą pachną. Pasta wbrew pozorom jest znacznie bardziej wydajna niż produkty w tubce - nie mam pojęcia z czego to wynika, ale tak właśnie jest. 

O rany, ale jaki ona ma skład... i jak ona super smakuje!

Calcium Carbonate^, Caprylic & Capric Triglyceride^, Kaolin^, Cocos Nucifera Oil*^, Butyrospermum Parkii Butter*^, Diatomaceous Earth*^, Sodium Bicarbonate^, Charcoal Powder^, Mentha Arvensis Herb Oil*^, Charcoal Powder*^, Foeniculum Vulgare Oil*^, Citrus Reticulata Peel Oil*^, Tocopherol^
*Organic Soil Association – składnik certyfikowany przez Soil Association jako organiczny,
*Food Grade Quality – składnik certyfikowany jako spożywczy


Przy używaniu tych past należy pamiętać, żeby nie wpuszczać do niej wody - nie moczymy szczoteczki przed nałożeniem pasty, gdyż sprzyja to rozwojowi bakterii. Należy najpierw nałożyć pastę, później ewentualnie zmoczyć... i szorować z przyjemnością!

Ps. W ofercie doszukałam się także wersji mandarynkowej i będzie ona następna w moim domu!




Georganics - Mydło do czyszczenia zębów English Peppermint

Cena: 44,20 zł / 60 ml

Niezwykle ciekawy w swojej formie produkt do mycia zębów to... mydło. Przyznam szczerze, że do tej pory nie spotkałam się z czymś podobnym i to właśnie ten cudak, sprawił, że marką Georganics zainteresowałam się naprawdę mocno. Skład produktu jest oczywiście perfekcyjny, nie ma tu absolutnie żadnego składnika, do którego można byłoby mieć wątpliwości, natomiast z pewnością największym zaskoczeniem jest tutaj forma tego produktu. Odkręcając papierowe wieczko, przede wszystkim uderzy Was przepiękny, świeży i bardzo mocny aromat mięty - zapach jest tak wspaniały, naprawdę mocno wyczuwalny i daje wyraźne uczucie, także już w trakcie używania.

Na pewno zapytacie, w jaki sposób w ogóle używać takiego mydła - wystarczy potrzeć szczoteczką o wierzch naszego sztyftu... pozostawić go do wyschnięcia i tak naprawdę nie różni się to niczym od zwykłej pasty. Przyznam szczerze, że ten produkt zaskoczył mnie najmocniej spośród całej oferty Georganics - wbrew pozorom użytkowanie jest mega proste i przyjemne, mydełko domywa zęby bardzo dobrze, nie pozostawia po sobie cierpkiego smaku w ustach... dodajmy do tego opakowanie i całą filozofię marki i cóż - jestem zachwycona!

INCI: Sodium Palmate*^, Sodium Palm Kernelate*^, Aqua^, Mentha Arvensis Herb Oil*^, Glycerine (Naturally Occurring)*^ , Sodium Chloride, Citric Acid. 

*Organic Certified, ^Food Grade.





Georganics - Olej do płukania ust Activated Charcoal


Płukanie ust olejem nie jest mi obce, ponieważ stosowałam tę praktykę już bardzo dawno temu, wykorzystując do tego zwykły olej kokosowy. Zbieg płukania olejem ma przede wszystkim za zadanie dogłębnie oczyścić jamę ustną i zadziałać silnie antybakteryjnie. Wiele źródeł naukowych podaje również informacje, jakoby regularne stosowanie oleju do płukania ust miało chronić przed rozwojem wielu chorób (fani na całym świecie potwierdzają, że tak dokładne oczyszczanie i działanie antybakteryjne sprzyja powstrzymywaniu wielu jednostek chorobowych np. zapalenia zatok, czy zapaleń ucha - ma to się wiązać z wymiataniem wszelkiego rodzaju drobnoustrojów, które przez jamę ustną trafiają do organizmu - niemniej jednak nie jestem na tyle zaawansowanym użytkownikiem olejów do płukania, żeby móc to osobiście potwierdzić, więc podaję tę informację w ramach ciekawostki). 

Abstrahując jednak od korzyści zdrowotnych, płukanie jamy ustnej olejem to przede wszystkim zabieg, który ma wzmocnić działanie past i innych produktów, poprzez wspieranie walki z bakteriami, próchnicą, czy osadzie nazębnym. Mój cudak dodatkowo wzbogacony jest o aktywny węgiel, dzięki czemu oprócz wspomnianego działania mogę wzmocnić efekt wybielania. Nie wiem czy wiecie, ale olej kokosowy w połączeniu z węglem aktywnym to jeden z najlepszych i najbardziej efektywnych "wybielaczy" zębów z gamy produktów naturalnych. Jeśli szukacie więc czegoś, co wesprze Waszą higienę jamy ustnej, to myślę, że warto rozważyć właśnie taki olej. Ciekawym rozwiąznaiem zastosowanym przez Georganics jest fakt, że pozyskany z łupin orzechów kokosowych olej w towarzystwie mięty pieprzowej i oleju kokosowego wykazuje delikatne właściwości ścierne - dzięki temu zapewniacie sobie jeszcze większe oczyszczenie już nie tylko na poziomie zębów, ale także języka, dziąseł i całej jamy ustnej! 

Łyżeczkę oleju należy zażyć prosto do jamy ustnej i płukać nim usta minimum 5 min, natomiast najlepiej będzie go wydłużyć do 20 - nie jest to łatwe i sama na początku miałam problem, ale należy się do tego przyzwyczaić. Zasada jest taka, że im dłużej, tym lepiej - olej powinien zamienić się z czarnego w mleczny i oznacza to, że wszelkie bakterie i drobnoustroje z Waszej jamy ustnej... zostały wyciągnięte. Po takim zabiegu należy raz jeszcze umyć zęby i pod żadnym pozorem nie dopuszczać do połknięcia oleju - ta mieszanka z bakteriami to nie byłoby dobre rozwiązanie dla Waszego organizmu. Całkowicie prywatnie polecam Wam spróbować - mimo że zabieg nie należy do najłatwiejszych na początku, to jednak efekt jest wyczuwalny od razu - świeżość, wygładzenie, podbicie naturalnej bieli są po prostu widoczne gołym okiem.

Olej zamknięty jest oczywiście w szkle, a producent deklaruje, że nawet w trakcie jego produkcji wszystko odbywa się właśnie w szklanych słojach - zarówno nakrętka, etykietka, kartonik i tusz użyty do druku są w pełni biodegradowalne.


INCI: Cocos Nucifera Oil*^, Caprylic & Capric Triglyceride^, Charcoal powder^, Mentha Arvensis Herb Oil, Foeniculum Vulgare Dulce Fruit Oil*^, Citrus Reticulata Peel Oil*^, Tocopherol^.

*Organic Soil Association,
^Food Grade Quality.





Georganics - Naturalna nić dentystyczna z węglem


Kto by pomyślał, że da się stworzyć w pełni zero waste i biodegradowalną nić dentystyczną, prawda? Zazwyczaj kojarzy nam się ona z plastikowym opakowaniem i syntetyczną nicią, która no cóż... rzadko działa, tak jak powinna. Georganics proponuje nam fantastyczne rozwiązanie, którym jest 30-metrowa nić wykonana z włókna bambusowego, wosku candellia, z dodatkiem olejku mięty pieprzowej i węgla aktywnego, która zamknięta jest w szklany pojemniczek, który podobnie jak wszystkie produkty Georganics - jest w pełni biodegradowalny i zero waste. Metalowa pokrywka nici mi także fajne rozwiązanie w postaci mini żyletki, którą bez problemu tniemy nić w trakcie jej wyciągania. Oczywiście zgodnie z duchem zero waste - bez problemu możecie dokupić w asortymencie uzupełnienie dla słoiczka, dzięki czemu może być on wielokrotnie używany. Baja. Możecie zdecydować się także na wersję bez węgla - dla każdego coś miłego, niemniej jednak nie ważne, na którą się zdecydujecie, zawsze będzie to rozwiązanie w pełni bezpieczne dla zębów... i środowiska.


Produkt posiada Certyfikat PETA Cruelty-Free i Certyfikat Vegan , opakowanie bezodpadowe: kartonowe pudełko z certyfikatem FSC, które wykonane jest z dzikiego i uprawianego w sposób zrównoważony jedwabiu z Chińskiego Obszaru Jedwabnego.

MATERIAŁ: Bamboo charcoal floss*(nić jedwabna z dodatkiem czarnego węgla), Candelilla wax*^(wosk kandelila), Peppermint essential oil* (olejek eteryczny z mięty pieprzowej)




Georganics - Szczoteczki bambusowe


Cena: 25,06 zł / szt.

Podstawa każdej łazienki - szczoteczka do mycia zębów. W każdym domu jest ich co najmniej kilka, a sami wiemy, że produkty te musimy wymieniać bardzo często. Ja sama postawiłam jakiś czas temu na szczoteczkę elektryczną, ale te od marki Georganics, są fantastyczną alternatywą dla tradycyjnych szczoteczek, które po 3 miesiącach lądują w śmietniku. Marka oferuje rozwiązanie wykonane w całości z materiałów biodegradowalnych - rączka ze 100% bambusa i nylonowe włosie bez zawartości BPA. Całość po zużyciu - w pełni BIO i bez szkodliwości dla środowiska.

Wbrew pozorom (a obawiałam się o to!) ona jest genialnej jakości - jest bardzo leciutka, nieważny praktycznie nic, ale jej wykonanie jest naprawdę porządne. Co ciekawe - możecie przebierać w rodzajach i dostosowywać je także do swoich potrzeb. Są szczoteczki tradycyjne, z węglem aktywnym we włosiu, są dla dzieci, o średniej lub większej miękkości - szczerze mówiąc, takich rozwiązań życzyłabym sobie w naszych drogeriach. Niestety stacjonarnie kupno takiej szczoteczki jest nie do osiągnięcia. A szkoda, naprawdę szkoda.


Materiał: Bamboo (rączka)*^, Nylon (włosie), Kraft Paper (opakowanie)*^.

*Biodegradowalne/Kompostowalne, ^Do recyklingu



Georganics - Proszek do czyszczenia zębów Activated Charocal.


Cena 44,20 zł / 60 ml

Celowo tę perełkę zostawiłam sobie na koniec. Nareszcie coś w pełni naturalnego, absolutnie fantastycznego, wydajnego i w ogóle same ach i och (wiem, że tego nie lubicie, no ale... tak właśnie jest) do domowego wybielania zębów. Gdyby komuś nie pasowała opcja z płukaniem ust olejem, a jednak chciałby w domowym zaciszu popracować sobie nad bielą czymś więcej niż pastą... no to moi drodzy to jest hicior. Szkło, metal... i sama natura w środku. Słuchajcie - ja już go miałam wcześniej i jestem nim totalnie zachwycona, bo tak jak on sobie radzi z osadami, przebarwieniami, kawa, wino i te sprawy - to sobie nie radził do tej pory żaden proszek (a miałam ich wiele). Słuchajcie... nie ma w nim absolutnie żadnego komponentu chemicznego, nie ma tu żadnego fluoru, kolorantów, czy sztucznych wybielaczy (wiecie, jak działają tradycyjne wybielacze do zębów, prawda?), ale też żadnych sztucznych substancji smakowych.

Zabieg czyszczenia zębów takim proszkiem jest wbrew pozorom bardzo łatwy - wystarczy zmoczyć szczoteczkę, wsadzić w proszek, nabrać odpowiednią ilość i myć - najlepszy efekt uzyskacie pozostawiając sobie proszek na kilka minut (można wtedy iść i uśmiechnąć się w pełnej krasie do nielubianego sąsiada, albo postraszyć dzieci, które wrzeszczą na podwórku) - tak czy siak, to działa, kocham i będę kupować zawsze!


INGREDIENTS:nSodium Bicarbonate^, Charcoal Powder*^, Diatomaceous Earth*^, Magnesium Carbonate^, Dicalcium Phosphate^, Tartaric Acid^, Mentha Arvensis Herb Oil*^, Foeniculum Vulgare Oil*^, Citrus Reticulata Peel Oil*^, Tocopherol^.

*Organic Soil Association,
^Food Grade Quality
.







Jestem ogromnie ciekawa, w jaki sposób podchodzicie do idei zero waste - czy wdrażacie ją w swoje życie, czy jest Wam szczególnie bliska, czy może wręcz przeciwnie - macie z nią trudność, nie rozumiecie i nie praktykujecie? Jakich produktów do higieny jamy ustnej używacie na co dzień - dajcie znać, czy wybieracie naturalne rozwiązania, czy jednak asortyment drogerii zawsze kusi Was najmocniej. Bardzo, bardzo mnie to ciekawi i z przyjemnością czekam na Wasze komentarze.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye