A-True White Snow Tea Briliant Essence - Luksusowe koreańskie serum rozjaśniające z białą herbatą o fantastycznym składzie.

Cześć Kochane.

Nie od dziś wiadomo, że Azjatki to najpiękniejsze kobiety świata - niesamowita uroda ze Wschodu stała się jednym z najbardziej cenionych kobiecych kanonów - nic dziwnego więc, że Europejki czy Amerykanki za wszelką cenę próbują osiągnąć azjatyckie ideały - stąd też na rynku kosmetycznym co raz więcej produktów sprowadzanych bezpośrednio z Japonii czy Korei - tworzonych z najlepszych, najrzadszych i najlepiej wyselekcjonowanych składników naturalnych mających zapewnić zdrową, świeżą, ukojoną i ujednoliconą skórę. Kosmetyki azjatyckie szturmem podbijają rynek kosmetyczny - nic dziwnego - ich działanie jest zdecydowanie bardziej efektywne, składniki dobrane wyjątkowo bezpiecznie i daleko im do napakowanych chemią europejskich produktów. Ja sama małymi kroczkami odkrywam uroki Wschodu - i dziś za sprawą koreańskiego serum rozjaśniającego z białą herbatą marki A-True spróbuję i Wam nieco przybliżyć tak dalekie rejony naszego świata.

A-True to koreańska marka kosmetyczna uchodząca za jedną z najlepszych i luksusowych dostępnych na rynku. Swoje produkty opiera na najwyższej jakości składnikach naturalnych - bazujących przede wszystkim na uprawianych od 200 lat odmian herbat - szczególnie docenianych w krajach Wschodu. Produkty marki A-True nie zawierają parabenów, etanolu, talków, olejów mineralnych, wazeliny, barwników czy SLS-ów, nie są testowane na zwierzętach i są w pełni bezpieczne nawet dla osób borykających się z problemem alergii. Marka oferuje kilka serii swoich kosmetyków - odpowiadających na wszelkie problemy cer ( wszystkie serie znajdziecie w jedynym polskojęzycznym sklepie oferującym te produkty Ber De Ver ) - moje serum pochodzi z serii White Snow Tea - opartej na białej herbacie wykazującej działanie rozjaśniające i nawilżające.

W poście o codziennej pielęgnacji skóry o poranku wspomniałam Wam o tym produkcie - nadal towarzyszy mi każdego ranka - i jest pierwszym krokiem pielęgnacyjnym dla mojej skóry. Serum wykazuje działanie rozjaśniające - jest więc idealnym wyborem na obecną porę roku i jeżeli podobnie jak ja nie chcecie decydować się na kurację kwasami, a mimo to Wasza skóra po lecie potrzebuje ujednolicenia, wyrównania kolorytu i uspokojenia to serum marki A-True będzie dla Was idealnym rozwiązaniem. 

Produkt otrzymujemy w kartonowym opakowaniu z informacjami w języku angielskim - w środku dodatkowo znajdziecie obszerną ulotkę zawierającą mnóstwo informacji na temat składników i ich pochodzenia. Serum natomiast znajduje się w perłowej, plastikowej butelce z pompką o pojemności 40 ml. Szata graficzna utrzymana jest w mojej ulubionej formie minimalizmu - zdjęcia zdecydowanie nie oddają uroku tej butelki, ale wierzcie mi, że jest naprawdę ładna. Tak jak wspomniałam wyżej - serum dostępne jest w sklepie Ber De Ver - jedynym polskojęzycznym sklepie oferującym kosmetyki z Japonii oraz Korei ( nawiasem mówiąc prowadzi go Agnieszka, która jak się okazało mimo tego, że dzieli nas pół świata pochodzi z miejscowości oddalonej od mojej o 15 km - jaki ten świat mały :) ) w cenie 199 zł. Agnieszka przygotowała jednak dla Was specjalny kod rabatowy - HUSHAAABYE10, który będzie obowiązywał od dziś przez dziesięć dni i obniży cenę serum o 10 %. 

Serum ma bardzo lekką konsystencję w trakcie kontaktu ze skórą powiedziałabym nawet, że nieco wodniste - stąd też zdecydowałam, że będę używać go na dzień pod makijaż. Po nałożeniu na skórę wchłania się w pełni w ciągu kilku sekund - nie pozostawiając żadnego nieprzyjemnego filmu. Twarz pozostaje matowa, dzięki czemu od razu można przejść do kolejnego kroku. Jest ono koloru białego, ale ma zatopione w sobie mnóstwo złotych, delikatnych refleksów - niewidocznych jednak po nałożeniu. Pachnie delikatnie - świeżo, kwiatowo i bardzo kobieco.

W przypadku tego produktu warto zatrzymać się na dłużej przy składzie - jest on bowiem naprawdę bardzo dobry, przyjazny i zawiera w sobie mnóstwo dobroczynnych, naturalnych składników. Bazą produktu jest ekstrakt z białej herbaty ( w bardzo wysokim stężeniu ), którego głównym zadaniem jest rozjaśnienie i jednoczesne nawilżenie skóry. Swego czasu była uważana za jeden z najlepszych składników naturalnych i zarezerwowany był wyłącznie dla osób pochodzących z wyższych sfer - dziś na jej bazie tworzone są najlepsze kosmetyki. Dalej znajdziemy kompleks Oriental Beauty Fruits Newplex będący połączniem wyciągów z granatu, fig, ginko oraz owoców morwy będących naturalnymi antyoksydantami. Tak jak wspomniałam - serum pozbawione jest wszelkiej chemii i ulepszaczy.

Wszystkie te szczegóły techniczne to jednak tylko detale. Serum zyskuje dopiero w momencie regularnego używania - a efekty zauważalne są dopiero po upływie czasu. Nie należy się więc spodziewać po nim natychmiastowego efektu - a stopniowego, delikatnego, ale zauważalnego działania na kilku płaszczyznach skóry. Po nałożeniu na skórę można jednak zauważyć dwie znaczące cechy - wyraźne nawilżenie i rewelacyjne napięcie skóry. O ile nawilżenie nie jest wielkim zaskoczeniem w przypadku takiego składu tak napięcie skóry dla mnie jest najlepszą cechą tego serum. Skóra w kilka chwil staje się gładsza, pory jakby zmniejszone - a makijaż wygląda zdecydowanie lepiej, co dla mnie typowego porannego leniucha to idealne rozwiązanie. Po kilku tygodniach regularnego używania zauważyłam delikatne rozjaśnienie skóry i naczynek w okół nosa - choć najbardziej zauważalne jest ujednolicenie kolorytu skóry - jest uspokojona i po prostu ładniejsza - szczególnie w okolicach nosa, gdzie moim odwiecznym problemem są delikatne przebarwienia. No cóż - był to mój pierwszy koreański kosmetyk i jedyne co mogę powiedzieć to : TAK, chcę jeszcze ! Osobiście naprawdę polecam - jeżeli macie podobne wymagania jak ja i szukacie czegoś w zastępstwie kwasów to będzie to dobry wybór.

Buziaki.

21 komentarzy:

  1. Przydałby mi się taki produkt, działanie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat azjatyckich kosmetyków dopiero poznaję od podszewki, choć jak czytam o pielęgnacji Azjatek to czuję, że głupieję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja mam dokładnie tak samo - zresztą jak wchodzę na blog włosomaniaczek to też się czuję jak słoń w składzie porcelany :)

      Usuń
  3. ma świetne pudełko, chciałabym choć trochę rozjaśnić moje naczynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten produkt by Ci pomógł :)

      Usuń
  4. Cała kultura azjatycka, rytuały jakim poddają się kobiety, by wyglądać pięknie i młodo... Niedościgniony ideał, jeśli chodzi o wygląd skóry. <3
    Dlatego azjatyckie kosmetyki zawsze mnie interesują... I tu znowu mnie masz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ... do tego sprzyjający klimat - dla nas niestety to nieosiągalne... :(

      Usuń
  5. Azjatki są jak dla mnie czarną magią! Ich pielęgnacja jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem pełna podziwu dla całego tego procesu pielęgnacyjnego ... to bardzo skomplikowane i złożone, ale jak widać skuteczne...

      Usuń
  6. Świetne ! Jednak cena wysoka :( na obecną chwilę i z rabatem 10%nie mogę sobie pozwolić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety cena jest wysoka, marka A-True należy do wyższej półki ...

      Usuń
  7. Efekty bardzo dobre, ja należę jednak do niecierpliwców i chciałabym je widzieć od razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja każda kobieta :)) znam to uczucie :)

      Usuń
  8. Cena bardzo wysoka, jednak gdy produkt jest świetny, to dla mnie żaden problem. Od dawna czaję się na azjatyckie kosmetyki i nigdy nie wiedziałam po co sięgnąć. Myślę, że gdyby nie to, że w tym roku postawiłam na kwasy by rozjaśnić cerę, to na pewno czułabym się skuszona na to serum. Opakowanie piękne i ogromnie jestem ciekawa jak by się u mnie spisało :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto inwestować we własną skórę - czasami nawet przez małe wyrzeczenia. Dla mnie temat azjatyckich kosmetyków ciągle jest nowy, ale małymi kroczkami zdobywam wiedzę :))

      Usuń
  9. Zapisuję oczywiście ten kosmetyk, bo mam wrażenie, że na mojej skórze będzie czynić cuda:). Lubię białą herbatę w kosmetykach, a tu dodatkowo widzę jeszcze, tak jak napisałaś, kilka antyoksydantów - super! :).
    Podejrzewam tylko, że trzeba będzie zużyć to serum w ciągu 3 miesięcy, skoro jego skład jest naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  10. sorry I helped to establish the link.
    your website is very good and this article is very useful.
    good luck and always success for your blogging.

    OdpowiedzUsuń
  11. sorry I helped to establish the link.
    your website is very good and this article is very useful.
    good luck and always success for your blogging.

    OBAT KULIT BELANG

    OdpowiedzUsuń
  12. Ajj cena zbyt wysoka.. Ale może i warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye