Must have na lato - bez czego nie wyobrażam sobie upalnych dni?


 Wiatrak, wiadro wody i mineralny filtr. Na tym można by zakończyć ten wpis, gdybyśmy opierały się tylko i wyłącznie na poradniku letniego przetrwania. Oczywiście nie samą podstawą człowiek żyje, dlatego postanowiłam Wam pokazać dziś produkty, bez których nie wyobrażam sobie upalnych dni. Musicie wiedzieć, że mimo iż jestem urodzona 21 czerwca (czyli teoretycznie wchodzę w lato nawet swoją datą) to lata nie lubię, znoszę okrutnie źle i ogólnie czuję się jak taki piesek z wiszącym językiem, stąd też obecność takich, a nie innych produktów. A zatem moje drogie Panie, przed Wami moje totalne must have na lato. Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach, bez czego Wy nie wyobrażacie sobie upałów - jakie produkty przynoszą Wam ulgę, co lubicie, co wybieracie... i ogólnie piszcie, bo kocham z Wami rozmawiać, ot co! 






Must have na lato - Dr Duda Buski żel siarczkowy Chłodzący (15,90 zł./200g)


To jest dla mnie absolutny niezbędnik i ogólnie rzecz biorąc, gdy tylko temperatura rośnie za oknem, wykupuję pełne stany magazynowe kosmetyków chłodzących. W tym roku zdecydowałam się na produkt marki Dr Duda, który daje takiego mentolowego kopa skórze, że momentami robi mi się po prostu zimno. Uwielbiam ten efekt i choć produkt jest parafinowcem i ogólnie nie ma w sobie składników pielęgnacyjnych, to uwielbiam traktować nim kark i nogi, ponieważ dosłownie w kilka minut przynosi mega ulgę. Jeżeli szukacie więc takiego produktu ratunkowego, który daje realny efekt chłodzenia, a nie tylko jakieś mrowienie... no to śmiało możecie kupić właśnie ten żel. Proszę tylko pamiętać, żeby nie traktować go jako produkt pielęgnacyjny, bo takim po prostu nie jest.





Must have na lato - Natura Siberica Little Siberica Balsam do ust dla dzieci (12,49 zł. / 10 ml)


Lato i moje usta to jest istna tragedia - są suche, pierzchną mega szybko i mam wrażenie, że przyciągają każdy promień słońca. Same rozumiecie więc, że balsam do ust jest dla mnie absolutną podstawą i nie może zabraknąć u mnie dobrego jakościowo produktu. Moje ostatnie odkrycie i hicior to balsam do ust... dla dzieci od marki Natura Siberica z serii Little Siberica, który ma przepiękny skład, jest jednocześnie leciutki i bardzo skuteczny. Uwielbiam go pod każdym względem, a tak malusia tubka wystarcza na bardzo długi okres - balsam pod wpływem ciepła zamienia się w olejek, daje natychmiastową ulgę, wyraźnie nawilża, odżywia... i muszę kupić kolejne opakowania. Super odkrycie i polecam Wam z całego serducha! 





Must have na lato - Avene Woda termalna (43,99 zł. / 300 ml)


Nie wiem ile butelek wody termalnej Avene, zużyłam już w swoim życiu, ale myślę, że śmiało zapełniłabym nimi wannę. Testowałam ogrom różnych wód termalnych, ale ta Avene jest dla mnie zdecydowanie najlepsza. Mój patent wzmacniający jej działanie to przechowywanie jej po prostu w lodówce. Zużywam ją hurtem, mam ją na biurku, w torebce, w lodówce, samochodzie - służy mi wiernie od kilku lat i nie mam zamiaru zmieniać ją na żadną inną. Przynosi ulgę w kilka chwil, nie narusza makijażu, jest delikatna, a mgiełka jest mgiełką, a nie ogrodowym zraszaczem. Gdybym miała wybrać jeden produkt z dzisiejszego posta - wybrałabym właśnie wodę termalną Avene.




Must have na lato - Dezodoranty marki Schmid's (48,79 zł. / 58 ml)


Długo, naprawdę długo szukałam dla siebie najlepszego rozwiązania. Byłam bliska temu, żeby poddać się w tej materii, ponieważ przeszłam przez niezliczoną ilość naturalnych propozycji i żadna z nich nie spełniała moich oczekiwań. Dopiero po zgłębieniu tematu na forach dla fanek naturalnej pielęgnacji znalazłam informacje o dezodorantach marki Schmid's, które cieszą się fantastycznymi opiniami. Postanowiłam spróbować nieśmiało od jednej wersji... dziś mam za sobą już wszystkie, jakie są dostępne na rynku i z ręką na sercu, mogę powiedzieć, że nie spotkałam się jeszcze z tak dobrymi dezodorantami bez soli aluminium. Po pierwsze — mają genialne i naturalne składy, w których nie ma nawet grama substancji, do której mogłabym się przyczepić. Zawierają dokładnie wszystko to, o czym napisałam Wam wyżej. Bazą jest soda, potem mamy olej kokosowy, naturalne olejki eteryczne, olejki pielęgnacyjne... i witaminy! Nie dość, że dbacie o to, by nie serwować sobie chemii, to Schmidt's dba o Waszą skórę pod pachami. Jest to moje ogromne odkrycia i zachwycam się nimi pod każdym względem — mają świetną konsystencję, ogrom zapachów do wyboru i naprawdę dobrą cenę. Ostatnio kupiłam sobie na zapas aż cztery, ponieważ pojawiły się w mojej ulubionej drogerii ezebra i postanowiłam zrobić zapas. Zdecydowałam się na dwie klasyczne wersje oraz dwie przeznaczone dla skór wrażliwych i cóż... ja je kocham po prostu wszystkie. Te dezodoranty do geniusz - nie wiem, jak one to robią, ale... ja mam pachy suche przez cały dzień. Do tego piękne wygładzenie, nawilżenie... no i te zapachy! Musicie je wypróbować! Koniecznie! 




Must have na lato - Nuxe Olejek do ciała (69,99 zł. / 50 ml)


Tego olejku z pewnością nie muszę nikomu przedstwiać - czołowy wypust marki, który zaskarbił sobie miliony serc kobiet na całym świecie. Ja również jestem w teamie, który uwielbia ten produkt, ale to właśnie latem towarzyszy mi najczęściej. Już nawet pomijając kwestię ładnego składu i super działania... to ja po prostu kocham ten zapach. Jest dla mnie tak typowo letni, tak intrygujący i tak seksowny, że stanowi dla mnie całkowitą bazę lata, niekiedy po prostu zamiast perfum. Nie jest to tani produkt, biorąc pod uwagę jego ilość, ale do tej pory nie znalazłam nic, co równałoby się z tym klasykiem. CUDO!




Jestem niemalże pewna, że 3/4 z Was, które właśnie czytają ten wpis, zwrócą uwagę na neonowe cudo w tle. Takkkk! To jest totalne mistrzostwo świata, które wyszło spod zdolnych rąk Weroniki, która realizuje swój projekt pod nazwą Baji Bags. Historia mojego neonowego cudaka jest mega śmieszna, bo to właśnie zakup mojej limonkowej marynarki zainspirował Wercię do stworzenia torebki w takim odważnym, iście letnim i bardzo modnym obecnie kolorze. Nie ma osoby, która nie zwróciłaby uwagi na tę torebkę, kiedy przechadzam się po mieście - uwierzcie mi, że do stonowanego stroju, klasycznego zestawu rurki, marynarka... taki akcent jest widoczny z daleka i trudno jest mi zliczyć pytania na jej temat. Torebka jest wykonywana ręcznie, a podszewka zawsze dobierana jest indywidualnie - Weronika pamiętając o moim zamiłowaniu do black-white, postanowiła neon przełamać czarno białą pipetką i to jest połączenie, któremu mogliby pozazdrościć projektanci. Zdecydowanie torebka ta będzie hitem tego lata - noszę ją z dumą i ...

... Weronika specjalnie dla Was wygenerowała kod rabatowy na ich zakup, wystarczy w podsumowaniu zamówienia wpisać kod hushaaabye i już leci do Was 10% zniżki.

Prawda, że jest piękna?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye