Makijaż brwi, który przetrwa kilka dni? Światowy hit gwiazd i makijażystów - WUNDERBROW.

Gdybym miała nieco więcej odwagi i nie byłabym świadoma ciągle zmieniających się trendów to pierwszy krokiem jaki na dzień dzisiejszy bym zrobiła to trwały makijaż brwi - nawet nie wiecie ile nerwów kosztuje mnie codzienne wyrysowywanie tej kłopotliwej dla mnie partii twarzy. Niestety natura poskąpiła mi zarówno pięknych rzęs jak i brwi, a pojedyncze włoski sprawiają, że jestem zmuszona do żmudnego wykonywania codziennego, starannego makijażu żeby w spokoju móc podkreślić urodę. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam WUNDERBROW będący bohaterem dzisiejszego posta dosłownie oniemiałam i wiedziałam, że choćby się miało walić i palić to muszę mieć go w swojej kosmetyczce. Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie efekt półpermamentnego makijażu brwi, któremu nie straszna jest woda, pot, upał i który bez jakiegokolwiek naruszenia utrzyma się tam gdzie powinien przez kilka dni? Musicie koniecznie poznać mój wielki hit czyli żel do brwi zapewniający spektakularnie trwały efekt.

Grzech niedbalstwa czyli jak będziesz wyglądać za kilka lat jeśli ...



Każda szanująca swoją skórę kobieta powinna wiedzieć, że demakijaż to absolutna podstawa pielęgnacji. Nie ma mowy o zdrowej i pięknej skórze bez uprzedniego oczyszczania - i nie pomogą tu nawet kremy za kilkaset złotych.  Tak było, jest i będzie choćby nie wiadomo jak bardzo zrewolucjonizować rynek kosmetyczny. Te słowa powinny być wyryte grubymi literami na łazienkowym lustrze szczególnie u tych osób, które demakijaż traktują po macoszemu. Największą zbrodnią jaką można popełnić w całym procesie pielęgnacyjnym jest pójście do łóżka z pełnym lub nawet niedomytym makijażem, a to dlatego, że fundujemy naszej skórze prawdziwe piekło. Co dzieje się ze skórą gdy umęczone dniem lub porządną imprezą zasypiamy w makijażu? Oto historia z piekła rodem... i niech Was ręce niosą prosto do łazienek.


Kosmetyczni ulubieńcy ostatnich tygodni.

Ojj dawno nie było u mnie kosmetycznych ulubieńców i kiedy sobie to uświadomiłam szybciutko postanowiłam nadrobić zaległości - nie może przecież obyć się bez takiego posta bo doskonale wiem, że bardzo je lubicie. Ostatni czas był dla mnie bardzo obfity w nowości - promocje w drogeriach internetowych skusiły mnie na małe zakupy, ale i z pielęgnacji znalazło się u mnie mnóstwo dobrej jakości produktów więc żeby nie przedłużać i zanudzać pozwolę sobie przejść do meritum czyli garści produktów, które wyjątkowo dobrze spisywały bądź nadal się spisują w obecnym i przeszłym czasie. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do ich wypróbowania, a jeśli już coś znacie to koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.

Dlaczego wiosną warto postawić na makijaż mineralny?

Upragniona przez nas wszystkich wiosna, która wyjątkowo długo kazała na siebie czekać przyniosła wraz z pierwszymi promieniami słońca chęć wielkich zmian - jestem pewna, że już uporządkowałyście swoje szafy, wyjęłyście z zakamarków kolorowe ubrania i lekkie buty, a także dokonałyście pierwszych modyfikacji w swojej pielęgnacji i ciężkie masła zamieniłyście na leciutkie balsamy. Ja sama wraz z nadejściem cieplejszych dni całkowicie przeranżowałam schemat tego czego dotychczas używałam - olejowe sera poszły w odstawkę, zaprzestałam silnie odżywiających kuracji na bazie maseł, ale też poczyniłam ogromny krok do przodu w swoim makijażu... nareszcie daję swojej skórze odpocząć. Nie wyobrażam sobie by całkowicie zrezygnować z makijażu, ale by pogodzić przyjemne z pożytecznym jak co roku każdej wiosny sięgnęłam po minerały. Dlaczego? Jakie są korzyści? Jak dziś wygląda moja skóra?

#blogujemyrazem Co bym sobie powiedziała gdybym dziś zakładała bloga?

Blog Hushaaabye istnieje w sieci już prawie cztery lata - myślę więc, że śmiało mogę powiedzieć o sobie, że mam spore doświadczenie w kwestii blogowania, choć nadal wiem, że przede mną jeszcze długa droga, więc tym bardziej chcę poszerzać swoje horyzonty -  te cztery lata działalności wcale mnie nie znudziły, wcale nie spaliły we mnie pasji do kosmetyków i choć momentami bywało naprawdę ciężko i niemiło cieszę się, że dziś jestem tu z Wami. Niemniej jednak przez cały ten okres zmieniło się tak wiele, że chęć zebrania tego wszystkiego w jeden wpis zaowocowałaby w napisaniem długiego opowiadania - dziś jednak w ramach akcji #blogujemyrazem wraz z innymi, wspaniałymi dziewczynami z naszej mini grupki postanowiłyśmy nieco bardziej przybliżyć Wam świat funkcjonowania blogosfery z punktu autora - czy dziś zakładając bloga mogłabym poprowadzić go lepiej? czy dałoby się uniknąć kilku błędów i porażek? co powiedziałabym sobie gdybym dziś zaczynała pisać?

Catrice Pulse of Purism i wiosenne nowości.

Catrice właśnie teraz doświadcza swoich pięciu minut na rynku kosmetycznym - o marce jest głośno za sprawą kolekcji Pret a Lumiere (KLIK), która zdobyła serca fanek w całej Europie oraz kultowym już podkładzie Liquid Coverage, który nareszcie bez problemu można dostać w drogeriach. Jako, że mamy wiosnę jak w większości szaf pojawiają się nowości i tzw. updaty czyli kosmetyki wskakujące na miejsce tych, które asortyment opuszczają bezpowrotnie, a Catrice w tym roku naprawdę zaszalało bowiem kosmetyków jest taki ogrom, że nie sposób byłoby pokazać Wam ich wszystkich. Wybrałam jednak spośród dziesiątek nowości  najciekawsze moim zdaniem kosmetyki i dziś zapraszam Was na krótki przegląd tego czego możecie spodziewać się w drogeriach.

Maski w płacie - chwilowy trend czy wielka rewolucja?

Chyba najbardziej rozpoznawalnym produktem, który przywędrował do nas wraz z trendem na koreańską pielęgnację twarzy są maski w płatach - kolorowe, niekiedy śmieszne, na bazie mnóstwa różnych składników i w końcu niewiarygodnie proste w obsłudze. Za co Europejki pokochały maski w płatach? Jestem pewna, że za różnorodność i możliwość fajnej zabawy. Nigdy nie spotkałam się z tak szerokim asortymentem danego produktu i tak wieloma wariantami do wyboru - możesz na te 20 minut zamienić się w misia, fokę, Pikachu albo zaserwować swojej skórze dawkę ekstraktu z brokuła, wina czy fermentowanego śluzu ślimaka - to jak bogata jest oferta koreańska dla wielu kobiet w Europie jest wręcz abstrakcją i myślę, że stąd wynika fenomen tych masek - są po prostu czymś totalne nam nieznanym, choć zauważcie, że nasi producenci zaczynają już wprowadzać rodzime zamienniki - sięgając jednak do korzeni dziś opowiem Wam o maskach w płacie marki Holika Holika, która chyba jak żadna inna nie zaskakuje swoją ofertą.



NOWOŚĆ SEMILAC - Top Chameleon NO WIPE w dziewięciu odsłonach.

Marka Semilac rozpieszcza swoje klientki już od początku roku - ogrom nowości jakie już się pojawiły to zaledwie początek tego co czeka nas niebawem... jeżeli więc jesteście fankami Semilaca to możecie być pewne, że w tym roku nastąpi istne szaleństwo. Dziś mam dla Was coś absolutnie wyjątkowego - coś co będzie miało szansę zrobić niemałą rewolucję na rynku hybryd bowiem w ofercie pojawiły się nowe topy, które są podobno pierwszymi na świecie produktami tego typu! Przed Wami dziewięć nowych lakierów nawierzchniowych o wykończeniu NO WIPE (nie wytwarzających warstwy dyspersyjnej) z efektem CHAMELEON, które pozwolą Wam zrezygnować z wcierania pyłków...

Liferia HELLO SUNSHINE - kwietniowa edycja pełna natury.

Po ostatnich problemach z dostawą pudełka ekipa Liferia wzięła się ostro do pracy by nadrobić utracone zaufanie i tak się złożyło, że najnowsze pudełeczka już do nas dojeżdżają, a co za tym idzie rozbieżność pomiędzy edycjami jest naprawdę niewielka. Edycja kwietniowa, której nazwa to HELLO SUMMER ma przygotować nas na nadchodzący okres letni. W środku oprócz kosmetyków znalazłam bardzo ciekawą ulotkę informacyjną na temat masażu twarzy, a całość prezentuje się wyjątkowo ładnie... bo całkowicie różowo. Nie przedłużając jednak zapraszam Was na mały przegląd tego co tym razem znalazło się w naszym boksie.

Poza sferą urody - ulubieńcy ostatnich tygodni #2

 Nawet nie wiecie jak bardzo ucieszył mnie odzew pod ostatnim postem dotyczącym ulubieńców wybiegających poza sferę urodową - szczerze mówiąc strasznie obawiałam się reakcji, ale po Waszych komentarzach wywnioskowałam, że naprawdę ciekawią Was takie wpisy, a i ja sama bardzo chętnie wpadam na Wasze blogi czytać takie treści. Postanowiłam więc, że powstanie druga część, która mam nadzieję, że spodoba Wam się równie mocno. Przygotowałam dla Was kilka rzeczy, które umilały mi codzienność w ostatnich tygodniach - będzie coś do czytania, do ubrania... i dla zdrowia.

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.