TOP OF THE TOP marki ... Anwen, czyli produkty, które koniecznie musisz wypróbować!

Przyszła pora na drugi wpis serii o Anwen, który jest owocem mojego ogromnego, włosowego zamówienia z drogerii ezebra, gdzie popłynęłam totalnie i dałam się ponieść szaleństwu. Cóż, Anwen testuję na swoich średnioporowatych włosach i choć nie zachwyca mnie wszystko, to jednak znalazłam i swoje perełki. Dziś pora więc pokazać Wam najlepsze moim zdaniem kosmetyki (poza odżywkami, któe doczekały się osobnego postu bo one to już w ogóle cud i miód) marki Anwen z całego asortymentu, które zdecydowanie chciałabym wam polecić! Koniecznie dajcie mi znać czy wśród moich propozycji znalazł się również Wasz ulubieniec.




Pamiętajcie również o części pierwszej, w której rozkładamy na czynniki pierwsze odżywki do włosów dedykowane konkretnym porowatościom:

Pierwsza część wpisu nt. produktów Anwen i przegląd kultowych odżywek - KLIK





Anwen Happy Ends - silikonowe serum na końcówki

18,90 zł za 20 ml

Jeżeli planujecie zakup produktów marki Anwen to koniecznie zwróćcie uwagę na serum silikonowe, które zostało stworzone do zabezpieczenia końcówek. Ach jak ono cudownie pachnie! Nie wiem, z czym kojarzy mi się ten zapach, ale serio jest po prostu przepiękny. Serum, jak już wspomniałam ma zabezpieczać końcówki naszych włosów przed mechanicznymi uszkodzeniami - Anwen bardzo często powtarza, że silikon jest tutaj niezbędny, dlatego warto podkreślić, że jego demonizowanie jest tu absolutnie niewskazane. Pielęgnacja włosów i pielęgnacja twarzy to dwie różne kwestie w przypadku przydatności/funkcji silikonu. Warto jednak zaznaczyć, że większość składu to składniki naturalne - mamy tu olej z czarnego bzu, brokuła, wiesiołka, baobabu, a także masło babassu, cupuacu i murumuru, dlatego spełnia również funkcję pielęgnacyjną (i to naprawdę intensywną!). To serum jest mega przyjemne - warto je sprawdzić, tym bardziej że jego cena jest naprawdę atrakcyjna.

Skład: Dicaprylyl Ether, Orbignya Oleifera Seed Oil, Oeonthera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil, Sambucus Nigra Seed Oil, Brassica Oleracea Italica (Brocolli) Seed Oil, Dimethicone, Astrocaryum Murumuru Seed Butter, Theobroma Grandiflorum (Cupuacu) Butter, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Pentaclethra Macroloba (Pracaxi) Seed Oil, Plukenetia Volubilis (Sacha Inchi) Seed Oil, Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil, Lanolin, Tocopheryl Acetate, Parfum.





Anwen Sleeping Beauty - całonocne maski do włosów o różnej porowatości


Te dwa cudaki do całonocnej pielęgnacji włosów odkąd tylko pojawiły się na rynku od razu zaskarbiły sobie rzeszę fanek. Tak naprawdę wydaje mi się, że nie ma na rynku tego typu rozwiązań przeznaczonych pod konkretną porowatość włosów, dlatego Anwen nie dość, że wprowadziła coś innowacyjnego to jeszcze w tak ślicznej odsłonie. Jak sama nazwa wskazuje produkty te są maskami (odżywkami z bogatymi składami), które nakładamy na suche włosy i owijamy np. w turban, po czym zmywamy rano. Oczywiście można ich używać jako tradycyjne maski, nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań, ale ich przeznaczeniem jest nocna, głęboka pielęgnacja włosa. Jak na odżywki są całkiem sporymi produktami, mają przepiękne opakowania... no i dziewczyny pokochały je na tyle mocno, że wciąż są bestsellerami marki, a to chyba najlepsza rekomendacja, prawda?

Na ten moment w ofercie znajdziecie dwa warianty Sleeping Beauty:

- do włosów o średniej porowatości z opatentowaną molekułą FiberHance, spiruliną, olejami przeznaczonymi do pielęgnacji włosów średnioporowatych czy czerwone wodorosty

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Behentrimonium Chloride, Ethyl Macadamiate, Prunus Domestica Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil/Sebacic Acid Copolymer, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxypropylgluconamide, Hydrolyzed Corn Starch Gluconate, Cetrimonium Chloride, Spirulina Platensis Extract, Furcellaria Lumbricalis Extract, Glycerin, Tocopherol, Malic Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Citral, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

- do włosów o wysokiej porowatości z zawartością odpowiednich do ich pielęgnacji olejami, hydrolizowaną skrobią kukurydzianą, olejem rycynowym, kopolimerami kwasu kabacynowego

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Papaver Somniferum Seed Oil, Behentrimonium Chloride, Triticum Vulgate Germ Oil, Ethyl Macadamiate, Hydrogenated Castor Oil/Sebacic Acid Copolymer, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxypropylgluconamide, Hydrolyzed Corn Starch Gluconate, Cetrimonium Chloride, Spirulina Platensis Extract, Furcellaria Lumbricalis Extract, Glycerin, Tocopherol, Malic Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool




Anwen Mint it up - mocny szampon z peelingiem


Wbrew pozorom to nie odżywki czy maski są hitem i najbardziej kojarzonym z Anwen produktem... a właśnie szampon Mint it up, który stał się swego rodzaju celebrytą! Mówi się o nim dużo i głośno, no i jak na celebrytę przystało - albo się kocha, albo nienawidzi. Zamysłem tego produktu jest przede wszystkim mocne oczyszczenie skóry głowy, które należy wykonywać raz w tygodniu. To właśnie przez wzgląd na to szampon bazuje na mocnym detergencie (SLES), by zgodnie z wytycznymi włosomaniaczek raz na jakiś czas dokonać prawdziwego oczyszczenia ze wszystkiego, cóż nam się tam nagromadziło. Niewątpliwą zaletą jest również fakt obecności drobinek z pestek malin, których zadaniem jest peeling skóry głowy. Wszystko byłoby w moim odczuciu super, gdyby jednak nie obecność mikroplastiku w formule (Acrylates Copolymer) - uważam to za dużą wpadkę zważywszy na coraz mocniej rozwijane trendy ekologiczne na rynku kosmetycznym i szczerze mówiąc mam nadzieję, że Anwen weźmie ten głos pod uwagę ... bo trochę obecnie wstyd wypełniać produkty mikroplasikiem, no serio serio :) Niemniej jednak szampon poza tą małą wpadką, jest kosmetykiem naprawdę fantastycznym.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Urea, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Acrylates Copolymer, Propanediol, Polysorbate 20, Dipotassium Glycyrrhizate, Bacillus Ferment, Glycerin, Propylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Polyquaternium-10, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Parfum.




Anwen delikatne szampony do codziennego stosowania

W opozycji do Mint It Up stoją dwa łagodne (czyli oparte na delikatnych detergentach) szampony idealne do stosowania na co dzień. Anwen proponuje swoim Klientkom cztery rozwiązania natomiast ja sama zdecydowałam się je wypróbować w dwóch wariantach:

- Pomarańcza&Bergamotka do normalnej i przetłuszczającej się skóry głowy w cenie 27,90 zł za 200 ml, który to bazuje na saponinach pozyskiwanych wprost z natury (ależ ja to szanuję!) są to między innymi orzechy shikaki (inaczej po prostu orzechy piorące), mydlica lekarska czy gipsówka wiechowata, które same w sobie posiadają właściwości myjąco-spieniające. Całość wbogacona jest ekstraktami naturalnymi o działaniu przeciwzapalnym, wzmacniającym, poprawiającym ukrwienie włosów (a tym samym podkręcenie ich naturalnego wzrostu) oraz nawilżającym. Tworzy nam to więc idealną mieszankę do stosowania na co dzień bez obaw o podrażnienie. Klasyczna formuła żelowego szamponu pachnie świeżo i przyjemnie głównie pomarańczą. UWIELBIAM! 

Skład: Aqua, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, Lauryl Glucoside, Betaine, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauroyl Glucose Carboxylate, Epilobium Parviflorum Extract, Saponaria Officinalis Root Extract, Niacinamide, Acacia Conocinna Fruit Extract, Balanites Aegyptiaca Fruit Extract, Gypsophila Paniculata Root Extract, Zinc Gluconate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Benzyl Alcohol , Citral, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool. 

- Brzoskwinia&Kolenda w piance do suchej i wrażliwej skóry głowy w cenie 27,90 zł za 170 ml, która jest jeszcze łagodniejszą wersją szamponu przeznaczoną... dla jeszcze wrażliwszej i delikatnej skóry głowy. To chyba najłagodniejsza ze wszystkich formuł, jakie ma tylko Anwen, a dodając do tego jeszcze aplikator w formie pianki daje nam to wyjątkowo przyjemną, prześlicznie pachnącą brzoskwinią mieszankę do stosowania na co dzień. Przyznam, że trochę się bałam formy tego szamponu, jakoś średnio wyobrażałam sobie mycie skóry głowy gotową pianką (turbo lekką do tego), ale bardzo się myliłam. Mycie nie sprawia absolutnie żadnego problemu, jest przyjemne delikatne i ... cudownie pachnące! Ode mnie wielki plus za obecność przeciwzapalnej witaminy B3.

Skład: Aqua, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, Lauryl Glucoside, Betaine, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauroyl Glucose Carboxylate, Linum Usitatissimum Seed Extract, Althea Officinalis Root Extract, Niacinamide, Acacia Conocinna Fruit Extract, Balanites Aegyptiaca Fruit Extract, Gypsophila Paniculata Root Extract, Dipotassium Glycyrrhizate, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Limonene, Linalool.




Anwen PROtein - profesjonalny zabieg proteinowy


Za największy sztos i hit oferty Anwen (ale to tylko moje zdanie) uważam stosunkową nowość w postaci proteinowego zabiegu w ampułkach, z którym, choć należy obchodzić się wyjątkowo ostrożnie to jednak jest dla mnie włosowym hitem! Jeśli siedzicie troszeczkę w świadomej pielęgnacji włosów to wiecie pewnie, że proteiny w kosmetykach do włosów rekonstruują ubytki w ich strukturze, regenerują, przepięknie wygładzają i zmiękczają, a przy tym przywracają im zdrowy blask. Brak protein we włosach jest dość mocno zauważalny, ponieważ nasze włosy są oklapnięte, bez życia i ogólnie nooo... wiszą jak strąki. Co prawda wykonanie tego zabiegu jest dość czasochłonne, wymaga uwagi, skupienia no i znajomości potrzeb swoich włosów to jednak kunszt opracowania tego kosmetyku i efektu jest niesamowity. Anwen opracowała ten zabieg na bazie czterech rodzajów protein o różnych wielkościach cząstek (cokolwiek to znaczy, ale podejrzewam, że może to być coś na zasadzie kwasu hialuronowego i jego możliwości penetracji, swoją drogą obecnego tu w składzie) Moim zdaniem to totalny hicior, jednak zalecam używanie go w konsultacji z jakimś włosowym ekspertem, co by nie narobić sobie więcej szkody niż pożytku. 

Skład: Aqua, Shea Butter Ethyl Esters, Sodium Hyaluronate, Polyglyceryl-6 Stearate, Polyglyceryl-6 Behenate, Hydrolyzed Oat Protein, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Wheat Amino Acids, Cysteine HCl, Acacia Senegal Gum, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum.

____________

Zachęcam również do innych wpisach z serii TOP OF THE TOP:

































1 komentarz:

  1. Miałam kilka kosmetykow anwen do mojego typu włosów, ale były u mnie takie... przeciętne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye