Disodium EDTA - wszystko, co musisz o nim wiedzieć

 


disodium_edta

Czym jest Disodium EDTA i jakie spełnia funkcje?


Disodium EDTA to tak naprawdę sól sodowa kwasu etylenodiaminotetraoctowego, która jest środkiem chelatującym, używanym do zmniejszania reaktywności jonów metali zapobiegając zmianie formuły (zapach, konsystencja, barwa) kosmetyku. Pełni rolę konserwantu, zapobiega rozwojowi drobnoustrojów (szczególnie bakterii gram ujemnych), przedłuża trwałość kosmetyku. Ma właściwości stabilizujące, wzmacniające działanie innych konserwantów w formule, a przy tym wzmacnia właściwości pieniące się w produktach myjących. Reguluje również poziom lepkości.

Najważniejszą i najbardziej znaną funkcją Disodium EDTA jest cecha chelatująca, co oznacza w praktyce, że ma zdolność do wiązania metali z gamy dwuwartościowych (np. magnez czy wapń), a tym samym neutralizuje działanie np. twardej wody kranowej, dzięki czemu chroni przed ich osadzaniem się np. na włosach czy skórze - związek ten naturalnie wiąże się z obecnymi metalami, a następnie spłukuje wraz z produktem.

Czy Disodium EDTA jest składnikiem przenikającym?


Badania naukowe potwierdziły, że Disodium EDTA ma zdolność przenikania do ludzkiego naskórka w bardzo niskim stopniu (jest w całości wydalane), ale może zwiększać jego przepuszczalność, co oznacza, że może powodować wzrost penetracji przez skórę niektórych składników. Producenci muszą zatem brać pod uwagę i mieć świadomość w tworzeniu preparatów kosmetycznych, że należy odpowiednio dostosować stężenia pozostałych składników, ponieważ Disodium EDTA zwiększając penetracje - zwiększa tym samym ich wchłanianie, a co za tym idzie próg bezpieczeństwa niektórych komponentów do tej pory uznawanych za bezpieczny przy zastosowaniu Disodium EDTA może się zmienić.

Niemniej jednak zalecane i zatwierdzone przez komisje stężenie Disodium EDTA jest zbyt niskie, żeby bezpośrednio wpływało na ludzki organizm w sposób niekorzystny dla jego ogółu. 

Toksyczność Disodium EDTA w formie wziewnej


Kolejne badania naukowe przeprowadzane na zwierzętach wykazały, że Disodium EDTA jest toksyczne w formie wziewnej, co zaczęło budzić naturalne obawy przy stosowaniu go w kosmetykach areozolowych. Warto jednak wiedzieć, że badania przeprowadzone były w znacznie wyższym stężeniu, niż tym, który powoduje toksyczność - dzisiejsze regulacje określające dokładne stężenie tego składnika wykluczają jego potencjalną toksyczność w areozolach (a zatem mówiąc prościej, jest go zbyt mało, żeby mógł stwarzać realne zagrożenie), co tylko potwierdza starą tezę, że dawka czyni truciznę. To właśnie dlatego ustawa regulująca obecność Disodium EDTA nie zabrania stosowania go w produktach aerozolowych. 

Disodium EDTA kontra leki


Warto wiedzieć, że przez swoją funkcję chelatującą kosmetyki z zawartością tego składnika nie powinny być łączone z produktami leczniczymi (mam tu na myśli maści stosowane na skórę czy kosmetyki z zawartością pierwiastków), które zawierają cynk czy miedź, ponieważ Disodium EDTA może zneutralizować ich działanie. W sieci istnieją również informacje, że nie powinien on być stosowany w trakcie antybiotykoterapii - nie jestem w stanie jednak odnaleźć badań naukowych potwierdzających to założenie - wszystko to jednak co wiem na temat tego składnika pozwala mi jednak założyć, że mamy tu do czynienia z powielanym mitem, jako że składnik ten nie przenika w żaden sposób do organizmu, nie jestem w stanie powiązać w jaki sposób mógłby reagować z przyjmowanym antybiotykiem, tym bardziej w stężeniach tak niskich, które wykluczają wiele znacznie bardziej trywialnych założeń i mitów. 

Potencjał alergizujący

W testach płatkowych (alergia kontaktowa) wykazano, że Disodium EDTA może powodować reakcje skórne. Warto jednak zaznaczyć, iż nie jest to jakaś wyjątkowa cecha i tego typu reakcje może powodować wszystko - jest to indywidualna kwestia każdego ludzkiego organizmu i nie istnieją przesłanki kwalifikujące Disodium EDTA do szczególnie mocnych alergenów w dopuszczonym do stosowania stężeniu. Warto jednak zwrócić uwagę na reakcje skórne u osób z problemami dermatoz. Badania naukowe potwierdzające uszkodzenia naskórka, wywoływanie świądu i pieczenia po ekspozycji na Disodium EDTA przeprowadzane były w znacznie wyższym stężeniu niż te stosowane w kosmetykach. 


Czy Disodium EDTA jest składnikiem bezpiecznym dla kobiet w ciąży?


Jak z pewnością się domyślacie - nikt nie przeprowadzał badań naukowych na kobietach w ciąży z użyciem wysokich stężeń tego składnika. To, co jednak wiemy na temat regulowanego przez ustawę stężenia, to fakt, że w dopuszczonych normach nie stanowi zagrożenia dla kobiet ciężarnych - warto jednak mieć na uwadze fakt zwiększania penetracji innych składników, a co za tym idzie zalecana jest ostrożność i zdrowy rozsądek. 

Disodium EDTA nie jest składnikiem uznawanym za pożądany w kosmetykach naturalnych, dlatego jednostki certyfikujące nie uznają możliwości jego stosowania w formule kosmetyku naturalnego i organicznego.

Źródła:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye