TOP 3 perfum 2019 i zapachowa WISHLISTA na 2020


Wyobraźcie sobie zapach skrojony idealnie pod Waszą duszę - zapach będący towarzyszem najpiękniejszych chwil życia, zapach radości, czułości i najcudowniejszych chwil, które przypominając o sobie nieśmiało wywołują uśmiech na twarzy. Mówi się, że każda kobieta ma swój magiczny talizman, który towarzyszy jej w najlepszych życiowych momentach - może to być krwista szminka, która dodaje pewności siebie, niebotycznie wysokie szpilki, muszelka w kieszeni albo żabka w portfelu - cokolwiek by to jednak nie było sprawia, że szara rzeczywistość nabiera barw i charakteru. Moim talizmanem są perfumy - zapachy, których odkrwanie stało się dla mnie czymś w rodzaju odnalezienia siebie pośród najczarniejszych zakamarków duszy. Kocham zabawę z perfumami... kocham perfumy i ich używanie sprawia mi ogromną radość. Poznajcie dziś moje TOP 3 zapachów 2019 roku i WISHLISTĘ na przyszły rok właśnie w kwestii zapachów.



TOP 3 ZAPACHÓW 2019 - Roberto Cavalli Gemma di Paradiso

Jeśli chcecie poczuć się jak w bajce... a dokładniej, jak w Tajemniczym Ogrodzie, to Roberto Cavalli jest zapachem, który idealnie oddaje tę scenerię. Roberto Cavalli Gemma di Paradiso to rozkoszny i tajemniczy zapach dla kobiet. Aromat otwierają soczyste akordy gruszki i orzeźwiającej mandarynki, które zostają otulone słodkim, dzikim jaśminem. Ciepła, zdecydowana drzewno-waniliowa baza wprowadza w odurzający, orientalny klimat. Właśnie... to ciepło bijące z tego zapachu, jest niesamowitą rzeczą, jaką odkryłam w perfumach - żaden mój zapach nie budował się i nie ocieplał w tak cudowny sposób. Gemma di Paradiso to wyrafinowany zapach przypominający woń egzotycznego ogrodu - dokładnie tak, jak z bajki! Wciągająca, bogata i zmysłowa kwiatowo-orientalna kompozycja uwodzi nieodpartym urokiem cennego klejnotu. Zresztą spójrzcie na tę butelkę... czy nie przypomina klejnotu?


TOP 3 ZAPACHÓW 2019 - Marc Jacobs Decadence


Wokół tego zapachu chodziłam dosłownie... dwa lata. Można by rzec, że do niego dojrzewałam, ponieważ jest to typowo "dorosły" zapach, eleganckiej, zadbanej, kobiety... sukcesu. Zapach Marc Jacobs Decadence został stworzony wspólnie z mistrzynią perfumiarstwa Annie Buzantian. Jest zmysłową, luksusową, drzewną wonią. Rozpoczyna go urzekająca nuta głowy: soczysta śliwka włoska, złoty szafran i aksamitny irys. Na nutę serca składa się bogaty bukiet róż bułgarskich, obok których pachnie soczysty kosaciec i kremowe kwiaty jaśminu sambac. W ostatnim akcencie jest seksowna ambra, upojny wetiwer i ciepły papirus. Ten ostatni składnik kończy piramidę zapachową wytrawną nutą i daje wyrafinowane spełnienie. Całość tworzy niesamowicie wyrafinowaną mieszankę sukcesu, pewności siebie ... klasy i szyku. Naprawdę uważam, że do tych perfum należy dojrzeć - są głębokie, budują się cudownie na skórze, a i sam zapach bardzo podoba się mężczyzną. Nie są jednak zapachem do noszenia na co dzień - ja, przypisuję im wartość niezwykle wyjątkową... i na takie właśnie okazje po nie sięgam.




TOP 3 ZAPACHÓW 2019 - Marc Jacobs DAISY Sunshine


No cóż... chyba nie zdziwię Was jeśli powiem, że zapachy Marca Jacobsa, są dla mnie po prostu najlepsze i wyjątkowe. Nie bez powodu moja cudowna, rześka i idealna na wiosnę/lato Sunshine znalazła się w tym zestawieniu. Kolekcja Marc Jacobs Daisy Sunshine, przenosi dziewczyny Daisy do szczęśliwego, tryskającego optymizmem miejsca, gdzie celebrowany jest beztroski duch Daisy.
Daisy Eau So Fresh Sunshine to połączenie soczystej i świeżej gruszki, mimozy i kwiatu heliotropu. Lekka, owocowa i orzeźwiająca kompozycja idealna do noszenia po prostu na co dzień. Kocham to opakowanie, kocham świeżość... kocham trwałość i wreszcie kocham Marca Jacobsa. Daisy Sunshine, podobnie zresztą jak pozostałe zapachy z tej kolekcji... jest po prostu wyjątkowa i nie da się jej pomylić z niczym innym.





Wielki powrót do zapachu mojego życia - Chloe


Kiedy próbuję zobrazować sobie Chloe... wyobrażam sobie uczucia autora, wyobrażam sobie kobietę, która stała się inspiracją... i kiedy myślę o Chloe, to wiem, że właśnie taka chciałabym być. Zapach ten kojarzy mi się z niesamowitą czystością, elegancją i kobiecością na najwyższym możliwym poziomie - czuję w niej eteryczność, delikatność i subtelność, a jednak przełamane pewnością siebie, sukcesem i całym ogromem pasji. Chloe jest zapachem będącym mieszanką akordów werbeny, kwiatu wiśni, róży, czarnej porzeczki, grejfruta, brzoskwinii i bergamotki, które w połączeniu eksplodują typową kobiecą pudrowością przy zachowaniu lekkiej kwaskowości. Nie nazwałabym Chloe perfumami ani słodkimi, ani też orzeźwiającymi - dla mnie jest to idealne połączenie subtelności kobiecej duszy z ulotnością chwili. Chloe jest wyważona, elegancka, ale zachowuje radosny i frywolny charakter. Zapach ten przywołuje we mnie same pozytywne myśli, więc towarzyszy mi zawsze w najważniejszych dla mnie dniach  - traktuję ją wyjątkowo. I czuję, że w 2020 spotkamy się po raz kolejny.


Zmienna jak pogoda... Armani Si.


Kobieta Armaniego zawsze była nietuzinkowa -  z jednej strony figlarna, z drugiej elegancka. Zapachy, które sygnowane są nazwiskiem Armaniego, są dokładnie takie same - z jednej strony nuta szaleństwa, charakteru małej i niesfornej dziewczynki, z drugiej zaś ktoś przesiąknięty sukcesem, pasją i ambicją. Kiedy tylko powąchałam próbkę tej wersji najsłynniejszego zapachu SI - zakochałam się bez reszty. Jestem pewna, że ta różano-waniliowa propozycja spodoba się tej części kobiet, które oprócz mocnego stąpania po ziemi... w głębi serca są romantyczkami. Czuję i mam nadzieję, że w przyszłym roku zaprzyjaźnimy się ze sobą na dobre.

Cena: 170 zł. / 30 ml



Robert, który rozkochał... Paradiso Assoluto


No tak, Roberto to mi namieszał w nosie i sercu. Po zielonej wersji, o której pisałam Wam wyżej, nabrałam ogromnej ochoty na wersję Paradso Assoluto, która ma być jeszcze bardziej zmysłowa i ciepła (choć bardzo trudno jest mi to sobie wyobrazić po kosmicznych doznaniach, jakie mam po zielonej butelce). Główną nutą ma tu być ostry pieprz w towarzystwie jaśminu i czerwonej linii, co daje ultra seksowną, typowo wieczorową i randkową propozycję... Jestem gotowa zamówić ten zapach w ciemno. Nie wiem, cóż ten Robert ma w sobie, ale zakochałam się w nim bez opamiętania.




Urzekająca... Valentina by Valentino.


Wizualne mistrzostwo świata pod względem perfum przyznaję zapachom Valentino - przyznam szczerze, że to była początkowo miłość typowo wizualna, ale dopełnieniem okazało się noszenie próbki, o którą każdy wypytwał. Achhh! Co to jest za zapach! Wyobraźcie sobie teraz połączenie pudru z orientalnymi przyprawami - to, co Valentino stworzył okresliłabym jako zapach biurowy, elegancki... dla kobiet sukcesu. Serio, jego noszenie wiąże się z określonym stylem - kompletnie nie pasuje na co dzień, do jeansów czy t-shirtów, ale jako dopełnienie marynarki czy sukienki... jest po prostu mistrzowskie. Valentina jest zapachem na bazie ambry, którą łamie puder z wanilią. Cała mieszanka sprawia, że wariują na jej punkcie... także mężczyźni.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye