Najpiękniejszy kolor lata czyli babyblue w kosmetyce i nie tylko.

Cześć Kochane.

Kiedy myślę o lecie na myśl przychodzi mi mnóstwo pięknych skojarzeń... gorące słońce, pyszne sezonowe owoce i warzywa, letnie obiady w ogrodzie, kwiaty mojej mamy czy chociażby rozpoczynający tę porę roku dzień moich urodzin. Lato to przepiękny okres i choć upały potrafią dać w kość to niezmiennie pozostaje ono najbardziej uwielbianą porą roku. Lato to dla mnie czas wolności, czas szaleństwa, w którym mogę pozwolić sobie nie tylko na krótkie spodenki, ale także kolorwą kreskę na oku czy szalone odcienie na paznokciach - lato to swoboda, lato to kolor... lato to błękit. Błękit ukochany przez projektantów mody czy najlepszych architektów wnętrz - nazywany słodko babyblue rozkochał mnie w sobie na tyle mocno, że wymieniłam pół swojej szafy i dziś nie rozglądam się za innymi dodatkami niż tych w błogo wyglądającym odcieniu niebieskiego, który tak bardzo kojarzy mi się z latem. 

Młodość i dzieciństwo.


Babyblue nie bez powodu nosi nazwę odnoszącą się do dziecka - kiedy byłam w ciąży i dowiedziałam się, że pod sercem noszę synka wybierając się na pierwsze zakupy oszalałam z radości. Sklepy przepełnione były dodatkami, ubraniami czy słodkimi pluszakami właśnie w kolorze babyblue i choć nie powinno się generalizować to pierwsza wyprawka mojego malucha była dokładnie w ukochanym przez jego mamę kolorze. Kolor ten kojarzy mi się z błogim stanem, z radością i niewinnością... a psycholodzy udowodnili niedawno, że to właśnie babyblue uchodzi za najbardziej odmładzający kolor wszechczasów. Łączony z bielą czy szarością dodaje klasy, wygląda niezwykle elegancko i stanowi przepiękny dodatek do letniej opalenizny.

Ukojenie zmysłów.


Będąc już przy kwestiach czysto psychologicznych - wiecie, że kolor rozbielonego błękitu ma właściwości uspokajające? Naukowcy udowodnili, że otaczając się przedmiotami czy przebywając we wnętrzu przepełnionym kolorem babyblue zyskujemy więcej sił, możemy się bardziej skoncentrować, a nerwy w magiczny sposób potrafią się wyciszyć? Chyba przemaluję ściany w swoim pokoju :)

Letni czas nad wodą.


Chyba każdej z nas błękit kojarzy się przede wszystkim z niebem - niebem niosącym kolejny ciepły, pełen beztroski dzień zarezerwowany wyłącznie dla okresu letniego. Woda... ta niosąca ukojenie, ta w której ochłodzisz się podczas opalania, woda do picia, woda w strumykach płynących gdzieś w lasach, które tak bardzo uwielbiam ze względu na region, w którym mieszkam, wody toaletowe - dlaczego wszystkie letnie zapachy zamknięte są w błękitnych flakonach?

Babyblue w kosmetyce.


Towarzyszem letniej opalenizny są wszelkie pastele - nieważne czy na powiekach, czy jako dodatek w postaci biżuterii. Babyblue przepięknie kontrastuje ze skórą, a już na pewno najlepiej prezentuje się na paznokciach - nic więc dziwnego, że lakiery do paznokci w odcieniach rozbielonego błękitu to chyba najbardziej poszukiwany produkt w drogeriach obok filtrów przeciwsłonecznych w trakcie wiosny i lata... niestety bardzo ciężko dostępnym... ale jednak realnym do spełnienia. To właśnie marka Indigo zainspirowała mnie do tego wpisu - bo to właśnie tam znalazłam błękit dostępny dla każdego, do kupienia zawsze i bez potrzeby uczestnictwa w szkoleniach czy eventach. Cafe del Mar to jeden z dziesięciu kolorów autorstwa Natalii Siwiec, który dla mnie powinien stać się hitem tego lata - właśnie przez to, że kojarzy się tak błogo i nie jest zarezerwowany tylko dla wybrańców.

Moja ukochana marynarka, bransoletka od przyjaciółki, obudowa do telefonu i ... milion wspomnień. Dzieciństwo, mój ukochany syn, wakacje nad morzem, które przyniosły mi w tamtym roku same najpiękniejsze przygody i stan ducha... wszystko w kolorze babyblue. Oszalałam na punkcie tego koloru i choć nie należy do kanonów klasyki - czuję się w nim niezwykle elegancko i dostojnie. A gdyby tego wszystkiego było mało to nawet w deszczowe dni pozwoli sobie przypomnieć o tym jak w życiu bywa pięknie, prawda? :) 

Nosicie babyblue? Jaki kolor jest dla Was idealnym odzwierciedleniem lata? Pozwalacie sobie na makijaż czy paznokcie w szalonych odcieniach? Piszcie koniecznie - jestem ciekawa gdzie Was przeniosą moje skojarzenia :)


36 komentarzy:

  1. Moja kuzynka uwielbia ten kolor, ale niestety i u niej i u mnie to kolor ryzykowny jeśli chodzi o ubrania, ale w kosmetyce - czemu nie. myślę że takie dodatki w kosmetyce np. lakiery do paznokci czy ładne opakowania to dobry pomysł. Coś to jednak jest, że jak kobieta dowiaduje się, że będzie syn to od razu rusza na zakupy po niebieskie, a jak córka to różowe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "To właśnie marka Indigo zainspirowała mnie do tego wpisu - bo to właśnie tam znalazłam błękit dostępny dla każdego, do kupienia zawsze i bez potrzeby uczestnictwa w szkoleniach czy eventach. " - wisienka na torcie a zwłaszcza końcówka zdania, pod którą podpisuję się rękami i nogami :) choć za niebieskim szczególnie nie przepadam, tak właśnie błękit baby blue kojarzy mi się z latem <3

    OdpowiedzUsuń
  3. rzetelne-recenzje.blogspot.com21 lipca 2016 11:29

    Mnie bardzo zachwycił kolor babyblue, ale jeszcze nic nie udało mi się w tym kolorze upolować, no może poza lakierem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Babyblue to jedyny odcień niebieskiego jaki lubię :) Mam takie same baleriny jak Ty i planuję przemalować pod koniec miesiąca sypialnię - wybór padł na błękit, ale baby blue będzie jeszcze lepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko święta <3 Tylko Ty potrafisz takie czarowne posty stworzyć mmm :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Baby blue, krystaliczność, czystość, elegancja i harmonia. Kolor który niewątpliwie kojarzy się z latem, białym piaskiem na plaży i nie niesamowicie spokojnym morskim niebem.

    Znowu stworzyłaś tu magię <3

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze, uwielbiam oglądać Twojego bloga! Czytać oczywiście też, ale karmię oczy zdjęciami :DD

    OdpowiedzUsuń
  8. Małgorzata Margaretka21 lipca 2016 12:37

    Piękny kolor, a ja nie mam niczego w tej barwie...

    OdpowiedzUsuń
  9. To zdecydowanie mój kolor, lakier do paznokci podstawa, a koszule i sukienki w szafie w niezliczonych juz ilościach hihi

    OdpowiedzUsuń
  10. ja chyba wolę mocniejsze kolory

    OdpowiedzUsuń
  11. Od lat majtuszkowy baby blue jest moim wakacyjnym kolorem. W końcu wpisałam się w trendy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam baby blue, dokładnie najpiękniejszy

    http://zakreconyswiatwery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się kojarzy z tym letnim niebem :) Lubię koszulki w tym kolorze. Ale coś uspokajającego rzeczywiście ma w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten kolor, uwielbiam go nosić latem na paznokciach i na letnich ubraniach i dodatkach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyczna Obsesja21 lipca 2016 15:57

    Uwielbiam ten kolor na paznokciach :).

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja chciałabym pościel w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O tak i zasłony ale nigdzie takich nie ma

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam babyblue. Ostatnio kupiłam nawet cudownie niebieską koszulę i japonki w tym kolorze ;) Na pazurach również mile widziany! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. babyblue jest śliczny ale sztucznej Siwiec mówię bleeeeeee :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam ten kolor, i marzę o sukience w takim kolorku :):)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nos - sztuczny, usta - sztuczne + tona tapety ech ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię ten odcień chociaż poza lakierem wolę bardziej żywe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dobrze się czuję w tym kolorze i chętnie wybieram taki odcień ubrań :) Jest to niewątpliwie piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam ten kolor! Pasuje mi do oczu :D Nawet mój samochód jest błękitny, chociaż o wiele ciemniejszy niż babyblue :) A jak te buty? Słyszałam, że bardzo obcierają?

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie się czytało twego posta! Babyblue lubię nosić na sobie, tak wogóle to piękny i taki lekki kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię baby blue na paznokciach :) zawsze mam dylemat, on - czy mięta? Faktycznie, ten kolor odmładza, dodaje takiej delikatności i świeżości, powiew lata po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaki piękny dla oka wpis! Miło się czyta takie teksty ;) Ja jakoś za babyblue nie szaleję, ale pastelowe róże czy brzoskwinie kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczny kolorek, bardzo mi się podoba. Marzy mi się sukienka w tym kolorku:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam ten kolor <3 Nie bez powodu jest go u mnie sporo :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam babyblue - to zdecydowanie mój kolor :) a na paznokciach to już w ogóle wygląda bosko! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawy post:).
    Jeśli o mnie chodzi to błękit, niebieski i granat są kolorami, które kompletnie mi nie pasują, dlatego od wielu lat ich unikam:).

    OdpowiedzUsuń
  32. też to baby blue czuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. O ile w makijażu niechętnie podchodzę do takich kolorów, tak w kwestii paznokci, ubioru, dodatków, wnętrz mówię mu stanowcze - TAK :D Uwielbiam wszystkie odcienie niebieskiego, ale do Baby Blue podchodzę z pewnym sentymentem, bo kojarzy mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ładny jest ten kolor ;) kojarzy mi się z morzem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kocham Baby Blue - to tez jeden z moich ulubionych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye