UWAGA HIT ! Skarby Syberii - Organic Shop Scrub do ciała " Truskawkowy Dżem " . Uzależnienie od pierwszego użycia !

Cześć dziewczyny.

Która z Nas nie marzy teraz o talerzu pełnym świeżych, soczystych truskawek ? Jako, że jesień i zima nie rozpieszcza nas na tyle, by pozwolić sobie na taki luksus warto wspomagać się odpowiednimi kosmetykami, które chociaż w minimalny sposób przywołają wspomnienia błogiego lata i jego smaków. 

Dziś pokażę Wam kosmetyk, który pachnie jak świeżo przygotowany mus z truskawek i który sprawia, że nawet najgorszy dzień staje się odrobinę lepszy :).
Ps. Na opakowaniu powinno być jasno zaznaczone " nie do spożycia " ... naprawdę ciężko się powstrzymać :)

Macie ochotę na pyszną wycieczkę? Zapraszam do czytania.


Przed Wami sztandarowy produkt marki Organic Shop, słynącej z fantastycznych scrubów i peelignów, których zapachy i składy przyprawiają o zawrót głowy i sprawiają, że dla tej przyjemności jesteśmy w stanie wydać naprawdę dużo pieniędzy.

Truskawka, gorąca czekolada czy cukrowy arbuz to tylko niektóre propozycje marki. Naprawdę warto się im przyjrzeć szerzej.
Wszystkie wersje zapachowe znajdziecie TUTAJ.

Ja powiem tylko jedno : przepadłam. Miłość dozgonna, nieważne za jaką cenę :).

Co o produkcie mówi nam dystrybutor ?


Brzmi pysznie, prawda ? Oprócz truskawek mamy tutaj także namiastkę borówek i malin. Czego chcieć więcej. :)

Opakowanie.

Strasznie podoba mi się szata graficzna produktu. Kolory na opakowaniu przyciągają uwagę, a grafika sugeruje co znajduje się w środku. Poza tym słoik jest naprawdę wygodny, duży i masywny - śmiało można wsadzić do niego całą rękę.

Pojemność produktu jest naprawdę duża - mamy tutaj aż 450 ml produktu, dzięki czemu wystarczy na długi czas. 

Cena.

64,90 zł / 450 ml na stronie sklepu Skarby Syberii.

Cena może lekko odstraszać, ale gwarantuje Wam - warto. Jestem pewna, że po pierwszym użyciu nie będziecie chciały używać niczego innego :).

Konsystencja.


Tak jak sugeruje nazwa - ten produkt wygląda dosłownie jak dżem, albo powidła. Pamiętam jak pierwszy raz pokazałam go swojemu narzeczonemu i pytałam czy podoba mu się zapach zapytał mnie " co to za dżem ?  "  - to chyba najlepiej odzwierciedla jego zapach i wygląd. 

Jak widzicie na zdjęciu można dopatrzeć się w nim naturalnych cząstek malin oraz truskawek, które służą tutaj jako cząsteczki ścierające. Wyraźnie odznaczają się tutaj także kryształki cukru.
Dzięki swojej konsystencji rozprowadza się na ciele niezwykle łatwo i wbrew pozorom nie jest tak delikatny jak się wydaje :)

Skład.


Fantastyczny, pozbawiony chemii i sztucznych ulepszaczy.

Przede wszystkim ogromne brawa za brak oblepiającej parafiny, której nie mogę znieść w drogeryjnych peelingach. Wielki plus za zastosowanie cukru jako naturalnego środka ścierającego.

Mamy tutaj wspomniany już sok z borówki, cząsteczki malin i truskawek i dodatkowo wiele dobroczynnych, nawilżających olejów m.in makadamia czy żurawinowego.

Działanie.

Przyznam szczerze, że używam tego produktu dla poprawy nastroju, podczas dłuższych kąpieli i oszczędzam go jak tylko mogę, gdyż nie wyobrażam sobie sytuacji gdy się skończy.

Jeżeli chodzi o podstawowe działanie czyli oczyszczanie i peelingowanie skóry to zależy co kto lubi. Ja preferuje raczej średnie ścieranie, a głębokie nawilżanie, dlatego jestem zadowolona z działania tego produktu. Scrub ściera naskórek naprawdę dobrze, ale nie jest ostry i drażniący. 

Bardzo podoba mi się efekt nawilżenia jaki pozostaje na skórze. Jest ona miękka, o wiele bardziej gładka, elastyczna i miła w dotyku. I nie jest to sztuczny efekt parafiny, a prawdziwe działanie olejów. Za to ogromny plus !

Za co pokochałam ten kosmetyk ? Za zapach. Zapach, który bardzo długo utrzymuje się na skórze i który latem zdecydowanie zastąpi Wam mgiełki czy perfumy. Nie da się tego odzwierciedlić słowami, to trzeba poczuć :)

Z całego serducha polecam Wam wypróbowanie tego produktu. To kolejne odkrycie tego roku i koniecznie muszę wypróbować inne wersje zapachowe.
Czujecie się skuszone ? Mam nadzieję, że tak :)

Produkt otrzymałam w ramach współpracy z marką, co nie wpłynęło na moją opinię.

Buziaki !


13 komentarzy:

  1. Wygląda mega apetycznie (PS.: oczywiście Obserwuję;)).

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesmacznie wygląda, juz czytałam o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie wygląda ten peeling :) Ja miałam krem do ciała z organic shop w takim samym kubeczku, tylko w wersji truskawka&czekolada :)

    OdpowiedzUsuń
  4. rozbawiłby mnie napis "nie do spożycia" na takim peelingu :d ale nieraz faktycznie sa takie zapachy, ze tylko zjeść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj gdybyś go powąchała ... :) Naprawdę chce się go zjeść!

      Usuń
  5. To może poproszę o niego na Święta :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda jak pyszna marmoladka :) Ja z tych kosmetyków skusiłam się na masło do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda.....smakowicie!! hihi zapraszam do mnie:) http://cukierkowyswiatkobiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye