Pojedynek na błysk. Clochee GLOW vs. Resibo GLOW SuperStar

We wczorajszym wpisie dotyczącym zestawienia dobrych pod względem składów produktów rozświetlających do ciała i twarzy, wspomniałam, że chciałabym na dwóch kosmetykach skupić się szczególnie mocno. Mowa tu o balsamie marki Clochee GLOW oraz najnowszemu dziecku marki Resibo SuperStar. Oba produkty są niczym rozświetlający podkład do naszego ciała, oba mają zapewnić efekt pięknie skrzącej, zdrowej i apetycznej skóry, ona są nasze polskie... i no właśnie. Postanowiłam dziś zrobić pomiędzy nimi pojedynek, biorąc pod uwagę absolutnie wszystkie kwestie, które mogą być dla Was istotne. Sprawdźcie więc, który z produktów jest lepszy i dlaczego.


Opakowanie - punkt dla RESIBO

W kwestii opakowania bliżej mi marki Resibo. Po pierwsze balsam ten zamknięty jest w szkle, Clochee w plastikowej tubce (nadaje się jednak do recyklingu). Na plus Resibo zdecydowanie przemawia fakt, że jest tu pompka, która dozuje produkt - jest do zdecydowanie bardziej higieniczne i wygodniejsze. Balsam Clochee ma niestety tendencje do wylewania się i dozowania zbyt dużej ilości kosmetyków - przyznam, że mocno mnie to drażni, bo często po prostu się wylewa i paprze całe opakowanie.

Pojemność - remis

Oba produkty mają pojemność 100 ml

Cena - punkt dla CLOCHEE

Oba kosmetyki znacznie różnią się ceną i tutaj od razu CLOCHEE zdecydowanie kładzie Resibo na łopatki. Widać tu naprawdę sporą przepaść i przyznam szczerze, że dla mnie również ma to ogromne znaczenie.

Super Star od Resibo możecie kupić za 98,99 zł

Oba produkty zamawiałam w drogerii ezebra, która ma dla Was stały rabat 10% na wszystkie produkty pielęgnacyjne na hasło: pielęgnacja10


Dozowanie produktu - punkt dla RESIBO


Ze względu na pompkę, Resibo jest balsamem, który łatwiej "obsłużyć". Tak jak wspomniałam, Clochee niestety lubi się przelewać, nasze pierwsze spotkanie było mało owocne, bo z tubki wyleciała mi ilość, która pozwalała na wysmarować obie nogi, przez co wybrudziłam połowę rzeczy dookoła siebie.

Konsystencja i aplikacja balsamu - punkt dla CLOCHEE

W kwestii konsystencji zdecydowanie przyjemniejszą formułą jest dla mnie ta oferowana przez Clochee. Balsam sunie jak masełko, jest niezwykle wydajny, nakłada się w kilka sekund. Resibo wymaga nieco więcej pracy, głównie przez mocniejszy pigment, należy go nakładać powoli i delikatnie partia po partii - w przypadku Clochee i faktu, że balsam dopasowuje się do koloru skóry, można sobie pozwolić na szybką aplikację bez większego wysiłku. Obie konsystencje są przyjemne - Clochee jest nieco lżejsza, Resibo bardziej zbita i treściwa.

Kolor - punkt dla CLOCHEE

Warto zaznaczyć, że Resibo oferuje klientkom dwa warianty kolorystyczne do wyboru (jasny lub ciemny), natomiast Clochee uniwersalny, który zwyczajnie dopasowuje się do każdego rodzaju i koloru skóry. O wiele wygodniejsze i pozwalające uniknąć wpadek rozwiązanie moim zdaniem to właśnie wariant od Clochee. Nie trzeba się martwić, że dana wersja będzie zbyt jasna lub zbyt ciemna. Warto zaznaczyć również, że oba produkty mają złote wykończenie.

Wykończenie - punkt dla CLOCHEE

Ładniejszy, mniej nachalny, a jednocześnie bardziej naturalny i rozświetlony efekt zapewnia moim zdaniem balsam Clochee. Przez to, że jego konsystencja jest lżejsza, można go rozetrzeć znacznie sprawniej i sprawić, że będzie dawał on jedynie zdrową, rozświetloną poświatę. Super Star od Resibo osiada mocno na skórze i należy z nim pracować szybko żeby nie zastygł. Przez fakt, że pigmentacja bazy balsamu Resibo jest intensywna, efekt jest naprawdę dość mocno widoczny na skórze. Wybieram zatem Clochee, który jest zwyczajnie subtelniejszy i bardziej naturalny.


Zapach - remis

Oba zapachy mi się nie podobają. Clochee pachnie połączneiem kokosa z mango, ale strasznie męczy i jest wyczuwalny na skórze przez dobre kilka godzin. Resibo pachnie chemicznymi cukierkami i ogólnie jest paskudny.

Ścieranie ze skóry vs. brudzenie ubrań - punkt dla CLOCHEE

Niestety balsam Resibo ściera się dość wyraźnie i można go zdjąć ze skóry paznokciami - należy uważać na białe ubrania bo plamy gwarantowane. Clochee zastyga na ciele, jest praktycznie niewyczuwalny i kompletnie nie zostawia żadnych śladów (ale warto dać mu chwilę na dokładne wchłonięcie).

Skład - punkt dla CLOCHEE

Oba produkty mają bardzo ładne składy, totalnie bez zarzutu, natomiast CLOCHEE zawiera więcej składników pielęgnacyjnych i prawdziwy ekstrakt z bursztynu.

SuperStar od Resibo: Aqua, Isoamyl Laurate*, Glycerin, Propanediol, Propanediol Dicaprylate*, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Mica*, Squalane*, Cetearyl Alcohol*, Glyceryl Stearate Citrate*, Vitis Vinifera Seed Oil, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Brassica Oleracea Acephala Leaf Extract, Xanthan Gum*, Glyceryl Caprylate*, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Ac., Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Ac., Parfum, Limonene, Ci 77491*, Ci 77891*, Ci 77499

Clochee GLOW: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride**, Glyceryl Stearate*, Glycerin**, Glycine Soja Oil**, Mica**, Cetearyl Alcohol*, Titanium Dioxide**, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Butyrospermum Parkii Butter**, Triticum Vulgare Germ Seed Oil**, Juglans Regia Seed Oil**, Erythrulose**, Amber Extract**, Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract**, Tocopherol***, Stearic Acid*, Sodium Lauroyl Glutamate*, Citric Acid, Tin Oxide**, Xanthan Gum*, Hydroxyethylcellulose, Dehydroacetic Acid*, Benzyl Alcohol*, Aroma, Sodium Benzoate***, Potassium Sorbate***, Parfum, Linalool, Limonene, CI 77491***

Efekt na skórze

Jaśniejszy odcień zaprezentowany na ręce to Clochee, ciemniejszy natomiast Resibo. Łatwo można zauważyć, że Clochee jest produktem bardziej świetlistym.


Natomiast w dwóch różnych oświetleniach produkt, który wygrywa ten pojedynek (a jak się już na pewno domyślacie jest to Clochee) wygląda następująco.


Mimo że oba produkty spełniają swoje funkcje, są przyjemne i dają ładny, choć różny efekt, to w ogólnym rozrachunku zdecydowanie wybieram ten od marki Clochee - tak naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia oprócz opakowania i nachalnego zapachu, natomiast ze strony Resibo tych zarzutów jest więcej szczególnie w kwestii mocnego pigmentu i ścierania. Jeżeli więc stoicie przed wyborem tych dwóch produktów, osobiście polecałabym skłonić się właśnie ku propozycji od marki Clochee.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye