Jeden produkt setki możliwości- maść nagietkowa.

17:13:00 Hushaaabye 40 Komentarze

Cześć Kochane.

Ten tekst na moim blogu został wyświetlony już ponad 50 tysięcy razy - jest więc to najlepszy dowód na to, że produkty pochodzące wprost z natury są na wagę złota. O maści nagietkowej pisałam na początku swojej przygody z blogowaniem, ale zainteresowanie tym tematem przeszło moje najśmielsze oczekiwania, więc dziś postanowiłam zaktualizować wszystkie zawarte w tekście informacje tak by jeszcze bardziej móc zainteresować Was tym niezwykłym i działającym cuda produkcie. Maść nagietkowa - stosowana jeszcze przez nasze babcie dziś jest produktem bardzo mocno niedocenianym i zapomnianym - niegdyś stanowiąca podstawę każdej domowej apteczki dziś oddała swoje miejsce na półkach setkom kremów opartych na nowoczesnych technologiach. Czy właściwie? Dziś postaram się Was przekonać o słuszności posiadania tej skromnej, odzianej w zwykłe metalowe opakowanie maści, która chyba jak żadna inna nie wykazuje tak wielu cudownych właściwości.


Remedium na wszelkie problemy skórne.


Gdy ktoś zadaje mi pytanie odnośnie zastosowania maści nagietkowej przyznam szczerze, że nie wiem od czego właściwie powinnam zacząć. Musicie wiedzieć, że jest ona jednym z najbardziej wszechstronnych i jednocześnie najbardziej bezpiecznych produktów dostępnym w każdej aptece w cenie nie większej niż kilka złotych. Bazuje oczywiście na nagietku, który jest rośliną wykazującą szereg dobroczynnych działań na skórę - jest regeneracyjny, silnie odżywczy, wspomaga proces gojenia się skóry, działa antybakteryjne i przeciwgrzybiczo, a przy okazji jak żadna inna roślina odpowiada na potrzeby tak naprawdę każdego rodzaju problemu - niezależnie od wieku, stopnia zaawansowania zmian czy miejsca jej zastosowania.

Podrażnienia, stłuczenia i opuchnięcia.


Dzięki swoim właściwościom regeneracyjnym maść nagietkowa doskonale sprawdzi się w sytuacjach naruszenia naturalnych barier skóry, w przypadku poparzeń, otarć, opuchnięć czy ropienia. Możecie ją z powodzeniem używać na rany po upadkach czy skaleczeniach, ale także na ukąszenia, poparzenia posłoneczne czy uszkodzenia naskórka wynikające z użycia czynnika zewnętrznego (np. podrażnienia po depilacji lub poparzenia nabyte drogą nadmiernego opalania). Maść nagietkowa oprócz działania regenerującego ma w sobie także cechy, które pozwalają walczyć skórze z bakteriamii i grzybami co oznacza w praktyce iż może być używana na każdy obszar ciała (łącznie ze strefami intymnymi oraz oczami i śluzówkami). Dodatkowo nagietek zapewnia ochronę przeciwzapalną i antyseptyczną - zahamuje rozwój dronoustrojów i sprawdzi się dokładnie tak jak opatrunek - nawet w przypadku ran o większym stopniu zaawanswoania. 


Stop suchej skórze.


Tak naprawdę największe pole do popisu będzie miała w przypadku skór skrajnie suchych - popękane pięty, łokcie czy kolana to tylko jeden z wielu przykładów możliwości jej zastosowania. Nagietek jest składnikiem, który już od dawna używany jest do produkcji kosmetyków przeznaczonych dla cer suchych, zniszczonych i odwodnionych, ale także... alergicznych - jest więc sprzymierzeńcem w walce z egzemą czy atopowym zapaleniem skóry. Można ją używać po zabiegach pielęgnacyjnych (kwasy, peelingi chemiczne) w celu złagodzenia i uspokojenia skóry, ale przyda się także w bardzo częstych i podstawowych problemach takich jak zajady, podrażnienia nosa w trakcie kataru czy odciskach po noszeniu zbyt niewygodnych butów. Oprócz działania regenerującego zmniejszy stopień rogowacenia, przywróci skórze jej naturalną warstwę ochronną, złagodzi świąt czy pieczenie, a przy okazji naturalnie i bezinwazyjnie nawilży głębsze jej warstwy.

Dla małego i dużego.


Maść nagietkowa jest produktem, który nie wykazuje działań niepożądanych - mogą ją więc stosować osoby w każdym wieku w tym także dzieci - ja sama używałam jej w momencie odparzeń u swojego kilkumiesięcznego synka. Leczyłam nią podrażnienia wywołane depilacją, leczyłam odciski, a także drobne ranki powstałe na skutek ukąszeń komarów. Jest to produkt absolutnie wszechstronny i gorąco namawiam Was żeby mieć go w swoim domu - jestem pewna, że pomoże Wam w wielu sprawach, a że kosztuje naprawdę grosze (marka nie ma znaczenia) może warto dać jej szansę i poczuć, że tak naprawdę babcine sposoby na problemy nigdy nie wyjdą z mody.

Buziaki :)

Inne w tej kategorii

40 komentarzy:

  1. maść nagietkowa kiedyś uratowała mi stopy jak zaczęła mi strasznie schodzić skóra z pięt i delikatnie pękać. chyba było to wtedy spowodowane pobytem nad morzem (wiadomo piasek, słona woda).
    uwielbiam też maść z witaminą A, która uratowała z kolei moje dłonie z przesuszenia (tym razem efekt nie noszenia rękawiczek zimą :P)
    tak samo jak Ty mam takie podejście, że leczyć skórę należy produktami aptecznymi, a nie drogeryjnymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Co jakiś czas schodzi mi skóra ze stóp, zazwyczaj przez złe obuwie i to w lato, wtedy z pomocą przychodzi nagietek!

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje posty, bo zawsze się z nich czegoś dowiem:) Chyba muszę zaopatrzyć się w maść nagietkową, bo widzę, że jest uniwersalna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny post, o maści czytam pierwszy raz! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego słyszałam już o tej maści nagietkowej, teraz jeszcze Twoja recenzja, chyba wypróbuję ją na moje suche skórki koło paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam pojęcia o tej maści, świetny post na pewno ją kupię

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam ją z zajęć w szkole, używałyśmy podczas pedikiuru. Będę musiała się w nią zaopatrzyć, jak dotąd zawsze zapominam :(

    OdpowiedzUsuń
  7. maść nagietkową stosowałam na jakies ranki ,skaleczenia.
    Zawsze był nie zawodny.
    A weterynarz nawet kiedys kazał kupic mi i pieskowi smarowac ranki na nożkach i stany zapalne.
    Pomogły więc musi byc rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niedawno kupiłam maść nagietkową i arnikową i obie są świetne:) smaruje naprzemiennie nimi sobie moje przesuszone (chyba od biurka) łokcie i widzę poprawę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ponieważ paletki Sunset już nie ma, są nadal dwie, pierwsza jest zarezerwowana, a druga PPQ Me, myself and eye jest do wzięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam Ci maila w sprawie paletki. Tak chyba będzie łatwiej :)

      Usuń
  10. Polecam ksiazke Apteka Pana Boga,tu opisane jest dzialanie wielu ziol.
    opowiem kazdemu o nagietku,ma moc uzdrowienia.

    MILA

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam maść nagietkową, ale najzwyklejszą, nie tej firmy (nie lubię;) ). Jest bardzo dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam maść nagietkową , którą zrobiła mi moja babcia. Oprócz wyżej wymienionych zastosowań, powiem jeszcze ,że sprawdza się przy dolegliwościach dróch rodnych, swędzenie , pieczenie... Odkryłam to kupując globulki Vagical, które zawierają 150mg nagietka. Zamiast globulek stosuje teraz maść oczywiście jezeli to jest początek jakiejs infekcji. Nie wiem jak jest przy zaawansowanej stadium, ale już po 1 dniu stosowania jest zdecydowana ulga. Smaruje kilka razy dziennie. Polecam p.s. Kolezanka ma zacząć stosowac na trądzik, więc tez jestem ciekawa efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagietek ma właściwości zabijania zarówno bakterii jak i wirusów,a mało kto wie ale i gronkowca złocistego potrafi zabić i to skutecznie. i jest wstanie zastąpić większość antybiotyków stosowanych do tego samego,zaletą jest to że jest bez recepty a kosztuje mniej niż 10zł,do tego bardzo wydajny jest.Ja trafiłam na niego dzięki mojej młodej kotce pani weterynarz mi doradziła i od tamtej pory(13)lat stosuję prawie do wszystkiego ,Kupję 2 firm albą tą z recenzji od Zaji albo firmy Elissa.Obie są bardzo dobre i wydajne.

      Usuń
  13. maść nagietkowa stoi u mnie w miejscu honorowym, razem z maścią arnikową! Poznałam ją , jak moja mama bardzo się potłukła i pani w aptece dała właśnie nagietkową. To jest rewelacja, a my z uporem pchamy się w jakieś cuda! A napar z nagietka też zdrowy!

    Bądźcie zdrowe i piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą . AllenaZ

      Usuń
  14. Witam ja stosuje masc nagietkowa na popekane piety i jest cudowna polecam

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham te masc. Jestem alergiczka i SA okresy kiedy nie mogę na twarz nałożyć nic i tylko maść nagietkowa mi pomaga. Jest uniwersalna. Moj wnuk bardzo często ma zaczarwieniona pupke przy odbycie bo niestety tez jest alergikiem. Wnuczka tak samo i jej pipunia ;) jest bardzo często czerwona i swedzaca - masc to ratuje i Reasumując biorąc pod uwagę powyższe i to co napisałam to wynalazcy tej maści należy się Nagroda Nobla. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój syn miął na szyi wielką potówkę lekarz zalecił po umyciu szyi smarowac maścią wszystko jest super tylko dlaczego zamiast znikac rana pojawiły się w miejscu potówki suche kreski,co z tym zrobic? (czy to smarowac dalej maścią? Czy to przestac smarowac? Proszę pomórzcie mi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zapytać lekarza, bądź farmaceuty. Lepiej samemu nie eksperymentować.

      Usuń
  17. Ślicznie dziękuję, za poradę.Pozdrawiam :)..Jak będę miała jakiś jakiś inny problem to mogę pytac?

    OdpowiedzUsuń
  18. maść nagietkowa to super sprawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie bardzo pomogła ta maść na krosty trądzikowe i blizny po trądziku. Trzy dni przed wigilią dostałam dwie wielkie krosty. Już prawie nie ma dzięki maści :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja słyszała wiele pozytywnych opinii na temat leczenia grzybicy stóp właśnie maścią nagietkową :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Używam tej maści od lat, właściwie odkąd pamiętam, pomaga dosłownie na wszystko. Gdy nie wiadomo co użyć, właśnie to pomaga. Powinna zagościć na stałe w kosmetyczkach kobiet :) (i mężczyzn) Polecam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ktoś polecił mi stosowanie tej maści na naczyniaka, który u mojej córki jest na górnej wardze. Co Wy na to?

    OdpowiedzUsuń
  23. Maść nagietkowa ponadto na hemoroidy.otarty nos po katarze.egzemę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tylko po co ta parafina w skladzie?!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze,że trafiłam na Twoje bloga ,będę bacznie obserwować i zaglądać bo tyle się dzieje i ciekawostki kosmetyczne mnie zaciekawiły .Maść nagietkową musze zakupić dla siebie i przy okazji dla syna ma tak suce łokcie i kolana ,choć balsamuje to i tak poprawy nie widać .Mam nadzieję ,że ta maść pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie ostatnio słyszałam o tej maści i zastanawiałam się czy jej nie kupić. Teraz to pójdę po nią na pewno. Co zimę robią mi się na twarzy suche placki, których zwykłymi kremami nie mogę zwalczyć może ta maść chociaż pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nawet nie wiedziałam, że Ziaja ma takie cudo w ofercie. Dzięki za oświecenie:).
    Zapisuję:).

    OdpowiedzUsuń
  28. od 10 lat stosuję na twarz po goleniu polecam wszystkim facetom żadnych podrażnień uczuleń,pryszczy po prostu rewewlacja używam tylko maści w okrągłym pojemniku w opakowaniu żółtym,wSZYSTKIE DROGIE BALSAMY PO GOLENIU NIE SPRAWDZIŁY SIĘ .TYLKO TA MAŚĆ JEST WSPANIAŁA NAPRAWDĘ POLECAM TYLKO TRZEBA STOSOWAĆ REGULARNIE

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię firmę Ziaja,dlatego też będę szukać tej maści,bo często mam problem z przesuszoną skórą lub jakieś ranki,na które bym mogła z powodzeniem zastosować tą maść

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam wiele dobrego na temat tej maści jednak sama jeszcze jej nie używałam :) Musze jej koniecznie poszukać bo teraz zimą mam problem z przesuszoną skórą miejscowo na buzi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.