Najpopularniejsze na świecie urządzenie do oczyszczania twarzy - FOREO LUNA 2.


Nie ulega wątpliwości, że marka FOREO przoduje na światowym rynku w kwestii szczoteczek sonicznych - pokuszę się o stwierdzenie, że każda z Was słyszała już o innowacyjnej LUNIE, która jako pierwsza podbiła serca kobiet i mężczyzn. Ja jednak opowiem Wam dzisiaj o LUNIE 2 czyli ulepszonej wersji swojego pierwowzoru, o nieco bardziej opływowym kształcie i większą powierzchnią czyszczącą, którą używam już długi czas. Przetestowałam ją pod każdym możliwym względem i dziś chciałabym Wam opowiedzieć czy faktycznie jest to urządzenie warte swojej ceny.

beGLOSSY - My Way.

Wyjazdowe niezbędniki - tak w ogromnym skrócie można nazwać najnowszą edycję beGLOSSY My Way, która zaskakuje już po otworzeniu paczki przekazanej od kuriera. Po dość kiepskim podsumowaniu wydania urodzinowego gdzieś podświadomie przeczuwałam, że tym razem będzie znacznie lepiej. Zapowiedzi kwietniowej edycji były kuszące bowiem znów mamy okazję poznać jako jedne z pierwszych nowość z asortymentu Organique, która jest chyba najlepszą marką z jaką spotkałam się w tych pudełkach. Niemniej jednak okazało się, że tym razem ekipa beGLOSSY postawiła na kreatywność - całe pudełko składa się z podstawowych produktów, które mogą przydać nam się w podróży, a jakby tego było mało... wszystko to zapakowane jest w prześliczną, różową kosmetyczkę, z której wyskakuje karta opisowa w formie zagranicznego listu. Gotowe w podróż?

Kosmetyki i akcesoria, których w ogóle nie używam.

Gdzieś utarło się przekonanie, że my blogerki kosmetyczne większą część dnia spędzamy smarując się kremami i wklepywaniem niezliczonych ilości produktów począwszy od przestrzeni pomiędzy palcami stóp na kremach do natłuszczania okolic za uszami kończąc. W mojej rodzinie na przykład każdy członek, który zagląda do mojej szafy z przerażeniem spogląda na ilość produktów - fakt faktem, że normalny śmiertelnik ma prawo czuć się przytłoczony bo nasza pielęgnacja zazwyczaj jest o wiele bardziej rozbudowana, ale musimy mieć także materiał "porównawczy" (przynajmniej ja tak to sobie tłumaczę choć naprawdę wprowadzam w życie minimalizm), ale wcale nie oznacza to, że stosujemy wszystko do wszystkiego - jestem pewna, że każda z Was świadomie rezygnuje z jakiegoś rodzaju produktów czy to z jakiegoś postanowienia czy też ogólnych upodobań. Swoją drogą zawsze bawią mnie memy czy powiedzonka na temat blogerek wśród znajomych - spotkałyście się z podobnymi stereotypami? Abstrahując jednak od moich przemyśleń dziś pokrótce opowiem Wam jakich kosmetyków nie używam i jaka jest tego przyczyna. 

Co nowego w szafach Essence?

Ten rok zdecydowanie będzie należał do marki Essence bowiem osiąga ona już 15 rocznicę funkcjonowania na rynku kosmetycznym. Klientki na całym świecie kochają Essence, a ta nie spoczywając absolutnie na laurach nadal zamierza oferować tanie i zaskakujące produkty oraz przepiękne, limitowane edycje, na które czeka się co sezon. Mimo, że Essence kierowane jest bardziej ku młodszej i mniej wymagającej grupie odbiorców to i tak widuje się je co raz częściej na popularnych blogach czy kanałach na Youtube - no bo czy może być coś lepszego niż tani, a dobry produkt dostępny od ręki? Tym razem przygotowałam dla Was jednak przegląd tego co możecie znaleźć już w odświeżonych na wiosnę szafach - łącznie wszystkich nowości jest aż kilkadziesiąt, więc dla fanek marki... istny raj!

Dlaczego nie warto kupować na promocjach -49%?


Jak bumerang wraca temat promocji w sieciach drogerii - mam wrażenie, że nigdy, ale to nigdy nie minie dziki szał na obniżki na kosmetyki kolorowe. To zjawisko urosło do takiej skali, że mam wrażenie, że gdyby drogerie wycofały się z tego typu akcji to upadałyby jedna po drugiej - setki postów, tysięcy list, rozważań, szukania informacji... po to by po raz kolejny wydać dużą sumę pieniędzy na produkty, które były są i będą ZAWSZE w zasięgu ręki. Blogosfero opanuj emocje - dziewczyny nie dajcie się zwariować! Dziś wbrew wszystkiemu i wszystkim postanowiłam jednak przekonać Was, że bitwy pod szafami wcale nie są Wam potrzebne do szczęścia. Dlaczego nie warto korzystać z takich promocji?

Liferia - marcowe pudełko pełne wiosny + KONKURS.


 To chyba najdłużej wyczekiwane pudełko w historii Liferii bo choć to edycja marcowa dotarła do nas dopiero wczoraj (a może nawet i dzisiaj). Nie miejmy Liferii absolutnie nic za złe - musicie wiedzieć, że idea promowania kosmetyków z całego świata rządzi się niestety swoimi prawami i prowadzi niejednokrotnie do problemów z ich transportem do naszego kraju co nie wynika ze strony ekipy pudełka. Na szczęście pudełeczka docierają całe i zdrowe... a przy tym jak zwykle fantastyczne! To będzie kolejny wielki sukces naszego różowego, wiosennego boxa - jest kolorowo, praktycznie i z wieloma kosmetycznymi ciekawostkami. To jak? Zaglądamy do środka?



Recepty Babci Gertudy - lepszy zamiennik, kopia czy mocna inspiracja Babuszką Agafii?

 W nowościach Kosmetykomanii pojawiła się ostatnia marka, która nie dawała mi spokoju i w pierwszej chwili pomyślałam sobie, że to kolejny, tani chwyt na coś co wszystkie uwielbiamy i próba budowania wizerunku na plecach innych. Receptury Babci Gertrudy od razu kojarzą mi się z Babuszką Agafii czyli rosyjskim (a raczej estońskim już) hitem w dziedzinie pielęgnacji - tanim, dostępnym już niemalże wszędzie i ukochanym przez ogrom klientek w całej Europie. Trudno nie wyczuć tu podobieństwa - są ciekawe składy, jest babcia, jest ideologia dawnych rytuałów pielęgnacyjnych... nie możecie się ze mną nie zgodzić, że wiele elementów jest do siebie mocno podobnych. Co ciekawe Recepty Babci Gertrudy produkowane są również w Estonii, ale nie mogę się dokopać do informacji czy to dokładnie ten sam producent co w przypadku Babuszki - niemniej jednak moja ciekawość zwyciężyła i postanowiłam sięgnąć po produkty do podstawowej pielęgnacji. Co z tego wyszło?

WHAMISA czyli o organicznych kosmetykach prosto z Korei.

Do pełni kosmetycznego zaspokojenia potrzeba mi dwóch rzeczy - produktu koreańskiego i z dobrym, naturalnym składem, ale jeśli mogę mieć to wszystko w jednym... można by to podciągnąć już pod ekstazę. Oto na polskim rynku pojawia się WHAMISA - całkowicie nowa marka, która tworzy swoje kosmetyki na bazie tylko i wyłącznie składników naturalnych co w Korei jest rzeczą dość rzadko spotykaną. Czy trafiłam do swojego małego kosmetycznego raju? Przekonajcie się same.


Zmanipulowana, zazdrosna i zakompleksiona.

Zazdrość - to uczucie, które towarzyszy nam w życiu bardzo często choć jestem pewna, że żadna z nas nie chce i nie lubi się do tego przyznawać. Mimo, że co raz bardziej akceptujemy siebie, mamy świadomość własnych zalet i umiejętnie potrafimy maskować to co nas przytłacza to i tak zalewające z zewsząd idealne twarze, wypracowane sylwetki czy nienaganne makijaże powodują, że gdzieś tam w środku czujemy ukłucie zazdrości - jestem pewna, że nie raz czy nie dwa takie uczucie towarzyszyło każdej z Nas. Mimo tego, że świat idzie naprzód... nadal producenci kosmetyków utrzymują tendencję do promowania kobiecych ideałów - nieskalanych zmarszczkami, niedoskonałościami, z bujnymi pięknymi włosami i z wymiarami, o których większość z nas może jedynie marzyć, a my oglądając katalogi, filmy czy światowej sławy Youtuberki czujemy się jak szare myszki nawet z tą potężną dawką wiedzy o kosmetyce, wszelkich nowinkach i designerskich pędzlach, które mają uczynić nas piękne w kilka chwil. Gdzie tkwi przyczyna? Czy to właśnie w głównej mierze nie telewizyjne i prasowe ideały, nie są przyczyną zazdrości i kompleksów innych kobiet? Czy same nie tworzymy tej rzeczywistości w pogoni za ideałem?

Kosmetyczny ulubieńcy marca.

Dziś aż chciałoby się krzyknąć... życie jesteś piękne! Czy to nie właśnie za taką pogodą tęskniliśmy tak długo? Zdaję sobie nawet sprawę, że niewiele z Was może przez to zajrzeć do tego posta, ale tak cudowna pogoda rządzi się swoimi prawami więc korzystajcie ile tylko można. Wiosna w mojej kosmetyczce to zawsze okres wielkich zmian formuł jeśli chodzi o pielęgnację i makijaż - ma królować lekkość, trwałość i nienaganna jakość, która pozwoli mi cieszyć się urokami tej pory roku w spokoju i pełnym komforcie. Dziś zapraszam Was na garść ulubieńców marca czyli kosmetyków, które towarzyszyły mi najczęściej.
Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.