Makijażowe nowości Makeup Revolution. Postaw na błysk!

Nie da się ukryć, że marka Makeup Revolution budzi wiele skrajnych uczuć - nie mnie oceniać czy te produkty zbyt mocno czerpią inspirację, czy też nie, więc po prostu nie podejmuje się tematu w tej kwestii. Dzisiaj skupimy się stricte na danych kosmetykach, a będzie ich naprawdę sporo. Makijażowe nowości to temat, który naprawdę lubię z racji wykonywanego gdzieś tam w wolnym czasie dodatkowego zawodu, więc jeśli coś wpada w moje rączki to po prostu siadam i z przyjemnością zabieram się za testowanie. Jako, że rozświetlanie nadal jest bardzo trendy, postanowiłam, że skupię się własnie na tym temacie i wybrałam aż trzy różne wersje rozświetlaczy z kompletnie różnej gamy. Nie mogło obejść się także bez czegoś do oczu, bo jak wiemy doskonale, marka MUR słynie przede wszystkim z produktów do makijażu oka. Jesteście ciekawe jak się prezentują i co o nich sądzę? Zapraszam na pełen koloru i słodkiej odsłony wpis.

makijażowe nowości makeup revolution

Makijażowe nowości Makeup Revolution - rozświetlacze.

Rozświetlacze zdecydowanie należą do moich ulubionych produktów makijażowych - uważam, że makijaż diametralnie się różni jeśli dodamy do niego odpowiednio dobrany kolor rozświetlenia i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie żeby z niego nie korzystać. Ostatnio jednak trend poszedł w dość specyficzną stronę... stawiając na kolor. Jesteśmy generalnie przyzwyczajone do trzech bazowych kolorów rozświetlaczy - szampana, różu i złota, natomiast makijażyści na całym świecie zaproponowali nam rozwiązanie idące w dość szalone odcienie, jak zresztą same zauważycie. Postanowiłam więc poekperymentować i sprawdzić czy faktycznie dobrze czułabym się w takim wydaniu, dlatego zdecydowałam się spróbować dwie ślicznotki z asortymentu.

makijażowe nowości makeup revolution, unicorn heart

I <3 MAKEUP - UNICORNS HEART


Dobra, przyznam, że w przypadku tego produktu najmocniej zadziałał mój sroczy zmysł. Absolutnie urzekające, piękne serduszko w anielskiej biało-srebrnej odsłonie skusiło mnie na tyle mocno, że właściwie to pierwszą rzeczą jaką postanowiłam przetestować było właśnie ono. Oczywiście - sama jakość opakowania pozostawia wiele do życzenia, natomiast liczy się przecież wnętrze. Nasze serduszko to połączenie pięciu kolorów tęczy w niesamowicie błyszczącej odsłonie. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to produkt dość infantylny, ale każdy kto choć trochę siedzi w makijażu będzie wiedział, że z takiego błysku da się wydobyć naprawdę dużo. Muszę pochwalić markę za niesamowitą pigmentację i trwałość tego produktu - wystarczy lekkie muśnięcie pędzlem żeby wydobyć pełny pigment. Jeśli chodzi o efekt w makijażu no to cóż... nie da się tego nie zauważyć - zieleń czy błękit na kościach policzkowych to może nie jest coś do noszenia na co dzień, ale na łuku kupidyna czy jako akcent na powiece - mistrzostwo świata. Jestem zakochana w tym produkcie i choć nie jest czymś po co sięga się na co dzień, ja już wiem, że sylwestrowych makijażach będzie niezastąpiony. Na wielki plus oczywiście cena - nasze serce jednorożca kosztuje zaledwie 24,90 zł. za sztukę.


makijażowe nowości makeup revolution, unicorn heart

makijażowe nowości makeup revolution, unicorn heart

Makeup Revolution paleta rozświetlaczy ULTRA COOL GLOW.


Świetne, kompaktowe rozwiązanie jeśli chcecie sprawdzić na sobie różne kolory rozświetlaczy. Uwielbiam palety same w sobie i znacznie chętnie sięgam po takie rozwiązania, aniżeli po produkty solo, więc nie mogło się obyć bez kolejnej ślicznotki nazwanej przez markę ULTRA COOL GLOW. Mamy tutaj połączenie aż ośmiu kolorów, opalizujących na różne barwy, więc jest to prawdziwa gratka, która daje wielkie pole do testu i makijaży. W palecie znajdziecie kolory:

- srebra, opalizującego na barwy holograficzne
- jaśniutkiego różu z mocno srebrnym wykończeniem
- cukierkowego różu z holograficzną poświatą
- złoto
- srebro
- lilię opalizującą na błękit
- rosegold z mocnym akcentem srebra
- jaskrawą zieleń

Tak naprawdę - jest tutaj wszystko co mogłyby sobie wymarzyć osoby z chłodnymi tonami skóry. Jak sama nazwa palety wskazuje te kolory utrzymane są w zimnej tonacji, stąd też tak duży nacisk na przewijające się holo i srebro. Ich pigmentacja nie jest na pewno tak spektakularna jak w przypadku serduszka, ale też nie da im się odmówić błysku. Oczywiście najpiękniej wyglądają kiedy w grę wchodzi gra światła, natomiast jeśli poszukujecie dla siebie ciekawego, taniego i kompaktowego rozwiązania, które pozwoli i potestować i poszaleć to celowałabym właśnie tutaj. Musicie jednak uważać, bo jest bardzo delikatna i lubi się kruszyć - ja swoje złotko już musiałam naprawiać :) Abstrahując jednak od tego - makijażowe nowości Makeup Revolution nigdy nie pozwalają się nudzić, prawda?


makijażowe nowości makeup revolution, paleta ultra cool glow

makijażowe nowości makeup revolution, paleta ultra cool glow

Makeup Revolution Sophx - paleta rozświetlaczy.


Żeby jednak nie było tak chłodno i nudno postanowiłam wybrać dla siebie coś jeszcze, tym razem jednak w ciepłej tonacji. O serii Sophx było bardzo głośno i widziałam, że zbiera naprawdę fajne opinię więc łącząc przyjemne z pożytecznym zdecydowałam spróbować palety rozświetlaczy. W przypadku tego produktu widać już znacznie lepszą jakość - począwszy od opakowania, przez konsystencję no i sam projekt kolorystyczny. Naprawdę cieszy oko ten produkt i sięga się po niego z wielką przyjemnością. Podobnie jak w przypadku palety ULTRA COOL GLOW mamy tu do czynienia aż z ośmioma kolorami, z tą jednak różnicą, że króluje tutaj po prostu złoto. Czego można się spodziewać po palecie Sophx?

- jaśniutkiej zieleni ze złotym wykończeniem
- typowego złotego szampana
- mocno połyskującego, bardzo ciepłego złota
- biszkopta z lekkim beżowym podtonem
- jaśniutkiego różu
- lekkiej lilii o złoto-srebrnym wykończeniu
- mocnej miedzi
- rudego odcienia zmieszanego z ciepłym złotem

Same widzicie, że mamy tutaj całą plejadę cieplutkich odcieni, których zresztą jestem ogromną fanką, z racji tego, że mam cerę typowej oliwki. Cóż - jest fantastyczna!  Pigmentacja, trwałość... przyznam szczerze, że jeden z odcieni jest dla mnie równie mocną propozycją jak Mary Lou, której do tej pory nic nie jest w stanie pobić. Jeżeli szukacie czegoś nad czym MUR pracowało znacznie dłużej niż w przypadku normalnych kolekcji - to macie tu świetnego kandydata. 


makijażowe nowości makeup revolution, paleta sophx

makijażowe nowości makeup revolution, paleta sophx


Makijażowe nowości Makeup Revolution - palety do oczu.


Seria I <3 Revolution wprowadziła niedawno na rynek trzy urokliwe palety do makijażu oka... a ja postanowiłam spróbować ich wszystkich. Każda z palet zawiera dwanaście odcieni, w różnej tonacji i wykończeniu no i jest ukierunkowana na połączenie matów z prawdziwym, foliowym błyskiem. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam je na stronie to wiedziałam, że muszę je mieć. Mają śliczne kasetkowe opakowania, piękną grafikę no i same palety kolorów są naprawdę udane, aczkolwiek mają jedną, zasadniczą wadę - bardzo niefajny zapach. Oczywiście wiem, że to jest tylko jakaś tam składowa całości, ale warto mieć na uwadze, że palety mimo, że są świeżutkie i pochodzą z najnowszych linii produkcyjne niestety śmierdzą dość nieprzyjemnie. Abstrahując jednak od zapachu - przeprowadzę Was teraz przez trzy wersję, w tym jedną, w której zakochałam się bez pamięci. Zanim jednak omówię Wam poszczególne kolory to musimy na moment zatrzymać się przy samej jakości - nie twierdzę, że cienie należałoby zestawiać z paletami wysokopółkowymi, one raczej służą do zabawy, testów kombinowania, aniżeli do profesjonalnych makijaży natomiast to co zauważyłam, to fakt, że one wymagają specyficznego traktowania. Cienie matowe nakłada się i blenduje w dość tradycyjny sposób przy użyciu puchacza, natomiast z cieniami foliowymi i brokatowymi bajka jest zupełnie inna i wymaga nieco wprawy. Te cienie kompletnie nie współpracują z pędzlami z włosia naturalnymi - ich po prostu nie ma. Cały swój urok i pigmentację pokazują nakładane palcem, albo mokrym syntetykiem i to musicie mieć na uwadze, żeby nie rozczarować się jak ja na początku :) To nie kwestia pigmentacji, a specyficznej konsystencji, która wymaga od nas nieco więcej wprawy niż normalnie.

makijażowe nowości makeup revolution, paleta mermaid's heart

makijażowe nowości makeup revolution, paleta mermaid's heart, swatche

I <3 REVOLUTION - MERMAID'S HEART


Zacznę od swojego ulubieńca czyli syrenkowej palety, która urzekła mnie swoim zestawieniem kolorystycznym. Z jednej strony ABSOLUTNIE PIĘKNE turkusy, skrzące w słońcu jak szmaragdy, a z drugiej mocny akcent żółtego i złota. Nie spotkałam się do tej pory z takim połączeniem, dlatego pewnie tak mocno mnie kupiło, ale same przyznajcie, że tej palecie nie da się odmówić uroku. Moim ulubionym kolorem jest tutaj bananowy mat i głęboka, butelkowa zieleń, która ślicznie gra z moimi ciemnymi oczami.


makijażowe nowości makeup revolution, paleta unicorns heart

makijażowe nowości makeup revolution, paleta unicorns heart, kolory, swatche

I <3 REVOLUTION UNICORN HEART


Do kompletu z naszym serduszkiem powstała paleta cieni, którą można skwitować jednym określeniem - SŁODKOŚĆ! To prawdziwe cukierkowe połączenie, troszeczkę jak dla księżniczek - róże, błękity, odrobina fioletów przełamana mocnym miedzianym odcieniem. Mamy tutaj dużo połyskujących kolorów, ale zdecydowanie najpiękniejszym z nich jest niepozorna biel, która opalizuje na jaskrawy róż - taki niewinny, a taki śliczny! :)


makijażowe nowości makeup revolution, paleta dragons heart

makijażowe nowości makeup revolution, paleta dragons heart, kolory, swatche

I <3 REVOLUTION DRGON'S HEART


I na koniec coś co idealnie wpisuje się w obecne trendy. Same na pewno zauważyłyście, że większość palet jakie obecnie powstają to połączenie burgundów, borda i fioletów - akurat fajnie się składa, bo serce smoka zawiera dokładnie takie kolory. Mamy tu połączenie iście jesienne i co najważniejsze w większości matowe lub lekko satynowe. Bardzo podoba mi się zestawienie ceglastych czerwieni - to nie jest coś co spotyka się na co dzień, a jednak ta paleta całkiem sprawnie połączyła ze sobą kilka bardzo podobnych do siebie odcieni. 


Tym sposobem przebrnęłyśmy razem przez wszystkie makijażowe nowości Makeup Revolution w mojej toaletce. Jestem bardzo ciekawa co podoba Wam się najbardziej, więc koniecznie dajcie mi znać co wpadło Wam w oko :)

Buziaki i miłego weekendu :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye