By kąpiel stała się terapią. Hagi - naturalne pudry do kąpieli.

Cześć Kochane.

Po ciężkim, pełnym wyzwań i obowiązków dniu chwila w wannie jest dla mnie lekiem na całe zło otaczającego świata - to jedyny moment w ciągu dnia kiedy mogę rozkoszować się ciszą, złapać głębszy oddech, zamknąć oczy i na chwilę wyłączyć się z codzienności. Wiecie już doskonale jak wielką fanką wszelkiej maści produktów umilających tę chwilę jestem - przez moją łazienkę przetoczył się już cały tabun pachnących, kolorowych soli, musujących bomb, a nawet słodkich ciastek, które otulały mnie w swoimi nawilżającymi olejkami. Dziś jednak chciałabym Wam pokazać coś zupełnie innego - stworzone na bazie naturalnych składników pudry, które oprócz niesamowitej dawki odżywienia zapewniają jeszcze jeden efekt... terapeutycznego ukojenia. Skąd takie cuda? Zapraszam do czytania.

Tanie i dobre - 5 hitów drogeryjnych, które musisz mieć!

Cześć Kochane.

Moje serce nigdy mocniej się nie raduje niż w momencie znalezienia taniego, ogólnodostępnego i do tego skutecznego produktu. No bo co może być lepszego niż możliwość oszczędzania pieniążków na inne przyjemności podczas tej nieskończonej wędrówki ku kosmetycznym ideałom? Dziś zaprezentuję Wam czwórkę produktów, które choć należą raczej do mniej zaawansowanej pielęgnacji i nie mają związku z tym do czego przywiązuję największą wagę tak pomyślałam sobie, że koniecznie muszę Wam pokrótce o niej opowiedzieć i być może zachęcić tym samym do ich zakupu... tym bardziej, że żaden z moich ulubieńców nie kosztuje więcej niż 15 zł, a jest naprawdę fantastyczny! Zapraszam Was więc na małe zakupy do najbliższej drogerii.


Świąteczne porządki w kolorówce - moje sposoby na efektywne sprzątanie i organizację.

Cześć Kochane.

Gromadzenie produktów kosmetycznych niejako wpisuje się w naturę blogera - kiedyś usilnie czułam potrzebę kupowania wszystkich hitów i tego co polecają topowe blogerki, a efektem tego stały się szafki przepełnione kosmetykami, których nigdy nie miałabym szansy zużyć. Zamiłowanie do produktów kosmetycznych wpisuje się po prostu w moją naturę, aczkolwiek z czasem moje podejście w tej kwestii znacznie się zmieniło. Kiedy minęły lata szaleństw zauważyłam, że mój problem urósł do tego stopnia, że pojawił się kłopot już nie z samym zużywaniem, ale także przechowywaniem wszystkiego tak by zachować przy tym ład i estetykę. Wtedy nadszedł czas na selekcję i prawdziwy rachunek sumienia. Okres przedświąteczny to doskonały moment na to by szczerze i sumiennie rozliczyć się z tego co posiadamy i choć sama takie porządki wykonuję znacznie częściej tak dziś chciałabym Was zachęcić to tego by uporać się z kosmetykami kolorowymi właśnie teraz kiedy w nasze mieszkania wkracza duch Bożego Narodzenia.


Mat absolutny z bestsellerami marki Pixie Cosmetics.

Cześć Kochane.

Posiadaczki cery mieszanej i tłustej wiedzą doskonale, że dobry puder matujący jest zdecydowanie więcej wart niż podkład czy inny kosmetyk do makijażu twarzy. My tłuściochy na co dzień zmagamy się ze spływaniem, świeceniem i mniejszą trwałością makijażu choćby nie wiadomo jakich cudów używać to i tak puder matujący występuje w roli bohatera - i jak na złość... znalezienie czegoś naprawdę trwałego i dającego wyraźny efekt zmatowienia trochę przypomina poszukiwania Świętego Graala. Znalazłam już jednego pogromcę niechcianego sebum - Kryolan Anti Shine był niekwestionowanym mistrzem matu, ale miał jedną zasadniczą wadę - tworzył na mojej buzi niezdrowy pancerz. W poszukawniu ideału przemierzam dalej bezkresne pola kosmetyczne i tym razem zatrzymuję się w krainie Pixie Cosmetics - mineralnej marki, która w blogosferze jest bardzo popularna i ceniona za jakość. Dziś porozmawiamy sobie o matującym pudrze Kapok oraz jednym z najlepszych pędzli jakie kiedykolwiek miałam.

Naturalnie doskonale. CLOCHEE - wygładzający olejek do mycia twarzy i demakijażu.

Cześć Kochane.

Oleje do demakijażu to zdecydowanie największe odkrycie w dziedzinie pielęgnacji jeśli chodzi o rok 2016 - już niebawem nastąpi moje małe roczne podsumowanie i jestem pewna, że o tego typu produktach będę mówić najgłośniej. Jak wiecie - byłam sceptykiem. Mam cerę mieszaną w kierunku tłustej i nigdy nie myślałam, że to właśnie oleje sprawią, że stan mojej cery znacznie się poprawi. Odkąd jednak poznałam całą magię olejowego oczyszczania twarzy nawet nie zwracam uwagi na płyny micelarne czy drogeryjne mleczka - dziś wychodząc poza swoje przyzwyczajenia do koreańskich produktów oczyszczających chcę Wam przedstawić kosmetyk naszej rodzimej marki Clochee, który pokochałam od pierwszego użycia - za jego fantastyczny, naturalny skład, właściwości odżywiające i niesamowicie wręcz piękne opakowania, które są jakby uosobieniem wszystkich moich kosmetycznych wyobrażeń. 

Pożegnaj jesień z hitami Semilac.

 Cześć Kochane.

Jesień to wyjątkowy okres jeśli chodzi o wykonywanie manicure - to czas zarezerwowany dla najpiękniejszych i najbardziej klasycznych odcieni, które są uosobieniem klasy, szyku i elegancji. Jesień rządzi się swoimi prawami i choć tak naprawdę kojarzy nam się w dużej mierze z brązami i odcieniami miodu czy liści to jednak na paznokciach idealnie sprawdzą się także wszelkie odcienie czerwieni, wina i fioletu. Dziś na podstawie asortymentu marki Semilac przygotowałam dla Was moje idealne zestawienie jesiennych kolorów i choć znacząco się od siebie różnią oraz pochodzą z różnych kolekcji to łączy je jedno - wszystkie są niezwykle dojrzałe, eleganckie i szykowne, a manicure w ich wydaniu nabiera ponadczasowego znaczenia.

2 edycja pudełka Liferia czyli jak stworzyć boxa idealnego!

Cześć Kochane.

Liferia choć do tej pory wypuściła tylko jedno pudełko szturmem wbiła się w nasz blogerski świat - nic jednak dziwnego bo premierowe pudełko było naprawdę fantastyczne, przemyślane i z tego co widziałam to w głównej mierze zbierało same superlatywy. Dziś jednak przyszła pora by zaprezentować Wam długo wyczekiwaną drugą edycję, która miała nielada poprzeczkę do przeskoczenia - poziom pierwszej edycji wzbudził w nas mnóstwo nadziei, że Liferia utrzyma poziom i zadowoli przynajmniej na takim samym poziomie swoje klientki. Moje różowe pudełko prosto z Ukrainy przyjechało do mnie wczoraj i choć z całej siły próbowałam się oprzeć podglądania co nie co zdążyłam sobie podejrzeć :) Tym razem jest jeszcze lepiej - jest mocno, jest drogo, jest wartościowo... jest zachwyt! Sprawdźcie koniecznie co tym razem przygotowała Lifera.



KONKURS - Wygraj luksusowy zestaw naturalnych kosmetyków Santaverde o wartości 475 zł!

Cześć Kochane

Razem z marką Santaverde przygotowaliśmy dla Was dziś prawdziwą pielęgnacyjną petardę! Konkurs, który startuje z dniem dzisiejszym skrywa w sobie zestaw nagród, o których z pewnością skrycie marzy każda z Was - to luksusowe kosmetyki naturalne na bazie aloesu, które sama miałam przyjemność używać i które z całą pewnością mogę śmiało Wam polecić. Dziś razem z Santaverde dajemy możliwość jednej z Was zdobyć ten cudowny i bardzo wartościowy zestaw. Mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział i zechcecie podzielić się tą informacją z innymi.



Magia rosyjskich kosmetyków - Bania Agafii i jej hity do ciała i włosów.

Cześć Kochane.

Swoją kosmetyczną przygodę rozpoczynałam w pobliskiej drogerii - dziś z biegiem lat odbywam prawdziwą podróż po całym świecie. Byłam już we Włoszech, Hiszpanii i USA - teraz swoje kroki kieruję ku Wschodowi gdzie jak doskonale wiecie zakorzeniłam się na tyle mocno, że kosmetyki z tego zakątka świata mają u mnie osobną zakładkę. Byłam w Japonii, jedną nogą cały czas siedzę w Korei, ale natura odkrywcy i poszukiwacza nie pozwala mi zagrzać miejsca nigdzie na stałe. Dziś jesteśmy w Rosji i razem będziemy odkrywać magię produktów marki Bania Agafii, którą znacie na pewno doskonale - o ile nie z własnego doświadczenia tak ze słyszenia na pewno. Pokażę Wam świat tanich, ale bardzo dobrych kosmetyków, które niedawno zasiliły szeregi Kosmetykomanii - świat wyszukanych składników naturalnych, gdzie mydło zastąpi Ci najlepszy szampon, a brunatny peeling na bazie bylicy przeniesie Cię do osobistego domowego SPA. Poznaj dziś razem ze mną gamę produktów pielęgnacyjnych na kieszeń każdej z Nas.

Mikołaj, który skradł moje serce czyli ogromna garść cudownych nowości.

Cześć Kochane.

Mimo, że do Świąt Bożego Narodzenia jest jeszcze kawałek czasu to wczoraj poczułam magię tego wspaniałego okresu ze zdwojoną siłą. Siedzę sobie w domu, wcale nie mam dobrego nastroju i generalnie to wiele spraw układa się w jedno wielkie NIE i nagle puka do mnie kurier i wręcza mi ozdobioną różową folię paczkę, którą ledwo niosę na swoje pierwsze piętro. Paczka owiana tajemnicą sprawiła, że rzuciłam wszystko co tej pory robiłam i wyrwana z rozmów z przyjaciółkami zaczynam dobierać się do środka a tam... wielkie białe pudło sygnowane logiem sklepu Hani - wtedy już wiedziałam, że będzie pięknie. Okazało się, że oto właśnie otrzymałam prezent od Mikołaja, a raczej Pani Mikołajowej, która wysłała mi całą gamę produktów o których gdzieś tam skrycie sobie myślałam, a ja sama wyrwana z kleszczy codzienności aż zapiszczałam z radości i poczułam się jak małe dziecko... chcecie zobaczyć co znalazłam w środku?
Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.