Bielenda Skin Clinic Professional - Super Power Mezo Serum - aktywnie nawilżające.

Hej.

Całkiem niedawno wspominałam Wam, że wszystko co w swojej nazwie zawiera stwierdzenie "serum" jest u mnie mile widziane - jest to moja ulubiona formuła kosmetyków i zawsze włączam ją do swojej pielęgnacji - budzą u mnie zdecydowanie większe zaufanie niż tradycyjne kremy i mam wrażenie, że moja skóra o wiele lepiej reaguje na bardziej skoncentrowane produkty. Mezo serum nawilżające od Bielendy trafiło w moje ręce jakiś czas temu - wszystko przez falę zachwytów jakie wywołały te produkty gdy tylko trafiły na rynek. Postawiłam mu wysoką poprzeczkę - jest testowany przeze mnie w trakcie kuracji kwasem migdałowym, więc mogę śmiało powiedzieć, że sprawdzam go pod każdym możliwym względem. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdza zapraszam dalej.


Produkt marki Bielenda należy do kategorii tych, których bez obaw można używać w każdym wieku niezależnie od rodzaju skóry - jako, że jego głównym celem jest dogłębne nawilżanie skóry, bez względu na indywidualne potrzeby skóry taki kosmetyk przyda się każdej kobiecie.


Obietnice producenta są bardzo obiecujące - oczywiście tak jak w przypadku każdego produktu należy wszystko brać z lekkim dystansem - nikt chyba już nie wierzy w zmianę biologicznego wieku skóry ? :) W przypadku tego kosmetyku najważniejszym działaniem jest nawilżenie naskórka oraz głębszych warstw skóry dzięki zastosowaniu trzech aktywnych składników : kwasu mlekowego, kwasu hialuronowego oraz peptydom.


Opakowanie.

Tak jak same widzicie na kartonowym opakowaniu, w którym otrzymujemy produkt znajdują się wszelkie niezbędne i bardzo dobrze opisane informacje. Dodatkowo w środku znajdziecie ulotkę informującą o pozostałych produktach wchodzących w skład serii.


Serum natomiast znajduje się w szklanej, przejrzystej butelce z pipetą. Jest to absolutnie mój ulubiony rodzaj opakowań - oprócz funkcjonalności bardzo ładnie wygląda na łazienkowej półce - każda z nas lubi się otaczać ładnymi przedmiotami, prawda ? :) Aplikacja jest wygodna, pipeta działa bez zarzutu i jedno przyciśnięcie wystarcza by otrzymać ilość produktu odpowiednią do pokrycia twarzy, szyi oraz dekoltu.

Cena.

22,05 zł / 30 ml na stronie Drogerii Nina.
Stacjonarnie serum kosztuje około 30-35 zł, dlatego myślę, że warto skorzystać z ceny oferującej przez Drogerię Nina - jest zdecydowanie korzystniejsza w porównaniu do konkurencji.

Konsystencja.


Serum jest przezroczyste i ma konsystencję wodno-żelową - bardzo ciekawą, wcześniej nie spotkałam się z takim produktem. Naprawdę niewielka ilość wystarczy żeby pokryć twarz łącznie z szyją oraz dekoltem - co czyni produkt naprawdę wydajnym. Na skórze zachowuje się jak lekki żel - wchłania się praktycznie natychmiastowo, pozostawiając po sobie suchy, bardzo przyjemny film.

Pachnie delikatnie - kwiatowo i bardzo przyjemnie.


Skład.

Bazuje na trzech aktywnych składnikach : kwasie mlekowym, kwasie hialuronowym oraz biomedycznych peptydach, których działanie dokładnie opisane jest na opakowaniu.
Dodatkowo znajdziemy tutaj bardzo ważne dla skóry naturalne, organiczne betainy oraz łagodzący pantenol.

Generalnie skład produktu jest naprawdę dobry ! Przy takiej cenie produktu naprawdę nie możemy wymagać więcej - produkt nie zawiera żadnych zbędnych, chemicznych składników, parafiny, silikonów i parabenów.


Działanie.

Tak jak wspomniałam na samym początku - produkt został przeze mnie wystawiony na dużą próbę - używam go w trakcie kuracji kwasem migdałowym, przez co moja skóra jest w tym momencie spragniona nawilżenia i momentami mocno przesuszona.

Pierwszą cechą, którą od razu zauważyłam jest rewelacyjne ukojenie i uspokojenie skóry - czy to po porannym oczyszczaniu czy demakijażu. Skóra napięta i ściągnięta natychmiastowo odzyskuje równowagę i komfort.


W kwestii nawilżenia - rewelacja ! Dawno nie spotkałam się z produktem, który robi to tak szybko i tak dogłębnie. Skóra jest niesamowicie miękka, wygładzona, jedwabista i przyjemna w dotyku. Jestem po prostu zachwycona. Przy kwasie migdałowym nie odczuwam żadnych przykrych skutków, ten produkt nie dopuszcza do tego by na skórze wystąpiły miejscowe przesuszenia co jest charakterystyczne dla takich kuracji. Na szyi i dekolcie zachowuje się dokładnie tak samo - pozostawia skórę mięciutką, gładką i nawilżoną.

Jestem totalnie oczarowana tym produktem - za taką cenę działanie jest fantastyczne. Mogę go śmiało polecić każdej z Was - na pewno będziecie zadowolone !


Ten i inne produkty znajdziecie na stronie Drogerii Nina.
Przypominam, że dokonując zakupów na kwotę powyżej 50 zł i hasło HUSHAAABYE, otrzymacie dodatkowy, gratisowy kosmetyk.


Buziaki !


35 komentarzy:

  1. Szkoda, że jest na bazie wody, a nie na składniku aktywnym, ale mój żel aloesowy też tak ma i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro tak dobrze nawilża to mam na niego ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować, za te cenę rewelacja :)

      Usuń
  3. bardzo fajnie prezentuje się produkt, wygląda dość profesjonalnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli chodzi o serum nawilżające, to dla mnie numerem 1 jest Dermedic.
    Z tej serii mam serum z kwasem z linii zielonej i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Dermedic miałam jedynie dość nieudane spotkanie z planem micelarnym, ale wezmę to serum pod uwagę :)

      Usuń
  5. Produkt wizualnie bardzo ładny - przemawia do mnie :D Działanie też fajne - nic tylko kupować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuszę mnie te produkty z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze spotkanie z marką i żałuję że tak późno :)

      Usuń
  7. Wygląda zachęcająco :D Dobra dawka nawilżenia zawsze się przyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym wieku i przy każdej skórze :)

      Usuń
  8. Właśnie zastanawiałam się nad tymi kosmetykami, ale nic nie wiedziałam na ich temat i zrezygnowałam. Następnym razem na pewno się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Kochana koniecznie! Serum zapisz sobie na liście :)

      Usuń
  9. W takim razie bardzo chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam bielende na lisie na pewno kiedys zakupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lista tez powiększyła się o ich produkty :)

      Usuń
  11. moja koleżanka go używa i nawet na dłonie się nie sprawdza na wysuszone skórki, więc jak się nawet z nim nie będę poznawać bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to dopiero skrajna opinia :) cóż, nie wszystko każdemu pasuje :)

      Usuń
  12. Uwielbiam produkty z pipetką :) A poza tym Bielenda ma super produkty, a skoro ten tak nawilża to bardzo możliwe że się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo. Wszystko co z pipeta mile widziane :)

      Usuń
  13. Miałam wersję z kwasem migdałowym (do cery problematycznej) i bardzo ją lubiłam. W przeciwieństwie do kremu, który okazał się potwornym kitem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję kwas migdałowy solo, wiec na zieloną wersje się nie skuszę, ale zbiera dobre opinie wiec chyba warto :)

      Usuń
  14. Cudo, skoro aż tak dobrze nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam w tej zielonej wersji, ale jeszcze go nie wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę w końcu wypróbować jakieś serum, głównie używam kremów, a one często są zbyt ciężkie. Ten wydaje się być bardzo ciekawy.
    AngelinaCosmetics

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt jest naprawdę lekki, wysycha praktycznie.natychmiast wiec jeśli.nie lubisz ciężkich konsystencji.to.spróbuj :)

      Usuń
    2. Ten produkt jest naprawdę lekki, wysycha praktycznie.natychmiast wiec jeśli.nie lubisz ciężkich konsystencji.to.spróbuj :)

      Usuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye