FOREO ESPADA - terapia niebieskim światłem w walce z niedoskonałościami.


FOREO jest marką, która w moim domu rozgościła dobry rok temu za sprawą ich bestsellerowej szczoteczki do oczyszczania twarzy oraz genialnej ISSA HYBRID, której używam dwa razy dziennie i nie wyobrażam sobie żeby mogło jej zabraknąć. Zawsze, ale to zawsze obserwuję cóż nowego pojawia się w ofercie marki i śledzę wszystkie informacje na bieżąco, ale tym razem dałam się totalnie zaskoczyć. Nie przypuszczałabym nigdy, że FOREO pójdzie w stronę tak zaawansowanych urządzeń, więc kiedy dowiedziałam się o stworzeniu ESPADA aż oczy mi się zaświeciły z wrażania. Czym jest najnowsze dzieciątko FOREO, do czego służy i jak wypadło w dwumiesięcznym teście? Zapraszam Was dziś na wpis o terapii niebieskim światłem...


FOREO ESPADA



To urządzenie przeznaczone do walki z trądzikiem i niedoskonałościami za pomocą wiązek niebieskiego, leczniczego światła stosowanego dotychczas w gabinetach kosmetologicznych i medycyny estetycznej - od dziś w zasięgu dłoni i we własnym domu. Jego zadaniem jest niwelowanie i zaleczanie zmian na skórze poprzez precyzyjne puszczanie wiązek niebieskiego światła, które znane jest ze swoich właściwości leczniczych, łagodzących i pobudzających skórę do regeneracji. Jednym słowem - ma to być nasza tajna broń w walce z nieprzyjaciółmi, które pojawiają się okresowo na naszej skórze i remedium na problemy osób borykających się z trądzikiem. Brzmi ciekawie, prawda?


Na czym polega praca ESPADY?


Na połączeniu pulsacji, z której znana jest marka FOREO w technologii T-Sonic oraz niebieskiego światła LED - co ciekawe, skuteczność tej mieszanki potwierdzona jest przez badania kliniczne. Pulsacja ma sprawić, że skóra zostaje dodatkowo pobudzona, a niebieskie, lecznicze światło dociera w głębsze warstwy skóry dzięki czemu proces regeneracji, usuwania i zmniejszania niedoskonałości jest znacznie szybsza niż przy tradycyjnych metodach terapii światłem o barwie niebieskiej. ESPADA jest urządzeniem całkowicie wodoodpornym, a po jednym naładowaniu wystarcza aż na 240 pełnych zabiegów. Jego cena to 649 zł - do kupienia na oficjalnej stronie.


Jak korzystać z urządzenia?


Przede wszystkim skóra musi być porządnie oczyszczona - nie może być na niej absolutnie żadnego makijażu i śladu po kosmetykach. Dobrze jest więc skorzystać z niego tuż po umyciu buzi jeszcze przed nałożeniem toniku. Cała sztuka polega na włączeniu urządzenia jednym przyciskiem i przyłożenie go zmiany. Po uruchomieniu zobaczycie jak tworzy się swego rodzaju "celownik" w kolorze czerwonym, który ma za zadanie pomóc Wam w namierzeniu niedoskonałości w sposób jak najbardziej precyzyjny. Po przyłożeniu do skóry rozpoczyna się proces pulsacji oraz naświetlania - urządzenie zaczyna pracować i wtłaczać światło w niedoskonałość. Najbardziej optymalnym czasem naświetlania pojedynczego nieprzyjaciela jest 30 sekund. Po zabiegu urządzenie gasi światełko i jest gotowe do dalszego użycia. Wszystko oczywiście jest całkowicie bezbolesne :)


Jakie efekty przynosi regularne korzystanie z ESPADY?


Bardzo ważnym aspektem jest regularność wykonywania zabiegów - niech nikt się nie spodziewa, że po jednym użyciu magicznie wyleczy trądzik :) Na szczęście efekty widoczne są bardzo szybko - w przypadku pojedynczej niedoskonałości z wykwitem ropnym wystarczą dwa zabiegi (rano i wieczorem) żeby wyprysk zaczął się wchłaniać. Różnica zauważalna jest gołym okiem, ponieważ niedoskonałość zaczyna się zmniejszać już w kilka godzin po zbiegu. ESPADĘ sprawdzałam także pod kątem rozszerzonych porów - kilkanaście zabiegów pozwoliło na widoczne zmniejszenie ich widoczności, skóra stała się bardziej wygładzona, a same zaskórniki nie pojawiają się już tak licznie jak dotychczas (np. przed miesiączką). Nie jestem w stanie ocenić jej działania pod względem nasilonego trądziku bo takowego nie posiadam, ale muszę Wam powiedzieć, że w przypadku pojedynczych wykwitów jest to coś rewelacyjnego - co ciekawe zauważyłam, że ESPADA całkowicie niweluje zaczerwienienie powstałe przy niedoskonałości, po jej użyciu w miejscu powstałego pryszcza nie pozostaje najmniejszy ślad!


Jestem ciekawa jak Wam się podoba nowość FOREO - dałybyście się skusić?

3 komentarze:

  1. Przyznam, że bardzo chciałabym spróbować. Wiesz, jaka jest moja cera - dzisiaj kupiłam cały stos plasterków na trądzik, bo nieustannie muszę leczyć nowe stany zapalne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm niby ciekawe i innowacyjne urządzenie, ale prawdę mówiąc nie do końca wierzę w działanie takich rzeczy. Jak to Foreo, kosztuje niemało i chyba nie zaryzykowałabym wydania takiej kwoty. 😕

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam juz ten gadżet na instagramie podobno z kwasowym serum osiąga najlepsze fekty. Sama go nie stosowałam więc ciężko mi pisać coś więcej ale jesli chociaż wypada tak doskonale jak szczoteczka Foreo to warto w nią zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye